500-ka jak wino

    • harrysilver Re: 500-ka jak wino 11.04.10, 19:00
      Numero/ przeczytaj cala dyskusje, mysle ze wtedy zrozumiesz o co chodzi topazowi;)
      A przy okazji, w wielu aspektach masz oczywiscie racje, choc juz na temat awaryjnosci bym dyskutowal. Ale to w sumie kwestia indywidualnego podejscia do problemu. Pozdrawiam.
    • Gość: m Re: 500-ka jak wino IP: *.centertel.pl 11.04.10, 20:34
      numero piszesz o stylu...na czym miałby on polegać? Na lansowaniu autka na moto.pl przez takich ignorantów motoryzacji jak ty ?:-) Ośmieszasz się i mylisz pojęcia...bo czym jest styl? To coś co sprawia że autko jest niepowtarzalne...Fiaty tego czegoś nie mają bo autko którego wyprodukowali już 5 milionów jest szare, powszednie jak chleb i nie jest wyjątkowe ! Jest nuuudne , małe , ciasne , niepraktyczne i drooogie...Fiat 500 przy Mini to kupa...
    • Gość: m Re: 500-ka jak wino IP: *.centertel.pl 11.04.10, 20:42
      ps. większość ludzi kupując auto stawia na jakość i niską cenę a tego fiacikowi brakuje...próbujesz ośmieszać rankingi...no jasne - jak coś jest niekorzystne dla ciebie to trzeba to ośmieszyć żeby wyjść na swoje...pokrętny sposób rozumowania przyjmujesz...dajcie mi człowieka a ja znajde na niego paragraf - to powiedzenie pokazuje sposób twojego rozumowania...dajcie mi autko a ja pokaże jakie jest super...niestety Fiat 500 nie jest super...może ma styl ale co mi po stylu skoro nie mogę wygodnie podróżować bo ciasno i mam tylko 3 drzwi ? Gdyby był stylowy i do tego praktyczny to by było coś a tak....cóż że stylowy skoro ciasno i w zadek gniecie hahaha
    • Gość: n Re: 500-ka jak wino IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.10, 21:57
      numero - dobra robota ale szkoda Twojego czasu... jest tu z 500 wątków od fiata 500 po ferrari i 500 komentarzy, że lepsze jest 12-letnie polo, bo komuś zostało w kieszeni 30 tysięcy, których nigdy nie miał i miał nie będzie...

      A propos bezawaryjności - był w rodzinie golf IV (ściągany z Zachodu), miał z 200 000 km na zegarze, jak poszedł do ludzi - faktem jest, że nic się nie psuło ale:
      - czuć było bicie na pedale sprzęgła,
      - strasznie rdzewiał - każdy odprysk, który nie został zamalowany momentalnie rudział; z tym problem ma też sąsiad (auto z salonu w Polsce) - strasznie żarło mu przednie nadkola.
    • Gość: m Re: 500-ka jak wino IP: *.centertel.pl 12.04.10, 12:01
      n - Bo moje Polo jest lepsze...nie psuje się jak nowe, nietrzeba go serwisować w ASO u złodzieja i zaoszczędziłem 30 tys.zł ... Mylisz się twierdząc że ich nie mam...gdybym wydał na nowe Polo to wtedy bym ich nie miał :-) W moim zadbanym 11 - letnim Polo nic się nie psuje,nie ma rdzy... jak miałeś Golfa IV złoma co ci rdzewiał i się psuł to masz problem...ja problemu nie mam bo mój Polo sie nie psuje i zaoszczędziłem kupe kasy za którą moge jechać na wczasy...a ty siedź w domu i wal konia !!! HAhahaha ;-)
Pełna wersja