po jaką cholere hamujecie jadąc z górki??

11.05.10, 14:48
Witam,

Chciałbym zwrócić uwagę na pewną rzecz. Otóż chodzi o dohamowywanie sobie bez
powodu jadąc z lekkiej górki. Najczęściej dotyczy do kierowców bolidów typu
skoda felicia itp. Zawsze irytuje mnie jak widzę takiego delikwenta, rozumiem
jedzie sobie swoje 90km/h bo takie jest ograniczenie,a tu nagle pojawia się
lekki zjazd i co prędkość wzrasta do 100km/h, śmierć w oczach i noga na
hamulec. Ja oczywiście jadąc za takim pojazdem tez hamuje, bo spodziewam sie
że cos niedobrego dzieje się na drodze, nie wyprzedzam spodziewając się
pijanego rowerzysty, samochodu który mu zajechał drogę ale oczywiście okazuje
się że zrobił to bez powodu. Bardzo często tego typu kierowcy blokują w sposób
ciągły lewy pas ale to juz inna historia.
    • antyrybiarz Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 11.05.10, 14:51
      rodzynos napisał:

      Najczęściej dotyczy do kierowców bolidów typu skoda felicia...

      :)

      Bo oni czeszą wąsy przed lusterkiem i kapelusze im opadają, Uważaj ,
      bo ryśniesz ich nalepke ryby i stłuczesz szklany różaniec na
      lusterku :)
    • jbl25 Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 11.05.10, 15:27
      A wiesz lubimy podrażnić bananowe dzieci :), tak się uroczo złoszczą :)
    • robert888 swędzą mnie jaja chyba się podrapię 11.05.10, 15:48
      natychmiast pomyślałem, że szanowne forum też to może zainteresować i bez zwłoki
      walnąłem ten tekścik.
      • antyrybiarz Re: swędzą mnie jaja chyba się podrapię 11.05.10, 17:53
        dobre polac mu za jaja :)
    • iberia.pl Re: po jaką cholere hamujecie hamulcem 11.05.10, 20:59
      zamiast silnikiem? Bo to jakos u nas jest baaardzo powszechne.
    • wojtek33 Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 11.05.10, 21:19
      przynajmniej 'hamować' prawidłowo napisał, co nie częste ostatnio
      • rickky Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 16.05.10, 14:21
        wojtek33 napisał:

        > przynajmniej 'hamować' prawidłowo napisał, co nie częste ostatnio

        No, ale ty za to "nieczęste" napisałeś oddzielnie, he he he ...
    • fredoo Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 11.05.10, 22:14
      Wiem,że to niemądre ale też lubie przychamować jak widzę napalonego
      nerwusa z tyłu.
      • antyrybiarz Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 08:13
        fredoo napisał:

        > Wiem,że to niemądre ale też lubie przychamować jak widzę
        napalonego
        > nerwusa z tyłu.

        To wypier****ć z lewego pasa a nie blokować rasowych wozów :)
        polonezami ,skodami i daciami
    • fredoo Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 11.05.10, 22:16
      A jak jade Poldkiem to hamuję na całego.
    • cloclo80 Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 11.05.10, 22:59
      Żeby się głupi dziwował.
      Gucio cię obchodzi dlaczego ktoś hamuje. Ty masz utrzymać odstęp.
      • remo29 Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 00:11
        > Gucio cię obchodzi dlaczego ktoś hamuje. Ty masz utrzymać odstęp.

        Ależ oczywiście że trzymam. Taki deptuła zawsze mnie fascynuje. Kiedyś widziałem
        nawet panią w Polonezie, która na szeroookiej jak lotnisko drodze jechała jak
        przyklejona do osi jezdni. Jak widziała na horyzoncie jadące z naprzeciwka auto,
        które kogoś wyprzedzało, to wciskała hamulec na maxa, a potem (jak już
        "zagrożenie" mijało) deptała po gazie, oczywiście konsekwentnie trzymając się
        linii przerywanej.
        Trochę mi to czasu zajęło zanim się zorientowałem jaka jest prawidłowość w
        deptaniu po hamulcu tego auta przede mną, ale warto było - czułem się jak Newton
        gapiący się na spadające jabłko :))

        A tak poza tym - klasyczny deptuła to taki, co nadal myśli, że z górki "na
        luzie" jest oszczędniej. Rozpędza się nagle biedak do niesamowitej "setki" i
        salwuje się hamulcem - normalne...
    • galtom A jak inaczej... 12.05.10, 08:47
      mam utrzymac predkosc z ktora chce jechac?
      Niestety, inaczej sie nie da.
      (przynajmniej nie na kazdej gorce i nie przy kazdej predkosci)
      • crannmer Re: A jak inaczej... 12.05.10, 11:24
        galtom napisał:

        > mam utrzymac predkosc z ktora chce jechac?
        > Niestety, inaczej sie nie da.

        Owszem da sie.
        1. Zmniejszyc nacisk na albo zwolnic pedal gazu.
        2. Jesli nie starcza, zmienic bieg na nizszy.
        3. Jesli nie starcza, zmienic bieg na nizszy.

        > (przynajmniej nie na kazdej gorce i nie przy kazdej predkosci)

        Absolutna wiekszosc gorek na obszarach Polski (za wyjatkiem wysokich Tatr)
        zadowoli sie punktem pierwszym. O ile nie powozisz zaprzegiem 38 t.
        • galtom Re: A jak inaczej... 12.05.10, 11:28
          U mnie powyzsze rady nie dzialaja (1) lub sa niewykonalne (2 i 3) :-)
          Co do p. (2 i 3) zeby tego dokonac i tak najpierw musze skorzystac z
          hamulca :-)
          Dolozylbym p.4, ktory powinien byc pierwszy - warto sprobowac od
          nacisniecia guzika (ale to dziala tylko na naprawde niewielkich
          wzniesieniach) :-)
          • crannmer Re: A jak inaczej... 17.05.10, 09:48
            galtom napisał:

            > U mnie powyzsze rady nie dzialaja (1) lub sa niewykonalne (2 i 3) :-)

            Czyzby? A jaki to dziwny pojazd jest?

            > Co do p. (2 i 3) zeby tego dokonac i tak najpierw musze skorzystac z
            > hamulca :-)

            Smiem watpic.

            A poza tym jak masz zamiar rozprawiac o nietypowych pojazdach, to wpisz najpierw
            ostrzezenie, ze wypowiedz dotyczy nietypowego pojazdu.
            • galtom Bo jest jeszcze jedna opcja! 18.05.10, 09:40
              Pojazd jest jak najbardziej typowy.
              Grneralnie chodzi o to, ze nikt z Was nie wzial pod uwage tego, ze
              auta bywaja wyposazone w automatyczna skrzynie biegow i wtedy jadac z
              wiekszosci gorek, jesli Overdrive Off nie pomaga to zeby sie nie
              rozpedzac, trzeba hamowac.

              Tak sie sklada, ze w mojej "Somczycy" jest wlasnie automat i jak chce
              miec stala predkosc podrozy to niestety musze hamulca z gorki uzywac.
    • ughj Znów zamulony post.... 12.05.10, 09:16
      Po pierwsze kierowcy bolidów typu fabia, logan, caro, fiesta i wiele innych nie
      czytają tego forum.
      Po drugie nie czepiajcie się już tak tych rybiarzy bo oni (patrz punkt Pierwszy).
      Po trzecie co Cię to obchodzi czy hamuję silnikiem czy hamulcem nawet ręcznym.
      Ty masz zachować bezpieczny odstęp.
      Sam ostatnio widziałem melepetę w Lexusie LS600 co jechał 60-80 na DK7 i co może
      to był rybiarz w kapeluszu?! Podejrzewam że poprostu czerpał satysfakcję z
      podróży delektując się spokojną muzyczką. Dlatego jeśli taka fabia jedzie sobie
      60-80 to może właściciel też czerpie radość z podróży. To że na lewym pasie to
      uskutecznia to już inna bajka.
      • bimota Re: Znów zamulony post.... 15.05.10, 12:02
        Ja czytam.
        • antyrybiarz Oftavian hamuje peniszkiem 19.05.10, 12:34
          w sfojej supcio skodzie
    • fredoo Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 09:38
      Jak miałem 25 lat to jeżdziłem Nowym Światem 120/h (wtedy tam był
      ruch otwarty dla wszystkich) a teraz się tego wstydzę. Rybiarze i
      inni wyścigowcy też kiedyś pojmą, że przyciskać gaz potrafi każdy
      gamoń.
      • fredoo Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 09:39
        A jazda z górki na luzie daje oczywiście oszczędność na zużyciu
        paliwa.
        • antyrybiarz Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 10:53
          fredoo napisał:

          > A jazda z górki na luzie daje oczywiście oszczędność na zużyciu
          > paliwa.


          BZDURY BZDURY BZDURY pan gadasz panie Frodo

          Włącz sobie aktualne zuzycie paliwa/spalanie w komuterku jak takowy
          masz i ci pokaże że na najwyższym biegu puszaczjąc gaz spala mniej
          niz na luzie . Testowałem to juz mając naście lat zafirą i komp
          pokazywał spalanie na luzie ponad litr a na biegu bez nogi ok 0.4
          litra .

          Chyba że masz na mysli prętkość stałą albo przypieszanie z górki to
          co innego
        • hazzard Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 11:02
          hmmm, nie jestem taka pewna. Była kiedyś dyskusja nt. jazdy na luzie i z tego co
          pamiętam, jazda na luzie wcale nie oznacza jakiejś szczególnej oszczędności w
          zużyciu paliwa. Można zjechać z górki na biegu, ale zdejmując nogę z gazu.
      • ughj Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 09:43
        fredoo napisał:
        "Rybiarze i inni wyścigowcy też kiedyś pojmą, że przyciskać gaz potrafi każdy
        gamoń."
        Chyba rybiarze już to pojęli a wyścigowcy dopiero pojmą.
    • hazzard Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 11:00
      Górka to górka - a po jaką cholerę ktoś hamuje na ostrym zakręcie zamiast przed?
      Ostatnio wracałam z Przemyśla, jest tam trochę serpentyn i droga wije się w dół
      - miałam okazję zaobserwować, jak kierowca za każdym razem podczas pokonywania
      zakrętu jechał z wciśniętym hamulcem.
      • galtom Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 11:31
        Moze za kazdym razem zle ocenial zakret (pasazerowie byli bliscy
        paniki) a On dohamowywal w zakrecie majac nadzieje, ze i tym razem
        uda mu sie nie zablokowac przednich kol....

        Ryzykant :-)
        • hazzard Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 12:02
          ale to był ciąg serpentyn, zakręty w kształcie litery C, więc ta jazda z
          wciśniętym hamulcem była cokolwiek dziwna...
          • galtom Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 12:52
            Moze mial skurcz? :-)
          • ughj Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 16:24
            To że świeciły mu się światła stop nie oznaczało że miał wciśnięty hamulec.
            Nieraz bardzo delikatne muśnięcie pedału hamulca powoduje zaświecenie świateł
            stop. Co prawda jest tam jakiś stopień hamowania ale nie żeby znowu blokowały
            się koła grzały hamulce do czerwoności czy Bóg wie co. Ot takie asekuracyjne
            położenie stopy na pedale.
      • bimota Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 15.05.10, 12:05
        Moze po to by skrocic czas jazdy...
    • fredoo Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 12:04
      Wiem, że panuje przekonanie iż jazda z górki powinna się odbywać na
      giegu. Ale uznaję tylko argument bezpieczeństwa. Oszczędniej jest
      jechać na luzie. Silnik wtedy zużywa 0,6-1 l/h czyli średnio 10-15
      razy mniej niż przy przecietnej jeżdzie. Hamowanie silnikiem
      powoduje, że na przeciętnej górce przeba dodawać trochę gazu podczas
      gdy jadąc na luzie nie.
      Moja teza została udowodniona w wyścigu na kropelce gdzie jazda
      interwałowa czyli rozpędzanie i włączanie na luz jest zabronona bo
      ci co ją stosowali wygrywali z pozostałymi.
      • j_malec Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 14:08
        Wytłumacz mi proszę, dlaczego jak jadę z górki na luzie to spalanie chwilowe
        wynosi około 0,7 l/h, a jak na biegu 0 l/h ?
        • jestklawo Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 15:24
          on pozostał na etapie gaźników w starych ciężarówkach. Tam była
          dysza wolnych obrotów i jadąc na luzie robiło się "oszczędności"
          • macgregor-72 Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 16:23
            A nie wzięliście pod uwagę, że z reguły po zjezdzie z górki nie zatrzymujecie się, tylko jedziecie dalej? Po hamowaniu silnikiem (zjezdzie na biegu) całe oszczędności z nawiązką idą w łeb, bo dalej trzeba deptać gaz? A po zjezdzie na luzie samochód wręcz może nabierać prędkości, co powoduje znaczne odwleczenie czasu potrzebnego do deptania pedału gazu. Jedynie przy baaardzo długim zjezdzie o odpowiednim pochyleniu jazda na biegu da większe oszczędności niż na luzie.
        • antyrybiarz Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 12.05.10, 18:30
          j_malec napisał:

          > Wytłumacz mi proszę, dlaczego jak jadę z górki na luzie to
          spalanie chwilowe
          > wynosi około 0,7 l/h, a jak na biegu 0 l/h ?


          ot taka magiczna sztuczka o której nie wszyscyb wiedza :)
        • chris62 Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 20.05.10, 09:03
          j_malec napisał:

          > Wytłumacz mi proszę, dlaczego jak jadę z górki na luzie to
          spalanie chwilowe
          > wynosi około 0,7 l/h, a jak na biegu 0 l/h ?

          Spalanie chwilowe a całkowite to nie to samo.
          Górka górce nierówna.
          To 0,7 l/h to też nie w każdym aucie.
          Czy oszczędniej na biegu czy na luzie to zależy od kąta nachylenia i
          długości zjazdu.
          Przy małych kątach nachylenia i jednocześnie dłuższych odcinkach
          oszczędniej jest jeździć na luzie.
          A tak ogólnie to nie wierzcie tak w te kalkulatory montowane w
          autach bo i tak są to wartości orientacyjne a nie rzeczywiste.

          To czym kto hamuje nie Wasza sprawa jeden woli zużywac hamulce a
          ktoś inny mordować silnik i układ przeniesienia napędu.

          Czasem hamowanie silnikiem jest koniecznością ze względów
          bezpieczeństwa co nie oznacza, że zawsze tylko tak należy hamować i
          tyle.
      • bimota Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 15.05.10, 12:08
        Czyli na konkursie oszczednej jazdy zabraniaja oszczednej jazdy ? Moz ejeszcze
        nie pozwalaja schodzic ponizej 4000 obr ? Tachometry kazdemu zakladaja ?
    • bimota Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 15.05.10, 12:09
      A po cholere hamujecie PRZED gorka ??
      • organista_pl banda idiotów co dewagujena tym 15.05.10, 14:27
        czy hamować czy nie puknijcie się w łeb i do ogródka siać trawkę
        • galtom Re: banda idiotów co dewagujena tym 16.05.10, 07:53
          A Tobie w czym to przeszkadza?
          • organista_pl Re: banda idiotów co dewagujena tym 16.05.10, 11:03
            galtom napisał:

            > A Tobie w czym to przeszkadza?

            Mi to nie przeszkadza tylko jak można dyskutować o tym że ktoś puscił bonka
            jestescie jak te babuszki n targu i te co na Kaczora głosują
            • galtom Re: banda idiotów co dewagujena tym 17.05.10, 09:30
              organista_pl napisała:

              > Mi to nie przeszkadza tylko jak można dyskutować o tym że ktoś
              puscił bonka
              > jestescie jak te babuszki n targu i te co na Kaczora głosują

              No i co z tego?
              Jak zapewne sie domyslasz pieprzenie glupot na forum nie jest
              obowiazkiem. Skoro sie wypowiadasz w watku ktory (jak twierdzisz)
              zupelnie Cie interesuje to chyba tylko zeby pokazac, ze jestes.

              OK - widzimy Cie! I Twoja wypowiedz zostala zanotowana! SUPER!
              Jesli sa jeszcze jakies bzdurne watki w ktorych udzieliles podonych
              komentarzy, ktore nie zostaly zanotowane/zauwazone - daj znac - na
              pewno przeczytamy!
            • pocieszne dewagujemy na bonkiem :-) 19.05.10, 05:18
              dewagacja nad bonkiem hihihi
    • piesior666 Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 16.05.10, 00:32
      rodzynos napisał:

      > Witam,
      >
      > Chciałbym zwrócić uwagę na pewną rzecz. Otóż chodzi o dohamowywanie
      sobie bez
      > powodu jadąc z lekkiej górki. Najczęściej dotyczy do kierowców
      bolidów typu
      > skoda felicia itp. Zawsze irytuje mnie jak widzę takiego delikwenta,
      rozumiem
      > jedzie sobie swoje 90km/h bo takie jest ograniczenie,a tu nagle
      pojawia się
      > lekki zjazd i co prędkość wzrasta do 100km/h, śmierć w oczach i noga
      na
      > hamulec. Ja oczywiście jadąc za takim pojazdem tez hamuje, bo
      spodziewam sie
      > że cos niedobrego dzieje się na drodze, nie wyprzedzam spodziewając
      się
      > pijanego rowerzysty, samochodu który mu zajechał drogę ale oczywiście
      okazuje
      > się że zrobił to bez powodu. Bardzo często tego typu kierowcy blokują
      w sposób
      > ciągły lewy pas ale to juz inna historia.
      Kup sobie konsole,nawet czeska.
    • milu100 Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 16.05.10, 20:26
      rodzynos napisał:

      > Witam,
      >
      > Chciałbym zwrócić uwagę na pewną rzecz. Otóż chodzi o dohamowywanie sobie bez
      > powodu jadąc z lekkiej górki. Najczęściej dotyczy do kierowców bolidów typu
      > skoda felicia itp. Zawsze irytuje mnie jak widzę takiego delikwenta, rozumiem
      > jedzie sobie swoje 90km/h bo takie jest ograniczenie,a tu nagle pojawia się
      > lekki zjazd i co prędkość wzrasta do 100km/h, śmierć w oczach i noga na
      > hamulec.

      bo możesz dostać mandat? ja dostałem od jakiegoś upierdliwca, od tej pory nie
      przekraczam maksymalnej prędkości w obcym terenie
    • ten_co_ma_racje redukcja 17.05.10, 20:42
      z górki to zamiast hamować wystarczy zredukować bieg
      • hutchence Re: redukcja 17.05.10, 23:00
        W "automacie" też?
        • antyrybiarz Re: redukcja 18.05.10, 15:20
          zapytajcie paviana , ups octaviana to spec od wszystkiego
        • trypel Re: redukcja 19.05.10, 12:56
          hutchence napisał:

          > W "automacie" też?

          w moim też. Albo nacisnąc tempomat i zablokowac predkosc np na 60/godz. I sobie
          skrzynia sama bedzie dopasowywała wszystko zeby utrzymac predkosc.
          • hutchence Re: redukcja 19.05.10, 21:29
            Powiedz mi stary po jakiego wafla mam się bawić tempomatem (który jest tak
            wygodny poza autostradą jak noszenie jeża w gaciach) jak wystarczy, że przyhamuję?
            • trypel Re: redukcja 20.05.10, 21:21
              a to tylko Twoja opinia i nie musze sie z nią zgadzac. Dla jednych wygodne są
              dresy a dla innych jeansy :)
              ja tam z reguły 70% drogi w trasie i co najmniej 30-40% w miescie przejezdzam na
              tempomacie. Dlaczego? chocby dlatego że jak mam do zrobienia 10 km po 6 pasmowej
              ulicy z ograniczeniem do 50 to wole ustawić tempomat na 60 i hamowac tylko na
              swiatłach.
              A na górkach nie ma wygodniejszej sprawy od tempomatu. Ustawiam przy stromym
              zjezdzie 40 czy 50 i nie dotykam hamulca (zresztą przy długim zjezdzie nnie
              byłoby to wskazane)
    • oixio droga zatrzymania 20.05.10, 18:16
      Każdy kierowca wie, że w razie niebezpieczeństwa droga zatrzymania
      pojazdu na spadku będzie dużo dłuższa niż pod górkę.

      Kalkulator drogi zatrzymania
    • foreks nie czytajac belkotu powyzej 20.05.10, 21:26
      hamuje z gorki, bo byle hamowanie zajmuje mi o 1/3 dluzej z gorki, niz bez z
      gorki. prawa fizyki.
      • remo29 Re: nie czytajac belkotu powyzej 21.05.10, 09:37
        Może powinieneś przeczytać jednak ten "bełkot powyżej". Nie pisał byś głupot.
    • sven_b Re: po jaką cholere hamujecie jadąc z górki?? 21.05.10, 10:53
      Istotnie jest taka prawidłowość w wśród naszych kierowców. Jak tylko zjeżdżam z
      górki wiem że będzie hamowanie. I jest, mimo, że nic nie przeszkadza w
      kontynuowaniu swobodnej jazdy.
Pełna wersja