Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie

    • Gość: assaa Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 22:25
      wolałbym sie powiesić niż kupić używany wózek
    • Gość: Mroczek Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.bethere.co.uk 17.05.10, 22:32
      Najlepsze okazje to auta przerobione z anglików i handlarze o tym wiedza. Auto po przekladce wyglada jak normalne a jest do 10 tys. tansze. Spojrzcie: okazje.notlong.com
    • Gość: gosc Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.chello.pl 17.05.10, 22:37
      handluje samochodami uzywanymi od 30lat.kilka opinii szczerze mnie ubawilo.jakis pewnie dzieciak ktory na strefie zapewne zarabia cirka 1500pln na jedzonko mamusi oddaje 5oo na piwo i dyskoteki pisze ze strzelil sobie fure za 58000.i nny ze za remont silnika zaplacil 8000.To jakis pogiety facio skoro uzywany silnik kompletny do tego grzechotnika morzna nabyc za 1500 plus montaz 700.Inny ze diesel pali o 2l paliwa mniej od benzyniaka , zgoda jezeli benz ma poj.900 a diesel 3000.Mlodzi ludzie nie piszcie glupot.Napiszcie lepiej co skomponowal np. Mrozu, lub co tam u jacykowa albo u Rutowicz.Pozdro.
    • Gość: Anita Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.bethere.co.uk 17.05.10, 22:37
      Uwazajcie na angliki które sa przelozone na naszą strone. Takie auta sa 10 tys. tansze i dla handlarzy to zlote gory. Zobaczcie jak wygladaja angliki juz po przekladce
      okazje.notlong.com
    • Gość: Anita Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.bethere.co.uk 17.05.10, 22:37
      Uwazajcie na angliki które sa przelozone na naszą strone. Takie auta sa 10 tys. tansze i dla handlarzy to zlote gory. Zobaczcie jak wygladaja angliki juz po przekladce
      okazje.notlong.com
    • Gość: azz kick Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.perr.cable.virginmedia.com 17.05.10, 23:04
      Nie wiem co jest nie tak z tym ogłoszeniem
      moto.allegro.pl/item1031633539_mercedes_e3200_200ps_skora_xenon_navi_po_lifcie.html
      że co, merol z dizlem z 2000 nie może mieć przejechane "tylko" 170 tys? Niby dlaczego? A może go kupił jakiś szkop żeby jeździć nim do Hiszpanii na wakacje i po jednym sezonie stwierdził że za daleko i go to męczy. Albo jakiś bauer go miał i lał rolnicze paliwo a jeździł tylko do miasta na zakupy? A może ten ktoś dużo jeździł po autostradach a nie po mieście i lubił dizlową dynamikę silnika? A może jak kupował tego merca to akurat z tego koloru zostały dilerowi same dizle?

      Czy każdy musi kalkulować jak Polacy? Ża jak ma się diesla to trzeba koniecznie dużo nim jeżdzić?

      Ja mam wózek z 2002go, benzyna plus gaz, 99 tys mil (niecałe 160 tys km) i wierzę że to prawdziwy przebieg. Na tyle wskazuje takie a nie inne zużycie kierownicy, pedałów, dywanika, przepustnicy (dopiero co musiałem zmienić), turbo (to samo od nowości i jeszcze nie cieknie... za mocno). Jeżdżę nim tylko do pracy na zakupy i czasem nad morze, mniej więcej 300 km tygodniowo czyli 15600 km rocznie więc nie za dużo a i tak mi się opłaciło wstawić do niego gaz bo oszczędzam dzięki temu 1000 funtów rocznie a kosztował mnie on niecałe 500. Dwulitrowy silnik + turbo dają radę i można się pościgać z kolesiami w passatach. Aha, ale gdybym go sprzedawał to zdaniem Polaków z forum coś by tu nie grało bo po co koleś wstawiał gaz do samochodu jesli nie robi 30 k rocznie?
    • Gość: tolek Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.ar.szczecin.pl 17.05.10, 23:09
      tak, najlepiej kupic żuka lub nyse, to jest tanie łatwo sie naprawia bez specjalnych narzędzi. A tak serio to jak czytam takie artukuły to mi sie smiać che. Auto jak jest czyste i wypolerowane to wszystko widać na nim każdą blacharską naprawe. Szybciej si esprzeda czyty wypolerowany samochód niż starego sztrucla po murzynie, który tam żarł kebaby i walił konia a camshoty oddawał na fotel.
    • rafalek7203 Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie 17.05.10, 23:12
      Cały ten interes kręci się dlatego, że zawsze jest dużo ludzi, których nie stać na nowe auto i naprawdę nie jest tak tylko w Polsce. Wierzcie mi, handel autami używanymi ma na zachodzie o wiele dłuższą i bogatszą historię niż u nas i tam bardzo dużo ludzi kupuje auta używane, tylko dla Niemca, Holendra, czy Francuza, to są te jakieś tak ładniejsze, mniej pogięte i śmierdzące niż te z przeznaczeniem na export- czytaj: do Polski, Białorusi, Litwy itd. Tylko niestety, biedny Polaku, to są takie autka, jak chciałbyś mieć, ale nie chciałbyś zapłacić. Więc tak sobie przewrotnie pomyślałem, że zawód handlarza, jeśli wyznaje się jakąś zdrową etykę, jest całkiem satysfakcjonujący, jeżeli po dziesiątkach godzin spędzonych w internecie, maili i kosztownych rozmów telefonicznych, wreszcie po kilkudziesięciu godzinach spędzonych za kółkiem, bez snu, własnego kibla i zdrowego jedzenia, uda się przywieżdż przyzwoite auto, które trzeba jeszcze w pocie czoła prać wiele godzin, a nawet polerować, bo nikt brzydkiego nie chce, często coś naprawić, co wyskoczy, bo handlarz nie jest jasnowidzem, wreszcie pojechać parę razy na giełdę, wystawić parę aukcji, naszarpać się z całą masą kretynów( panie, a cy łono było malowane, aa..?) i wreszcie daj Panie Boże uda się zarobić te 1000 - (jak 1500 to otwieramy z żoną gazowanego Bajkała, a nawet czasem Dorato), mozna się poczuć jakby się spełniło pożyteczną społecznie misję. Bo oto kolejna Polska rodzina, nabyła upragnione, wyszukane,śliczne nowe stare autko, za kasę, na jaką było ja stać - to i tak o wiele więcej, niż od lat obiecują Nam kolejne rządzące w Naszym kraju opcje. Czy nie mam trochę racji?
    • Gość: m Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.centertel.pl 17.05.10, 23:16
      a ja trafiłem na prawdziwą okazje... moje Polo z 1999 r. ma prawdziwy przebieg 128 tys.km...kupiłem je od dziadka za 11 tys.zł z przebiegiem 88 tys.km 4 lata temu i było warto...drzwi były lekko wgniecione (naprawiłem je za 400zł ) a poza tym ideał...do dziś nie ma grama rdzy,silnik zawsze odpala i chodzi równo...na dziurawych polskich drogach psują sie amortyzatory, wymieniłem klocki,akumulator,olej,filtry i jeździ jak nowy...szkoda przepłacać za nowe Polo 45 tys.zł...
    • Gość: pikuś Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 23:29
      do max - współczuję - aczkolwiek takie sprawy są do wygrania w sądzie - i gwarancja czy jej brak - nie ma tu nic do rzeczy - musisz sie jednak wykazać determinacją, np po kolejnym holowaniu/awarii zostawić auto w garażu (oczywiście nie w serwisowym) i złożyc sprawe w sądzie, potrwa to pewnie i 3 lata
      Masz wtedy 2 opcje albo jeździsz taxą i zbierasz rachunki (przedstawiasz je w sądzie jako twoje koszty) albo kupujesz inne auto (tych kosztów raczej nie odzyskasz).

      Jeśli masz opinie rzeczoznawców niezależnych, którzy wskazują albo winę producenta (na gwarancji) lub winę ASO (jako serisu który naprawiał niechlujnie) - masz wygraną na 100% pamietaj jednak jak działąją polskie sądy - machina mieli powoli.

      Jeśli moge doradzić, dla tych co kupują u podejrznych - zawsze możecie pograć w grę z handlarzem. Macie przecież znajomego w ADAC (ta firma jest udziałowcem jednej z polskich firm, która ma mechaników z patrolówkami i komputerami). Mówicie o tym kolesiowi, że podjedzie taka patrolówką i sprawdzi - jeśli znajdzie wadę ukrytą specjalnie przez handlarza, zgłaszacie sprawę na policji. Nikt uczciwy nie odmówi...
      Dla bardziej zorientowanych i kumatych możecie zadzwonić na assistance danej marki i podając nr VIN lub rejestracyjny dowiedzieć sie o historię awarii zgłaszanych dla tego pojazdu (dzwonicie w domniemaniu jako "własciciel" auta) - pamietajcie że awaria awarii nie równa - czasem awaria jest taka że możecie spokojnie pozałatwiać swoje sprawy, wrócić od domu, na urlop itd a czasem auto wam zdechnie na środku drogi i bez lawety ani rusz - a przecież w książce serwisowej macie historię napraw serwisowych a nie holowań (no chyba że się mylę) - a kto mądry kupi 2 letnie auto po gwarancji które ma historię np 10 holowań albo więcej
    • Gość: Leppard Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.toya.net.pl 17.05.10, 23:44
      Nigdy nie kupujcie w komisie Kowsta z Bedzina ul. Usługowa no chyba że chcecie kupić złom. Własciciel tani cwaniaczek, całe szczęście, że nie kupiłem tam Almery choć wizualnie bardzo mi się podobała. Na szczęście znalazłem ślad bicia a miała być bezwypadkowa. Inne samochody też ma bite...warto mieć ze sobą profesjonalny czujnik grubości lakieru...heh...Nie kupujcie tam nic, wszystkie bite...a wszystkie bebezwypadkowe...hehe
    • Gość: zxc Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 23:46
      powiem tak: wielkich przebiegów się nie boję. Kupiłem auto 4-letnie autor ze średniej półki z przebiegiem 160 tyś (malutka benzynka 1.4 z LPG, ale dobrze wyposażona), auto było używane przez przedstawiciela handlowego - otwarcie mi to zaznaczano. Koleś wymienił w serwisie na nowszy model (w końcu firmowe), a ten zostawił. Przez jakiś czas chłopaki z salonu używali sobie - wszystko miałem otwarcie powiedziane. Wszystko odnotowane. Cena spora (większość znajomych, zwolenników niemieckich marek mówiła, że nie kupiłaby czegoś takiego w takiej cenie), ale jeździ i ma się całkiem dobrze. Salonowe, kupione i używane w Polsce, pełna dokumentacja. Wolę dopłacić za prawdę.
      Teraz zbieram na całkiem nowe.
      PS. Nigdy nie kupię używki w komisie.
    • Gość: gość Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: 80.50.128.* 17.05.10, 23:47
      Dlatego własnie jestem za tym, by Ci "sprzedawcy", którzy przekręcają liczniki, ukrywają znane im wady, ogólnie mówiąc oszukują - odpowiedzieli za to karnie.

      Na fakturze z Niemiec czy Francji podany jest przebieg auta, jak dany komisant nie chce tych papierów pokazać (albo twierdzi że nie może znaleźć), to szkoda sobie takim samochodem zawracać głowy
    • Gość: dd Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.xdsl.centertel.pl 18.05.10, 00:15
      A ja mam diesle z 2004 roku i przebieg 370 tys.km ale przynajmniej prawdziwy.
      Ludzie diesle muszą robić duże przebiegi. Nikt nie kupuje diesla za granicą żeby jeździć mniej jak 40 - 50 tys km rocznie.
    • Gość: xyz Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: 212.191.172.* 18.05.10, 00:35
      Artykuł trafia w samo sedno, Polacy nie tylko dają się oszukiwać, ale wręcz chcą być oszukiwani. W tym kraju każdy da się pociąć za vw/audi z silnikiem tdi. Oczywiście że w 1 na 100 przypadków zdarza się, że jakiś Niemiec kupi diesla i będzie nim "robił" tylko 10 tysięcy rocznie. Taki wyjątek potwierdza jednak regułę, że w Niemczech nikt nie kupi znacznie droższego diesla, jeżeli ten zakup mu się nie zwróci.

      Jeżeli więc ktoś daje się przekonać, że 10 - letni diesel ma 170.000 km, to jest zwyczajnym idiotą. Mój przyjaciel ma dobrego znajomego handlarza, który po znajomości sprowadził mu A4 z 1,9 tdi, auto miało niecałe 2 lata i oryginalny przebieg 160.000 km. Takie przebiegi robią diesle - wtedy ich zakup się zwraca. Na dojazdy do sklepu Niemcy kupują auta typu toyota aygo lub vw polo, ale w benzynie.

      A Polacy dają się nabrać na kupno 5-letniego Golfa z licznikiem na 130.000 km i są święcie przekonani że niemiecki emeryt jeździł nim do sklepu. Nie pomyślą, że zakup diesla zaczyna się zwracać dopiero przy tych 130.000 km. Wniosek jest jeden - aż się prosimy o oszustwo.
    • papigo Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie 18.05.10, 01:20
      Nistety polski naród jest troszke naiwny, wiecej na temat oszustw!!!www.oszusci.pl.tl
    • alabezzeba Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie 18.05.10, 01:36
      No i gdzie te cwaniaki co śmiały się najpierw z mojej Pandy a teraz z 500? co?
    • Gość: nanook Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.nplay.net.pl 18.05.10, 01:58
      "Powinni obcinać palec takim sukinsynom" - chyba tym co kupują. Za głupotę.
    • Gość: witek Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.171.36.210.static.crowley.pl 18.05.10, 07:13
      Cóz,chyba długo się to nie zmieni. Dopóki policja i prokuratura będzie tolerować oszustwa jako "znikomą szkodliwośc społeczną" i dopóki ludzie bedą machali reką dla świętego spokoju dopóty handlarze będą oszukiwać! . Sprzedałem ostatnio Octavię z przebiegiem ok 120tys TDi z 2002 roku. Auto z Polski ja byłem pierwszym właścicielem. Długo sprzedawałem bo cena była wysoka i nikt nie był zainteresowany zakupem pewnego auta. Ludzie wolą 5 tys taniej i jeździć po warsztatach. I ok. Ale auto z przebiegiem ok. 100tyskm nawet inaczej pachnie!
      Wiedza pracowników ASO jest śmieszna-jak pojechaliśmy weryfikować wpisy w książce to facet stwierdził że tarcze w Octavii powinny wystarczyć na 100tys km. A mnie starczają na 30tys km-wszystko zależy jak się jeździ...
    • Gość: COOPNOVY Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.xdsl.centertel.pl 18.05.10, 07:13
      na cholere jakies barachła stare śmieci kupować trupy opierdziane używane syfiaty?

      Stać cię - kup nowy, nie stać cię, uzbieraj. Nasza narodowa natura - to obśmiać nową Daczkę Duster, a samemu jeździć "prawienowymnieużywanymod dziadka nie bity garażowany"
    • Gość: lands Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: 195.116.25.* 18.05.10, 08:02
      Jak za 10 lat będę sprzedawać mojego 6-biegowego diesla 1.6 to nikt nie uwierzy w przebieg max 150 tys. km. Ale kuźwa kupiłem go dla przyjemności z jazdy a nie tylko po to żeby przejechać min. 25tys. km rocznie.
      Druga benzyna 1.6 żonki po pół roku ma przejechane 4tys. km, czyli rocznie wyjdzie ok. 10tys. km. Po 10 latach pewnie wóz nie dobije 100 tys. km.
      Zresztą największy przebieg jaki mieliśmy w sprzedawanych autach to 80 tys. zł w fiatolocie. Wóz sprzedał się w ciągu 24 godzin o wystawienia ogłoszenia.
      Zawsze sprzedajemy auta z tylko jednego powodu:
      - usterkowość.
    • Gość: Qnór Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.static.tkt-net.pl 18.05.10, 08:39
      Mr Paradowski, skoro juz tu agitujesz, to wyjasnij mi u kaduka co obecny rząd robi z faktem o ktorym się tu wszyscy rozpisują, bo wg statystyk policyjnych Polska jest coraz bardziej bezpiecznym krajem i POLICJA praktycznie nie ma co robić.. skoro od paru lat nie zmieniło się nic, to może jednak warto.. zaryzykować? Juz nie chce nic mówić o tym, ze znow sądy wróciły do swojego nader smętnego tempa działania, wcześniej to przynajmniej jakiś kij w mrowicho był i wykonywane jakieś ruchy w tych sektorach. Przy obecnym poziomie zaangażowania władz nie widzę żadnych szans na poprawę, ja zaryzykuję Pana Jarka, który nie ma może żony, konkubiny, czy partnera jak to się wszędzie podkreśla, ale za to lubi zwierzęta co z kolei mi się bardzo podoba i ma moc wymowy. Nie wiem takze czy zauwazyl Pan Panie Paranodowski, ze wczesniej za PiS SLD praktycznie zniknęło, stało się partią marginalną.. mamy PO i.. niczym duch z przeszłości widzę na ekranach znów "szanownego" Pana Oleksego, Kwaśniewskiego.. coraz wiecej slychac o SLD.. Czyzby bylo jakies sprzezenie zwrotne miedzy tymi partiami?? Powiem tak, nic to nie ma wspolnego z czyżby.. miłego dnia Panie Parandowski agituj sobie dalej.. Ja nie widze w tej chwili nikogo bardziej neutralnego i oddanego Polsce bardziej niz Pana Jarka Kaczyńskiego, naprawdę nigdy nie było mi tak łatwo oddać głos jak będzie właśnie w tych wyborach. Podstawa to lekarze i wymiar sprawiedliwości, może wtedy nie bedzie już takiej ilości komentarzy do tego właśnie artykułu.. Dlaczego taki problem podkrecania liczników praktycznie nie występuje w Niemczech..
    • Gość: Qnór Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.static.tkt-net.pl 18.05.10, 08:49
      Tu nie chodzi o to, ze Polski naród jest naiwny, tylko kazdy liczy na jakąś uczciwość przy sprzedaży, a że praktycznie nie ma możliwości sprawnego odzyskania swojego drogą sądową, właściciele komisów, czy handlarze śmieją się nam w twarz. Obecne Państwo po prostu na to zezwala. Możesz przecież zawsze założyć sprawę nieuczciwemu sprzedawcy i poczekać 5 latek chodząc na rozprawy, bedzie ich kilka, parę odwołanych na miejscu, bo Pani Sędzina zachorowała, bo poszła na pogrzeb, bo pozwany się parę razy nie pojawił.. wszystko jest w porządku przecież teraz. Wiec o co wam chodzi??
    • Gość: maciekembi Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.05.10, 09:35
      Najlepsze jest to, że autor nie ma zielonego pojęcia o samochodach a pisze artykuł o tej tematyce. Połamane panewki, wygięty tłok, porysowany cylinder... Żaden mechanik nie używa takich zwrotów. Ciekawe z którego palca autor je wyssał. Żenada...
    • Gość: boryczko Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: 213.192.65.* 18.05.10, 11:11
      Jak działa magia przebiegu? Kupiłem za niezłe pieniądze 3.5 roczne auto z kraju, z przebiegiem 120 kkm. Przynajmniej wiem, że jest prawdziwy. Wymieniłem w nim nieco elementów, doprowadzając do "stanu zerowego". A niektórzy ludzie się dziwią - trzy i pół roku i aż 120 tysięcy??? Ojej, jaki duży przebieg!!! No cóż, wolę auto z przebiegiem rocznym średnio 40 tys. km, ze średnią prędkością w drugiej pamięci komputera na poziomie 60 km/h za ostatnie kilkadziesiąt tys. km, co znaczy, że auto spędziło te kilometry w trasie. Takie jest dużo lepsze niż samochód z małym przebiegiem, ale eksploatowany codziennie w korkach na jedynce i półsprzęgle... I jeszcze lepszy od sprowadzonej bryki z nieznaną historią.
      Najlepszy był Golf, którego przed laty oglądałem. Wg ogłoszenia miał magiczny przebieg 169 kkm, choć 10 lat. Moja dziewczyna wsiadła do niego i wybuchła śmiechem do handlarza - dresika. Na wyświetlaczu było bowiem 16'900 km - się chłopaki pomylili o jedno zero przy ustawianiu lewego przebiegu, debile :)))
      A inna sprawa, że okazje też się trafiają. Mój ojciec sprzedał za bezcen 14-letnią Lagunkę, wychuchaną, wypieszczoną, wylizaną. Z oryginalnym przebiegiem 95 tys. km. Po prostu rzadko, choć regularnie jeżdżoną.
Pełna wersja