Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie

    • Gość: gosc Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: 81.219.118.* 18.05.10, 21:59
      "ja mam fajnego sąsiada emeryta. Jego hobby to kupowanie nówek, doposażanie dbanie polerownie i po 2-3 latach sprzedaje A wcześniej już lata po salonach ogląda kolejne modele i kupuje nówkę i tak w kółko.

      Ja zaś je z łaski odkupuję - ostatnio najnowszy Kangoo z pieknymi niskoprofilowymi oponami na pieknych felgach najdroższych jakie mieli w Renaulcie, oddzielnie koła zimowe na innych alusach, relingi schowki, fabryczny GPS. Facet władował wszystko co było. A ja odkupiłem za 28tys zł z przebiegiem 42tys km. bo gość mi mówił bierz Pan taki fajny pakowny na wakacje.

      Gość ma też fajną manię docierania silnika. Robi to wieloeapowo. Na dotarciu ze 3 razy wymienia olej w silniku i w skrzyni biegów "bo Panie tak lepiej dla silnika" . "


      I dobrze przynajmniej robi poprawnie technicznie i na "wysoki połysk". Więcej takich!
    • bimota Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie 18.05.10, 22:54
      zamiast biadolic nad ludzka glupota moze nalazao by sie zastanowic dlaczego ta
      banda oszustow nie siedzi w pierdlu, dlaczego policja sie nimi nie interesuje
      i nie widzi w tym nic zlego...
    • Gość: mleczoj Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: 82.160.204.* 18.05.10, 22:57
      Mazda i pieczątki? eeee.....że jak?
      W dowolnym ASO wklepujesz numer w komputer i masz całą historię. Mają scentralizowaną bazę i nikt stempelków w książeczki (których też nie ma) nie wstawia.
      Oczywiście można dać w łapę żeby zmienili, ale to już troche zachodu się robi.
      A stempelek z ziemniaka to każdy burak sobie zrobi :)
    • Gość: ED Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 08:48
      Ja kupowałem kiedys używki, bo nie miałem kasy nawet na pół seicento. Ale ostatnie auto ktore kupilem uzywane kosztowalo juz 30 k. i bylo w miare młode. 5 letnie i bardzo awaryjne, a czesci do takiego autka juz nie sa tanie. Oczywiscie silnik diesla 2.0, po przebojach z tym autem wiem, ze nie chce miec juz zadengo auta uzywanego. Uzywane to mozna kupic, ale male autko z benzynowym silnikiem. Jak ktos nie wie ile kosztuje serwis diesla to sie moze za glowe zlapac.
    • Gość: Yaa Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.warszawa.mm.pl 19.05.10, 09:21
      @ja
      dzięki za wpis:
      "Coraz więcej osób kupujących wcześniej nowe samochody kupuje dziś używki. Dlaczego? Proste - wiedzą, co kupują. Kupując używany samochód możesz wziąć go do mechanika, odbyć jazdę testową. A nówkę? W życiu. Jak samochód po drodze spadnie z lawety, to dealer po remoncie nadal może go sprzedać jako nowy. Jak trafi się egzemplarz awaryjny, to nie sprzedaż nówki bez znaczącej straty, a używkę tak. Podobnie jest z mieszkaniami. Coraz mniej ludzi lubi być dymanych przez dealerów i developerów."

      jest doskonałym potwierdzeniem mojej opinii na temat dwu "religii" - tylko nowe contra tylko używka.
      Z tekstu wynika, że obesr... pampers lepszy od nowego, bo wiesz co w nim było. A w nowym może być pająk (jakie jest prawdopodobieństwo trafienia?). Kto Ci powiedział, że Twoje używane cacko na początku nie spadło z lawety? Wtedy ktoś je kupił jako nowe, ponieważ szwankowało - sprzedał picownikowi a on do spółki z dealerem z sąsiedztwa upycha leszczowi najaranemu na prawie nówkę (od I właściciela, mały przebieg, żadnych zarysowań, książka, srążka etc.).

      Ja kupuję nowe, ale gdybym trafił na świetną używkę od znajomego, czemu nie? Ale akurat tak się składa, że jak auto w dobrym stanie, to nie takie jak potrzebuję... Za to moje schodzą bez problemu w rodzinie. Ludzie kupują, bo wiedzą, że ok. a na nowe nie mogą sobie pozwolić.

      Poza jednym, które - jak pisałem wyżej - skasował pijak.
    • Gość: Rafal Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.mtnet.eu 19.05.10, 14:10
      Czytajac ten artykul wiele zrozumialem.
      wystawilem na sprzedaz nasze BMW 530d
      moto.allegro.pl/item1042885713_530d_xenon_skora_steptronic_piekna_60_zdjec.html

      zadbane jak malo ktore. Z przebiegiem niewielkim jak na takie auto i silnik. Dlatego tez cena za jaka chce je sprzedac jest troche wyzsza od wszystkich "okazji". Niestety ludzie dzwoniac pytaja tylko ile z ceny zejde....
    • Gość: m Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.centertel.pl 19.05.10, 20:25
      autko było sprowadzane z Włoch...a wiadomo jak Włosi jeżdżą...problem polega na tym że nie jesteś pierwszym właścicielem...gdybyś kupił autko w salonie w polsce zamiast sprowadzać z Włoch byłbyś bardziej wiarygodny...
    • Gość: aweg Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: 188.33.91.* 19.05.10, 22:17
      @ Rafał: już biegne kupić, bo wpis na tym forum to gwarancja że mówisz prawse o Twoim aucie. Buahhahahahaa
      @ wszyscy inni: Wygląda na to że ścierają się dwie opinie - 1. diesel z małym przebiegiem jest niemożliwością bo "niemcy umią liczyć panie" oraz - 2. że znane są przypadki faktycznie niskich przebiegów. Cóż, muszę dodać mój casus: kupiłem.... 17 letniego diesla z przebiegiem... 118 000 km. Przebieg prawdziwy, znajoma rodzina. WIdać zdarzają się!
    • Gość: g Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: 87.204.210.* 19.05.10, 22:33
      aweg - z Niemiec?
    • Gość: Marian Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: 80.240.172.* 20.05.10, 09:58
      Obecnie produkowane auta są tak robione by wytrzymać góra 150 tys i fininito.

      Także frajerzy od kupowania używek już wkrótce się nie pożywią. No chyba że chcą kupować totalnie zajeżdzone g....no. A jak tak to kij im w oko.
      Ja kupuje wyłacznie nowe i odsprzedaje członkom rodziny - a już totalnie zajeżdzone idzie do frajerów.
    • Gość: m Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.centertel.pl 20.05.10, 13:30
      @Marian

      Narazie to ty jesteś frajer że kupujesz nowe któreg przebieg wyniesie jak piszesz tylko 150 tys.km i przepłacasz ... moje zadbane Polo z 1999 ma prawdziwy przebieg 128 tys.km i przejedzie jeszcze drugie tyle... kosztowało 11 tys.zł a nowe Polo kosztuje 45 tys.zł czyli zaoszczedziłem 34 tys.zł wiec nowego nigdy nie kupie bo szkoda kasy!!!
      Haha
    • Gość: Marzenie życia Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.10, 13:42
      > Warto jednak zwrócić uwagę, że kierunek od kupowania nowych do kupowania starych jest niezwykle rzadki (i zwykle związany z brakiem kasy), zaś w drugą stronę zdarza się często. I tyle.

      A po diabła mi nowe auto na gwarancji?
      Cóż z tego, że pięć lub siedem lat, jak tylko 100 tys. km!

      100 tys. km robię w dwa lata lub mniej.
      Auto pracuje, a nie dowartościowuje właściciela, jak:
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,7908282,Mercedes_przed_sadem_za_tandetny_samochod__Sprawa.html
      - Po co mi taki samochód? Chciałem się dowartościować - wzrusza ramionami Listkowski. - Kupić raz nowe auto. Nowy mercedes to było marzenie mojego życia.
    • Gość: dzw Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.adm.us.edu.pl 20.05.10, 14:52
      @m
      a ja nie kupiłem rollsa tylko używke za 20 tys, więc zaoszczędziłem jakieś 2 mln... a w sumie to jakbym tego rolsa doposażył to chyba jednak zaoszczędziłem ze 3... na wakacje zamiast do australii za 20 tys, siedziałem w domu, więc mam kolejne 20 tys w kieszeni... a ostatnio kupiłem łodke na ryby za 500 zł, a przecież mogłem jacht za 40 mln więc mam tyle kasy zaoszczędzone, że już nie wiem naprawde co z nią robić... itd....
      człowieku - to nie są żadne oszczędności - po prostu nie miałeś tej kasy i nigdy mieć nie będziesz, a kupujesz to na co cie stać - jakbym miał 40 tys do wydania na samochód, to możemy dyskutować czy kupic nowy samochód klasy B, czy używany klasy D, który jako nowy kosztuje 100 tys - ale gdzie będzie te moje zaoszczędzone 60 tys, skoro miałem tylko 40?
      i nie nazywaj ludzi frajerami, tylko dlatego, że stać ich na nowy samochód i taki chcą mieć - z tego co wiem, samochodu w salonie nie kupuje się na handel tylko po to, żeby nim jeździć, więc to czy on spadnie na wartości zaraz po wyjechaniu z salonu 1/4 czy o połowe, zupełnie mnie nie interesuje - a dbając o niego i sprzedając za 5-10 lat i tak wyjde na tym dużo lepiej niż kupując w tym czasie 3 lub 4 używki
      pozdr
    • zenek_z_puszczy Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie 21.05.10, 14:40
      oszust oszukal oszusta ;)
      kupujacy zgodzil sie na zanizenie wartosci samochodu na fakturze - czyli jest wspolwinny oszustwa... wlasciwie wzial udzial w oszukiwaniu wszystkich z nas (podatnikow)
    • Gość: DonPedro Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 23:12
      3 tygodnie temu sprzedalem auto z przebiegiem 198 tys. Kupili na handel. Po tygodniu pojawila sie oferta mojego auta w komisie: przebieg 108 tys. Drozsze o 3 tys. zlotych. Branze motoryzacyjna nakrecili sami ludzie, ktorzy szukajac okazji wierza w brednie i mity. Chca dorwac okazyjny ideal za niska cene, wiec znajduja sie tacy, ktorzy im ten ideal podsuwaja pod sam nos.
    • Gość: Gość Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: 91.209.116.* 24.05.10, 13:37
      Faktem jest, że większość handlarzy to cwaniacy i oszuści. Faktem jest też, że nie każdy musi dieslem robić 100tys. km rocznie. Ja swoim 407 2.0HDi robię jakieś 10-12tys. km rocznie, bo zmieniłem pracę na taką, do której mam 4km. Do tego dochodzi jazda po zakupy, na weekend za miasto, ewentualnie na wakacje (o ile nie lecę samolotem). A jak będę auto sprzedawał za jakiś czas, to nawet nie będę musiał ogłoszenia dawać, bo na zadbany samochód, na którym nikt nie oszczędzał, serwisował i normalnie używał jest masa chętnych wśród rodziny i znajomych.
    • Gość: Gość Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.acn.waw.pl 24.05.10, 14:17
      Z drugiej strony nie popadajmy w skrajny pesymizm, w 2006 roku kupiłem 9-letnią mitsubishi carismę z przebiegiem 104 500 km od faceta, który twierdził że kupił ją od dziadka w niemczech. Przez 4 lata użytkowania, nie miałem z nią żadnych problemów i żadnych nieplanowanych napraw, mechanik który robił przegląd tuż po zakupie był w szoku że, 9 letni samochód może być w tak dobrym stanie. W tym roku sprzedałem samochód przy przebiegu 160 000 km i wiem, że (jak narazie) nowy właściciel też jest zadowolony
    • Gość: bart Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.05.10, 01:56
      kupiłem furę 2 lata temu z '97 benzyniaka - 185k km na liczniku. W aso powiedzieli ze ten samochód był po raz ostatni w aso w 2002 roku z przebiegiem 260k km! (kto w tamtych czasach kupował benzyniaka by robić ćwierć mln km w pięć lat?
      W każdym razie teraz ma zapewne z 0,5 mln km i nic poważnego go nie trapi jedynie kompresje ma o 25% wyższą niż przewiduje producent. Za to jak w zimie odpala... aku ledwo kręci wałem (jedna sekunda jeden obrót) a ten wraz odpali przy -25*C

      Ciekawe jakby było gdyby każdy samochód musiał mieć po przekroczeniu polskiej granicy skręcony licznik do zera. Na co byśmy patrzyli podczas kupowaia?
      • brokenmusic Re: Igła! Lepszej okazji nie znajdziecie 29.05.10, 12:49
        Mało kto kupi świadomie serwisowanego diesla z przebiegiem 350 tysięcy, co powie sąsiadowi, rodzinie ? Ja jak kupowałem auto dzwoniłem do sprzedawców i powiedziałem że nie chcę się wku... i oglądać tych igieł, które nimi nie będą i wtedy słyszałem był bity w bok w przód w tył itd. Ludzie jednak nie potrafią na szczęście kłamać do końca :D

        Uśmiechnij się www.youtube.com/watch?v=eFFFz9cecL8
Pełna wersja