galtom
18.05.10, 10:18
Hej,
Mam znajomego w UK. Na czas pobytow w Polsce wymyslil sobie, ze kupi
sobie jakies wozidlo.
Ma pomiescic 4 osoby i pas (od czasu do czasu).
Sugerujac sie jakoscia aut w UK, jakoscia ogloszen i cenami wysmyslil
sobie pulap - 5 tys. zl (faktycznie za ok. 1 tys funtow w UK mozna
miec calkiem przyzwoite auto - ale niue u nas).
"Moze malego diesla, zeby byl tani w utrzymaniu...a moze takie pol
sportowe jakies - starsza Mazde czy Honde..." takie sa marzenia
(lekko nierealne) znajomego.
Tak sie sklada, ze ktos z rodziny sprzdaje auto. Amerykanska wersje
Mondeo wlasnie za niecale 5 kola. Auto u dwoch czlonkow rodziny bylo
ostatnie 8 lat. Nic sie nie psulo, jest zadbane, przebieg sie zgadza,
serwisowane na czas... itd... itd... sam znam to auto. Skora, klima,
wszystko dziala. Ale to motor 2.5L (170KM) wiec bedzie duuuzo pali (a
maly diesel za 5k nie) i jest Fordem a wszyscy wiedza, ze to g...o
nie wazne, ze w aucie przes ostatnie 8 lat nie zadrzylo sie nic
zepsuc nie liczac wymiany czesci ekspolatacyjnych i to nie na uzywki
jak to w przypadku aut za 5k pewnie czestro bywa.
Znajomego lubie ale jest troche uparty jednak nie chcialbym, zeby
"wtopil" a tego sie obawiam.
Jakich argumentow uzyc, zeby go przekonac iz:
- to co mozna miec za 5k w UK i u nas to dwa rozne swiaty
- ze mimo iz w ogloszeniach same igielki to nie jest tak ze przylecic
i 2 dni pozniej kupi super auto
- ze kupowanie polsportowego auta za 5k to chory pomysl bo jego 5
poprzednich wlascicieli robilo cuda pod dyskotekami!
- ze jesli juz kupowac za 5k to raczej z polecenia
- za do jazdy 3 razy w roku jak jest na kilka dni w Polsce nie ma
sensu kupowanie diesla tylko wlasnie lepiej kupic duza beznyne - bo
wydaje mi sie, ze bedzie latwiej znalezc nie oszukany egzemlarz
(handlarze od takich aut malo popularnych stronia) od kogos kogo bylo
stac na utrzymanie takiego auta.
CO Wam jeszcze przychodzi do glowy?