Dodaj do ulubionych

Chcesz kupić Seata? Zastanów się

18.05.10, 11:13
Nawet reaktywacja starej A4 nie pomogła...

www.autoinfo.pl/wiadomosci/seat-moze-zbankrutowac-koncern-pomaga
forum.gazeta.pl/forum/w,20,51595429,51712497,Re_to_ktos_kupuje_jednak_Seaty_.html

Obserwuj wątek
    • dark13 Re: Chcesz kupić Seata? Zastanów się 18.05.10, 11:36
      To ma byc ostrzezenie a jesli tak to przed czym?
      Firma zdecydowanie nie upadnie a nawet jesli to minie sporo lat, a Seat Exeo
      to moim zdaniem w tej chwili jedna z lepszych ofert na rynku .
      Za 60 tys mamy dobrze wyposazony samochod z co prawda slabym silnikiem 1.6
      ale to i tak nawet zestawiajac to z cenami aut kompaktowych jest okazja.Wiec
      dziwie sie ze sprzedaz w Polsce nie rusza
      seat.pl/wyprzedaz/exeo/
      • grzet Re: Chcesz kupić Seata? Zastanów się 18.05.10, 17:23
        Mamy inne cenniki. Exeo z klimą 4d 1,6b kosztuje ponad 77 tys. Żadnej promocji
        nie ma. Chyba, że jakiś PZU za 4,2% śmiechu warte.
        Dokładam ciutkę max 5 tys. i mam V50, przy 407 kombi mam rabat 6,5 i wychodzi
        dużo taniej a Peugeot większy, pojemniejszy od seacika.
        Nie ująłem mondeo-większe, pojemniejsze i rabat 7 tysznów wychodzi taniej.
        Także Seat niech bankrutuje, nie ma problemu a jedynie radośc. Więcej się będzie
        sprzedawało innych marek.
        Alhambra- z tą ceną niech się chowa. Galaxy wyglądem i ceną bije na głowę ten
        hiszpański montaż.
    • regent206 Re: Chcesz kupić Seata? Zastanów się 18.05.10, 19:38
      Jak dla mnie to obecny design SEAT`a jest nie do zaakceptowania
      (praktycznie wszystkie modele);
      Kilka lat temu SEAT oferował ciekawe stylistycznie samochody,
      wyposażone w sprawdzoną technikę VW i po całkiem normalnych cenach.
      Obecnie są to brzydkie dziwactwa, technika nie najnowsza, w
      porównaniu do rozwijających się dynamicznie tanich marek
      Hyundai,KIA,Dacia etc. niezbyt korzystne.
      • v-6 Kanibalizm. 18.05.10, 23:58
        Za dużo tego dobrego. Trzy, a właściwie cztery (audi) marki na tych samych płytach, z tą samą techniką. Skoda miała być dla Europy Wschodniej, audi dla bogatych, a volkswagen miał być ... volkswagenem. Seatowi przydzielono image "sportowy", bo nic lepszego nie dało się wymyślić w tej sytuacji. Pomysł desperacki, bo dziś prawie każde auto reklamuje się jako "dla młodych dynamicznych", obowiązkowo zapewniające "sportowe doznania". Może miałoby to szansę powodzenia, gdyby inne firmy koncernu, przede wszystkim VW, powstrzymały się od produkcji mniej lub bardziej sportowych samochodów. Ale jest przecież golf gti, scirocco, audi s3 dla zamożniejszych. I przyczynek do dyskusji o kłopotach strefy euro: mało wydajna i socjalnie przeinwestowana hiszpańska gospodarka nie jest w stanie konkurować ceną, bo nie ma własnej waluty, którą mogłaby zdewaluować. Nic dziwnego, że na "sportowe" seaty w cenie volkswagenów chętnych brak.
        Pozdrawiam
        v-6
        • cloclo80 Re: Kanibalizm. 19.05.10, 00:30
          Problemem Hiszpanii nie jest socjalizm, bo go tam nigdy nie było. To że rządząca
          partia ma w nazwie "Socjalistyczna" ma bardziej wymiar ideowy (przykręcanie
          śruby kościołowi) niż ekonomiczny.
          Problem wziął się z zalania kraju kapitałem przyniesionym przez szukające
          miejsca do inwestycji firmy developerskie. Doprowadziło to do oszalałej
          konsumpcji budowlano-motoryzacyjnej, czyli w perspektywie klasycznego przykładu
          złej alokacji kapitału. Efektem tego było przekonanie, że pieniądze leżą na
          ulicy, edukacja nie jest potrzebna, a stan ten będzie trwał wiecznie. Gdy
          budowlanka rąbnęła kraj leży i kwiczy.
          SEAT w tym momencie stracił rację bytu w wyniku opisywanego przez ciebie
          zatarcia różnic pomiędzy poszczególnymi markami koncernu. W dobie gigantycznej
          nadprodukcji SEAT jako pierwszy zostanie rzucony na żer chyba, że kupią go
          Chińczycy aby uzyskać dostęp do techniki VW w podobny sposób jak zakup Volvo
          pozwolił im dotrzeć do techniki GM. Wygląda na to, że jedynie pogardzany przez
          wszystkich Fiat jest w stanie trzymać Chińczyków na dystans od swojej technologii.
          • jestklawo Re: Kanibalizm. 19.05.10, 10:15
            cloclo80 napisał:

            > Problemem Hiszpanii nie jest socjalizm, bo go tam nigdy nie było

            formalnie nie, podobnie jak w Grecji

            > Problem wziął się z zalania kraju kapitałem

            to bardzo ciekawa teoria, napływ kapitału powoduje upadek
            gospodarki :)

            >oszalałej konsumpcji budowlano-motoryzacyjnej, czyli w perspektywie
            >klasycznego przykładu złej alokacji kapitału

            naprawdę coś takiego chciałeś napisać? Konsumpcja to cos innego niz
            alokacja. Alokacja (czynność) nie może być zła. Może nie przynieść
            spodziewanych efektów, ale jeżeli jedziesz autem to nie jest to coś
            złego, mimo że może przynieść różne skutki.

            >Gdy budowlanka rąbnęła kraj leży i kwiczy.

            w Irlandii też rąbnęła? W Grecji? One też leżą i kwiczą.



            • cloclo80 Re: Kanibalizm. 19.05.10, 14:43
              jestklawo napisała:

              > cloclo80 napisał:
              >
              > > Problemem Hiszpanii nie jest socjalizm, bo go tam nigdy nie było
              >
              > formalnie nie, podobnie jak w Grecji

              Jeśli dalej upierasz się, że w Hiszpanii jest rozszalały socjalizm należałoby
              wskazać jego beneficjentów. No słucham...

              > > Problem wziął się z zalania kraju kapitałem
              >
              > to bardzo ciekawa teoria, napływ kapitału powoduje upadek
              > gospodarki :)

              Urwałeś moje zdanie w pół. Nieładnie.

              > >oszalałej konsumpcji budowlano-motoryzacyjnej, czyli w perspektywie
              > >klasycznego przykładu złej alokacji kapitału
              >
              > naprawdę coś takiego chciałeś napisać? Konsumpcja to cos innego niz
              > alokacja. Alokacja (czynność) nie może być zła. Może nie przynieść
              > spodziewanych efektów, ale jeżeli jedziesz autem to nie jest to coś
              > złego, mimo że może przynieść różne skutki.

              Ja wiem że masz problemy z ogarnięciem istoty rzeczy.
              Napływ kapitału który został źle ulokowany (w Polsce używa się określenie
              przejedzony), jest tak samo zły jak jego brak. Dopuszczenie do monokultury
              gospodarczej mści się na Hiszpanii. Kapitał który napłynął został ulokowany w
              nieruchomościach, których teraz nie ma komu i za co sprzedać.

              > >Gdy budowlanka rąbnęła kraj leży i kwiczy.
              >
              > w Irlandii też rąbnęła? W Grecji? One też leżą i kwiczą.

              Z zupełnie innych powodów. Grecja kwiczy z powodu długu, Irlandia bańki
              budowlanej. Ale ani w Grecji ani w Irlandii kryzys nie wywołał takiego
              bezrobocia jak w ESP. Gospodarki obu tych państw są daleko bardziej
              zdywersyfikowane niż hiszpańska.
              • jestklawo Re: Kanibalizm. 19.05.10, 15:19
                cloclo80 napisał:

                > Napływ kapitału który został źle ulokowany (w Polsce używa się
                >określenie przejedzony)

                kapitalista źle lokując swój kapitał, przejada go? :) Może weź się
                lepiej za jakieś, na przykład, gotowanie?

                >Dopuszczenie do monokultury gospodarczej mści się na Hiszpanii

                od mniej więcej 60 lat ESP nie jest monokulturowa gospodarczo

                > nieruchomościach, których teraz nie ma komu i za co sprzedać

                w hotelach i apartamentach raczej wynajmuje się pobyt niz sprzedaje?
                Nie sądzisz?

                >Gospodarki obu tych państw są daleko bardziej zdywersyfikowane niż
                >hiszpańska

                może najpierw poczytaj trochę zanim palniesz coś takiego
          • v-6 Re: Kanibalizm. 19.05.10, 14:00
            jestklawo napisała:

            > v-6 napisał:
            >
            > >gospodarka nie jest w stanie konkurować ceną, bo nie ma własnej
            > >waluty, którą mogłaby zdewaluować
            >
            > to nie całkiem tak jak myślisz :)

            OK, rzeczywiście za bardzo skróciłem. Powinno być: gospodarka pozbawiona jest jednego z najważniejszych narzędzi ratowania wzrostu/powstrzymania spadku PKB. W czasie, gdy obywatele muszą zaciskać pasa i sprzedaż na rynku wewnętrznym się kurczy, jedynym sposobem ratowania gospodarki jest wzrost eksportu. Najłatwiej to osiągnąć dewaluując swoją walutę względem waluty importera i stając się na jego rynku konkurencyjnym cenowo. To był pomysł na życie (gospodarcze) Włochów przed przystąpieniem do unii walutowej. Dziś aż się prosi, żeby seaty stały się wyraźnie tańsze od volkswagenów. Tylko jak to zrobić?
            Pozdrawiam
            v-6
            • jestklawo Re: Kanibalizm. 19.05.10, 20:54
              gdyby to było takie proste, Polska ze swoją samodzielna walutą i
              dużym rynkiem wewnętrznym byłaby gospodarczą potęgą.

              v-6 napisał:

              >Najłatwiej to osiągnąć dewaluując swoją walutę

              dewaluacja to jest zabieg księgowy niemożliwy w gospodarce rynkowej.
              Obecnie państwo może jedynie w małym stopniu próbować wpływać na
              kurs swojej waluty, chociaż Kazik Kochaś Marcinkiewicz jednoosobowo
              (pewnie nawet tego nie chciał, tylko tak mu jakoś wyszło) bardziej
              osłabił złotego niż wszystkie polskie instytucje finansowe razem
              wzięte.
              Przyznaję że słaba waluta może mieć (gdyby ESP swoją miała)
              wpływ na eksport Seatów, ale trzeba do nich kupić w Niemczech np
              silniki. Zakupy wyjdą drożej.
              • v-6 Re: Kanibalizm. 19.05.10, 22:18
                jestklawo napisała:

                > gdyby to było takie proste, Polska ze swoją samodzielna walutą i
                > dużym rynkiem wewnętrznym byłaby gospodarczą potęgą.

                No i jesteśmy przecież rekordzistą Europy w zeszłorocznym wzroście PKB. I nie jest to zasługa naszego charakteru narodowego.

                > dewaluacja to jest zabieg księgowy niemożliwy w gospodarce rynkowej.
                > Obecnie państwo może jedynie w małym stopniu próbować wpływać na
                > kurs swojej waluty ...

                Oczywiście masz rację w słownikowym rozumieniu terminu "dewaluacja". Ale mnie chodzi o znaczenie potoczne: jeśli waluta ma płynny kurs rynkowy, a wszystkie właściwie parametry makroekonomiczne danego kraju są złe (jak w Hiszpanii), to światowy rynek natychmiast zdewaluuje twoją walutę - bez pomocy rządu, pewnie z pomocą spekulantów, chociaż to tylko efekt wtórny. Dlatego euro osłabia się teraz do dolara, a przecież tylko niektóre i to nie najważniejsze gospodarki strefy są w kłopotach. I żaden bank centralny, narodowy czy ponadnarodowy, za tym nie stoi.
                Rzecz jasna dewaluacja waluty krajowej to rozwiązanie na krótką metę, bo prawdopodobnie pojawi się importowana inflacja itd. Ta inflacja też ma zresztą zaletę: psychologicznie i społecznie rzecz biorąc łatwiej zmniejszyć realne dochody społeczeństwa poprzez inflację, niż dosłownie obcinając ludziom zarobki, co muszą teraz robić Grecy. Oczywiście inflacja, która wymknie się spod kontroli, też w końcu doprowadzi do zamieszek.
                Tak czy siak posiadanie własnej waluty krajowej daje pewne pole manewru i pozwala ugrać trochę czasu na przeprowadzenie niezbędnych reform strukturalnych. Zwiększenie eksportu na skutek osłabienia krajowej waluty to alternatywa dla międzynarodowych pożyczek, które kiedyś trzeba będzie spłacić. Nie mówiąc już o tym, że można ich nie dostać.
                Pozdrawiam
                v-6
    • skandy5 Kupiłem Leona w ostatniej promocji 19.05.10, 08:46

      Kupiłem Leona w ostatniej promocji (stary silnik VW z pompowtryskiwaczami) i
      jestem bardzo zadowolony. Autko bardzo mi się podoba, ma swój styl tak na
      zewnątrz jak i wewnątrz.
      Faktem jest, że z Seatów podoba mi się tylko Leon, inne nawet te teoretycznie
      podobne mają coś sp...nego co niweczy efekt i taka Altea XL z tyłu to horror.
      Seaty w porównaniu do tego co co oferują są po prostu za drogie i można uzyskać
      lepszą "niekoreańską" ofertę.
      Ale w obecnej cenie skusiłem się. Czy dobrze zrobiłem okaże się za kilka lat.
      • v-6 Re: Kupiłem Leona w ostatniej promocji 19.05.10, 14:25
        skandy5 napisał:

        > Kupiłem Leona w ostatniej promocji (stary silnik VW z pompowtryskiwaczami) i
        > jestem bardzo zadowolony.

        Też niedawno nabyliśmy ibizę i też jesteśmy zadowoleni. Ale: to nie był samochód, jaki żona by chciała, tylko kompromis, wypadkowa potrzeb i okoliczności. Poza tym był drogi: nieco ponad 70 tys. za auto segmentu B to dużo w stosunku do konkurencji. Ja na tę cenę nie narzekam, bo gdyby okoliczności były inne, zapłaciłbym duuużo więcej.
        Pozdrawiam
        v-6
        • skandy5 Re: Kupiłem Leona w ostatniej promocji 19.05.10, 22:44

          Dałem 63tys za diesla, z automatyczną (nie elektroniczną
          klimatyzacją), czujnikami cofania, alarmem z blokadą skrzyni biegów
          i oponami całorocznym. Z reszty doskwiera mi brak USB do radia
          (lubię słuchać adiobooków w czasie jazdy) więc muszę nagrywać CD ale
          da się to przeżyć.
          Nie dałbym 70tys za Leona a to większy samochód - klasa C - od Ibizy
          (kupiliście w wersji super full wypas jak rozumiem). Wolałbym już
          benzynowego Civica 140KM. Nieco ponad 70tys ale OC/AC za 500PLN.

          Pzdr
          • v-6 Re: Kupiłem Leona w ostatniej promocji 19.05.10, 23:38
            skandy5 napisał:

            > Nie dałbym 70tys za Leona a to większy samochód - klasa C - od Ibizy
            > (kupiliście w wersji super full wypas jak rozumiem). Wolałbym już
            > benzynowego Civica 140KM. Nieco ponad 70tys ale OC/AC za 500PLN.
            >
            > Pzdr

            Otóż to. Seaty są za drogie, a do tego do pewnych grup wyrobów z południa Europy ludzie odnoszą się z lekką podejrzliwością. A przynajmniej oczekują, że hiszpańska czy włoska pralka będzie tańsza od niemieckiej. Jak nie jest - wybierają niemiecką.
            Pozdrawiam
            v-6
    • josner bo to złe samochody są 20.05.10, 08:15
      Nie, złe nie są ale w mojej wsi salon seata jest po społu z fiatem.
      I na tle fiatów seaty wypadają blado. Z zezwnątrz taki leon jest
      piekny ale w środku... Wykończenia w kabinie, plastiki są zwyczajnie
      paskudne. Przednie boczne słupki ograniczają widoczność. Oglądałem
      te auta latem zeszłego roku. Ceny jak cię mogę ale dotyczą wersji
      podstawowych. W ibizie wrażenie takie jakbym siedział w seicento
      (tyle przestrzeni). Gwarancja - 2 lata, czyli absolutne minimum. Jak
      to są takie świetne auta, to niech dadzą przynajmniej 3 jak nie 5-
      letnią gwarancję. No chyba że VW chce celowo zarżnąć tą markę..
      • skandy5 Re: bo to złe samochody są 20.05.10, 10:30
        Plastiki w Leonie nie są gorsze niż w 90% aut w tej klasie, a często lepsze. To
        takie typowe gadanie jak się nie ma nic do powiedzenia. Wykończenie wnętrza ma
        swój styl i mi się podoba.
        Gwarancję na 5lat można dokupić za 1000PLN.
        • josner Re: bo to złe samochody są 20.05.10, 13:30
          A ja nie tylko o plastikach ale ogólnie o "wykończeniówce". A swoją
          drogą to sprzedaca mógł się odezwać o możliwości przedłużenia
          gwarancji.
          Naprawdę, uważam że stylistycznie seaty są piękne. Zwłaszcza leon.
          Ale środek rozczarowuje.
      • v-6 Re: bo to złe samochody są 20.05.10, 13:43
        josner napisał:

        > Nie, złe nie są ale w mojej wsi salon seata jest po społu z fiatem.

        W mojej też. To zaszłość historyczna.

        > I na tle fiatów seaty wypadają blado. Z zezwnątrz taki leon jest
        > piekny ale w środku... Wykończenia w kabinie, plastiki są zwyczajnie paskudne.

        W ibizie trzeba dopłacić do wersji Style (3100 zł) i dokupić pakiet Design (1500 zł). Wtedy jest i ładnie, i solidnie. Tylko drogo ...

        > W ibizie wrażenie takie jakbym siedział w seicento (tyle przestrzeni)

        Fakt. Żona i córka zgodnie twierdzą, że w krótszym o 40 cm (!) yarisie było więcej miejsca w środku. Tylko bagażnik jest dużo większy w ibizie.

        > Gwarancja - 2 lata, czyli absolutne minimum. Jak
        > to są takie świetne auta, to niech dadzą przynajmniej 3 jak nie 5-
        > letnią gwarancję. No chyba że VW chce celowo zarżnąć tą markę..

        ??? My dostaliśmy na ibizę 5 lat, bez żadnych dopłat. Nie wiem, czy się z tego cieszyć, bo mechanika VW jest w tym kraju najlepiej znana i obłożona warsztatami, w których przeglądy i naprawy nie podlegające pod gwarancję są tańsze niż w ASO. Ta długa gwarancja może wyjść drożej ;) A jeszcze do salonu-serwisu mam daleko. Zresztą i tak będę musiał sprzedać to auto po 3 latach (z powodu wyjazdu).
        Pozdrawiam
        v-6
    • toreon A Skoda nie mogłaby upaść? 20.05.10, 12:32
      Polactwo nie miałoby się czym podniecać. Seata trochę szkoda, bądź co bądź są to
      samochody o ciekawej stylistyce i na ogół nie brakuje im sportowego ducha. Ale
      upaść raczej nie upadnie, to srebro rodowe Hiszpanów
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka