Świetlny przekręt - a to Polska właśnie

26.05.10, 13:56
www.prokapitalizm.pl/swietlny-przekret.html
    • nazimno Bylo tu juz wiele razy dyskutowane. 26.05.10, 17:02
      Sprawy sa znane. Swiatla dalej obowiazuja. Politycy sa teraz na walach.
      Nic sie nie zmieni.
    • wojtek.08 swiatla 26.05.10, 20:29
      Nie rozumie co was tak podnieca w tym, że światła trzeba włączać w
      dzień. Że samochód więcej pali? Ktoś kiedyś obliczył ile kosztuje
      właściciela samochodu bujny zarost. Było to kilka euro na
      kilkadziesiąt tys. przebiegu. Założę się, że ci którzy najgłośniej
      krzyczą wożą w bagażniku dziesiątki kilogramów zupełnie
      niepotrzebnych rupieci, które mają nieporównanie większy wpływ na
      ilość zużytego paliwa.
      Co do oceny wypadków i ich skutków przed i po wprowadzeniu nakazu
      jazdy na światłach, brakuje mi porównania ofiar śmiertelnych przed i
      po. Poza tym porównywanie Polski i Austrii... Zupełnie inny
      charakter dróg tam i u nas i różnice w kulturze jazdy to 2 przykłady
      które wybijają zęby tezie i dowodom jej dowodzącym.
      • nimex Re: swiatla 26.05.10, 20:46
        Dla ciebie 500 zabitych wiecej rocznie przez ten zbrodniczy nakaz to mało?
        • speedone Re: swiatla 26.05.10, 21:26
          nimex napisał:

          > Dla ciebie 500 zabitych wiecej rocznie przez ten zbrodniczy nakaz to mało?

          Tylko ze jest o niebo wiecej samochodow i ilosc wypadkow zmalała w przeliczeniu
          na ilosc samochodow
          • nimex Re: swiatla 26.05.10, 21:49
            speedone napisał:

            > nimex napisał:
            >
            > > Dla ciebie 500 zabitych wiecej rocznie przez ten zbrodniczy nakaz to mało
            > ?
            >
            > Tylko ze jest o niebo wiecej samochodow i ilosc wypadkow zmalała w przeliczeniu
            > na ilosc samochodow

            W 2006 też było więcej samochodów, a wypadków jakby mniej niż rok wcześniej. I
            to bez świateł.
        • remo29 Re: swiatla 26.05.10, 21:27
          Twierdzisz, że włączenie latarki w dzień zwiększa ryzyko potknięcia się na
          schodach? To kompletna bzdura.
          • nimex Re: swiatla 26.05.10, 21:50
            remo29 napisał:

            > Twierdzisz, że włączenie latarki w dzień zwiększa ryzyko potknięcia się na
            > schodach? To kompletna bzdura.
            >

            Zanim wydasz jakiś osąd, przemyśl czy się nie ośmieszysz.
            Tak, włącznie latarki na schodach zwiększa ryzyko, że idący z przeciwka spadnie,
            jeżeli zaświecisz mu prosto w oczy.
            • tocqueville Re: swiatla 26.05.10, 23:37
              tak, na pewno włączenie latarek na schodach powoduje więcej wypadków - najlepiej
              chodzić po ciemku to wtedy żaden wypadek nie grozi

              w nocy też zalecam jazdę bez świateł - na pewno będzie bezpieczniejsza niże ze
              światłami (bo przeciez można kogoś oślepić)
              • remo29 Re: swiatla 26.05.10, 23:52
                > w nocy też zalecam jazdę bez świateł - na pewno będzie bezpieczniejsza niże ze
                > światłami (bo przeciez można kogoś oślepić)

                Otóż to - nie wystarczy włączyć światła, bo "faszystowski" rząd tak każe.
                Światła trzeba tak ustawić, żeby nie świeciły innym w zęby. Mój znajomy był
                bardzo zdziwiony, że ustawiam wysokość świateł w zależności od pory dnia. Ilu
                jest takich, którzy nawet nie wiedzą, że jadą "na długich"? Ilu włącza
                badziewiarskie pseudoLEDy z Biedronki?
                Statystyki to gówno - wszystko można podeprzeć statystykami, każdą tezę.
                Zdrowego rozsądku i logiki nie można kupić. Głupota jest darmowa.
                • jureek Re: swiatla 27.05.10, 05:16
                  remo29 napisał:

                  > Statystyki to gówno - wszystko można podeprzeć statystykami, każdą tezę.
                  > Zdrowego rozsądku i logiki nie można kupić. Głupota jest darmowa.

                  Dlatego austriackie badania nie były statystyczne, lecz doświadczalne. Ale co
                  tam jacyś naukowcy, jak każdy chłopski filozof wie lepiej, że jak świeci, to
                  jest bezpieczniej. To przecież taka sama "oczywista oczywistość", jak to, że
                  Słońce kręci się wokół Ziemi. Każdy to przecież widzi, tylko te naukowce
                  wymyślają jakieś tam, że jest odwrotnie, nie?
                  Jura
                  • kontik_71 Re: swiatla 27.05.10, 09:20
                    Tak sie lubicie podpierac tymi austryjackimi badaniami a jednoczesnie
                    zawsze pomijacie jedno bardzo wazne stwierdzenie jakie tam bylo. W
                    raporcie jest jasno i wyraznie napisane, ze jazda na swiatlach nie ma
                    pozytywnego wplywu na bezpieczenstwo przy idealnych warunkach
                    swietlnych
                    . Jak czesto mamy te idealne warunki swietlne?
                    Jednoczesnie nie ma nic na temat pogorszenia bezpieczenstwa przy
                    jezdzie na swiatlach..
                    • nimex Re: swiatla 27.05.10, 09:30
                      kontik_71 napisał:

                      > Tak sie lubicie podpierac tymi austryjackimi badaniami a jednoczesnie
                      > zawsze pomijacie jedno bardzo wazne stwierdzenie jakie tam bylo. W
                      > raporcie jest jasno i wyraznie napisane, ze jazda na swiatlach nie ma
                      > pozytywnego wplywu na bezpieczenstwo przy idealnych warunkach
                      > swietlnych
                      . Jak czesto mamy te idealne warunki swietlne?
                      > Jednoczesnie nie ma nic na temat pogorszenia bezpieczenstwa przy
                      > jezdzie na swiatlach..

                      "Analizy wskazują jednak wyraźnie, że większa liczba oraz długość spojrzeń
                      powoduje, że
                      kierowca dysponuje mniejszą ilością czasu na wykonywanie innych ważnych czynności
                      związanych z kierowaniem pojazdem. W pojedynczych przypadkach włączone w ciągu dnia
                      światła powodowały, że kierowca zapominał o priorytetach w czasie jazdy,
                      koncentrując
                      uwagę na włączonych reflektorach nadjeżdżającego pojazdu, odrywał spojrzenie od
                      osób,
                      pojazdów czy też obiektów.
                      W szczególności w przypadku zakrętów w lewo oraz prostych odcinków drogi, włączone
                      światła mijania wielokrotnie oślepiały kierowców."

                      Włączone non stop ogrzewanie tylnej szyby też na pewno nie pogarsza
                      bezpieczeństwa. Jaki stąd wniosek?
                    • bimota Re: swiatla 27.05.10, 10:38
                      Na moje oko conajmniej 70% czasu dnia...
      • jureek Re: swiatla 27.05.10, 05:11
        wojtek.08 napisał:

        > Poza tym porównywanie Polski i Austrii... Zupełnie inny
        > charakter dróg tam i u nas i różnice w kulturze jazdy to 2 przykłady

        Austriackie badania polegały nie na analizowaniu statystyk wypadków (to był
        tylko punkt wyjściowy), lecz na badaniu fizjologii widzenia obiektów na drodze,
        co akurat nie ma nic wspólnego ani z charakterem dróg, ani z kulturą jazdy. Tak
        więc Twoje zastrzeżenia nie dotyczą istoty sprawy. A istotą sprawy jest to, że
        poprzez powszechne świecenie, niebezpieczniej na drogach zrobiło się dla
        motocyklistów i rowerzystów, ponieważ są oni zauważani później.
        Jura
      • nazimno Co za brednie... 27.05.10, 10:24
        Mozna zatem wyciagnac wniosek, ze palenie swiatel "poprawia kulture jazdy"?

        buhahahahahahaha!

        Brednie i tyle.
        W ogole nie rozumiesz wnioskow z austriackich badan dotyczacych tego
        tematu.

        Co do "wybijaniu zebow tezie" - jeszcze raz: buhahahahaha...
    • bimota Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 26.05.10, 22:38
      Wiekszosc argumentow z tego artykulu wielokrotnie byla tu przedstawiana. Co z
      tego skoro do zmanierowanych "sluzbistow" dociera tylko demagogia i dalej beda
      powtarzac swoje...
    • remo29 Przy okazji 26.05.10, 23:59
      Kto, zdaniem tropicieli układów, jest beneficjentem tego przekrętu? Zakłady
      produkujące żarówki? Huty szkła? Stacje paliw? Urzędy marszałkowskie, bo kasują
      mandaty "za niemanie świateł"? A może Żydzi, ruskie, komuniści, masoni, geje i
      zwolennicy cywilizacji śmierci?
      • jamesonwhiskey Re: Przy okazji 27.05.10, 00:59
        to moze sobie poczytaj kolego bedziesz cos wiedzial wiecej

        www.motoekspert.mojeauto.pl/cms/index.php/501/jazda_na_swiatlach_przez_caly_rok_%E2%80%93_kilka_faktow/
        akurat ten link bo pisza ze
        "Informacja została przygotowana na podstawie materiałów Instytutu Transportu
        samochodowego"

        czymkolwiek jest ten instytut ale do rzeczy
        przy jedzie powiedzmy 10k kilometrow rocznie i czyms wiekszym niz gokard jestes
        w plecy 200 pln rocznie, razy 14 milionow samochodow to sa jakies pieniadze

        do tego jeden dodatkowy komplet zarowek rocznie razy 14 milionow to tez sa
        jakies pieniadze

        jak dla mnie jazda w dzien na swiatlach jest poronionym pomyslem
        jak jakis kierowca ma problemy z zauwazeniem innego pojazdu w dzien sadze ze nie
        powinien kierowac pojazdami
        a juz najbardziej swiatla poparwiaja bezpieczenstwo jak sie stoi w korku
        poprostu czuje sie tak bezpiecznie jak nigdy
        • remo29 Re: Przy okazji 27.05.10, 01:36
          > a juz najbardziej swiatla poparwiaja bezpieczenstwo jak sie stoi w korku
          > poprostu czuje sie tak bezpiecznie jak nigdy

          To widzę, kolego, żeś poza korki nigdy nie wyjechał, bo gdyby było inaczej
          widziałbyś różnicę między autem z i bez świateł. Zwłaszcza podczas manewrów
          wyprzedzania, czy włączania się do ruchu.
          No, ale w korku tego nie ma, więc nie ma tematu.
          Co do kosztów - skoro tak skrupulatnie liczymy. Wyrzućmy z aut gaśnice (ile razy
          jej użyłeś?), koło zapasowe (to samo pytanie), belki usztywniające nadwozie (ile
          razy miałeś wypadek?), blachę zamieńmy na plastik. Ile zaoszczędzimy na paliwie
          i kosztach produkcji samochodów? Pewnie więcej niż na żarówkach.
          Tu nie spór się toczy o koszty, tylko rozsądek w starciu z polską
          małostkowością. Wzrok mam dobry i nikt mi nie wmówi, że auto w kolorze
          zakurzonego asfaltu jest w lusterku wstecznym/bocznym tak samo widoczne z
          włączonymi światłami jak i bez. Owszem - jeśli jedzie 30km/h to nie problem, ale
          jak jedzie setką to pokonuje prawie 28 metrów w ciągu JEDNEJ sekundy! To
          odległość równa SIEDMIU stojącym gęsiego kompaktom! Jak dodasz czas reakcji (jak
          dobrze pójdzie to jest 1 sekunda), to robi się 56 metrów. Do tego droga
          hamowania i jesteśmy w domu. Znaczy na Powązkach.
          • jureek Re: Przy okazji 27.05.10, 05:19
            remo29 napisał:

            > Wzrok mam dobry i nikt mi nie wmówi, że auto w kolorze
            > zakurzonego asfaltu jest w lusterku wstecznym/bocznym tak samo widoczne z
            > włączonymi światłami jak i bez.

            A jakby te autko włączyło se długie, to dopiero byłoby widoczne, nie? A z
            kogutem, to już absolutny ful wypas bezpieczeństwo. To jak? Każemy wszystkim
            montować koguty i syreny? Według chłopskich filozofów będzie na pewno bezpieczniej.
            Jura
            • remo29 Re: Przy okazji 27.05.10, 12:58
              > A jakby te autko włączyło se długie, to dopiero byłoby widoczne, nie? A z
              > kogutem, to już absolutny ful wypas bezpieczeństwo.

              Potrenuj czytanie ze zrozumieniem. Pisałem o światłach włączonych lub nie, a nie
              o intensywności świecenia/mrugania, inteligencie powiatowy...
          • nimex Re: Przy okazji 27.05.10, 08:37
            Z badań austriackich:

            "W przypadku jazdy z włączonymi światłami przy sprzyjających / optymalnych warunkach
            oświetleniowych (sucha nawierzchnia, doskonała widoczność) trudno jednak mówić o
            realnych korzyściach, ponieważ wcześniejsze dostrzeżenie nadjeżdżającego pojazdu
            nie odgrywa tu istotnej roli. Kierowca bowiem dłużej zatrzymuje w tym przypadku
            wzrok na włączonym reflektorze. Analizy wskazują jednak wyraźnie, że większa
            liczba oraz długość spojrzeń powoduje, że kierowca dysponuje mniejszą ilością
            czasu na wykonywanie innych ważnych czynności związanych z kierowaniem pojazdem.
            W pojedynczych przypadkach włączone w ciągu dnia światła powodowały, że kierowca
            zapominał o priorytetach w czasie jazdy, koncentrując uwagę na włączonych
            reflektorach nadjeżdżającego pojazdu, odrywał spojrzenie od osób, pojazdów czy
            też obiektów. W szczególności w przypadku zakrętów w lewo oraz prostych odcinków
            drogi, włączone światła mijania wielokrotnie oślepiały kierowców."
            • remo29 Re: Przy okazji 27.05.10, 13:02
              > Kierowca bowiem dłużej zatrzymuje w tym przypadku
              > wzrok na włączonym reflektorze. Analizy wskazują jednak wyraźnie, że większa
              > liczba oraz długość spojrzeń powoduje, że kierowca dysponuje mniejszą ilością
              > czasu na wykonywanie innych ważnych czynności związanych z kierowaniem pojazdem

              Aha - kierowca najbardziej koncentruje się na prowadzeniu pojazdu, gdy... w
              ogóle nie widzi innych samochodów. No duża buźka za taki pogląd.
              • nimex Re: Przy okazji 27.05.10, 13:14
                remo29 napisał:

                > > Kierowca bowiem dłużej zatrzymuje w tym przypadku
                > > wzrok na włączonym reflektorze. Analizy wskazują jednak wyraźnie, że więk
                > sza
                > > liczba oraz długość spojrzeń powoduje, że kierowca dysponuje mniejszą ilo
                > ścią
                > > czasu na wykonywanie innych ważnych czynności związanych z kierowaniem po
                > jazdem
                >
                > Aha - kierowca najbardziej koncentruje się na prowadzeniu pojazdu, gdy... w
                > ogóle nie widzi innych samochodów. No duża buźka za taki pogląd.

                Znaczy się, ty nie widzisz w dzień samochodu bez świateł?
                • remo29 Re: Przy okazji 27.05.10, 14:38
                  Nie mówimy teraz o mnie - odniosłem się do cytowanego przez ciebie tekstu, w
                  którym ktoś stwierdza, że auta ze światłami rozpraszają kierowcę, bo się
                  dekoncentruje patrząc na nie. Znaczy, że jak świateł nie włączać, to kierowcy
                  będą skoncentrowani na prowadzeniu i nie będą patrzeć na inne pojazdy? No
                  zajebjocha, panie i panowie...
          • bimota Re: Przy okazji 27.05.10, 10:34
            > To widzę, kolego, żeś poza korki nigdy nie wyjechał, bo gdyby było inaczej
            > widziałbyś różnicę między autem z i bez świateł

            Roznice widze, ale auta bez swiatel tez widze, jedynie te z wypalonymi zarowkami
            robia zamieszanie... Jak mieszkam w miescie to zdecydowana wiekszosc czasu
            spedzam w korku. A jak bym byl taki "praworzadny" jak ty to bym jezdzil 50., a
            przy tej predkosci to trzeba sie naprawde postarac by wziac udzial w wypadku.

            > Co do kosztów - skoro tak skrupulatnie liczymy. Wyrzućmy z aut gaśnice (ile raz
            > y
            > jej użyłeś?), koło zapasowe (to samo pytanie), belki usztywniające nadwozie (il
            > e
            > razy miałeś wypadek?), blachę zamieńmy na plastik

            Moglbym odpowiedziec na te durne "argumenty" ale spytam tylko czy my tu
            dyskutujemy o swiatlach czy o gasnicach...

            > Tu nie spór się toczy o koszty, tylko rozsądek w starciu z polską

            Rozsadek ci mowi, ze am byc przepis zwiekszajacy niebezpieczenstwo i koszty ?
            Pogtratulowac...
            • remo29 Re: Przy okazji 27.05.10, 13:06
              > Moglbym odpowiedziec na te durne "argumenty" ale spytam tylko czy my tu
              > dyskutujemy o swiatlach czy o gasnicach...


              Argument tak durny, jak ten o milionach "straconych" na żarówki i paliwo spalone
              przez ich używanie. No chyba, że wychodzisz z założenia, że twój argument jest
              bardziej twojszy niż mojszy, to przepraszam.
              • nimex Re: Przy okazji 27.05.10, 13:15
                remo29 napisał:

                > > Moglbym odpowiedziec na te durne "argumenty" ale spytam tylko czy my tu
                > > dyskutujemy o swiatlach czy o gasnicach...
                >
                >
                > Argument tak durny, jak ten o milionach "straconych" na żarówki i paliwo spalon
                > e
                > przez ich używanie. No chyba, że wychodzisz z założenia, że twój argument jest
                > bardziej twojszy niż mojszy, to przepraszam.
                >

                Zaprzeczysz, ze włączone światła to większe zużycie paliwa?
                A może według ciebie "alternator przecież i tak się kręci"?
                • remo29 Re: Przy okazji 27.05.10, 13:24
                  > Zaprzeczysz, ze włączone światła to większe zużycie paliwa?

                  Zaprzeczysz, że auto z kołem zapasowym, gaśnicą jest cięższe ergo spala więcej
                  niż to bez?
                  • nimex Re: Przy okazji 27.05.10, 13:27
                    remo29 napisał:

                    > > Zaprzeczysz, ze włączone światła to większe zużycie paliwa?
                    >
                    > Zaprzeczysz, że auto z kołem zapasowym, gaśnicą jest cięższe ergo spala więcej
                    > niż to bez?
                    >

                    Pytaniem na pytanie odpowiada wyłącznie prostak. Jak odpowiesz normalnie, to i
                    ja odpowiem.
                    • remo29 Re: Przy okazji 27.05.10, 14:42
                      > Pytaniem na pytanie odpowiada wyłącznie prostak.

                      Daruj sobie wycieczki osobiste. Jak nie rozumiesz co czytasz, to już nie moja
                      wina, obojętnie czy jestem prostakiem czy nie.
                  • bimota Re: Przy okazji 27.05.10, 14:19
                    NIE
          • jamesonwhiskey Re: Przy okazji 27.05.10, 13:11
            > dobrze pójdzie to jest 1 sekunda), to robi się 56 metrów.

            jak nie widzisz samochodu w jakimkolwiek kolorze z 50 metrow to masz pizde na
            oczach i naprawde nie jezdzij bo zabijesz kogos
            • remo29 Re: Przy okazji 27.05.10, 15:01
              Nie możesz znieść, że aż tyle zasiłku wydajesz na paliwo i żarówki? Weź jakąś
              tabletkę, bo nie ja, tylko wylew cię zabije.
          • bezzebnypirat Czy kiedykolwiek niezauwazyles auta? 27.05.10, 14:19
            Przy wyprzedzaniu czy wlaczaniu sie do ruchu? Bo naprawde nie mialem nigdy
            takiej sytuacji. Czy ma swiatla, czy nie - ZAWSZE jest widoczny w normalnych
            warunkach pogodowych. Jak nei ma pewnosci, czy cos jedzie czy nie to sie nie
            rusza z miejsca.
            • remo29 Re: Czy kiedykolwiek niezauwazyles auta? 27.05.10, 15:20
              > Bo naprawde nie mialem nigdy takiej sytuacji.

              Nigdy nie miałem wypadku, ale airbag mam. Twoim zdaniem daję się dymać jakiemuś
              lobby?
    • kontik_71 Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 09:25
      Pewnie masz radio i ewentualnie klimatyzacje w aucie.. powiedz, jaki
      uklad na tym zarabia... Moze masz do tego nadwage, to jest dopiero
      przekret.. nie dosc, ze wydajesz duzo wiecej na jedzenie to jeszcze
      spalasz wiecej paliwa.. Tutaj pewnie tez jakis uklad lub inna mafia
      maczala w tym paluchy, co?
      Juz nie wspomne o wozeniu zony/kochanki/przyjaciolki /niepotrzebne
      skreslic) i jej wielkiej, ciezkiej torebki..
      Zycze powodzenia w tepieniu ukladow i mafii..
      • nimex Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 09:29
        A pod kiedy jest w Polsce nakaz używania radia i klimatyzacji? Nie chcę lub
        sytuacja tego nie wymaga, nie uzywam.
        Proste?
        • jestklawo Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 09:42
          spokojnie, spróbowali że można ze światłami i ciemny lud to kupił,
          to klimę też nakażą włączać. I uzasadnią, że kierowca ochłodzony
          powoduje mniej wypadków. A później obowiązek jazdy w krawacie, bo
          kierowca elegancki jest mniej awanturujący się.
          • kontik_71 Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 10:01
            Zapominasz, ze do niedawna mieszkalem w kraju gdzie wiekszosc jezdzi na
            swiatlach, mimo braku takiego nakazu...
            • nazimno No wlasnie... 27.05.10, 10:27
              Decyzje o wlaczeniu swiatel w warunkach do tego odpowiednich powinno
              sie pozostawic kierowcy.

              I nie bedzie glupich dyskusji.
              • remo29 Re: No wlasnie... 27.05.10, 13:21
                > Decyzje o wlaczeniu swiatel w warunkach do tego odpowiednich powinno
                > sie pozostawic kierowcy.
                >
                > I nie bedzie glupich dyskusji.

                Otóż nie! Bo ty włączysz światła jak się będzie zanosić na deszcz, a Kazio z
                Mietkiem będą zap--dalać swoim kantem "bo przecież wszystko widać". A jak ci
                Kazek z Mietkiem zrobią z dupy jesień średniowiecza, to będziesz wrzeszczał "co
                zrobił rząd dla poprawy bezpieczeństwa?!" Tu chodzi o polską mentalność -
                dlaczego przed sklepem są tabliczki "nie wchodzić z lodami"? Bo jak ich nie ma,
                to buraki z up--dolonymi łapami i kapiącymi z ryja lodami włażą do sklepu i
                wycierają łapska między wieszakami. Psie gówna leżą na chodniku, bo Marian nie
                kuma że jego pies sam się nie podetrze itd. Można tak długo. W Niemczech nie ma
                obowiązku jazdy na światłąch, ale jak się już trafi ktoś kto leci autobahną
                200km/h, to włącza światła. Dlaczego? BO MU CIEMNO?? Nie - żeby inni go
                widzieli, bo porusza się szybko. Tyle że Helmut to wie, bo u niego w rodzinie
                jeździ się autem od Planu Marshalla; u nas ród Paździochów jeździ od 5 lat i jak
                teraz się nie nauczy co to znaczy być widocznym, to potem z malucha przesiądzie
                się na 15-letnie BMW i będzie pojawiał się i znikał jak Batman.
                • nimex Re: No wlasnie... 27.05.10, 13:31
                  Jeden włącza, drugi nie, częściej nie.
                  To że ty jednego widziałeś, który włączył, to nie oznacza, że wszyscy to robią.
                  Jak zaczyna kropić deszcz, to samochód staje się nagle niewidoczny?
                • nazimno Odezwa do Narodu! 27.05.10, 13:44
                  Towarzysze, Obywatelki, Obywatele, Partyjni, Bezpartyjni, Wierzacy
                  Niewierzacy, Myslacy i Niemyslacy!

                  My, parlamentarzysci, z definicji jestesmy madrzejsi od Was.
                  Przykro nam, ale tak jest. Udowodnilismy to wieloma ustawami,
                  z ktorych jestesmy dumni.

                  Dlatego tez jako Wasi wybrancy - mamy prawo i obowiazek decydowac
                  o wszystkim w Waszym imieniu oraz w Waszym, dobrze pojetym interesie.

                  Stad tez macie jezdzic na swiatlach przez cala dobe i nich ktorys z Was
                  sprobuje zrobic inaczej.

                  Chcialoby sie zacytowac:

                  "Kto podnosi rękę na władzę ludową, temu ją odetniemy. ..."

                  Ale, liczac na Wasz rozsadek, chyba nie bedziemy musieli zego robic.

                  Koniec odezwy.

                  PS
                  Nic nie kapujesz, remo29, nic.
                • babaqba Re: No wlasnie... 27.05.10, 13:55
                  remo29 napisał:> Otóż nie! Bo ty włączysz światła jak się będzie
                  zanosić na deszcz, a Kazio z
                  > Mietkiem będą zap--dalać swoim kantem "bo przecież wszystko widać".
                  (...)

                  Dlaczego ten bezbrzeżnie głupi "argument" ma taką żywotność? Z jednej
                  strony "Kazio z Mietkiem" mogą powozić dużą i szybką maszyną, gdzie
                  tylko od ich decyzji zależy tor jazdy, prędkość i co tam jeszcze. I tu
                  im wydaliśmy uprawnienia i wierzymy, że są odpowiedzialni. Z drugiej
                  strony nie wierzymy, że sobie poradzą ze światłami, tak?

                  W Niemczech nie ma
                  > obowiązku jazdy na światłąch, ale jak się już trafi ktoś kto leci
                  autobahną
                  > 200km/h, to włącza światła. Dlaczego? BO MU CIEMNO?? Nie - żeby inni
                  go
                  > widzieli, bo porusza się szybko.

                  Piszesz bajki. Jeden włącza, inni nie. Nie zapominaj, że poruszamy
                  się po Europie i sami możemy zweryfikować bajędy, jak to "zagranica"
                  działa. Twój przykład jest o tyle głupi, że dotyczy kraju, który
                  jednoznacznie odmówił wprowadzenia głupiego nakazu oświetlania dnia.
                • nazimno a propos, bmw, bylo pewnie bez swiatel... 27.05.10, 14:00
                  (wedlug Twoich teorii)

                  www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090611/POMORZE/300825656
                  PS
                  RiP dla ofiar.
                  • remo29 Re: a propos, bmw, bylo pewnie bez swiatel... 27.05.10, 15:25
                    Pewnie wjechali w drzewo, bo drzewo miało światła, w dodatku długie. I ich oślepiło.
                    • nazimno remo29, daj se spokoj, ok? 27.05.10, 16:23
                      Zapal sobie swiatla i wio...
                      • remo29 Re: remo29, daj se spokoj, ok? 27.05.10, 16:55
                        Jeszcze jedno i rzeczywiście daję sobie spokój.
                        Gadamy tu o badaniach w zachodniej części UE. Austriacy stwierdzili, że światła
                        rozpraszają.
                        To teraz prosty przykład tłumaczący gdzie sobie takie austriackie badania możemy
                        w Polsce wsadzić.
                        Wyobraźmy sobie częstą sytuację: droga dwukierunkowa poza obszarem zabudowanym,
                        spory ruch, ciężarówki, autobus i zaledwie kilka miejsc, gdzie można wyprzedzać.
                        Co robi Heinrich Schtetke spod Salzburga kiedy ma wyprzedzić autobus? a) patrzy
                        w lusterko boczne, b) lekko wychyla się zza autobusu, żeby zobaczyć czy coś nie
                        jedzie z naprzeciwka c) włącza kierunek i daje do dechy. 5 sekund na rozejrzenie
                        się w zupełności wystarczy o ile te 5 sekund robimy TYLKO TO. Teraz co robi
                        Henryk Paździoch spod Wrocławia w takiej sytuacji: w zasadzie to samo - też ma 5
                        sekund, w trakcie których przejeżdża jakieś 150 metrów, ale nie do końca. W
                        trakcie tych 150 metrów oprócz tego, że musi się upewnić, że nikt go nie
                        wyprzedza i nic nie jedzie z naprzeciwka, omija pięć dziur, cztery kałuże,
                        studzienkę ściekową, martwego kota i rowerzystę, który - jest duża szansa -
                        jedzie na bani. I to drogą, bo nie ma pobocza. Jest różnica? Pewnie że jest.
                        I o ile w takiej sytuacji dla Austriaka światła innego samochodu mogą być
                        istotnie dodatkowym, niepotrzebnym bodźcem (bo przecież powinien skupić się
                        tylko na ruchu pojazdów), o tyle jadąc w PL te światła widziane przez 1/4
                        sekundy mogą wystarczyć by nie doszło do nieszczęścia.

                        I tyle w temacie, pozdrawiam wszystkich.
                        • jureek Re: remo29, daj se spokoj, ok? 27.05.10, 17:26
                          Przedmiotem badań była fizjologia widzenia. Twierdzisz, że u Austriaków jest ona
                          inna niż u Polaków? Piszesz, że Polak ma gorsze drogi, więc na więcej rzeczy
                          musi zwracać uwagę, chociażby na tych rowerzystów jadących na bani. No i na tym
                          właśnie problem polega, bo badania austriackie pokazują, że zapalone światła
                          odwracają uwagę od innych rzeczy. Czyli skutki obowiązkowego świecenia mogą być
                          w Polsce jeszcze gorsze niż w Austrii, bo tych rzeczy, na które trzeba zwrócić
                          uwagę, a które nie świecą, jest jeszcze więcej.
                          Co do Twojego przykładu. Jeżeli Austriak potrzebuje 5 sekund na rozejrzenie się,
                          czy może bezpiecznie wyprzedzać, to chyba Polak też tyle będzie potrzebował. A
                          jeżeli w tym czasie musi zwracać uwagę na dziury, rowerzystów itd. to trudno,
                          trzeba ten czas dodać. Tymczasem zwolennikom świateł chodzi o to, żeby mogli w
                          jeszcze krótszym czasie podejmować decyzje o wyprzedzaniu. Tak pisał ty Derduch
                          i on jest przynajmniej szczery, a nie zasuwa bajek o jakimś bezpieczeństwie. Bo
                          tu nie o bezpieczeństwo chodzi, tylko o "ułatwienie" wyprzedzania. Żeby decyzje
                          o wyprzedzaniu można było podejmować bez tracenia czasu na jakieś upewnianie
                          się, czy droga wolna. Po prostu na zasadzie "nie widzę świateł, no to rura i
                          wyprzedzam".
                          Jura
                          • nazimno Pytanko: 27.05.10, 17:41
                            """
                            Po prostu na zasadzie "nie widzę świateł, no to rura i
                            wyprzedzam".
                            """

                            A jak trafi na takiego, co po prostu ma spalone zarowki, albo zapomnial
                            wlaczyc swiatelka?
                        • nazimno Pisz w pismach dla "survivalowcow" 27.05.10, 17:37
                          Oni wykaza zainteresowanie propozycja spedzenia wakacji w Polsce z duza
                          dawka adrenaliny za friko. Zwlaszcza noca, gdy "domowe xenony" im w oodali
                          w oczach zamigoca.

                          A tak powazniej.

                          Ja bym zaczal od zmuszenia wszystkich posiadaczy samochodow
                          do zapoznania sie z "tym dinksem" od regulacji kata pochylenia swiatel
                          mijania oraz wyslal wszystkie samochody do stacji diagnostycznych w celu
                          wyregulowania posiadanych przez nich latarni morskich.

                          I tyle w temacie.
                        • bimota Re: remo29, daj se spokoj, ok? 27.05.10, 22:32
                          o tyle jadąc w PL te światła widziane przez 1/4
                          > sekundy mogą wystarczyć by nie doszło do nieszczęścia.

                          No i tak wystarczyly, ze spowodowaly zwiekszona ilosc wypadkow...

                          Brawo, geniuszu...
            • nimex Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 10:37
              kontik_71 napisał:

              > Zapominasz, ze do niedawna mieszkalem w kraju gdzie wiekszosc jezdzi na
              > swiatlach, mimo braku takiego nakazu...

              Tak? A co to za tajemniczy kraj?
      • jamesonwhiskey Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 13:05
        > Zycze powodzenia w tepieniu ukladow i mafii..

        nie jestem pisowcem wiec uklady mi nie w glowie
        ale skoro nie ma poprawy w statystykach ilosci wypadkow
        wiec tu ten nakaz w zaden sposob nie zdal egzaminu
        to moze popatrzec na to od strony ekonomicznej
        polska nie jest zbyt bogatym krajem
        a lekko liczac 3 miliardy rocznie ida w powietrze bez zadnego sensu
        wiec powiedz mi PO CO

        • nimex Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 13:18
          jamesonwhiskey napisał:

          > > Zycze powodzenia w tepieniu ukladow i mafii..
          >
          > nie jestem pisowcem wiec uklady mi nie w glowie
          > ale skoro nie ma poprawy w statystykach ilosci wypadkow
          > wiec tu ten nakaz w zaden sposob nie zdal egzaminu
          > to moze popatrzec na to od strony ekonomicznej
          > polska nie jest zbyt bogatym krajem
          > a lekko liczac 3 miliardy rocznie ida w powietrze bez zadnego sensu
          > wiec powiedz mi PO CO
          >
          >

          Ja wiem PO co. PO to, bo zobowiązań biznesowych trzeba dotrzymywać, inaczej na drugi raz nikt nie zaufa. PO to.
          • remo29 Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 13:27
            Zgłoś sprawę do prokuratury, skoro to taka oczywista i porażająca oczywistość...
            • nimex Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 13:33
              remo29 napisał:

              > Zgłoś sprawę do prokuratury, skoro to taka oczywista i porażająca oczywistość..
              > .


              Zgłoś do prokuratury, że twój sąsiad okrada państwo i jeździ w celach prywatnych
              służbowym samochodem. Przecież to jest oczywiste.
              • remo29 Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 14:54
                A to co znowu? Ty masz jakiś problem, że cię mafia żarówkowa okrada, co ma z tym
                wspólnego czyjś sąsiad?
            • nazimno Remo29, remo29, oranyboskie, jak mozna sie 27.05.10, 13:46
              doprowadzic do takiego stanu.

              • remo29 Re: Remo29, remo29, oranyboskie, jak mozna sie 27.05.10, 15:15
                Wyobraźnia, kolego, wyobraźnia. Coś co odróżnia ludzi od szympansów - zdolność
                przyczynowo-skutkowego przewidywania zdarzeń. Ja przed skrzyżowaniem zdejmuję
                nogę z gazu, a ilu kierowców ciśnie gaz w podłogę? Potem nagle depczą po
                hamulcach, bo są zaskoczeni, że po "żółtym" zrobiło się "czerwone" i już mają w
                bagażniku innego, który myślał podobnie. Włączam światła, bo jak ktoś patrząc w
                lusterko zobaczy piękne poranne słoneczko, migające między konarami drzew, a nie
                zobaczy ciemnego auta, które go właśnie wyprzedza, to moje dzieci będą mnie
                odwiedzać 1 listopada. I w dupie mam to paliwo, żarówki i inne z tym związane
                wydatki. Stać mnie. Bardziej wk...wia mnie VAT i akcyza w paliwie, może
                ponarzekamy na to?
                • jamesonwhiskey Re: Remo29, remo29, oranyboskie, jak mozna sie 27.05.10, 16:00
                  >łączam światła, bo jak ktoś patrząc w
                  >lusterko zobaczy piękne poranne słoneczko, migające między konarami >drzew, a nie
                  >zobaczy ciemnego auta, które go właśnie wyprzedza,

                  to moze nie wyprzedzaj na trzeciego , wtedy nie bedziesz musial srac w gacie ze
                  cie ktos nie zobaczy
                  • remo29 Re: Remo29, remo29, oranyboskie, jak mozna sie 27.05.10, 16:36
                    > to moze nie wyprzedzaj na trzeciego

                    Spoko, mam dla kogo żyć. Sram w gacie na myśl, że są tacy którzy mają się za
                    najlepszych z najlepszych. I niestety widzę, że jest ich cała masa... Powołują
                    się na badania austriackie, gdzie realia są zupełnie inne, tylko po to, by
                    zaoszczędzić równowartość paczki fajek.
                    • nimex Re: Remo29, remo29, oranyboskie, jak mozna sie 27.05.10, 22:18
                      remo29 napisał:

                      > > to moze nie wyprzedzaj na trzeciego
                      >
                      > Spoko, mam dla kogo żyć. Sram w gacie na myśl, że są tacy którzy mają się za
                      > najlepszych z najlepszych. I niestety widzę, że jest ich cała masa... Powołują
                      > się na badania austriackie, gdzie realia są zupełnie inne, tylko po to, by
                      > zaoszczędzić równowartość paczki fajek.

                      To że na wszystkim oszczędzasz, to nie znaczy że wszyscy tak mają.
                      Sa bardziej wzniosłe cele nie właczania świateł w dzień, jak choćby taki, że
                      może uratuje to jakieś życie.
                      Dla ciebie 500 osób zabitych więcej to nic, do czasu jak trafi na kogoś z twojej
                      rodziny. Prostak z ciebie i dres.
            • bimota Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 14:27
              BY MI ODPOWIEDZIELI W TWOIM STYLU ? JUZ TO TESTOWALEM...
    • wicekpl Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 15:35
      Kto by pomyślał ze Pis może mieć lepszy pomysł od PO ;-),coś tu nie gra -skoro
      nawet takie tępaki wiedza ze bez świateł jazda bezpieczniejsza to dlaczego PO
      tak trzyma się tego świecenia?
      • nimex Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 22:19
        wicekpl napisał:

        > Kto by pomyślał ze Pis może mieć lepszy pomysł od PO ;-),coś tu nie gra -skoro
        > nawet takie tępaki wiedza ze bez świateł jazda bezpieczniejsza to dlaczego PO
        > tak trzyma się tego świecenia?
        Kasa
      • jestklawo Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 28.05.10, 07:55
        wicekpl napisał:

        >Pis może mieć lepszy pomysł od PO ;-),coś tu nie gra -skoro
        > nawet takie tępaki wiedza

        włśnie, bo trzeba być wyjątkowym gamoniem, żeby nie wykorzystać
        okazji jak Miro, Zbycho, Misiak i tym POdobni propaństwowcy

        >dlaczego PO tak trzyma się tego świecenia?

        bo jest partią władzy, a VAT i akcyza od dodatkowo zużytego w ten
        sPOsób paliwa jest najłatwiej wziętą kasą
    • tiges_wiz Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 27.05.10, 17:27
      w Polsce 10% samochodow ma dobrze ustawione swiatla, 15% kierowcow wie po co
      jest to pokretlo do regulacji
      • spieprzajacy_dziad Re: Świetlny przekręt - a to Polska właśnie 30.05.10, 19:29
        używanie świateł do jazdy dziennej jest po prostu nieekonomiczne i
        niebezpieczne. jeżdżę motocyklem i dla mnie znacznie ważniejsze jest, aby to
        właśnie mnie zauważono wcześniej bo nie "chroni" mnie puszka i najmnijesza
        kolizja może mieć dla mnie poważne skutki. jeżdżąc w tłumie samochodów, nikt
        już nie zwraca uwagi na nas, ponieważ się nie wyróżniamy w tłumie
        (przynajmniej w dzień).
        jeszcze gorzej mają rowerzyści, bo oni w ogóle nie świecą w ciągu dnia.

        PS. wiecie ile kilometrów przejeżdżają wszystkie samochody np. we Wrocławiu w
        ciągu godziny szczytu? ok. 650 tys km!!! tak to nie błąd. Natomiast w całej
        aglomeracji poznańskiej łączny dystans przekracza 1 mln kilometrów w ciągu
        godziny!.
        przy takich liczbach, ekologia chyba jednak ma znaczenie (wystarczy założyć,
        że auto spala 0,5 % więcej paliwa przez światła)
        PS2 wartości pochodzą z miodeli symulacyjnych miast i były wielokrotnie
        weryfikowane.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja