Pytanie do jezdzacych inaczej

05.06.10, 00:33
Poruszam sie pojazdami po drogach juz od jakiegos czasu. I ciagle
drecza mnie pytania, na ktore nie potrafie znalezc odpowiedzi.
Staram sie, ale jakos codziennie, ktos inny mi nie pozwala. Moze
przeczytaja to zainteresowani i pomoga mi w zrozumieniu tego, co dla
mnie jest takie trudne. A mianowicie:
1.Poruszacie sie po wielopasowym rondzie pasem zewnetrznym,
przecinajac kolejne zjazdy skutecznie blokujac tych, ktorzy chca
rondo opuscic z pasow wewnetrznych – dlaczego?

2.Stoicie na czerwonym, zapala sie zielone, w tym momencie zamiast
ruszyc zaczynacie szukac biegu pierwszego i pedalow – dlaczego?

3.Zamierzacie skrecic w lewo lub prawo, najpierw hamujecie potem
wlaczacie kierunowskaz – dlaczego?

4.Rozmawiacie przez telefon komorkowy w czasie jazdy i wtedy
zapominacie o kierowaniu i zachowujecie sie jakby swiat poza wasza
rozmowa nie istnial – dlaczego?

5.Nie pozwalacie przejsc pieszemu po pasach, wymuszajac na nim
pierwszenstwo lub przejezdzajac mu po pietach – dlaczego?

6.Na drodze wielopasowej poruszacie sie lewym pasem duzo ponizej
dozwolonej predkosci na danym odcinku drogi – dlaczego?

7.Wjezdzacie na skrzyzowanie wiedzac, ze nie opuscicie go przed
zmiana swiatel – dlaczego?

8.Wlaczajac sie do ruchu z pobocza lub wyjezdzajac z drogi
podporzadkowanej, zmuszacie do hamowania innych uczestnikow –
dlaczego?

9.Wyprzedzajac rowerzyste lub motorowerzyste nie zapewniacie
komfortowej odleglosci od niego. Auto z przeciwka, WY i rowerzysta
na krawezniku – dlaczego?

10.Gdy zobaczycie znak „pomiar predkosci” lub policje lub radar
gwaltownie zwalniacie duzo ponizej dozwolonej predkosci na tym
odcinku – dlaczego?

11.W czasie idealnej widocznosci jezdzicie z wlaczonymi swiatlami
przeciwmgielnymi – dlaczego?

12.Uzywacie zarowek pseudoksenonowych lub innych o zwiekszonej mocy
skutecznie oslepiajac innych – dlaczego?

13.Stojac na pasie ruchu do jazdy na wprost i lewo/prawo
sygnalizujecie swoj zamiar w momencie ruszenia po zapaleniu sie
zielonego – dlaczego?

Wiem, ze uwazni czytelnicy dodadza wiele podobnych pytan, ale mnie
usatysfakcjonuje uzyskanie odpowiedzi na chociaz te powyzsze
pytania. :)
    • remo29 Zapomniałeś o czymś... 06.06.10, 01:55
      1) Jeśli gdzieś na drodze dwupasmowej jest zwężenie, bo na lewym są roboty
      drogowe, to setki metrów przed tym zwężeniem WSZYSCY jadą pasem jedynie słusznym
      - prawym, choć aż do znaku zakazu wyprzedzania OBA pasy są przeznaczone do
      takiego samego ruchu.
      2) Jeśli na horyzoncie drogi dwupasmowej, na prawym pasie jedzie TIR, autobus,
      lub traktor, to wszyscy jadą pasem lewym.
      3) Jeśli ktoś na dwupasmówce będzie skręcał w lewo w Łodzi, to jedzie lewym
      pasem już od Częstochowy.
      • hazzard Re: Zapomniałeś o czymś... 10.06.10, 14:31
        remo29 napisał:

        > 1) Jeśli gdzieś na drodze dwupasmowej jest zwężenie, bo na lewym są roboty
        drogowe, to setki metrów przed tym zwężeniem WSZYSCY jadą pasem jedynie słusznym
        - prawym, choć aż do znaku zakazu wyprzedzania OBA pasy są przeznaczone do
        takiego samego ruchu.

        Wszyscy jadą jedynym słusznym, by potem nie czekać, aż ktoś łaskawie wpuści.
        Przerabiam często tego typu sytuację w W-wie na zwężeniu Wołoskiej przy Odyńca z
        3 pasów do jednego i zazwyczaj jadę "słusznym" pasem, by uniknąć konieczności
        wpychania się lub czekania, aż ktoś przepuści.

        > 2) Jeśli na horyzoncie drogi dwupasmowej, na prawym pasie jedzie TIR, autobus
        lub traktor, to wszyscy jadą pasem lewym.

        Nie spotkałam się z czymś takim, ale faktycznie każdy na widok tego typu
        pojazdów ucieka na lewy pas, ale po wyprzedzeniu należy zjechać na prawy.


        > 3) Jeśli ktoś na dwupasmówce będzie skręcał w lewo w Łodzi, to jedzie lewym
        pasem już od Częstochowy.

        to chyba raczej domena mniej doświadczonych kierowców;))
    • dewulot1 A zadales sobie pytanie... 06.06.10, 02:25
      > Wiem, ze uwazni czytelnicy dodadza wiele podobnych pytan, ale mnie
      > usatysfakcjonuje uzyskanie odpowiedzi na chociaz te powyzsze
      > pytania. :)

      Powiem krotko, jestes za mlody wiec naiwny:)

      Dzisiaj samochodem jezdzi KAZDY, ciotka Helcia i ja tez.
      Zycie bedzie dla Ciebie latwiejsze jak sobie ta ciotke Helcie
      wyobrazisz za kierownica samochodu bezposrednio przed Toba.
      I jak on stanie bo ciotka Helcia upuscila okulary, ro radzilbym
      poczekac pol minuty i po ruszeniu pomachac ciotce zamiast trabic.

      PS. Do czego sie wy ku... polscy kierowcy tak caly czas spirszycie?
      Do roboty????
      • przemekthor Re: A zadales sobie pytanie... 07.06.10, 16:50
        > PS. Do czego sie wy ku... polscy kierowcy tak caly czas
        spirszycie? > Do roboty????

        Tez sobie zadaje to pytanie. Wielu ziutkow sprawia wrazenie, jakby
        kazda minuta czsu byla warta setki papierow (zwykle nie jest, bo kto
        tak ma, lata helikopterem [:)

        Ale autorowi chodzi raczej o cos innego - czemu ludziska robia swoje
        manewry tak, ze utrudniaja zycie innnym i pieprza przy tym
        kompletnie plynnosc ruchu.

        Ja bym dodal jeszcz jeden punkt:

        - po jaka cholere bierzesz sie za wyprzedzanie, majac inne auto na
        czolo, jesli jedziesz slabiakiem, a przy tym nie umiesz prawidlowo
        poslugiwac sie skrzynia biegow?
        • bmwracer Re: A zadales sobie pytanie... 10.06.10, 02:29
          Droga to nie tor wyscigowy
          Coraz wiecej ludzi na drodze z roznymi mozliwosciami, rozna praktyka za
          kierowniaca, itp....i przeciez wiekszosc ludzi jezdzi aby zyc a nie zyje aby
          jezdzic.
    • statystyczny.polak Re: Pytanie do jezdzacych inaczej 07.06.10, 12:07
      Odpowiedź na pkt. 1-10, 13 powinieneś uzyskać od taksówkarzy i PH.
      Odnośnie pkt. 11 - kierowcy BMW (koniecznie czarne modele).
      Na pkt. 12 pewnie odpowiedzą kierowcy starych Golfów i Eskortów.
    • bmwracer Re: Pytanie do jezdzacych inaczej 10.06.10, 02:23
      jadar62 napisał:

      > Poruszam sie pojazdami po drogach juz od jakiegos czasu. I ciagle
      > drecza mnie pytania, na ktore nie potrafie znalezc odpowiedzi.
      > Staram sie, ale jakos codziennie, ktos inny mi nie pozwala. Moze
      > przeczytaja to zainteresowani i pomoga mi w zrozumieniu tego, co dla
      > mnie jest takie trudne. A mianowicie:
      > 1.Poruszacie sie po wielopasowym rondzie pasem zewnetrznym,
      > przecinajac kolejne zjazdy skutecznie blokujac tych, ktorzy chca
      > rondo opuscic z pasow wewnetrznych – dlaczego?

      A poco mam sie przsuwac na pas wewnwtrzny jak sa 50 metrow zjezdzam w prawo? A
      ci co sa na wewnetrzym moze lubia jezdzic dookola?


      >
      > 2.Stoicie na czerwonym, zapala sie zielone, w tym momencie zamiast
      > ruszyc zaczynacie szukac biegu pierwszego i pedalow – dlaczego?

      A co mam trzymac caly czas auto na biegu i na sprzegle? Mnie si enie
      spieszy...Zreszta to bezpieczniejsze odrobine poczekac az ci z przeciwka co
      przjechali na czerwonym przejada.

      >
      > 3.Zamierzacie skrecic w lewo lub prawo, najpierw hamujecie potem
      > wlaczacie kierunowskaz – dlaczego?

      Jak za szybko bede jechal to mge nie wyrobic i wleciec w row albo na kogos..
      >
      > 4.Rozmawiacie przez telefon komorkowy w czasie jazdy i wtedy
      > zapominacie o kierowaniu i zachowujecie sie jakby swiat poza wasza
      > rozmowa nie istnial – dlaczego?


      Poniewaz mamy cos bardzo waznego do zaltwienia i trudno rozwdwoic jazn... i w
      zasadzie w tym momencie swiat poza rozmowa nie istnieje.

      >
      > 5.Nie pozwalacie przejsc pieszemu po pasach, wymuszajac na nim
      > pierwszenstwo lub przejezdzajac mu po pietach – dlaczego?

      A po co ten pieszy wchodzi na jezdnie jak nie ma pewnosci ze ja opusci zanim dojade?

      >
      > 6.Na drodze wielopasowej poruszacie sie lewym pasem duzo ponizej
      > dozwolonej predkosci na danym odcinku drogi – dlaczego?

      Sie mi nie spieszy, nie lubie zmienac pasa ani uwaza na tych co sie wlaczaja do
      ruchu bez przerwy na praym pasie..


      > 7.Wjezdzacie na skrzyzowanie wiedzac, ze nie opuscicie go przed
      > zmiana swiatel – dlaczego?

      A jak nie wjade to co opuszcze? i jak mam przejechac na drugoa strone...Nie
      opuszcze teraz to za chwile....a tak to moglbym czekac do zas$%$# smierci....

      >
      > 8.Wlaczajac sie do ruchu z pobocza lub wyjezdzajac z drogi
      > podporzadkowanej, zmuszacie do hamowania innych uczestnikow –
      > dlaczego?

      Ano dlatego ze chce sam bezpiecznie wjechac i jak nie mam pewnosci ze jadacy
      mnie wpusci to co mam robic? A ten z tylu moze sie domyslac ze bede zwalnial
      jak ze jestem podporzadkowany


      > 9.Wyprzedzajac rowerzyste lub motorowerzyste nie zapewniacie
      > komfortowej odleglosci od niego. Auto z przeciwka, WY i rowerzysta
      > na krawezniku – dlaczego?

      Bo rowerzysta nie byl widoczny, bo myslem ze sie zmieszcze...

      > 10.Gdy zobaczycie znak „pomiar predkosci” lub policje lub radar
      > gwaltownie zwalniacie duzo ponizej dozwolonej predkosci na tym
      > odcinku – dlaczego?

      Zeby zademnstrowac moja postawe - zwalniam bo mi wolno a zreszta kto wie co tym
      palantom przyjdzie do glowy..
      >
      > 11.W czasie idealnej widocznosci jezdzicie z wlaczonymi swiatlami
      > przeciwmgielnymi – dlaczego?

      To znaczy ze zapomnielismy je wylaczyc albo ze jedziemy szybko i chcemy na
      siebie zwrocic uwage....a co to komu przeszkadza??

      >
      > 12.Uzywacie zarowek pseudoksenonowych lub innych o zwiekszonej mocy
      > skutecznie oslepiajac innych – dlaczego?


      Bo nie mam prawdziwych ksenonow i chcemy byc "kuul"


      >
      > 13.Stojac na pasie ruchu do jazdy na wprost i lewo/prawo
      > sygnalizujecie swoj zamiar w momencie ruszenia po zapaleniu sie
      > zielonego – dlaczego?

      Co by zmienilo gdybysmy sygnalizowali wczesniej? a poza tym oszczedzamy zarowki...


      > Wiem, ze uwazni czytelnicy dodadza wiele podobnych pytan, ale mnie
      > usatysfakcjonuje uzyskanie odpowiedzi na chociaz te powyzsze
      > pytania. :)
      • remo29 Re: Pytanie do jezdzacych inaczej 10.06.10, 11:25
        Błagam cię - powiedz, że żartowałeś :)
        • jureek Re: Pytanie do jezdzacych inaczej 10.06.10, 16:22
          remo29 napisał:

          > Błagam cię - powiedz, że żartowałeś :)

          A sam tego nie zauważyłeś?
          Jura
          • remo29 Re: Pytanie do jezdzacych inaczej 11.06.10, 00:29
            > A sam tego nie zauważyłeś?

            Wiesz jak to jest: słuchasz kogoś, śmiejesz się jego z montypythonowskiej
            ironii, myślisz "ale gość ma dystans do rzeczywistości". Ale jak otrzesz łzy to
            zaczynasz rozumieć, że facet nie żartuje - urył sobie, że Kopernik była kobietą,
            którą wymyślili Żydzi, żeby ludzie myśleli, że Ziemia jest okrągła, żeby
            żydowskie linie lotnicze zarabiały na lotach na "drugą półkulę" :))
            Za stary jestem, żeby myśleć, że wszyscy myślą.
        • bmwracer Re: Pytanie do jezdzacych inaczej 10.06.10, 17:46
          no pewnie
      • madzioreck Re: Pytanie do jezdzacych inaczej 10.06.10, 20:20
        Dobre :D
    • ughj Pytanie czy warto to czytać... 10.06.10, 11:49
      Czy jest to kolejny powielany post młodego dobrze wykształconego z dużego miasta
      kierowcy, który niedawno nabył swoje prawa bądź awansował i jest teraz
      przedstawicielem terenowym? Człowieku ameryki nie odkryłeś. Polak sprowadzając
      samochód z zachodu zapomniał sprowadzić kultury i jeszcze długo będziemy z tym
      kuleć.
    • wichura Re: Pytanie do jezdzacych inaczej 10.06.10, 11:54
      > 1.Poruszacie sie po wielopasowym rondzie pasem zewnetrznym,
      > przecinajac kolejne zjazdy skutecznie blokujac tych, ktorzy chca
      > rondo opuscic z pasow wewnetrznych – dlaczego?
      Bo jazda po zewnętrznym jest bezpieczniejsza z punktu widzenia przepisów
      (zawsze masz pierwszeństwo). Egoizm, ale zrozumiały.

      > 2.Stoicie na czerwonym, zapala sie zielone, w tym momencie zamiast
      > ruszyc zaczynacie szukac biegu pierwszego i pedalow – dlaczego?
      Coraz rzadziej widuję coś takiego - wszystkim się spieszy.
      > 3.Zamierzacie skrecic w lewo lub prawo, najpierw hamujecie potem
      > wlaczacie kierunowskaz – dlaczego?
      Zła technika jazdy. U mnie zawsze taki manewr kończy się solidnym
      otrąbieniem.

      > 4.Rozmawiacie przez telefon komorkowy w czasie jazdy i wtedy
      > zapominacie o kierowaniu i zachowujecie sie jakby swiat poza wasza
      > rozmowa nie istnial – dlaczego?
      Początkowo zakaz rozmów podczas jazdy odczytywałem jako kolejną szykanę, tak
      absurdalną jak posiadanie gaśnicy czy obowiązek stania w korku z włączonymi
      światłami. Ale widząc, co niektórzy wyczyniają z komórką przy uchu
      (niekontrolowane zjeżdżanie z pasa, brak kierunkowskazów, powolna jazda
      utrudniająca ruch innym) zaczynam dostrzegać sens tego przepisu.

      > 5.Nie pozwalacie przejsc pieszemu po pasach, wymuszajac na nim
      > pierwszenstwo lub przejezdzajac mu po pietach – dlaczego?
      Droga hamowania pieszego nie przekracza 2 metrów, prędkość docelową osiąga po
      1 metrze. Samochód hamuje kilkanaście metrów, rozpędza się kilkadziesiąt. Tak
      więc wynika to z ekonomii :)

      > 6.Na drodze wielopasowej poruszacie sie lewym pasem duzo ponizej
      > dozwolonej predkosci na danym odcinku drogi – dlaczego?
      Nie spotkałem się z tym zjawiskiem.
      > 7.Wjezdzacie na skrzyzowanie wiedzac, ze nie opuscicie go przed
      > zmiana swiatel – dlaczego?
      Uciążliwe wykroczenie, całkowicie niedostrzegane przez policję (i może
      dlatego tak pospolite). Bardzo rzadko, ale zdarza się, że jest to jedyny sposób
      na pokonanie skrzyżowania.

      > 8.Wlaczajac sie do ruchu z pobocza lub wyjezdzajac z drogi
      > podporzadkowanej, zmuszacie do hamowania innych uczestnikow –
      > dlaczego?
      Zła ocena odległości i prędkości - błąd raczej mniej doświadczonych
      kierowców.

      > 9.Wyprzedzajac rowerzyste lub motorowerzyste nie zapewniacie
      > komfortowej odleglosci od niego. Auto z przeciwka, WY i rowerzysta
      > na krawezniku – dlaczego?
      Czasem nie sposób zwolnić do prędkości rowerzysty. Jest to niekomfortowa
      sytuacja także dla kierowcy, ale czasem tak właśnie zgrają się prędkości...

      > 10.Gdy zobaczycie znak „pomiar predkosci” lub policje lub radar
      > gwaltownie zwalniacie duzo ponizej dozwolonej predkosci na tym
      > odcinku – dlaczego?
      Skrajna głupota: raz, że niebezpieczne, dwa - bezcelowe (jeśli my widzimy
      miśka z suszarką, to on widział nas i tak ułamek sekundy wcześniej i zanim
      zwolnimy to i tak nas zmierzy). Ale dlaczego poniżej limitu? Wrodzone
      tchórzostwo?

      > 11.W czasie idealnej widocznosci jezdzicie z wlaczonymi swiatlami
      > przeciwmgielnymi – dlaczego?
      Bo media i policja trąbią, że lepiej oświetlony = bezpieczniejszy. A poza tym
      niektóre autka wyjątkowo efektownie prezentują się z włączonymi halogenami :)

      > 12.Uzywacie zarowek pseudoksenonowych lub innych o zwiekszonej mocy
      > skutecznie oslepiajac innych – dlaczego?
      Bo policja nie wyłapuje takich aut, a przegląd i tak załatwia się za flaszkę.
      Agrotuning wciąż żyje w narodzie :((

      > 13.Stojac na pasie ruchu do jazdy na wprost i lewo/prawo
      > sygnalizujecie swoj zamiar w momencie ruszenia po zapaleniu sie
      > zielonego – dlaczego?
      Zależy od sytuacji. Dojeżdżając do świateł daję znak, że swoim leowskrętem
      zablokuję pas, w innej sytuacji nie jest to niezbędne (czasem ograniczę się do
      jednego mignięcia). Ale wieczorem zawsze wyłączam kierunkowskaz po jednym-dwóch
      mignięciach, żeby nie mrugać po oczach stojącemu za mną (tak samo, jak nie
      trzymam nogi na hamulcu).
      • carnivore69 Re: Pytanie do jezdzacych inaczej 10.06.10, 12:24
        > > 9.Wyprzedzajac rowerzyste lub motorowerzyste nie zapewniacie
        > > komfortowej odleglosci od niego. Auto z przeciwka, WY i rowerzysta
        > > na krawezniku – dlaczego?
        > Czasem nie sposób zwolnić do prędkości rowerzysty. Jest to niekomfortowa
        > sytuacja także dla kierowcy, ale czasem tak właśnie zgrają się prędkości...


        Da sie. Chyba, ze czyjs samochod nie przeszedl przegladu, a sam kierowca nie
        zaliczyl egzaminu, za przyslowiowa flaszke.

        Pzdr.
        • jureek Re: Pytanie do jezdzacych inaczej 10.06.10, 16:26
          carnivore69 napisał:

          > > > 9.Wyprzedzajac rowerzyste lub motorowerzyste nie zapewniacie
          > > > komfortowej odleglosci od niego. Auto z przeciwka, WY i rowerzysta
          > > > na krawezniku – dlaczego?
          > > Czasem nie sposób zwolnić do prędkości rowerzysty. Jest to niekomforto
          > wa
          > > sytuacja także dla kierowcy, ale czasem tak właśnie zgrają się prędkości.
          > ..

          >
          > Da sie. Chyba, ze czyjs samochod nie przeszedl przegladu, a sam kierowca nie
          > zaliczyl egzaminu, za przyslowiowa flaszke.

          No i aż się boję, co to może być, gdy tak nie "zgrają" się prędkości z
          traktorem, który też rozwija prędkości rowerowe.
          Jura
          • wichura Re: Pytanie do jezdzacych inaczej 10.06.10, 18:21
            > No i aż się boję, co to może być, gdy tak nie "zgrają" się prędkości > z
            traktorem, który też rozwija prędkości rowerowe.
            Ale widząc traktor albo wyprzedzasz go "z marszu", albo zwalniasz (i ten za Tobą
            też zwalnia), bo wiesz, chwilę poczekasz na wyprzedzanie. Z rowerzystą sprawa
            nie jest taka oczywista - podświadomie wiesz, że jakoś to będzie, zmieścimy się
            przecież wszyscy, to tylko malutki rower... Poza tym Twoje gwałtowne hamowanie
            może być zaskakujące dla pojazdu z tyłu (jeśli nie widzi on rowerzysty).
            • swan_ganz Re: Pytanie do jezdzacych inaczej 11.06.10, 09:48
              Z rowerzystą sprawa nie jest taka oczywista - podświadomie wiesz, że jakoś
              to będzie, zmieścimy się przecież wszyscy, to tylko malutki rower...


              własnie dlatego moja córke proszę by po drodze publ. (jeśli juz musi po niej
              jechać rowerem) jeździła asertywnie; czyli dokładnie po środku swojego pasa by
              nie dać komuś kto myśli, że "jakos sie zmiesci" szansy by sie pomylił
              w "zgrywaniu szybkości". Żyjemy w dzikim kraju gdzie zbyt wielu driverów
              przesiadło sie z osiołków do aut w ostatnim czasie więc taki styl jazdy jak u
              mojej córki jest jedynym, który zagwarantuje rowerzyście względne
              bezpieczeństwo na drodze..
    • cereusfoto Re: a mnie wkurza jeszcze coś... 11.06.10, 09:32

      Tzw. poganiacze. Jadący lewym pasem siedzący na ogonie innym i
      mrugający kierunkowskazem - po kiego czorta??? - Jakaś głupia moda
      czy co? Przecież i tak nie widać jak mruga. Dodam, że Ci przed nimi
      wcale nie jadą za wolno tzn. dla tych z tyłu to i owszem. Ciśnienie
      mają pewnie i im się spieszy...
      • swan_ganz Re: a mnie wkurza jeszcze coś... 11.06.10, 10:05
        Dodam, że Ci przed nimi wcale nie jadą za wolno tzn. dla tych z tyłu to i
        owszem. Ciśnienie mają pewnie i im się spieszy...


        nie bardzo rozumiem dlaczego pytasz o powody i cisnienia dla których ludziom
        sie śpieszy bo i co Ciebie miałoby to obchodzić?
        Ja stosuje na drodze od dobrych dwudziestu lat jedną zdrową zasadę; jak ktos
        na trasie mnie dogania to dla mnie to oznacza, że jedzie taki ktos szybciej
        niż ja i że należy mu manewr wyprzedzania mnie ułatwic dając "marginesik" na
        jednopsamówkach bądź mocnjej wciskając gaz na drogach dwupasmowych....
        Naprawdę nie jest zainteresowany powodami dla których ten wyprzedzający mnie
        driver tak zapied...la bo to nie jest mój problem i dziwię się, że ciebie to
        interesuje...
      • jureek Re: a mnie wkurza jeszcze coś... 11.06.10, 10:17
        cereusfoto napisała:

        >
        > Tzw. poganiacze. Jadący lewym pasem siedzący na ogonie innym i
        > mrugający kierunkowskazem - po kiego czorta??? - Jakaś głupia moda
        > czy co? Przecież i tak nie widać jak mruga.

        Nie widać, jak mruga? Nie patrzysz w lusterka?
        Mruganie kierunkowskazem, jeśli jadący lewym pasem ma gdzie zjechać na prawo,
        jest moim zdaniem OK. Nie jest natomiast OK zbyt bliskie podjeżdżanie i walenie
        długimi. Za takie zachowanie w Niemczech możesz zapłacić karę nawet kilku
        tysięcy euro (i słusznie, bo jest to zwykły bandytyzm).
        Jura
    • szymizalogowany Mnie tam już nic nie przeszkadza... 11.06.10, 09:56
      ...nawet lewopasmowcy, po prostu wyprzedzam ich prawą sroną a jak
      czasem wyruszaja wtedy w pogoń za mną i na najbliższych światłach
      coś tam do mnie się pucuja to rzucam im w samochód kulkami od łożyska
      • swan_ganz Re: Mnie tam już nic nie przeszkadza... 11.06.10, 10:12
        > coś tam do mnie się pucuja to rzucam im w samochód kulkami od łożyska


        ja natomiast lubie jak na mnie trąbią gdy ich z prawej wyruchałem... Mogę
        wtedy zatrzymać się na awaryjnych blokując trabiacego i zapytac go o powody
        dla których uzywa klaksonu; "moge w czyms pomóc? Cos się panu zepsuło? Nie? To
        czemu głoopi chooju na mnie trąbisz? Trzeba ci z dyni yebnąć bys cokolwiek
        zaqumał z drogowego sourevivreu?"

        Z reguły jakos ludzie zamykają się w takich sytuacjach w sobie i nie chcą
        gadać... :-)
        • cereusfoto Re: Mnie tam już nic nie przeszkadza... 11.06.10, 11:46
          Jeżeli jest miejsce przed i ma gdzie zjechać ten, kóry rzekomo
          blokuje pas lewy to OK. Ale jeżeli ktoś pogania tego z przodu a
          przed nim jeszcze ktoś jedzie a nie ma gdzie zjechać, bo prawy jest
          zapchany to chyba coś jest nie tak z głowami "pikających".
          Szczytem bucówy było dla mnie takie podpatrzone zdarzenie: (dodam,
          że byłam nie uczestnikiem ale obserwatorem) tzw. poganiacz
          wyprzedził prawym pasem i wjechał na lewy przed tego, który
          mu "blokował" pas i nagle zaczął przed nim hamować. Czy uważacie, że
          ktoś taki powinien wogóle mieć prawko? Złośliwy oszołom i tyle i w
          dodatku na warszawskich tablicach.
          • jureek Re: Mnie tam już nic nie przeszkadza... 11.06.10, 11:50
            cereusfoto napisała:

            > Szczytem bucówy było dla mnie takie podpatrzone zdarzenie: (dodam,
            > że byłam nie uczestnikiem ale obserwatorem) tzw. poganiacz
            > wyprzedził prawym pasem i wjechał na lewy przed tego,

            Skoro go wyprzedził prawym, to znaczy, że było gdzie zjechać.
            Jura
          • hazzard Re: Mnie tam już nic nie przeszkadza... 11.06.10, 11:59
            to był tzw. nauczyciel - chciał dać nauczkę blokującemu lewy pas i stąd to
            zajechanie i przyhamowanie. Ostatnio taki jeden chciał mi zahamować na prawym
            pasie (wyjechałam z bocznej ulicy na prawy pas, koleś był na lewym pasie i chyba
            nagle zachciało mu się zjechać na prawy, bo pojawił się za mną,potem odbił na
            lewy, a następnie wyprzedził mnie i zjechał na prawy pas - w momencie, gdy to
            zrobił, to ostro przyhamował, ale ja w tym samym momencie zjechałam na lewy i
            sam się zrobił w konisia;)))))
          • szymizalogowany Durna istoto płci żeńskiej... 11.06.10, 12:02
            tzw. poganiacz
            > wyprzedził prawym pasem i wjechał na lewy przed tego, który
            > mu "blokował" pas i nagle zaczął przed nim hamować.


            dobrze zrobił

            "lewopasmowiec" miał widać gdzie zjechać ale był na tyle złośliwy że
            nie chciał - ja byłem świadkiem zdarzenia że po takim blokowaniu na
            pierwszych światłach jakis typ spokojnie wyszedł z auta i
            blokującemu pie...ął z kopa w drzwi - tamten nawet nie otworzył
            szyby cfaniak w kaloszach

            tępić lewopasmowe kurestwo

            a na warszawskich blachach jeżdżą w większości najlepsi kierowcy bo
            sa z jedynej metropolii w tym padole i maja gdzie się uczyć, reszta
            jeździ po swoich wsiach z trzema ulicami na krzyż
            • jureek Re: Durna istoto płci żeńskiej... 11.06.10, 12:34
              szymizalogowany napisał:

              > a na warszawskich blachach jeżdżą w większości najlepsi kierowcy bo
              > sa z jedynej metropolii w tym padole i maja gdzie się uczyć, reszta
              > jeździ po swoich wsiach z trzema ulicami na krzyż

              Hahaha. Warszawa to chyba jedyna metropolia w Europie bez żadnej autostrady.
              Jura

              P.S. Zgadzam się, że lewopasowców należy tępić. Wszystkich. Bez względu na
              prędkość, którą tym lewym pasem jadą.
              • szymizalogowany Re: Durna istoto płci żeńskiej... 11.06.10, 12:41
                > Hahaha. Warszawa to chyba jedyna metropolia w Europie bez żadnej
                autostrady.
                > Jura


                tez mnie to denerwuje ale niestety, odwrotnie niz wszedzie na
                swiecie chyba aby byc oryginalnym nasi wlodarze rozpoczeli juz dawno
                budowy tych skrawkow autostrad ktore mamay gdzies hen daleko na
                jakis malo uczeszczanych szlakach i wokol miasteczeka gdzie psy
                dupami szczekaja a gdzie one sa musze szukac w encyklopedii -
                wyjatkiem jest krakow ale ta autostrada to chyba jeszcze za komuny
                byla budowana


                natomiast jedyne miasto o charakterze metropolii gdzie jak sie
                wjezdza to czuc atmosfere wielkomiejskosci musi sie kisic jakimis
                wylotowkami zbudowanymi za gierka i bieruta

                natomiast GW czesto sie predzluje ze znowu otworzyli przetarg na 2
                km autostrady miedzy pcimiem donym a szczebrzeszynem - okoliczni
                rolnicy sie ciesza bedzie latwiej dojechac kombajnem na pole
                • piotr33k2 Re: Durna istoto płci żeńskiej... 13.06.10, 22:57
                  sam mieszaam w duzym miescie ale widze autko na warszawskich
                  numerach to od razu noga w pogotowiu na hamulcu, szczególnie na
                  miejskiej wielopasmowej bo buraki wymuszają,zajeżdają i jezdza jak
                  chca zygzakiem po wszystkich pasach bez żadnej sygnalizacji
                  kierunków .moze dlatego że warszawie takich dróg mało i jak sie już
                  dorwa do wielopasmóki to im z tego szoku palma odbija?, he he.tak po
                  prawdziwe to "warszawaki" bardziej przypominaja kierowców
                  azjatyckich niz europejskich , he he.
                  • szymizalogowany "po prawdzie" to po łomżyńsku? 13.06.10, 23:06
                    białostocku, lubelsku czy to gwara ziemniaczana z pyrlandii?
                    • piotr33k2 Re: "po prawdzie" to po łomżyńsku? 13.06.10, 23:14
                      z poski A nie z polski B ćwoku, he he.
                      • szymizalogowany Warszawa to nie Polska tylko Europa 13.06.10, 23:28
                        i nas tam jakiś Polskie wojenki regionalne nie interesują, może
                        kiedyś też będzecie w Europie tak jak my hehe
                        • wojtek33 Re: Warszawa to nie Polska tylko Europa 14.06.10, 07:57

                          > i nas tam jakiś Polskie wojenki regionalne nie interesują, może
                          > kiedyś też będzecie w Europie tak jak my hehe

                          Europa, to sie synku, na Warcie kończy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja