A jeszcze coś (lewy pas) ...

07.06.10, 15:00
niech juz nikt nie truje że można jechać lewym pasem jak prawy
wolny - wróciłem z czterodniowej wycieczki zagramanice, były Niemcy
i parę byłych demoludów na południe od nas.

Nikt tam nie jeździ drogą 2x2 lewym pasem - to jest nasza polska
przypadłość. Wszyscy używają lewego do wyprzedzania i wracaja na
prawo. Moze oprócz rumunów którzy jeżdżą tam jak nasi w Niemcach
tzn. albo jakieś stare furgonetki z ekipami remontowymi albo jakis
rzęch ciągnie lawete z jakims trupem do remontu - ci to jada lewym
ale ich jest mało na szczęście.

Ale tylko wjechalismy do ojczyzny przez czeski cieszyn i sie
zaczęło, nawet dwie koleżanki z którymi byłem od razu żartowały że
juz jesteśmy u siebie bo 80% aut jedzie lewym pasem mimo ze droga na
katowice jest nowa i prawy jest w idealnym stanie, nie mówie juz o
gierkówce.

To jest nasza Polska przypadłość i wynika z hamstwa po prostu i
bezczelności.


Ciekawe kiedy policja się wreszcie tym zajmie czy to juz na zawsze
zostanie taka polska tradycja i folklorem ta jazda lewą stroną.

Niemców jak wjada do PL to musi krew zalewać jak to widzą. Wstyd.
    • nioma Re: A jeszcze coś (lewy pas) ... 07.06.10, 15:10
      popieram
      tylko chamstwo przez "CH"
      • nazimno ...co za roznica... 07.06.10, 15:34
        "h" czy "ch".
        Wiadomo, o co chodzi.

        Jest tez inny wyraz, co do ktorego spieraja sie jezykoznawcy, a i tak
        niezaleznie od tego, jak go zapisac , to i tak sie obraza ci,
        ktorzy stana sie jego adresatem. Ciekawe, ze ten sam wyraz
        pokazany jezykiem migowym, wolny jest od bledow ortgraficznych.

        pzdr
        • jbl25 Re: ...co za roznica... 07.06.10, 15:50
          Szymonie drogi, ja się staram wracać na prawy, ale parę razy jakieś truchło mi z
          tego prawego zjechało na lewy w trakcie mojego wyprzedzania tego truchła i 2
          tirów to ja dziękuję. Bo ja jestem generalnie za prawidłowym jeżdżeniem, ale
          niech kierowcy zaglądają czasem w lewe i wewnętrzne lusterka, bardzo was proszę.
          • jadar62 Re: ...co za roznica... 07.06.10, 17:13
            W pytaniu do jezdzacych inaczej ujalem to w punkcie szostym. Brak
            slow na takie zachowanie kierowcow. I jak zauwazyliscie nie jest to
            przypadek odosobniony. Tak jezdzi niestety duuuuza wiekszosc.
            DLACZEGO??? Malo tego, przy wyprzedzaniu nie ustepuja drogi tylko
            trzeba za takim delikwentem zwolnic, odpkutowac za nim wolna jazde -
            bo on jedzie 70 na 90-siatce, po czym ten laskawie ustapi drogi (nie
            wiem przekora czy niechec do spogladania w lusterko wsteczne - ale
            chyba to drugie, bo zblizajac sie do takiego kierowcy patrze w jego
            lusterko i nie zauwazam tam jego wzroku. Chyba zaczne studiowac
            psychologie. Moze to da mi odpowiedz. :)
            • szymizalogowany to jak juz postudiujesz... 07.06.10, 17:29
              ...ta psychologie to jeszcze wytlumacz (bez przechwalek z mojej
              strony) dlaczego jak sie jedzie dobrym wozem to uciekaja na prawo a
              jak paskiem to mimo iz widze ze patrza w lusterko srodkowe i mnie
              widza to ani drgnie taki

              ale jak sie wlecze 60 lewym i mu podjade pod zderzak CLką
              wychamowywujac z 200 to momentalnie spierdziela na prawy

              jedyny wyjatek to rusek w terenowym MLu - jak mu podjechalem to mnie
              nawyklinal po rusku ale to byl jakis młody mafioźnik
              • nazimno Hamujesz z 200 w Polsce? A gdzie? Na lotnisku? 07.06.10, 18:55
                • szymizalogowany Zimny nie świętoszkuj... 07.06.10, 19:09
                  .... bo to niestety nasza przypadłośc narodowa potępianie za coś co
                  sie samemu też robi. To sie nazywa hipokryzja.

                  Oczywiste jest że od czasu do czasu się jeździ w Polsce 200 i
                  szybciej, i zapewne nie ma na forum osoby która tak nie robiła choć
                  zaraz rzuci się stado mnie obrzucić błotem.

                  200 sie jeździ nie po lotnisku tylko np w nocy albo przy małym ruchu
                  na DK8, DK7 a nawet na TŁ czy TS w Stolycy w nocy.

                  Już nie będę pisał o A2 gdzie jak sie spieszę to lecę pod odcięcie
                  do 2 złote 50.

                  Co to jest 200? Ze startu zatrzymanego 20 sekund i masz 200. A jak
                  droga równa, pusta i prosta to wio... NIe polecam tylko tym co maja
                  wysoki profil ale jak mam duże kółeczka więc nawet jakby poszła guma
                  to by mnie nie rzuciło na pobocze, zresztą raz mi poszła jak
                  leciałem na Białystok to poczułem po ilus kilometrach.

                  pzdr
                  • nazimno Ty grzeszniku, wyspowiadaj sie! 07.06.10, 19:27
                    PS
                    Zapytalem nie dlatego, ze jest to jakas zawrotna predkosc.
                    Bo nie jest.

                    Natomiast na polskich drogach czasem LEZA ROZNE OBIEKTY.

                    Ja kiedys w ostatniej chwili (noc) ominalem gasnice samochodowa.
                    Zatrzymalem sie potem calkiem na poboczu, zapalilem awaryjne,
                    wzialem latare, kamizele i trojkat, ktory postawilem ok 100 m za
                    wozem. Zebralem zlom z pasa ruchu.

                    Gasnica byla uszkodzona, wiec umiescilem ja w rowie obok.
                    Zlomiarze sobie z nia poradzili zapewne.

                    Bylo to na A18, na odcinku z betonowych plyt.

                    Ktos zgubil. Samochody przejezdzaly, ale nikomu innemu nie chcialo
                    sie tego go...a usunac. Po spelnieniu dobrego uczynku pojechalem
                    dalej. Moze komus uratowalem zycie. Nie wiem.

                    A propos, tam sie raczej nie da jechac 200.
                    Chyba, ze poduszkowcem.




                  • artie40 Re: Zimny nie świętoszkuj... 07.06.10, 19:30
                    szymizalogowany napisał:

                    > .... bo to niestety nasza przypadłośc narodowa potępianie za coś
                    co
                    > sie samemu też robi. To sie nazywa hipokryzja.


                    Uuuu, zostaniesz zjedzony za chwilę bez litości, przy twoich
                    grzechach to nawet powódź blednie ;-))). A serio, to u nas ta zabawa
                    jest mało zabawna, bo ledwie się człowiek rozpędzi, a już
                    coś blokuje lewy, może na A2 nie aż tak bardzo, ale reszta tras i
                    owszem. Poza tym w nocy na TS i TŁ lubią popolować z wideo, czujność
                    może nie wystarczyć.
                  • hutchence Re: Zimny nie świętoszkuj... 07.06.10, 22:39
                    Popieram. Są miejsca, w których spokojnie można jechać bardzo szybko i
                    bezstresowo. Na 7 między Wa-wą a Radomiem, mniej więcej od zjazdu na Warkę droga
                    jest równa jak stół, a i ruch niewielki. Spokojnie można dobrym autem pojechać
                    200. Praktycznie większość osobowych jedzie w okolicach 140-150.
              • jbl25 Re: to jak juz postudiujesz... 07.06.10, 20:03
                Faktycznie jest coś takiego, że jak człowiek pędzi to spierdzielają na prawy,
                ale to tak z 50-90 km/h minimum więcej trzeba popykać.

                Jak wyprzedzałem tira szrotem na lewym i widziałem tylko w lusterku w sinej dali
                charakterystyczny przód Bentleya to od razu wiedziałem gdzie moje miejsce bo
                koleżka chyba sprawdzał odcięcie tudzież inny eksperyment przeprowadzał.
    • sakhal Re: A jeszcze coś (lewy pas) ... 07.06.10, 20:45
      Wcale ze łapioom
      bylem u znajomego niedawno na tv i ogladalismy Pirata na TVN jak
      kolesia zwineli za jazde lewym. Dostal bodajze 2 stowki i pare
      punktow, wiec nie ma wcale takiego poblazania jak piszesz. Kumpel
      jeszcze mowil ze juz widzial pare takich akcji wczesniej w tym
      programie.
      Wiec jednak cos sie zmienia? no chyba ze oni to tak specjalnie dla
      telewizji... hehe.
    • oixio Re: A jeszcze coś (lewy pas) ... 07.06.10, 21:07
      Skąd się to bierze? Może:
      - lewojazdy mają a nie prawojazdy;
      - boją się nagle znikającego prawego pasa (modne u organizatorów);
      - są dalej od wyjeżdżających z prawej z możliwej równorzędnej;
      - mniej dziur i kolein na lewym niż na prawym;
      - wiedzą o możliwości wyprzedzania z prawej przy pasach
      wyznaczonych...;
      - lubią regulować ruchem i dbać o jego bezpieczeństwo wg własnego
      wyobrażenia;
      - nie znają zasad ruchu prawostronnego;
      - są leniwi w zmianach pasa ruchu;
      - nie lubią być wyprzedzani przez gorszy sprzęt;
      - sami nie mogą jechać szybciej to i drugiemu na to nie
      pozwalają; ....

      Tyle zaszłości skutkuje wrodzonym wręcz umiłowaniem jazdy lewym
      pasem.

      • gyroscope jeżdże lewym bo jest równy 07.06.10, 22:46
        i nie mam zamiaru się zmieniać w imię nie wiem czego
        • j_malec Re: jeżdże lewym bo jest równy 08.06.10, 09:03
          Ale mam nadzieję że nie dziwisz się, jak mówią że w Polsce, nie przestrzega się
          przepisów, a na drogach panuje chamstwo ?
          • gyroscope Re: jeżdże lewym bo jest równy 08.06.10, 09:10
            to mam jeździć po nierównym?
            • j_malec Re: jeżdże lewym bo jest równy 08.06.10, 09:24
              Tak. Nie przypominam sobie, aby w kodeksie było coś na temat stanu prawego pasa.
              Już pomijam, że na większości dwupasmowych jezdni, prawy pas jest o'k.
              • robert888 tjaa, ciekawe co kodeks mówi o jeździe prawym 08.06.10, 12:04
                pasem hę?
              • gyroscope Re: jeżdże lewym bo jest równy 08.06.10, 12:20
                ehh.. ale tam jest niewygodnie i samochod sie psuje
              • gyroscope Re: jeżdże lewym bo jest równy 09.06.10, 00:31
                j_malec napisał:

                > Tak. Nie przypominam sobie, aby w kodeksie było coś na temat stanu prawego pasa.
                > Już pomijam, że na większości dwupasmowych jezdni, prawy pas jest o'k.


                A ja sobie nie przypominam, żeby w kodeksie było napisane, że tam gdzie stoi 70
                km/h można było jechać 150
                • jureek Re: jeżdże lewym bo jest równy 09.06.10, 01:40
                  gyroscope napisał:

                  > A ja sobie nie przypominam, żeby w kodeksie było napisane, że tam gdzie stoi 70
                  > km/h można było jechać 150

                  A czy ktoś twierdzi, że takie rzeczy są w kodeksie? I co to ma wspólnego z
                  obowiązkiem ruchu prawostronnego? Ruch prawostronny obowiązuje wszystkich, bez
                  względu na prędkość, z jaką się poruszają. Lewy pas jest tylko do wyprzedzania.
                  Skończyłeś wyprzedzać, to wracasz na prawy.
                  Jura
                  • robert888 jurek jest znakomitym przykładem nie dbania o 09.06.10, 08:49
                    poranne wypróżnienie, co objawia się zaburzeniami snu i nocnymi dyżurami przy
                    klawiaturze. Nie wspominając o bzdurach w stylu "ruch prawostronny". Ciekawym
                    jest gdzie w przepisach stoi, że na drodze wielopasmowej należy jechać prawym
                    pasem? Jurek gdzieś to wyczytał nocami, może czas aby poznali ten przepis
                    jeszcze inni? No gdzież on gdzie?
                    • jureek Re: jurek jest znakomitym przykładem nie dbania o 09.06.10, 10:18
                      robert888 napisał:

                      > poranne wypróżnienie, co objawia się zaburzeniami snu i nocnymi dyżurami przy
                      > klawiaturze.

                      Witam kolejnego fana analizującego moją twórczość forumową w aspekcie godzin
                      publikowania.
                      Dziękuję za życzliwe zainteresowanie i troskę. Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że
                      różne są typy ludzi. Są ranne ptaszki, ale są też nocne marki. Są też tacy,
                      którym nie za bardzo odpowiada koszarowy rozkład dnia i do takich anarchistów
                      właśnie się zaliczam.

                      > Nie wspominając o bzdurach w stylu "ruch prawostronny".

                      No tak, to rzeczywiście bzdura. Przecież u nas obowiązuje ruch lewostronny, tak?

                      > Ciekawym
                      > jest gdzie w przepisach stoi, że na drodze wielopasmowej należy jechać prawym
                      > pasem? Jurek gdzieś to wyczytał nocami, może czas aby poznali ten przepis
                      > jeszcze inni? No gdzież on gdzie?

                      Nie jestem prawnikiem i mam ciekawsze zajęcia, niż grzebanie w przepisach.
                      Bardziej interesuje mnie aspekt praktyczny. A praktycznie jest tak, że w Europie
                      przyjęło się, że jeździ się prawym, a wyprzedza lewym. Wiem, że Hameryce
                      zwyczaje są inne, ale tu nie Hameryka. W Niemczech za jazdę lewym pasem, gdy nie
                      wyprzedzasz, zapłacisz 25-80 euro, w Polsce też jest to ścigane, więc jakaś tam
                      podstawa prawna musi być.
                      A nawet, gdyby nie było, to tak jest kulturalnie, przejrzyście i bezpiecznie.
                      Nakazu stosowania zamka błyskawicznego też nie ma w przepisach, a jednak
                      stosuję, bo uważam to za dobre rozwiązanie. Ty nigdy nie zjedziesz np. na prawo,
                      żeby ułatwić wyprzedzanie? Robisz tylko to, co musisz na mocy przepisów?
                      Jura
                      • jureek Re: jeszcze link 09.06.10, 10:18
                        jak widzi to policja:
                        www.autocentrum.pl/projekt50kmh/uporczywa-jazda-lewym-pasem/
                        • szymizalogowany Jestem w szoku. Dziś Robert sie nie wypróżnił... 09.06.10, 10:30
                          widać coś zaszkodziło mu przy kolacji bo przepisy są:

                          Art. 16.

                          1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

                          2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest
                          obowiązany jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się
                          jezdni przeznaczonej do dojazdu do nieruchomości położonej przy
                          drodze. //tutaj chodzi o to aby nie jechać pod prąd

                          3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co
                          najmniej o czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu
                          znajdujący się na prawej połowie jezdni. // tutaj chodzi o to aby
                          np. na gierkówce jechać prawą nitką a nie pod prąd

                          4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej
                          krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może
                          zajmować więcej niż jednego pasa. // natomiast tutaj chodzi
                          dokładnie o to o czym piszemy


                          Ponieważ przepisy stosuje się wszystkie razem wzniosek - jedziemy
                          prawą nitka, nie pod prąd i do tego jak najbliżej prawej krawędzi
                          jezdni - prawa krawędź to jest najczęściej prawy pas

                          I wiedzą o tym wszelkie nacje na zachód i południe od Polszy
                          natomiast Polak na przekór musi robić innym na złość

                          • jbl25 Re: Jestem w szoku. Dziś Robert sie nie wypróżnił 09.06.10, 11:36
                            Problem jest też taki, że jak już jedziesz tym pasem prawym po wyprzedzeniu, to
                            do za chwile mijasz takiego lewopasmowca i co możesz zrobić, albo zmienić na
                            lewy i mu siedzieć na dupie w oczekiwaniu, że może zrozumie aluzję, albo go
                            wyprzedzić z prawej strony.

                            Obydwa rozwiązania są niebezpieczne i karalne.
                      • v-6 Re: jurek jest znakomitym przykładem nie dbania o 10.06.10, 00:15
                        jureek napisał:

                        > Bardziej interesuje mnie aspekt praktyczny. A praktycznie jest tak, że w Europie
                        > przyjęło się, że jeździ się prawym, a wyprzedza lewym. Wiem, że w Hameryce
                        > zwyczaje są inne ...

                        Co ty pleciesz z tą "Hameryką"? Natomiast masz oczywiście rację co do Polski.
                        I tu, i tu na drogach 2x2, jak to zwięźle ujął szymi, jest obowiązek jazdy prawym pasem. Jest to explicite wyrażone w przepisach. W USA jest wręcz wyliczone, w jakich przypadkach wolno ci wjechać na lewy pas.
                        Pozdrawiam
                        v-6
    • remo29 Re: A jeszcze coś (lewy pas) ... 08.06.10, 12:01
      Dawne południowe i zachodnie przejścia graniczne to prawdziwe gwiezdne wrota -
      przenoszą do alternatywnej rzeczywistości :) Na 50-tce leci się setką,
      zmieniając pas ruchu z częstotliwością migania kierunkowskazów...
      • des4 Re: A jeszcze coś (lewy pas) ... 08.06.10, 15:00
        na Węgrzech i Słowacji powszechna jest jazda lewym pasem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja