Koledzy, poradźcie... :) samochód nie pali :(

15.06.10, 19:58
wczoraj wieczorem odstawiłam samochód na parking, chodził bez
zarzutu..

dzisiaj rano nie odpalił, akumulator jest ok, samochód kręcił dość
mocno, ale nie chciał zaskoczyć silnik..

znajomy z pracy polecił odłaczyć akumulator, bo może alarm sfiksował
i odłączył paliwo..
zrobiłam tak, ale nie pomogło.. :(

zanim zholuję samochód do warsztatu, chciałam zapytać czy
orientujecie się co to może być?

filtr paliwa był wymieniany, żaden przewód nie spadł, bezpieczniki
są ok, no nie znam się co jeszcze można sprawdzić?
paliwo jest napewno, dwie kreski przed zerem..

peugeot 206 mistral 7 lat, 60 tys przebiegu, bezusterkowy (tfu! tfu!
odpukać)

poradzicie coś? :)

ps' za rady, żeby zmienić samochód dziękuję, nie mam kasy :)
    • dark13 Re: Koledzy, poradźcie... :) samochód nie pali :( 15.06.10, 20:35
      Trzeba by sprawdzic czy jest "iskra" i czy paliwo dochodzi do wtryskiwaczy,
      ktos kto ma minimu wiedzy w temacie szybko to ustali a to ulatwia dalsze szukanie.
      Moze byc pompa paliwa, moze byc immobilizer
      • f.l.y Re: Koledzy, poradźcie... :) samochód nie pali :( 15.06.10, 20:43
        no to jeszcze sprawdzę tę iskrę :) dzięki..

        • ulubiony19 Re: Koledzy, poradźcie... :) samochód nie pali :( 15.06.10, 21:33
          To,o czym pisze dark,to podstawa;) Co do pompy paliwa-podczas
          przekręcania kluczyka na zapłon powinnaś słyszeć cichy szmer
          dochodzący z okolic tylnej kanapy.Czy teraz ten dźwięk jest
          słyszalny?
          A tak w ogóle to kuny u Ciebie nie grasują?:)
          • f.l.y Re: Koledzy, poradźcie... :) samochód nie pali :( 16.06.10, 11:33
            mam wrażenie, jakby pompa działała, ale ja się nie znam na tym i
            może mi się tylko wydawać..

            kun nie ma, koty są...brałam pod uwagę, że może kot mi coś
            rozłączył..


            kiedyś miałam nadgryzione przewody pod maską :) myszy, koty?

            dzisiaj samochód zholuję do warsztatu, niestety..

            ale dzięki za wszystkie podpowiedzi..

            napiszę co było, jak go już odbiorę..
    • dewulot1 Re: Koledzy, poradźcie... :) samochód nie pali :( 15.06.10, 21:46
      > ... samochód kręcił dość
      > mocno, ale nie chciał zaskoczyć silnik..

      Jezeli krecil baaardzo szybko a nie zapalil to znaczy ze poszedl
      pasek rozrzadu.
      • ulubiony19 Niekoniecznie 15.06.10, 21:54
        > Jezeli krecil baaardzo szybko a nie zapalil to znaczy ze poszedl
        > pasek rozrzadu.

        • f.l.y Re: Niekoniecznie 16.06.10, 11:36
          nie kręcił 'baaardzo' szybko, a mocno, normalnie, w sensie nie słabo,
          gdy pada akumulator.. :)
    • mgr.nauk Re: Koledzy, poradźcie... :) samochód nie pali :( 15.06.10, 22:32
      Ja bym Ci pomogla bo wiem co to jest ale skoro prosisz tylko kolegow
      to nie bede sie wtracala.
      • f.l.y Re: Koledzy, poradźcie... :) samochód nie pali :( 16.06.10, 11:30
        mgr.nauk :) sorrki...

        stereotypem poleciałam...wiesz, w polskich rajdach jeżdżą może dwie
        kobiety...;)

        nie obrażając, faceci jednak bardziej(częściej) kumają te silniki od
        nas :)
        • starypryka Re: Koledzy, poradźcie... :) samochód nie pali :( 16.06.10, 20:11
          Czujnik położenia wału ;)
          • f.l.y Re: Koledzy, poradźcie... :) samochód nie pali :( 16.06.10, 20:51
            :) uff... to tylko jakiś biały kabelek nie stykał..

            samochód pali :)

            jutro na drodze o jeden samochód więcej ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja