skorka na motorze

21.06.10, 21:57
Mialem dzisiaj takie dziwne zdareznie,ze..sam nie wiem co powiedziec.
jade sobie spokojnie przepisowo lewym pasem po siekierkowskiej
trasie,po lewym bo na srodku tez cos bylo co wyprzedzalem.Widze nagle
debila na motorze co na dlugich swiatlach gna.Podjezdza pod moj tylni
zderzak,przegazowuje,mruga swiatlami.W odpowiedzi tez mu mrugnalem
stopami.Debil zajezdza mi droge,hamuje..tez hamuje bo mysle
sobie..glupi jak but ale czy musze ogladac mieso na ulicy?..od razu
pomyslalem sobie co powiedzieliby pracownicy zakladu pogrzebowego..
joooziek..mamy skorkie!!!!!
    • marlon_kozaky Re: skorka na motorze 21.06.10, 22:08
      pokazales ze jestes rasowym debilem ktory nie zna przepisow ale twierdzi ze jezdzi przepisowo
      prawdziwy pisowiec
      glosuj na kaczorescu on nie ma nawet prawa jazdy
      dalej jezdzij lewym pasem spokojnie i przepisowo
      • fuiio Re: skorka na motorze 21.06.10, 22:13
        oooo?????
        znaczy jako nie debil wyslalbys glupola na pierdzikulku na wozek albo
        do kostnicy?
        • dewulot1 Re: skorka na motorze 22.06.10, 06:35
          Najwazniejsze zeby miec swiadka albo jeszcze lepiej nagranie video.
          Wtedy debila ubezpieczenie jeszcze polakierowaloby Twoj przod.
      • programistajava Re: skorka na motorze 22.06.10, 07:53
        A dlaczego nie zna przepisów? Bo wyprzedzał jadąc np 80km/h? (dozwolone) a debil
        z tyłu zap..ł 130?
        Weź się najpierw zastanów zanim głupotę napiszesz.
        • swan_ganz Re: skorka na motorze 24.06.10, 13:20
          Bo wyprzedzał jadąc np 80km/h? (dozwolone) a debil z tyłu zap..ł 130?
          > Weź się najpierw zastanów zanim głupotę napiszesz.


          tia... Jak ktos jedzie 130km/h (aż gęsiej skórki dostaję na myśl o tak
          szalonych prędkościach...) albo i więcej tam gdzie jakis urzędnik uznał, że
          maksymalnie mozna 110 to na pewno musi byc "debil" bo przeciez zdrowi
          psychicznie ludzie wiedzą, że urzędnik zawsze ma rację; obligatoryjnie wręcz
          ją ma....:-)
    • jestklawo Re: skorka na motorze 22.06.10, 07:52
      fuiio napisał:

      >jade sobie spokojnie przepisowo lewym pasem

      zostały ci złe nawyki ze zmywaka w Irlandii. W Polsce obowiązuje
      ruch prawostronny
      • jureek Re: skorka na motorze 22.06.10, 09:26
        jestklawo napisała:

        > zostały ci złe nawyki ze zmywaka w Irlandii. W Polsce obowiązuje
        > ruch prawostronny

        Przecież gość wyprzedzał. To wyprzedzać też nie wolno?
        Jura
    • trypel Re: skorka na motorze 22.06.10, 08:00
      fuiio napisał:

      > Widze nagle
      > debila na motorze co na dlugich swiatlach gna.Podjezdza pod moj tylni
      > zderzak,przegazowuje,mruga swiatlami.

      Jak jechał na długich to czym mrugał? Oczami?
      • antyrybiarz Re: skorka na motorze 22.06.10, 08:47
        Codziennie na autostradzie mrugam debilowi co jedzie lewym pasem i
        mnie blokuje , a tym slepym co myśla ze jadą 110 przepisowo wg znaku
        i nie chcą zjechać mrugam bardziej i titam jeszcze głośniej .
        • kontik_71 Re: skorka na motorze 22.06.10, 09:28
          Takze tym ktorzy wlasnie wyprzedzaja?
        • fuiio Re: skorka na motorze 22.06.10, 09:48
          Kolego antyrybiarz.Pozwole sobie przestrzec Cie przed takim
          zjawiskiem.Kiedys jadac starym volvo mialem identycznaa
          scenke.Wyprzedzalem zawalidrogi jadaac lewym pasem bo jesli jeszcze
          nie zauwazyles w Pl wszystkie ciezarowki,zawalidrogi i autobusy nie
          walaa prawym pasem tylko srodkiem.Wiec tez podjechalo mi 2 mlodych
          gniewnych w cc i zaczeli mrugac dlugimi. Naprawde nie mialem gdzie
          zjechac wiec im mrugnaalem stopami.Swamochod to bylo volvo 144
          rocznik 1968 z blachaa grubosci 1 mm i 4ma hamulcami
          tarczowymi.cienias byl bez szans.Zawodnicy wyfruneeli efektownym
          "baakiem" na pas zieleni co mozna rzec ich ocalilo..a z
          motorowerzystaa po prostu nie mialem sumienia..
          • artie40 Re: skorka na motorze 22.06.10, 10:29
            fuiio napisał:

            > Kolego antyrybiarz.Pozwole sobie przestrzec Cie przed takim
            > zjawiskiem.Kiedys jadac starym volvo mialem identycznaa
            > scenke.Wyprzedzalem zawalidrogi jadaac lewym pasem bo jesli jeszcze
            > nie zauwazyles w Pl wszystkie ciezarowki,zawalidrogi i autobusy nie
            > walaa prawym pasem tylko srodkiem.Wiec tez podjechalo mi 2 mlodych
            > gniewnych w cc i zaczeli mrugac dlugimi. Naprawde nie mialem gdzie
            > zjechac wiec im mrugnaalem stopami.Swamochod to bylo volvo 144
            > rocznik 1968 z blachaa grubosci 1 mm i 4ma hamulcami
            > tarczowymi.cienias byl bez szans.Zawodnicy wyfruneeli efektownym
            > "baakiem" na pas zieleni co mozna rzec ich ocalilo..a z
            > motorowerzystaa po prostu nie mialem sumienia..

            A nie prościej było dokończyć spokojnie manewr i zjechać na środkowy
            puszczając gościa, zamiast bawić się w nauczyciela? Albo zrobić mu
            miejsce aby mógł się zmieścić między pasami? Staram się tak robić i
            nawet czasem cykliści podziękują.
            • fuiio Re: skorka na motorze 22.06.10, 10:41
              Z pewnosciaa masz racje.najczesciej tak robie ale czasami
              wszechotaczajaace chamstwo mnie tak wnerwia,ze juz nie moge..
            • kontik_71 Re: skorka na motorze 22.06.10, 11:01
              Czy ja dobrze zrozumialem? Miedzy pasami? Czyli wyprzedzasz i dodatkowo
              dajesz mozliwosc wyprzedzenia Ciebie w trakcie manewru?
              • artie40 Re: skorka na motorze 24.06.10, 14:21
                kontik_71 napisał:

                > Czy ja dobrze zrozumialem? Miedzy pasami? Czyli wyprzedzasz i
                dodatkowo dajesz mozliwosc wyprzedzenia Ciebie w trakcie manewru?

                W korku, przy małych prękościach spokojnie robię miejsce aby
                motocyklista mógł się zmieścić między mną a autem na pasie obok.
                Jakoś motocykliści nie czują się przez to dotknięci, a wręcz
                przeciwnie. W sytuacji opisanej przez założyciela wątku, wolałbym
                darować sobie sztywne trzymanie się przepisów, nie zmuszać gościa do
                nagłego hamowania, a dać mu miejsce do wyprzedzenia. Może puściłbym
                go między pasami, a może zrobiłbym je z lewej, zależy co byłoby
                bezpieczniejsze.
                • kontik_71 Re: skorka na motorze 24.06.10, 14:31
                  Czym innym jest zostawianie miejsca bedac w korku, o tym w ogole nie
                  dyskutuje bo to dla mnie oczywista oczywistosc.. Ale co do takiego
                  zachowania w czasie normalnej jazdy na autostradzie to mam powazne
                  watpliwosci. Nie masz pojecia jak sie zachowa auto wyprzedzane i czy
                  przypadkiem nie zamknie tej zostawionej sciezki.. to oznacza
                  zasadniczo smierc woznicy jednoslada.. Zostawiajac mu miejsce z lewej
                  mozesz spowodowac stluczke z wyprzedzanym (nie wiesz jak sie zachowa)
                  lub jednoslad moze wjechac w cos lub na cos, co czesto lubi sobie
                  lezec lewej stronie pasa. O gwaltownym hamowaniu tez w sumie nie moze
                  byc mowy bo na autostradzie widac dosc daleko.. A jesli jest to w
                  zakrecie lub przy ograniczonej widzialnosci to i tak nie bedziesz
                  mial szansy mu "ustapic".
                  Ja wychodze z zalozenia, ze kazdy jest kowalem swojego losu i jesli
                  taki gosciu ma ochote sie zabic to ja mu tego nie bede ani utrudnial
                  ani ulatwial..
            • antyrybiarz Re: skorka na motorze 22.06.10, 12:26
              PS jak ktoś mi miga to nie robie z siebie furiata tylko widocznie
              mam znikać z lewego bo jestem własnie zawalidrogą .
              • klemens1 Re: skorka na motorze 22.06.10, 16:15
                > PS jak ktoś mi miga to nie robie z siebie furiata tylko widocznie
                > mam znikać z lewego bo jestem własnie zawalidrogą .

                Czyli rządzi ten kto miga a inni "mają" robić to co on każe?
                Zawalidrogą zaś jest ten kto jedzie wolniej niż migający?
                Myślałem że tego typu buractwo było popularne w latach '90.
              • swan_ganz Re: skorka na motorze 24.06.10, 00:11
                jak ktoś mi miga to nie robie z siebie furiata tylko widocznie
                > mam znikać z lewego bo jestem własnie zawalidrogą


                jak ktoś mi miga to uzyskuje on w ten sposób dokładnie odwrotny efekt od
                oczekiwanego; nawet jesli skończę juz manewr wyprzedzania i mógłbym mu zjechac
                to zwyczajnie tego nie zrobię bo nie lubie wymuszeń..
                Wprawdzie rzadko to sie zdaża bo rzadko ktoś mnie wyprzedza ale skoro ja
                potrafie spokojnie poczekać bez mrugania aż ktos zakończy swój manewr
                wyprzedzania to oczekuję, że i mnie nikt nie będzie poganiał.
                A poza tym; w imie czego miałby sobie rujnowac ustawienia tempomatu? Bo tobie
                sie śpieszy bardziej niz mnie?
                • ughj Re: skorka na motorze 24.06.10, 12:10
                  > A poza tym; w imie czego miałby sobie rujnowac ustawienia tempomatu? Bo tobie
                  > sie śpieszy bardziej niz mnie?

                  Ustawione masz np:110. Wyprzedzasz kogoś kto jedzie 105. Jak myślisz ile zajmie
                  Ci wyprzedzenie delikwenta, który dajmy na to podejmie próbę rywalizacji?
                  Zamiast sprawnie wyprzedzić i zapomnieć wolisz mieć nie zmienione ustawienie
                  tempomatu. Zachowanie podobne do wyprzedzających się ciężarowców. Przecież Tobie
                  tak samo się spieszy jak tym za Tobą.
                  • swan_ganz Re: skorka na motorze 24.06.10, 12:38
                    > Ustawione masz np:110

                    Przy 110 to ja trójke wrzucam.. Miałbym tempomat na trójce ustawiać?

                    O tempomacie to ja zaczynam mysleć w okolicach 180km/h a włączam przy 200 tak
                    więc sam widzisz, że wyprzedzanie kogos kto jedzie 105 km/h idzie mi całkiem
                    sprawnie... :-)
                    • ughj Re: skorka na motorze 24.06.10, 12:45
                      Czyli wychodzi na to że często musisz migać lub rujnować tempomat jak dwóch
                      melepetów zacznie się wyprzedzać.
                      • swan_ganz Re: skorka na motorze 24.06.10, 13:05
                        > Czyli wychodzi na to że często musisz migać lub rujnować tempomat jak
                        dwóch melepetów zacznie się wyprzedzać.


                        no niestety tak... Ale nie mam o to do ludzi pretensji bo przeciez musza sie
                        jakos powyprzedzać a mój pospiech nie jest żadnym dla nich powodem by się
                        sprężali z tymi swoimi manewrami... W kazdym razie; ja nikomu nie migam
                        długimi, nie uzywam kierunkowskazów by ich pogonic z "mojego" pasa ruchu tylko
                        cierpliwie czekam.. I dopiero gdy widzę, że człowiek mógłby juz zjechać na
                        lewy pas ale na niego z jakichs powodów nie zjeżdżą to ja to robię i biore go
                        z prawej strony.... Jakąś ostrzejszą u mnie reakcję wywołuje dopiero drogowy
                        debil, który wprawdzie pięć sekund wczesniej się jakos szczególnie nie
                        śpieszył ale śpieszyć się nagle zaczął jak zobaczył mnie zjeżdżającego na
                        prawy pas... W takich przypadkach potrafie sie zamienić w zwykłego dresa
                        po to by sprowokowac nawet jakis sparring na poboczu bo najwyraźniej mam wtedy
                        do czynienia z jakimś sportowcem a boks (nawet w wersji MMA) uważam za
                        znacznie bardziej bezpieczny niz wyścigi na drogach publicznych...
          • antyrybiarz fuiio 22.06.10, 12:24
            Dzieki za ostrzeżenie ale ja nie jestem 18 latkiem w super CC po
            tuningu , czytaj to co napisałem z przymrużeniem oka :)jak już migam
            światłami to z daleka a nie zaraz za zderzakiem.
            • trypel Re: fuiio 22.06.10, 13:34
              wszyscy jakoś kojarzą mruganie z agresją i złosliwoscią. A tak naprawdę to jak
              zwrócic komuś uwagę że jesteśmy za nim? jesli uparcie myśli o niebieskich
              migdałach i nie patrzy w lusterko. Można trąbnąć ale za to to wiekszosć by tu
              chyba zjadła. Mrugnięcie to jedyne rozwiazanie żeby taka śpiąca królewna
              zorientowała sie że moze za długo jedzie lewym.
              • jureek Re: fuiio 22.06.10, 13:43
                trypel napisał:

                > wszyscy jakoś kojarzą mruganie z agresją i złosliwoscią. A tak naprawdę to jak
                > zwrócic komuś uwagę że jesteśmy za nim?

                W motoryzacyjnym programie w niemieckiej telewizji widziałem, że w takiej
                sytuacji można włączyć lewy migacz.
                Nie radzę jednak na niemieckich autostradach walić długimi po lusterkach, bo
                traktowane jest tam to nawet nie jak wykroczenie drogowe, lecz przestępstwo
                kryminalne.
                Jura
                • crannmer Niekoniecznie przestepstwo 22.06.10, 13:50
                  jureek napisał:

                  > Nie radzę jednak na niemieckich autostradach
                  > walić długimi po lusterkach, bo
                  > traktowane jest tam to nawet nie jak wykroczenie drogowe, lecz przestępstwo
                  > kryminalne.

                  Przestepstwem (wymuszeniem) jest to, jesli mrugasz np. z odstepu rzedu 1/10
                  jechanej predkosci w metrach. Mruganie jest przestepstwem tylko w polaczeniu z
                  drastycznym niezachowaniem wymaganego odstepu.

                  Jesli mrugniesz z kilkuset metrow, to nie jest to ani przestepstwem, ani nawet
                  wykroczeniem.
                  • jureek Re: Niekoniecznie przestepstwo 22.06.10, 14:13
                    crannmer napisał:

                    > Jesli mrugniesz z kilkuset metrow, to nie jest to ani przestepstwem, ani nawet
                    > wykroczeniem.

                    Zgadza się, w takiej sytuacji nie jest to wykroczenie. Uprościłem sprawę
                    ograniczając się do migania najczęściej spotykanego na polskich autostradach,
                    gdzie ktoś siada Ci na zderzak i wali długimi. Takie zachwanie w Niemczech może
                    być bardzo kosztowne. Gdzieś czytałem ostatnio o 6 tysiącach euro, a ten
                    inżynier z mercedesa to chyba siedzieć poszedł, gdy babka wystraszona przez
                    niego zginęła w wypadku.
                    Jura
                • antyrybiarz Drogi Jura 22.06.10, 13:55
                  Na niemieckich autostradach nie trzeba migać 15 kretynom na odcinku
                  10 km
                  • jureek Re: Drogi Jura 22.06.10, 14:17
                    antyrybiarz napisał:

                    > Na niemieckich autostradach nie trzeba migać 15 kretynom na odcinku
                    > 10 km

                    Trzeba? Odczuwasz taki wewnętrzny imperatyw, że musisz migać?
                    Ale faktem jest, że lewopasowców w Polsce jest jeszcze więcej. Chociaż i tak
                    jest już lepiej niż jeszcze 10 lat temu. Teraz nawet w Polsce "szybcy i
                    bezpieczni" wracają na prawy pas po zakończeniu wyprzedzania, a jeszcze parę lat
                    temu był to dyshonor nie do wyobrażenia :)
                    Jura
                    • antyrybiarz Re: Drogi Jura 23.06.10, 10:53
                      jureek napisał:

                      > antyrybiarz napisał:
                      >
                      > > Na niemieckich autostradach nie trzeba migać 15 kretynom na
                      odcinku
                      > > 10 km
                      >
                      > Trzeba? Odczuwasz taki wewnętrzny imperatyw, że musisz migać?


                      napisałem że w DE nie trzeba !
                      • jureek Re: Drogi Jura 23.06.10, 11:19
                        antyrybiarz napisał:

                        > napisałem że w DE nie trzeba !

                        A ja z tego wywnioskowałem, że gdzie indziej trzeba i dlatego zapytałem o ten
                        "wewnętrzny przymus". Jeśli była to z mojej strony nadinterpretacja, to cofam
                        pytanie.
                        Jura
                • ughj Re: fuiio 22.06.10, 13:59
                  Mignięcie to jeszcze pół biedy. Raz jechałem w kolumnie (około 5 wozów) co
                  wyprzedała inną kolumnę ciężarówek. Jechaliśmy okolo 120-130 aż tu nagle
                  podjeżdża mi c-klasse i wali długimi by mu zjechać. Włączyłem przeciwmgielne
                  tylne i lekko przyhamowałem co tak rozzłościło palanta że pasem awaryjnym zaczął
                  wyprzedzać. Jeden z ciężarowców to widząc zajechał mu drogę. Ogólnie to zrobiło
                  się takie zamieszanie, że dziw że nikt nie ucierpiał.
                  • antyrybiarz Re: fuiio 23.06.10, 10:56
                    Głupi w sumie bo widzi że przed Tobą były jeszcze inne auta .
                    • ughj Re: fuiio 23.06.10, 11:23
                      that's right
                • trypel Re: fuiio 22.06.10, 15:51
                  jureek napisał:

                  > trypel napisał:

                  > W motoryzacyjnym programie w niemieckiej telewizji widziałem, że w takiej
                  > sytuacji można włączyć lewy migacz.
                  >

                  No i z takim włączonym migaczem na autostradzie od Zgorzelca w zeszły piatek
                  jechałem za rodzinką na niemieckich blachach chyba ze 2 km, aż wyprzedziłem ich
                  z prawej. Wtedy oni zaczęli mrugać i trąbić.
                  Jak ktoś nie patrzy w lusterko to chocby 100 migaczy mrugało to nie zauważy :)
                  • jureek Re: OT 22.06.10, 16:14
                    trypel napisał:

                    > No i z takim włączonym migaczem na autostradzie od Zgorzelca w zeszły piatek
                    > jechałem za rodzinką na niemieckich blachach chyba ze 2 km,

                    O! A o której jechałeś? Ja przekroczyłem granicę około 19, ale to na pewno nie
                    ja wlokłem się lewym pasem. Kolega z pracy kupił se nowe autko (takie raczej
                    nierodzinne, bo tylko 2 miejsca ma), a ponieważ nie był jeszcze w życiu w
                    Polsce, wymysliliśmy, że pojedziemy na łykend do mnie pod Opole. Przy okazji
                    zagłosować mogłem.
                    Jura
                    • trypel Re: OT 22.06.10, 16:21
                      o 11 byłem w Zgorzelcu. Z Pragi wracałem.
                      Luz na drogach. To była cała rodzinka. To raczej nie Wy :)
                      zresztą nie podejrzewalbym Cie o to mruganie i trąbienie ;)
                      • jureek Re: OT 22.06.10, 16:25
                        trypel napisał:

                        > zresztą nie podejrzewalbym Cie o to mruganie i trąbienie ;)

                        No teraz to mnie obraziłeś :) Chyba wiesz, czym?
                        Jura
                        • trypel Re: OT 22.06.10, 16:29
                          o jazdę lewym?
                          eeee KAŻDEMU sie może zdarzyć zagapienie. Ważne żeby każdego mrugnięcia z tyłu
                          nie traktować jako zamachu na własny honor i wyzwania na pojedynek. A jak trzeba
                          to warto przyznać sie do błędu i przeprosić. Takie przepraszające machnięcie
                          ręką albo mrugnięcie awaryjnymi działa cuda i z każdego bullteriera szosowego
                          robi zazwyczaj co najmniej owieczkę. A nieraz mozna i uśmiech zobaczyć. A takie
                          kierowca potem to co najmniej 5 km jedzie dużo spokojniej.
                          :D
                          • jureek Re: OT 22.06.10, 16:35
                            trypel napisał:

                            > o jazdę lewym?

                            To też, ale przede wszystkim posądzeniem o niepatrzenie w lusterko :)
                            Jura


                            • trypel Re: OT 22.06.10, 16:45
                              kazdy może sie zagapić na kolano pasażerki, tyłek laski na motocyklu jadacej
                              przed Tobą albo motocyklisty (rzecz gustu) :)
                              ważne żeby nie robić z tego standardowego zachowania
                              ;)
                              Na razie jestem zafascynowany nowa drogą z Pragi czyli przez Liberec i
                              Zgorzelec. Mimo że jest ładnych 50 km dalej to zdecydowanie szybciej niż przez
                              Kudowę, dobrą godzinę.
                          • swan_ganz Re: OT 24.06.10, 13:39
                            Takie przepraszające machnięcie ręką albo mrugnięcie awaryjnymi działa cuda
                            i z każdego bullteriera szosowego robi zazwyczaj co najmniej owieczkę. A
                            nieraz mozna i uśmiech zobaczyć. A takie kierowca potem to co najmniej 5 km
                            jedzie dużo spokojniej.


                            po pierwsze; nie mozna obciążać kierowcy za to, że ktoś inny jedzie z tyłu 2 x
                            szybciej więc ewentualne utrudnienia dla tego drugiego to nie żadn powod do
                            przepraszania bo i błędu tu nie było... A po drugie; psychoanalityk który
                            podniesie Ci samoocenę kosztuje a Ty oczekujesz, że inni driverzy dadzą Ci to
                            za darmo?

                            Typowy elektorat Tuska; "dajcie mi bomisie nalezy" :-)
                            • jureek Re: OT 24.06.10, 14:28
                              swan_ganz napisał:

                              > po pierwsze; nie mozna obciążać kierowcy za to, że ktoś inny jedzie z tyłu 2 x
                              > szybciej więc ewentualne utrudnienia dla tego drugiego to nie żadn powod do
                              > przepraszania bo i błędu tu nie było...

                              Jeżeli jedzie się lewym pasem, mimo iż prawy jest wolny, to jest to błąd i też
                              bym przeprosił, gdyby mi się takie zagapienie przydarzyło. Ani korona by mi
                              przez to z głowy nie spadła, ani rachunku do przepraszanego za polepszenie mu
                              nastroju też bym nie wysyłał. Niech ma.
                              Jura
    • fredoo Re: skorka na motorze 22.06.10, 13:55
      Przecież to prowokacja i dajecie sie podpuścić.
      • ughj Re: skorka na motorze 22.06.10, 14:34
        Po czym wnosisz że to prowokacja?
        • laura_4 Re: skorka na motorze 22.06.10, 15:24
          Prowokacja jak nic :)
      • fuiio no nie.. 23.06.10, 10:32
        nie prowokacja.autentyczna historia.Chodzi o to,ze po raz pierwszy mi
        sie zdarzylo zeby samobojca na motorze mi robil hamowanie gdy jade
        autem.To troche tak jakbyscie jadaac maluchem czy tico hamowali przed
        tirem.
    • galtom Mozna jeszcze tak - jak sie ma perfidny dzien 23.06.10, 12:32
      Ze wstydem przyznam, ze kilka razy mi sie to zdarzylo.
      Generalnie gdy ktos mruga i chce jechac szybciej koncze swoj manewr i
      puszcam... nie mnie oceniac, nauczac, karac....
      Jak to sie mowi - taki ktos znajdzie swoje drzewo a moje ewentualne
      proby nauczania przez hamowanie/mruganie stopami tworza jeszcze
      wieksze zagrozenie na drodze dla innych (moze nerwowo zareagowac i
      wbic sie we mnie lub ciezarowke obok), jeszcze bardziej wkurzaja
      takiego a na pewno nie ucza....

      Ale.... czasem i ja miewam gorszy dzien...i gdy taki ktos jest bardzo
      z tylu nerwowy i natarczywy to jak juz calkiem nie moge wytrzymac (a
      On konciecznie chce jechac szybciej) to go puszczam zanim skoncze
      wyprzedac, nawet gdy juz jestem w polowie takiego TIR'a.
      Wolniutko sciagam noge z gazu (bran boze nagle - bo wjedzie w moj tyl
      nie widzac, ze zwalaniam).... auto zwalania... zwalania... w koncu
      ciezarowka jedzie szybciej a ja sie za znia chowam z wlaczonym
      migaczem... i prosze - droga wolna, jedz dalej ja sobie wprzedze za
      chwile.
      Wiem, to glupie i zle - ale czasem kazdy ma dosc.
      Jedynym plusem takiego rozwiazania jest to, ze taki szybko-wscieklyt
      nie bedzie nam po wyprzedzeniu hamowal przed zderzakiem - bo nieby
      jak? :-)

      ALe na codzien zalecam sobie i wszystkim SPOKOJ. Niech sobie mruga,
      trabi, pluje czy podksakuje - doknoczyc zaplanowany manewr (bycie
      przewidywalnym na drodze pomaga innym), zjechac zpowrotem na prawy
      pas - i luz! Jak mu sie naprawde spieszy to przeskoczy!
      • klemens1 Re: Mozna jeszcze tak - jak sie ma perfidny dzien 23.06.10, 18:37
        > Wolniutko sciagam noge z gazu (bran boze nagle - bo wjedzie w moj
        > tyl nie widzac, ze zwalaniam).... auto zwalania... zwalania... w
        > koncu ciezarowka jedzie szybciej a ja sie za znia chowam z
        > wlaczonym migaczem... i prosze - droga wolna, jedz dalej ja sobie
        > wprzedze za chwile.
        > Wiem, to glupie i zle - ale czasem kazdy ma dosc.

        A co w tym głupiego i złego? Chciał żebyś zjechał - zjechałeś. Gdyby
        chciał żebyś zachował się w domyślny sposób, tj. dokończył
        wyprzedzanie i dopiero zjechał to by nie migał.
        Z moich obserwacji wynika że przerwanie manewru wyprzedzania z reguły
        uspokaja mistrza prostej. Do następnych pojazdów podjeżdża wolniej i
        nie wisi im na zderzaku. Nie moja wina że takie metody rozumieją
        najlepiej.
        • galtom Uwaga do tych co mrugaja!!!! 23.06.10, 21:32
          klemens1 napisał:

          > A co w tym głupiego i złego? Chciał żebyś zjechał - zjechałeś.
          Gdyby
          > chciał żebyś zachował się w domyślny sposób, tj. dokończył
          > wyprzedzanie i dopiero zjechał to by nie migał.

          Niby masz racje... ale glupiego i tak sie kultury nie nauczy a
          stwarza to jednak dodatkowe zagrozenie.
          Jak pisalem, na codzien staram sie barana olac, zrobic swoje a potem
          niech sobie jedzie.

          A teraz uwaga do takich baranow!!!

          Panie/Panowie - owszem, zdarzaja sie i zawalidrogi jadace i jadace
          tym lewym pasem... ale sa tez tacy, ktorzy po prostu slabo jezdza,
          dopiero sie ucza, generalnie nie maja talentu...itd... itd...
          Kazdy ma prawo swoim tempem wyprzedzac.

          Co innego zganiac kogos z lewego pasa gdy prawy jest pusty a ten ktos
          sie nim wlecze ale co innego gdy ten ktos wyprzedza choc wolniej niz
          wy.

          Tak mi sie wspomniala sytuacja z dwupasmowki Katowice - Bielsko,
          ktorej mialem (prawie pecha) byc uczestnikiem.
          Jechalem sobie spokojnie 85-90 prawym pasem. Wyjazd na weekend, leci
          muzyczka, nie spieszy mi sie, aut malo!!!! bo to sobota rano,
          cieszylem sie jazda.
          Przed Pszczyna zaczela mnie wolno wyprzedzac Pani Corolla.
          Od razu w lusterku widzialem, ze Pani generalnie za pewnie sie za
          kierownica nie czula bo zblizala sie do mnie kilka razy ale na zjazd
          na lewy sie nie zdecydowala.
          Jak juz sie wkoncu zdecydowala to z tylu nadjechal wlasnie taki
          mrugajacy baran.
          Pani wyprzedzala mnie troche jak Tir innego Tira... ale coz... takie
          jej prawo, ewidentnie przesowala sie do przodu.
          A ten z tylu mrugal i mrugal... w koncu dojechal do jej zderzaka na
          doslownie centymetry (dla mnie to juz bylo idiotycznie blisko). Pani
          tak sie zdenerwowala, ze prawie przestala wyprzedzac a gdy znow
          podjela manewr baran zaczal trabic.
          Efekt byl taki, ze Pani jak najszybciej chciala zjechac na prawy pas,
          zeby tylko usunac sie "hrabiemu" z drogi. Chyba przez stres nie
          zauwazyla, ze jej tylne kolo jest na wysokosci mojego przedniego (ja
          nie mam w zasadzie przodu w Previi wiec jak spojrzala w bok to juz
          bylo czysto) i zaczela zjezdzac. Ja na klakson, po hamulcach (dziecko
          mi sie juz calkiem obudzilo) Pani calkiem zglupiala - lewy zajety i z
          tylu trabia... na prwy nie calkiem wjechala bo tez sie przestraszyla
          i zaczela jechac srdokiem zygzakiem.
          Odpuscilem do 60... zeby sobie oba w cholere odjechaly.
          Szczerze to spodziwalam sie, ze pPani ze stresu zrobi taki numer...
          ale czy kazdy kierowca na prawym pasie bedzie "dobry" a jak nastepnym
          raze jak zatrabicie i zamrugacie taka Pani bedzie wyprzedzac inna
          taka Pania?
          Jak 2-3m przed wami wpadna na siebie auta to nie ma ch. we wsi, tez w
          nie wjedziecie!!!!

          Dajcie ludziom wykonac manewr zanim zaczniecie sie pieklic.

          To samo dotyczy TIR'ow na autostradzie. Jak jeden drugiego wyprzedza
          (trudno, nie fajne to, wkurza, itd...) to siedzenie temu na lewym na
          zderzaku i mruganie gowno da - przeciez nie podskoczy ani nie
          przyspieszy!
          A jak traficie na swierzego kierowce to jeszcze naczepa zachaczy tego
          obok i to Wy bedziecie miec duzy problem.

          Nastepnym razem zalecam odrobine myslenia zanim zaczniecie spychac
          ludzi z lewego - wiecej luzu nie lepiej jechac 10 min. dluzej
          ale bez stresu? :-)
          • ughj Re: Uwaga do tych co mrugaja!!!! 24.06.10, 08:40
            Tak się składa, że ciężarowcy leją ciepłym moczem na tych migających. Nie ważne
            czy początkujący czy stary wyga spokojnie dokończy manewr a żeby było ciekawiej
            to nawet go wydłuży by ten z tyłu dostał piany. A migający na tira który właśnie
            wyprzedza to skończony dureń.
            • fredoo Re: Uwaga do tych co mrugaja!!!! 24.06.10, 09:15
              Zawsze popędzanie światłami to oznaka chamstwa.
              • galtom Re: Uwaga do tych co mrugaja!!!! 24.06.10, 09:23
                Bo popedzac to sobie mozna bydło w domu (o ile Zona/Maz pozwoli na
                takie zabawy) - ja w kazdym razie nie czuje blizszych zwiazkow z
                rogacizna :-)

                Ale naprawde.... ludzie uciekajacy z lewego pasa w strachu przed
                baranem bywaja nieprzewidywalni.
                • jureek Re: Uwaga do tych co mrugaja!!!! 24.06.10, 10:26
                  galtom napisał:

                  > Ale naprawde.... ludzie uciekajacy z lewego pasa w strachu przed
                  > baranem bywaja nieprzewidywalni.

                  Kilka lat temu doszło w Niemczech do głośnego wypadku, w którym zginęła kobieta
                  wystraszona przez migającego z tyłu. Gwałtowny ruch kierownicy, auto
                  przekoziołkowało, kierowczyni i jej dziecko zginęli na miejscu. Bandyta, który
                  nadjechał z tyłu z prędkością około 230 kmh i miganiem oraz siadaniem na
                  zderzaku chciał wymusić sobie wolną drogę, odjechał w siną dal, myśląc, że mu
                  się upiecze. W końcu nie dotknął jej nawet, więc żadnych śladów lakieru itd. Nie
                  upiekło mu się. Okazało się, że do śmierci młodej przyczynił się inżynier
                  zatrudniony w Mercedesie, testujący nowe modele, miłośnik ostrej jazdy. W
                  pierwszej instancji został skazany na 1,5 roku bez zawieszenia, sąd drugiej
                  instancji obniżył karę do 1 roku w zawieszeniu.
                  www.stern.de/auto/service/autobahnraser-prozess-toedliche-raserei-527661.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja