Zakres badań technicznych - za co płacimy ???

23.06.10, 10:03
Witam,
jestem przed kolejnym badaniem technicznym. I jak mam wydać 160zł (mam auto z
gazem) za to że ktoś przez 5 min tylko przejedzie przez ścieżkę( zawieszenie,
hamulce) i spojrzy na spód samochodu, to szlak mnie trafia.
Ja badania techniczne wyobrażałbym sobie, że ktoś naprawdę rzetelnie sprawdzi
mój samochód a przynajmniej :
1) szczelność instalacji gazowej
2) analiza spalin gaz/benzyna
3) wycieki
4) oświetlenie
5) informacje co powinienem w najbliższej przyszłości wymieć/ na co zwrócić uwagę

Dodatkowa opłata za gaz to już paranoja. Jedyne co robią to sprawdzają
certyfikat (czasem sprawdzają butle), oprócz tego nic :(

6 razy już byłem na badaniach Łódź/Piotrków (w 4 różnych stacjach) i jeszcze
ani razu z taką rzetelnością się nie spotkałem.

Czy można w jakiś sposób egzekwować bardziej szczegółowych badań ?
    • kontik_71 Re: Zakres badań technicznych - za co płacimy ??? 23.06.10, 10:18
      wydrukuj sobie to: www.abc.com.pl/serwis/du/2003/2250.htm i
      wymagaj tego co jest zapisane rozporzadzeniu... Panowie sie pewnie
      zdziwia bowydaje sie, ze wiekszosc kierowcow woli badania ktore nic nie
      wykryja..
      • qqbek Re: Zakres badań technicznych - za co płacimy ??? 23.06.10, 10:40
        kontik_71 napisał:

        > wydrukuj sobie to: www.abc.com.pl/serwis/du/2003/2250.htm i
        > wymagaj tego co jest zapisane rozporzadzeniu... Panowie sie pewnie
        > zdziwia bowydaje sie, ze wiekszosc kierowcow woli badania ktore nic
        nie
        > wykryja..

        Ale przecież nikt nie pisze o obowiązku badania sonograficznego czy
        też szczegółowej analizy składu spalin.
        Cała reszta listy była u mnie zawsze robiona i nie wyobrażam sobie by
        było inaczej (reszta=szczegółowe sprawdzenie oświetlenia, kąta
        padania wiązki świateł, sygnalizatorów, świateł "stop", nawet do
        bagażnika mi zaglądają, czy trójkąt i zapas żarówek mam). Resztę
        sprawdzają na linii diagnostycznej, na której badają zbieżność kół,
        siłę hamowania, siłę tłumienia drgań przez amortyzatory, układ
        kierowniczy i podwozie. Zawsze też otwierają mi maskę i zaglądają pod
        spód, czy wycieków nie ma i innych zagrażających środowisku zjawisk.

        Jak ktoś chcę, to mogę podać adres tej stacji diagnostycznej (Lublin)
        na priv. (żeby nie być posądzonym o kryptoreklamę).

        Najlepsze to to, że ani nie dają śmierdzidełka i myjni gratis, ani
        nie kuszą chociażby kawą w trakcie badań... a i tak do nich zawsze
        jeździłem i jeździć będę... bo robią solidnie (BMW pojechało tam na
        diagnostykę na miesiąc przed przeglądem ostatnio, to panowie z góry
        mi powiedzieli co ma być zrobione, żeby przeszedł przegląd [koszt
        około 500-600 zeta] i co mam zrobić, żeby pojeździć trochę dłużej,
        gdy dowiedzieli się, że nie zamierzam go przez najbliższy rok
        sprzedawać [2000 zeta, tę opcję wybrałem]).
        • galtom Mnie tez zagladaja pod maske :-) 23.06.10, 12:38
          qqbek napisał:

          > nawet do
          > bagażnika mi zaglądają, czy trójkąt i zapas żarówek mam). Resztę
          > sprawdzają na linii diagnostycznej, na której badają zbieżność kół,
          > siłę hamowania, siłę tłumienia drgań przez amortyzatory, układ
          > kierowniczy i podwozie. Zawsze też otwierają mi maskę i
          zaglądają pod
          > spód
          , czy wycieków nie ma i innych zagrażających środowisku
          zjawisk.

          Mnie juz tez dwa razy diagnosta kazal maske podniesc. Za kazdym razem
          zapytalem czy jest tego pewien :-) i za kazdym razem otrzymywalem
          twierdzaca odpowiedz.
          Wiec ja otwieralem maske a diagnosta oczy, ktore zaraz przecieral ze
          zdumienia.... to zawsze tez jest koniec wlasciwiego badania a zaczyna
          sie ogladanie i zagladanie z ciekawosci. :-)

          Tu mala uwaga - jak macie skrzynie automat to pamietajcie zeby czasem
          uzyc recznego hamulca - bo jego nie uzywanie (jak sie okazalo w
          zaprzyjaznionej Previi) zakancza jego zywot :-) I nie wazne , ze na
          codzien w aucie z automatem nie jest potrzeby - ma dzialac i koniec.
    • antyrybiarz Re: Zakres badań technicznych - za co płacimy ??? 23.06.10, 10:51
      1) szczelność instalacji gazowej
      > 2) analiza spalin gaz/benzyna
      > 3) wycieki
      > 4) oświetlenie
      > 5) informacje co powinienem w najbliższej przyszłości wymieć/ na
      co zwrócić uwa
      > gę


      Zawsze te pozycje mam sprawdzane a jeżeli ty ich nie masz to zmien
      stacje diagnostyczną ! A gaz kolego jak by nie było nie jest
      bezpieczny jak pluszowy misiak wiec musi być to wszystko
      posprawdzane .
    • wichura Re: Zakres badań technicznych - za co płacimy ??? 23.06.10, 12:15
      Bo widzisz, taki kształt usługi ustala rynek. Klient, który chce rzetelnego
      sprawdzenia pojazdu trafia się znacznie rzadziej, niż taki, który jest gotowy
      dopłacić 20 zł "na flaszkę", żeby tylko badanie nie było zbyt dokładne. Ja, z
      zawodowej nieufności, lubię sprawdzać jednego mechanika drugim, więc dość
      poważnie podchodzę do badania technicznego, czasem sam schodzę pod auto i
      dopytuję się o poszczególne elementy itp. Sam z siebie to diagnosta poprawia mi
      snop światła i dolicza sobie za to 15 zł, a niech ma :)
      PS: uważaj z tym "egzekwowaniem bardziej szczegółowych badań", bo mogą złośliwie
      coś znaleźć i Ci nie podbić :)
    • kontik_71 stale 4x4 = problem 23.06.10, 13:10
      Nie wiem jak u Was ale w calym Kedzierzynie-Kozlu i okolicach nie mozna
      przeprowadzic badania hamulcow auta ze stalym 4x4... Nie maja rolek pod
      druga, niebadana os :/
      • pavulon78 Re: stale 4x4 = problem 23.06.10, 13:19
        A nie można najechać tylną osią na rolki na których badana była
        przednia oś? I czy wogóle sa takie rolki żeby badały obie osie? A co
        z różnymi rozstawami osi w różnych samochodach 4x4? Chyba że takie
        rolki miałyby również regulowaną odległość od siebie.
        • kontik_71 Re: stale 4x4 = problem 23.06.10, 13:22
          Problemem jest to, ze trzeba miec "luzne" rolki aby auto nie zjechalo
          ze stanowiska. Badajac przednia os, trzeba trzymac tylnie kola na
          rolkach bo one tez sie caly czas kreca..
          Te dodatkowe rolki sa "mobiln", podstawiane w razie koniecznosci.
    • asmabel Re: Zakres badań technicznych - za co płacimy ??? 23.06.10, 13:16
      to w takim razie, może ktoś z regionu łódzkiego jest w tanie polecić rzetelny
      zakład
      Pozdrawiam
    • fredoo Re: Zakres badań technicznych - za co płacimy ??? 24.06.10, 09:00
      Te badania są śmieszne i niczego nie wykrywają. Mam na to szereg
      dowodów. Mam samochód z zaspawanym mechanizmam różnicowym(szpera)
      i Pan diagnosta tego nie wykrywa. Jak mi hamylce brały nierówno to
      okiem nie mrugnął a innym raze gdy miałem dobre to czepiał sie że
      jedno koło hamuje słabiej. Miałem wybite gumy na amortyzatorach i
      tez nic nie stwierdził. Raz jak pękła podłużnica to dostrzegł.
      • qqbek Re: Zakres badań technicznych - za co płacimy ??? 24.06.10, 09:08
        fredoo napisał:

        > Te badania są śmieszne i niczego nie wykrywają. Mam na to szereg
        > dowodów. Mam samochód z zaspawanym mechanizmam różnicowym(szpera)
        > i Pan diagnosta tego nie wykrywa. Jak mi hamylce brały nierówno to
        > okiem nie mrugnął a innym raze gdy miałem dobre to czepiał sie że
        > jedno koło hamuje słabiej. Miałem wybite gumy na amortyzatorach i
        > tez nic nie stwierdził. Raz jak pękła podłużnica to dostrzegł.

        Jakim wrakiem ty musisz jeździć?
        Zaspawany dyferencjał to nie szpera od razu. Szpera to mechanizm
        różnicowy o ograniczonym poślizgu, gdzie na kilka obrotów jednym
        kołem zawsze musi przypadać przynajmniej jeden obrót drugiego (bez
        szpery kręci się tylko to koło, które ma mniejszy opór, co zwłaszcza
        na śniegu i lodzie jest wkurzające).
        Jak sobie migomatem zaspawałeś, to nie szperę masz, a nierówno pod
        sufitem :(
        Co do różnic siły hamowania kół na jednej osi, to jest pewna
        dopuszczalna różnica (zdaje się 20% czy 16%) i poniżej tej wartości
        samochód badanie zaliczy.
        Wybite gumy na sprawnych amortyzatorach można, ale nie zawsze,
        usłyszeć. Jeżeli tylko luzy będą w normie a siła tłumienia drgań
        powyżej 60-65%, samochód z wybitymi gumami przejdzie przegląd.

        Jeżdżenia autem z pękniętą podłużnicą nie skomentuję, wybacz.
    • fredoo Re: Zakres badań technicznych - za co płacimy ??? 24.06.10, 09:05
      Kiedyś na dwójce k. Ożarowa pracował policjant z drogówki.Wszyscy go
      znali.
      On był o wiele lepszym diagnostą niż ci z tych stacji. Niestety
      awansował.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja