Dodaj do ulubionych

Toyota Corolla Verso 2.2D czy warta tyle "miedzi"?

27.06.10, 23:34
Witam serdecznie,

ponieważ już "zgłupiałem" proszę pomóżcie czy warto wydać tyle kasy na Toyotę Corollę Verso? Namierzyłem choćby takowe;
1) Toyota Corolla Verso 2.2 D4D z 2006 roku Toyota 2006
2) Toyota Corolla Verso 2.2 D4D z 2007 roku Toyota 2007

Może ktoś oglądał=sprawdzał już je? Czy to nie ściema z tą bezwypakowością? Bo mam ponad 300km aby to sprawdzić? Czy numery VIN Toyot zakupionych poza Polską pozwalają sprawdzić historię?

Z góry dziękuje za pomoc

Sinusoidek

Obserwuj wątek
        • jeepwdyzlu nie prawda 29.06.10, 15:57
          Nie ukrywam że ciężko mi wydać 50K PLN a mam
          nadzieję że jest to za jakość nie za znaczek Tojoty? Nieprawdaż?
          ------
          Toyota od mniej więcej 10 lat, walcząc o miano największego koncernu
          motoryzacyjnego świata - olała dotychczasowe osiagnięcia
          jakościowe...
          Auta koncernu są coraz słabsze - w Polsce - zdecydowanie pozycja T
          jest przewartościowana..
          na innych rynkach - honda i mazda sa nawet silniejsze..

          za sam znaczek - absolutnie nie płać. Nie twierdzę, ze corolla verso
          to złe auto, ale na pewno nic nadzwyczajnego..
          pozdrawiam
          jeep
      • galtom stanowczo nie warta 30.06.10, 12:58
        Po pierwsze zeby nie bylo watpliwosci - sam jezdze Toyota.
        Po drugie Toyota jedzilem w przeszlosci i w przyszlosci tez bede
        Toyota jedzil (chyba, ze wywina jakis spektakularny numer przeciw
        klientom na co sie nie zanosi).

        A teraz dlaczego nie waro (zaznaczam, ze pisze z mojego
        prywatnego, subiektywnego p. widzenia).

        1. Auto jest male, ciasne i nie wygodne. To jest generalnie zarzut
        do calej tej klasy kompaktowych vanow (moze wyjatkiem nowego C4
        ktorego z bliska nie ogladalem). Cala idea tego auta to bzdura.
        Faktycznie jest w niem duzo wiecej miejsca i przestrzeni niz w
        odpowiadajacym mu kompakcie. Tylko zwroc uwage gdzie to miejsce
        jest.... glownie nad glowami pasazerow. Dzieki niemu ani nie
        siedzi sie wygpdniej/przestonniej ani nie upycha do auta wiecej
        bagazu.
        W tej klasie - czyli male kompaktowe rozmiary i olbrzymia
        przestrzen RZECZYWISTA auta to Previa I.

        2. Diesla sie kupuje nowego i tylko nowego po to, zeby na
        gwarancji zrobic nim 250-300 i sprzedac napaleonemu Kowalskiemu,
        ktory chce oszczdzac bo rocznie robi 15 tys. km (i na paliwie
        zaoszczedzi 10 zl po to by w warsztatach zostawic 50 zl).

        3. Nowe disle sa delikatne i drogie w serwisowaniu. Silnik Toyoty
        nie jest tu zadna rewelacja - beznynowe, calkiem inna dyskusja.

        4. Czy ten silnik ma filtr czastek staych (wg. mnie ma) - jesli
        tak to sie dowiedz napierw ile serwisowanie tego cuda kosztuje.
        Ile kosztuje wtryskiwacz, kolo dwumasowe (jesli jest - tego nie
        wiem), trubina (bo w naszej ropie siarki tyle co na zapalkach).

        5. Po cholere taki silnik do takiego auta - super wyglada na
        papierze disel z taka moca ale C. Verso to krotki, wysoki
        samochod. Na autostradzie nie poszalejesz bo bedzie szumialo, na
        zakretach nie poszalejesz bo to sie wywrocisz :-)
        Szukaj mniejszego silnika bedzie taniej, ekonomiczniej a do jazdy
        codzienniej i tak nie zauwazysz roznicy.

        6. Najlepiej kup Avensis Verso (tam sie cos choc miesci) lub
        Previe II, zaluz gaz i luz.

        Masz miejsce na ludzi, masz miejsce na bagaz, masz dobra ekonomike
        jazdy i faktycznie Toyote, ktora raczej sie nie zepsuje i prawie
        na pewno nie stanie w polowie drogi miedzy A i B.

        7. Jesli nie kupujesz tego w ASO Toyoty w ramach programu
        gwarancyjnego dla aut uzywanych to masz 99.9% ze zostaniesz mniej
        lub bardziej zrobiony na tym aucie w bambuko z tej prostej
        przyczyny, ze wszyscy cha teraz diesla!!!! Koniecznie i bez
        wzgledu na wszystko.
        I handlarze kupuja co im wpadnie w rece a potem odpowiadaja na to
        czego rynek rzada - a czego rynek rzada sam wiesz po sobie :-)

        Ja mam "prawdziwa" Previe I z 1999 r. kupiona po 7 miesiacach
        szukania od pierwszego wlasciciela. Po zrobieniu od pazdziernika
        2008 ponad 40 tys. km nadal njie chce zamienic jej na inne. Z
        napraw po drodze...
        - wymina klockow
        - wymiana amortyzatorow z tylu
        - spawanie jednego z przewodow klimy

        Druga taka Prevka w rodzinie ma w tej chwili 430 tys km przebiegu
        i nadal nie chce sie zepsuc :-)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka