Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ???

IP: *.kalisz.mm.pl 18.03.04, 00:26
W jaki sposobo oni eksploatauja te samochody,ze robia takie przebiegi w dosyc
krotkim okresie>swojego czasu spotkalem sie z trzyletnim MB E 220CDI z
przebiegiem ponad 400.000km. Na pewno sa jeszcze lepsi.
Tu taki maly przyklad : www.mobile.de/SIDpyKAXo40hrKzwpoYbFHiBA-t-
vaNexlCsAsK%F3P%F3R~BmSB10LsearchPublicJ1079568573A1LsearchPublicCCarZ-t-
vctpLtt~BmPA1B61B20C311W-t-v_X_xsO~BSRA6A2B88A0/cgi-bin/da.pl?
bereich=pkw&id=11111111134073023&top=74&

Pozdrawiam
    • Gość: Joasia Re: Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ??? IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.04, 03:58
      TAXI w Niemczech "pracuje" 24 godz. na dobe
      czyli 2 albo 3 kierowcow jezdzi jednym samochodem.
      • Gość: Rafal Re: Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ??? IP: *.kalisz.mm.pl 18.03.04, 10:09
        Wiem,ze na jednym samochodzie potrafi pracowac dwoch lub trzech kierowcow.
        Mnie chodzilo o to w jaki sposob te samochody dozywaja 700.000km bez remontu i
        sa nadal w niezlym stanie...
        Srednia polska taksowka po 200.000 jest do remontu.
        pozdrawiam
        • Gość: Olgierd Re: Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ??? IP: *.grassavoye.pl / *.grassavoye.pl 18.03.04, 10:26
          Mało uruchomień na zimno, lepsze paliwo, a poza tym drogi tam są inne.
    • Gość: zx Re: Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ??? IP: *.crowley.pl 18.03.04, 09:13
      Potem sprzedają je polaczkom z przebiegiem "skorygowanym" na 160.000 km...
      • remo29 Re: Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ??? 18.03.04, 10:37
        Gość portalu: zx napisał(a):

        > Potem sprzedają je polaczkom z przebiegiem "skorygowanym" na 160.000 km...

        Szczerze mówiąc wolałbym taką korekcję zrobioną w Niemczech niż ze 160kkm do 80kkm w Polsce... Po 200kkm jazdy polskiej do wymiany jest nawet kierowca :)
    • wichura Re: Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ??? 18.03.04, 09:36
      Chciałbym widzieć polską TAXI (np. espero czy poloneza) po takiej
      eksploatacji...
      • Gość: Lukash ! Re: Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 18:13
        Dlatego nie szuka się w niemczech aut tylko w Belgii która jest mała i Francji
        która jest tania. Ja takiego Okularnika bym nie kupił on ma prawie 700 tys km,
        logika mówi że długo nie pojeździ. Ma coprawda aby 95koni ale to jednak duży
        przebieg. Ja zawszę się podpinam do przebiegu i jesli jest cyfrowy to widzę ile
        razy było zmieniane i ile powinno być jesli jest licznik przebiegu analogowy
        mechanicnzy to to wtedy ocenia sie pracę jednostki. Pracę skrzyni auto sie
        piłuje i wtedy się określa. Sprowadziłem rok temu Focusa rocznego miał 300 tys
        km, nie był w sumie zły i wyszedł tanio. Silnik 1.8 TDCi. Właścicielm nie ma z
        nim większych kłopotów on był taxówką. Na takich autach można duzo zarobic i
        moga naprawdę tanio wyjść ten okular est zbyt drogi cena powinna być max 4 tys
        euro. Zawsze dodajemy przebieg przed agencją celna i ujmujemy po agencji żeby
        wiecej było odliczeń. W Belgii największy przebieg jaki kupiłem to było 210 tys
        km w Mondeo, najmniej to było 6 tys km czyli auto uznawane za nowe.
        • greenblack Re: Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ??? 18.03.04, 20:32
          Gość portalu: Lukash ! napisał(a):

          > Na takich autach można duzo zarobic

          &

          > Zawsze dodajemy przebieg przed agencją celna i ujmujemy po agencji żeby
          > wiecej było odliczeń.

          Ile dodajecie i ile potem odejmujecie?
        • Gość: Doki Re: Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ??? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 18.03.04, 21:48
          Gość portalu: Lukash ! napisał(a):

          W Belgii największy przebieg jaki kupiłem to było 210 tys
          > km w Mondeo, najmniej to było 6 tys km czyli auto uznawane za nowe.

          Takis pewny? To wyobraz sobie, ze OFICJALNIE podaje sie, ze 80% (osiemdziesiat)
          oferowanych do sprzedazy aut uzywanych w Belgii ma cofane liczniki. :-P
          • lexus400 Re: Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ??? 18.03.04, 22:01
            " OFICJALNIE podaje sie, ze 80% (osiemdziesiat)
            > oferowanych do sprzedazy aut uzywanych w Belgii ma cofane liczniki. :-P"

            ....oj zaraz "cofane" - korygowane:))) a tak poważnie, jak oni to robią ??? a
            no tak, że systematycznie auta są serwisowane i na bieżąco naprawiane, na
            oryginalnych częściach i nie u "Józka" w garażu przy flaszce i nie drutem,
            taśmą dwustronnie klejącą, opaskami wszelkiego rodzaju, regenerowanymi np.
            końcówkami i częściami ze złomów itd....
            Pzdr.

            -----------------------------------
            Życie jest krótkie - trzeba szybko jeździć.
            • Gość: Lukash ! Re: Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 23:31
              Być może i tak jest, ale biorąc od kaufmana znajomego auto od normalnego
              człowieka wszystko jest raczej pewne, przebiegi mozna sprawdzić jesli sa
              cyfrowe. My i tak jak auto ma ponad 3 lata to dajemy mu porzebieg około 340 tys
              km lub więcej, i potem cofamy. W ten sposób 24% wartości celnej mniej. Taka
              samo ludzie mówią że nie kupiliby auta od francuza, czasami jeździmy i tam nad
              sam adriatyk. Auta sa tam najlepsze. Francuzi spokojniej jeżdżą niż niemcy,
              przynajmniej takie mam wrażenie. Takie jak Opel czy vw mozna tam kupic niedrogo
              z niełżym wyposażeniem i mało bite. My się wybralismy 3 tygodnie temu do
              Francji najzdem i sprinterem razem przywieźlismy 13 samochodów. 11 było
              zamówionych na klienta, 2 w komisie w lublinie poszły w ciagu 2,3 dni. Co do
              prebiegu to moim zdaniem więsze sa w niemczech niż w Belgii czy Holandii nie
              wiem skd masz te statysktyki. Ojciec mój siedzi w tym interesie ponad 13 lat i
              jestem zdania że zna się na silnikach i na samochodach, zna silniki wie
              praktycznie wszytsko. Możliwe że cofają ale na cyfrowym to i tak wszystko widać
              co kiedy było cofane i ile powinno być. Od 99 roku cyfrowy ma chyba każde auto.
              Wiele marek ma wcześniej już cyfrowy. Na zachodzie czy belgia czy jakis inny
              kraj korekta licznika kosztuje 100euro. Ale po co im się w to bawić? To nie
              polak, silniki są tam super, niemcy tak nie dbają nawet. Kupiłem Golfa 96 - 1.8
              jeźdzuił nim wcześniej jakis młody koleś. Dałem za niego 1450 euro miał tylko
              zawieszenie urwane mial takie alumki zajebiste. Jedną wyprostowałem
              naprawilismy zawieszenie zderzak i poszedł za 19 tys. Olej czyściutki,
              zazwyczaj klienci sobioe chwalą auta z Belgii francji i Holandii. Znając się na
              autach to raczej lipy się nie kupi. Przecież widać jak przebieg jest cofany.
              Sprawdzenie ciśnienia mówi tez o stanie silnika. Francuzi spokojniej jeżdżą niż
              niemcy.
    • Gość: Rafal Re: Jak oni to robia - TAXI w Niemczech ??? IP: *.kalisz.mm.pl 19.03.04, 00:30
      A czym te samochody roznily sie od wersji cywilnych?
      Inne zawieszenie,modyfikowany silnik?
      Pozdrawiam
Pełna wersja