Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na drodze

16.08.10, 09:45
Witam,

Mam kilka pytań odnośnie zachowania kobiet na drodze.

Czy Waszym zdaniem kobiety za kierownicą inaczej (od mężczyzn) dziękują
drugiemu kierowcy, który przepuścił je na drodze: czy ma tutaj znaczenie płeć
tego kierowcy, który daną kobietę przepuścił?

Czy spotkaliście się kiedyś z kobietą, która pokazując innemu kierowcy, że go
przepuszcza/wpuszcza - wystawia rękę niczym do całowania, po czym przemieszcza
ją w kierunku, w którym udaje się drugi kierowca (ten, którego przepuszcza?).

Czy widząc taki gest u kobiety postrzegalibyście go jako coś normalnego,
dziwnego, itd?

Dziękuję za Wasze opinie i pozdrawiam:)
    • elfkabezhaltera Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 16.08.10, 10:20
      Ja bym po prostu zauważył ruch ręki - nie zwróciłbym uwagi na to, jak dłóń jest
      ustawiona. Zresztą, nie wiem, czy to w ogóle by było zauważalne w ciemnym
      wnętrzu oglądanym przez dwie szyby. Ja takie sokole oko raczej nie jestem.
      Majtnęła ręką, więc jadę i czujnie patrzę na inne samochody.
    • hazzard Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 16.08.10, 11:17
      Ja dziękuję chyba jak większość, czyli unoszę rękę albo migam kierunkowskazami.
      Gdy przepuszczam, to zazwyczaj pokazuję ręką lub mrugnę ze dwa razy długimi, gdy
      np. ktoś wyjeżdża tyłem i się waha.

      Moim zdaniem płeć nie ma znaczenia.
      • nazimno Uwaga: miganie kierukowskazami jest nielegalne. 16.08.10, 11:33
        Uzywanie swiatel drogowych w terenie zabudowanym rowniez.

        Zalecany jest jedynie czytelny gest (no... moze bez srodkowego palca
        jednak).

        Prawdziwa sytuacja:
        ************************
        z podporzadkowanej probuje wyjechac samochod. Na glownej jeden
        z kierowcow mignal swiatlami (zaproszenie dla podporzadkowanego???),
        Na to ten z podporzadkowanej tez mignal ( w podziekowaniu???).

        Naszepnie oba pojazdy ruszyly z kopyta i rozleglo sie
        TRAAAAAACHHHH!!!

        Tak wyglada w skrocie "zgoda buduje" na drodze.
        • v-6 Miganie kierunkowskazami jest legalne ... 16.08.10, 14:59
          ... w sposób lewy-prawy. Nielegalne jest używanie świateł awaryjnych do dziękowania. Jest to jednak zwyczaj bardzo rozpowszechniony, także wśród kierowców zawodowych. Wcale nie tylko w Polsce, jak czasami przekonują różni "światowcy". Nie wolno tego robić w Szwecji (karane mandatem), nie powinno się robić w Niemczech (może być mylące nawet w sposób niebezpieczny). Ale już w Londynie sam widziałem kierowców dziękujących sobie w ten sposób.

          nazimno napisał:

          > Uzywanie swiatel drogowych w terenie zabudowanym rowniez.

          A co ma piernik ...? Używanie sygnału świetlnego w miastach, bo o tym tu mowa, jest jak najbardziej legalne. Ale, zgodnie z intencją ustawodawcy, przeznaczony jest do ostrzegania, nie informowania. I nie wolno go nadużywać. Ergo, w ostatecznym rachunku masz rację, chociaż z innego powodu.
          Co do wyższości gestu ręką - zgadzam się. Tylko np. ja mam przyciemnione szyby i mojej podniesionej do lusterka ręki nikt nie zauważy. Więc używam awaryjnych i ma to dodatkową zaletę - nie zapominam, gdzie jest włącznik :)
          Pozdrawiam
          v-6

          • nazimno Mialem na mysli dokladnie: 16.08.10, 15:44
            a. Dziekowanie awaryjnymi(nielegalne bo z definicji nie wolno)
            b. Dziekowanie drogowymi (nielegalne, bo nie do ostrzegania)

            Uwazam rowniez, ze "lewy-prawy" tez jest niezgodne z przepisami,
            a innych moze wprowadzic w blad.

            Co trzeciego obchodzi, ze tych dwoje wlasnie "wyjada sobie z
            dziobkow"?
          • josner Re: Miganie kierunkowskazami jest legalne ... 17.08.10, 07:58
            v-6 napisał:

            Ale już w Londynie sam widziałem kierowców dziękujących sobie w ten
            sposób.

            Bo widziałeś polską emigrację:)
        • tiges_wiz Re: Uwaga: miganie kierukowskazami jest nielegaln 17.08.10, 01:07
          > Uzywanie swiatel drogowych w terenie zabudowanym rowniez.

          a mozesz czym poprzec ta teze? :P

          3. W czasie od zmierzchu do świtu, na nieoświetlonych drogach, zamiast świateł
          mijania lub łącznie z nimi, kierujący pojazdem może używać świateł drogowych, o
          ile nie oślepi innych kierujących albo pieszych poruszających się w kolumnie.
          Kierujący pojazdem, używając świateł drogowych, jest obowiązany przełączyć je na
          światła mijania w razie zbliżania się:

          1. pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka, przy czym jeżeli jeden z kierujących
          wyłączył światła drogowe - drugi jest obowiązany uczynić to samo;

          2. do pojazdu poprzedzającego, jeżeli kierujący może być oślepiony;

          3. pojazdu szynowego lub komunikacji wodnej, jeżeli poruszają się w takiej
          odległości, że istnieje możliwość oślepienia kierujących tymi pojazdami.
          • nazimno Zgoda, tiges_wiz, wyrazilem sie niescisle. 17.08.10, 10:23

            Rzeczywiscie, masz racje, jednak dotyczy to wyjatkow.

            W sytuacjach normalnego ruchu w miescie z ulicami
            oswietlonym latarniami swiatla drogowe sa nielegalne.

            *****************
            Polska
            *****************
            Oddział 3
            Używanie świateł zewnętrznych

            Art. 51. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł
            mijania podczas jazdy w

            warunkach normalnej przejrzystości powietrza.

            2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej
            przejrzystości powietrza, zamiast

            świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do jazdy
            dziennej.

            3. W czasie od zmierzchu do świtu, na nieoświetlonych drogach,
            zamiast świateł mijania lub

            łącznie z nimi, kierujący pojazdem może używać świateł drogowych, o
            ile nie oślepi innych

            kierujących albo pieszych poruszających się w kolumnie. Kierujący
            pojazdem, używając świateł

            drogowych, jest obowiązany przełączyć je na światła mijania w razie
            zbliżania się:


            pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka, przy czym jeżeli jeden z
            kierujących wyłączył światła

            drogowe - drugi jest obowiązany uczynić to samo;


            do pojazdu poprzedzającego, jeżeli kierujący może być oślepiony;


            pojazdu szynowego lub komunikacji wodnej, jeżeli poruszają się w
            takiej odległości, że istnieje

            możliwość oślepienia kierujących tymi pojazdami.

            4. (uchylony)


            *****************
            Niemcy
            *****************
            Innerhalb geschlossener Ortschaften dürfen Sie mit Fernlicht fahren,
            wenn keine Fremdbeleuchtung (Straßenlaternen) vorhanden ist, und Sie
            niemanden blenden. Demnach dürfen Sie außerhalb geschlossener
            Ortschaften nicht mit Fernlicht fahren, wenn Straßenlaternen die
            Fahrbahn ausleuchten.
            .....................................................................

            W Niemczech na terenie zabudowanym mozna uzyc
            swiatel drogowych tylko w przypadku, gdy droga nie posiada
            oswietlenia (co nalezy raczej do rzadkosci) oraz gdy nikogo nie
            oslepiasz, rowniez pieszych.
            Ponadto poza obszarem zabudowanym, na oswietlonej drodze, uzycie
            swiatel drogowych jest zakazane.

            Jak widze w polskim PoRD jest podobnie, choc enumeratywnie
            wyliczono kolumne pieszych - czyli pojedynczego pieszego mozesz
            oslepic(buhaha?!)- nie wiem jednak, co bylo w Art. 51.1 (uchylony)

    • lupus76 Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 16.08.10, 11:59
      Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby kobieta mnie przepuściła.
      Te, które ja przepuszczam czasem mrygną awaryjnymi - jak facecie. Tu żadnej
      różnicy nie odnotowałem.
      Jest jeszcze coś ciekawego: nie zdarzyło się, żeby kobita za kółkiem zareagowała
      na "mrugnięcie" światłami - dalej jedzie bez włączonych. I nie mam koncepcji,
      jak to wytłumaczyć.
      • madzioreck Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 17.08.10, 00:11
        > Jest jeszcze coś ciekawego: nie zdarzyło się, żeby kobita za kółkiem zareagował
        > a
        > na "mrugnięcie" światłami - dalej jedzie bez włączonych. I nie mam koncepcji,
        > jak to wytłumaczyć.

        Mnie się zdarzyło. Wprawdzie nie włączyła świateł, za to pokazała fucka...
      • cereusfotka Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 20.08.10, 12:08
        Pewnie mrugasz blondynkom;)))
        Ja mrugam jak chcę kogoś przepuścić...
      • ulubiony19 Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 20.08.10, 13:17
        lupus76 napisał:

        > Jest jeszcze coś ciekawego: nie zdarzyło się, żeby kobita za
        kółkiem zareagował
        > a
        > na "mrugnięcie" światłami - dalej jedzie bez włączonych. I nie mam
        koncepcji,
        > jak to wytłumaczyć.

        Mimo, że znakomita większość pań jedzie tak całkowicie nieświadomie
        (a wtedy to baby są; te świadome "grzechu" lubię:)), nie ma sensu im
        tego przypominać. One patrzą tylko w jeden maciupeńki punkt przed
        autem i tam celują. Reszta się nie liczy (inne auta, dziury, siakieś
        inne drobniejsze przeszkody, kontrolki na desce...);)

        Poza tym przestań już migać! Nieświadomi to melepety, więc niech
        bulą za mandaty (które i tak ciężko dostać;)), a ja już nie wiem,
        jak reagować, gdy kolejny "ratownik" sugeruje mi użycie świateł w
        słoneczny dzień! Z rzadka "odmigam" im tą samą sekwencję (wtedy ich
        twarz wydaje się dziwna, o ile uda mi się to zobaczyć-większość
        ostrzegaczy kryje się za wieńcem kierownicy lub za słoneczkiem,
        reszta tak zapitala, że goovno widać), częściej machne ręką albo
        usmiechnę się szyderczo:) Raz też ,widząc zaangażowanego fest
        ostrzegacza zbliżajacego się powoooli z daleka zaświeciłem światła
        na kilka sekund (na jedną to niezdrowo:)) , po czym na chwilę przed
        minięciem zgasiłem je. Miał chłop zagwozdkę.

        W temacie...

        Jestem przeważnie bardzo przyjaźnie usposobionym kierowcą, więc
        bardzo często na drodze bywam uprzejmy. A że głównie jeżdżę, to mogę
        sobie pozwolić na ostateczne wnioski. Otóż kobiety i facety na
        uprzejmości reagują z grubsza tak samo. Jak przede mną, to pstrykną
        awaryjnymi (z tej pozycji ciężko poznać, kto prowadzi, ale se
        radzę). Jak jest jako taki kontakt głowowy (niekiedy ciężko nazwać
        to kontaktem wzrokowym), ludzie wystawiają łapkę. W dodatku bardzo
        często dziewczyny się uśmiechną, co mi się bardzo podoba (no
        właściwie to o to mi chodzi). Facet też czasem wyszczerzy kły, ale
        tego to raczej nie pochwalam.
        Of koz robi mi się smutno, kiedy mój obiekt nie reaguje. Tym
        bardziej, że właściwie regułą w takim przypadku jest, że auto
        prowadzi (no tu już raczej "prowadzi", w sensie urzera się z tym
        pojazdem) kobieta:(
        Ogólnie to facetom dużo radziej sprawiam przyjemność, bo dla mnie to
        prawie rzadna przyjemność, wiec chyba czasem bywam samolubny.
        Ja sam prawie zawsze odmrygam awaryjnymi, a jeśli widzę
        kierowczynię/kierowcę, to robię przeciąg rencami i/albo się
        uśmiecham:)

        Pozdr
        • ulubiony19 Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 20.08.10, 13:22
          Ja napisałem:

          Tym
          > bardziej, że właściwie regułą w takim przypadku jest, że auto
          > prowadzi (no tu już raczej "prowadzi", w sensie urzera się
          z tym
          > pojazdem) kobieta:(

          No nie wiem jak to się stało... Chyba pierwszy raz napisałem to w
          ten sposób:)
          • nazimno Delikatnie zasugeruje... 20.08.10, 14:21
            ze
            "prawie rzadna przyjemność"
            to
            "prawie zadna przyjemność"
            (z kropka u gory tu z)

            • ulubiony19 Re: Delikatnie zasugeruje... 22.08.10, 13:45
              nazimno napisał:

              > ze
              > "prawie rzadna przyjemność"
              > to
              > "prawie zadna przyjemność"
              > (z kropka u gory tu

              Mój mózg pomyślał, że chcę mieć napisane "rzadka", natomiast ręce w
              ferworze walki wywalczyły tylko literki "n" i "a".
              Muszę sprawić, by pisanie na forum nie było u mnie odruchem:)

              Pozdr
    • tymon99 Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 16.08.10, 12:41
      całe to "przepuszczanie" to bzdura. wysoce szkodliwa. trzeba czytać
      znaki i stosować się do przepisów, a wszystko będzie dobrze.
      • v-6 Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 16.08.10, 15:09
        tymon99 napisał:

        > całe to "przepuszczanie" to bzdura. wysoce szkodliwa. trzeba czytać
        > znaki i stosować się do przepisów, a wszystko będzie dobrze.

        Stwierdzenie słuszne jedynie z punktu widzenia kogoś, kto nie jeździ w mieście. Nawet poza godzinami szczytu w dużym mieście trudno byłoby jeździć bez skorzystania z czyjejś uprzejmości. W szczycie to po prostu niemożliwe.
        Pozdrawiam
        v-6
        • tymon99 Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 16.08.10, 15:16
          ???
          • jorn Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 16.08.10, 21:21
            Zapraszam do Brukseli. Tu jeżdżą po twojemu, czyli "ja mam pierwszeństwo i za cholerę nikogo nie wpuszczę". Prowadzi to często do sytuacji, w której z przeciwka nadjeżdżają dwa samochody skręcające w lewo, za nimi ustawiają się ogonki jadących prosto nie pozwalające im skręcić i całe skrzyżowanie się klopsuje. Jedynym rozwiązaniem takiego klopsa jest przepuszczenie jednego ze skręcających przez samochód z ogonka.
          • remo29 Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 17.08.10, 01:48
            Który fragment wypowiedzi kolegi V-6 był najtrudniejszy?
            • tymon99 Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 17.08.10, 08:58
              odkryłeś właśnie ironię i jeszcze nie wiesz, jak się nią posługiwać?
    • remo29 Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 17.08.10, 01:47
      Leci mi to pytanie lekkim trollem, ale co tam - odpowiem: babeczki bardziej niż
      panowie cieszą się z uprzejmości. I jakoś tak zalotnie machają łapkami. Ale to
      ostatnie to raczej wynik wiotkości w nadgarstkach chyba, choć nie wiem do końca
      jak macha Dorota Stalińska, bo nie miałem przyjemności :))
    • jusytka Re: Kobiety a dziękowanie za przepuszczenie na dr 17.08.10, 11:25
      Ja chyba dziwna jestem, bo przepuszczam częściej niż inni i zawsze dziękuję za
      każdy miły gest, mając pewnie naiwną nadzieję, że inni kiedyś zachowają się
      podobnie.
      Z moich doświadczeń wynika, że najgorzej wypadają tu taksówkarze.
      • jusytka sposób dziękowania 17.08.10, 11:29
        Na trasie, mrugam awaryjnymi. W mieście uśmiecham się i podnoszę rękę.
        Z kulturą w moim mieście nie jest tak źle, może dlatego, że mieszkam przy
        niemieckiej granicy, gorzej jest na wschodzie kraju.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja