fredoo
06.09.10, 11:05
Jechałem krajowa 7 i w Strzegowie zatrzymałem się bo chciałem przepuścić skręcających z przeciwka w lewo a i tak dalej miałem czerwone.
Z bramy przede mną wyjechałe "laska" vanem i uderzyłe młodego chlopaka na choniku który tylko dzięki sprawności fizycznej nie upadł tylko uciekł. Uratował się bo auto się nie zatrzymało tylko wytoczyło się połowa długości na ulicę i stanęło. Wtedy dziewczyna cofnęła sie do bramy.
Rozmawiałem o tym z żoną i mi wyjaśniła. To normalne hamulec jej się zablokował szpilką.
Skóra mi ścierpła od tej normalności.