czarna_karoca
09.10.10, 12:49
witajcie,
na mój adres zameldowania przyszło jakieś pismo z policji a ponieważ rodzina nie odbiera mojej korespondencji pozostawiono awizo. Po 2 tygodniach w domu zjawił się policjant w cywilu i przepytał mojego 90-letniego dziadka: kto tu mieszka, kto jest zameldowany, gdzie kto pracuje... Od razu policja (tym razem już mundurowi) udała się do miejsca pracy mojego brata i tam machnięto mu przed nosem zdjęciem mojego auta zrobionym z fotoradaru żądając nr telefonu do mnie. Oczywiści zadzwonili do mnie twierdząc, że pismo z wezwaniem zostało odebrane więc czemu się nie zjawiam... Czy to normalne postępowanie policji w takich sprawach? Czy ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem czy to tylko w moim mieście policja jest nadgorliwa? I jak to jest z tym doręczeniem? Zwykła podpucha? Nikt z domowników nie odebrał pisma...