Spostrzezenie....

02.04.04, 10:36
Co sie porobilo w tej Canadzie.Zaczynaja wariatow wypuszczac na przepustki
juz o 4 rano,czasu europejskiego.
F.
    • magdalena_s Re: Spostrzezenie.... 02.04.04, 11:00
      Wariaci to akurat zdarzają się wszędzie i o każdej porze, a szczególnie na
      drogach. Wyprzedam sobie dzisiaj wielką ciężarówkę a za mną jakiś kretyn nie
      może poczekać 5 sekund - miga światłami i prawie wjeżdza mi "na ogon". Zresztą
      to powszechne zjawisko, kultury nie mamy za grosz.
      Ale do teraz się zastanawiam, czy może miałam wjechać w tę ciężarówkę,
      żeby "króla szosy" przepuścić?
      pozdr dla wszystkich "normalnych" :)
      • myfirstalfa Re: Spostrzezenie.... 02.04.04, 11:14
        sa trzy mozliwosci:
        1) cham
        2) nie spojrzalas w lusterko wsteczne i wyprzedzajac zajechalas mu droge
        3) wyprzedzalas z zbyt mala roznica predkosci

        "uwielbiam" "normalne" osoby ktore zawsze "prawidlowo" jezdza

        pozdrawiam
        • magdalena_s Re: Spostrzezenie.... 02.04.04, 11:42
          I wyszło na to, że po prostu cham :(
          • myfirstalfa Re: Spostrzezenie.... 02.04.04, 12:40
            skad ta pewnosc o prawidlowosci wlasnego zachowania?
            winni sa zawsze inni ;-(
            (te buraki i chamy)
            pozdrawiam
            • magdalena_s Re: Spostrzezenie.... 02.04.04, 13:21
              Bo ślepa nie jestem, oległość i prędkość też umiem określić - jakieś 10lat w
              końcu jeżdżę i to codziennie. Pewnie że jachałam wolniej od faceta, ale był
              daleko i hamować nie musiał, wystarczyło zdjąć troszeczkę nogę z gazu.
              a co do:
              > winni sa zawsze inni ;-(
              > (te buraki i chamy)
              też zdarza mi się zrobić jakiś błąd a wtedy już nie zwalam na innych, tylko
              biję się w biust ;).
              pozdr
              • chrum2 Re: Spostrzezenie.... 02.04.04, 13:39
                Takie "spychanie" z drogi poprzez miganie światłami i dojeżdżanie na centymetry
                zawsze jest chamstwem, przecież nie zjedziesz na wyprzedzanego, tylko przed
                niego.
                A dodatkowo dojeżdżane na centymetry to brak wyobraźni.
                chrum
                • myfirstalfa Re: Spostrzezenie.... 02.04.04, 14:08
                  chrum2 napisał:

                  > Takie "spychanie" z drogi poprzez miganie światłami i dojeżdżanie na
                  > centymetry zawsze jest chamstwem,
                  fakt!

                  > A dodatkowo dojeżdżane na centymetry to brak wyobraźni.
                  wiekszym brakiem wyobrazni jest wjezdzanie przed wyprzedzajacego
                  a niestety codzienne zjawisko na autostradzie
                  (pedzisz 220km/h a tu ktos zaczyna wyprzedzac ciezarowke z 140km/h
                  ratuja cie tylko dobre hamulce i trzezwy umysl
                  lekki brak koncentracji i stoisz u bramy swietego piotra)

                  pozdrawiam
              • myfirstalfa Re: Spostrzezenie.... 02.04.04, 13:51
                magdalena_s napisała:

                > biję się w biust ;).

                aua ;)

                pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja