Francuz

25.11.10, 15:25
Pytam bo kupiłem starsze Clio by sprawdzić ile prawdy w opiniach że francuz to nic dobrego. Niewiele, auto (1,4 litra) zrywne, dynamiczne, chyba szybkie (jednak wiek-15 latek!) więc nie sprawdzam do dechy, jakoś dotychczas bez awarii tylko blacha parcieje a zwłaszcza belka przód czego, szczerze, nie zauważyłem kupując po ciemku a reszta jako tako.No i gdyby się kołyska urwała i to np. na autostradzie to co...nie zauważyłem ale i sprzedawca wyraźnie nie przestrzegł przed np. zbyt dużą prędkością.A gdyby spowodowało to większą kolizję, czyja wina?
    • dr.buzz Re: Francuz 25.11.10, 15:49
      francuz, zwlaszcza Reno, to popelina...:)
      • synestesia Re: Francuz 25.11.10, 16:12
        Z popularniejszych opinii.. auto dla...nieludzi :)... nie wkurza :)
    • qqbek Re: Francuz 25.11.10, 16:16
      synestesia napisał:

      > Pytam bo kupiłem starsze Clio by sprawdzić ile prawdy w opiniach że francuz to
      > nic dobrego. Niewiele, auto (1,4 litra) zrywne, dynamiczne, chyba szybkie (jedn
      > ak wiek-15 latek!) więc nie sprawdzam do dechy, jakoś dotychczas bez awarii tyl
      > ko blacha parcieje a zwłaszcza belka przód czego, szczerze, nie zauważyłem kupu
      > jąc po ciemku a reszta jako tako.No i gdyby się kołyska urwała i to np. na auto
      > stradzie to co...nie zauważyłem ale i sprzedawca wyraźnie nie przestrzegł przed
      > np. zbyt dużą prędkością.A gdyby spowodowało to większą kolizję, czyja wina?

      Jaka kołyska?
      Po co cały ten dym (mowa o wątku dot. gwarancji na samochód używany), skoro kupiłeś 15-latka?

      Odpowiedzialny za stan techniczny pojazdu jest właściciel.
      Jeżeli przyczyną wypadku jest zły stan techniczny pojazdu i tak zostanie orzeczone (czy to przez pana Policjanta, czy też biegłego w procesie sądowym), to za wypadek odpowiadać będzie właściciel pojazdu.

      Jak się kupuje 15-latka, to raczej nie na autostrady, tylko do dorżnięcia w mieście w roli pierwszego samochodu.

      Jeżeli chodzi o wybór marki- nie będę dogryzał, znajomy ma Clio z 1998 (czyli trochę nowsze, "dwójkę") i bardzo sobie chwali. Sam kiedyś przez kilka dni jeździłem "jedynką" z 1996 roku i psiłem na czym świat stał. Ale tak to jest z autami zastępczymi z warsztatów, bierzesz co dają, żeby mieć czym jeździć.
      • synestesia Re: Francuz 25.11.10, 16:21
        No tak, mam do pracy 10 minut przy niekorzystnej zmianie świateł inaczej 5.Dlaczego więc są w takiej cenie? Kilkakrotnie droższe od np.niemców z tego samego rocznika.
        • qqbek Re: Francuz 25.11.10, 17:25
          Drogie?
          5-razy droższe od "Niemca" w tej samej cenie?

          Nie rozśmieszaj mnie proszę.
          Polo z porównywalnego rocznika kosztuje około 500-600 złotych więcej (około 3,5-4,0 tysięcy w porównaniu z 3 - 3,5 tysiąca za Clio) (zakładając porównywalny stan techniczny), podobnie rzecz ma się z Corsą.

          Z resztą co tu rozprawiać o 15-letnich trupach... dobry trup, nie jest zły... do nauki jazdy.
          Swojej lepszej połowie skasowałem parę miesięcy temu takiego trupka... też jej kupiłem, żeby się nauczyła jeździć... jeździć się nauczyła wcześniej a sentyment do trupka został i nie dało się jej przekonać do niczego innego... dobrze, że niektóre "świeżynki" za kierownicą nie dostrzegają czerwonych świateł i znacznie przekraczają przy tym dozwoloną prędkość... tak bym nadal miał tego trupka na stanie, a lepsze pół dało się do nowocześniejszego i lepszego auta dzięki temu przekonać :)

          Powodzenia za kółkiem... i miękkich latarni.
          • kontik_71 Re: Francuz 25.11.10, 17:55
            Nie wypowiadaj slowa "polo" bo zaraz sciagniesz niejakiego misiaczka :P
            • josner Re: Francuz 26.11.10, 08:05
              kontik_71 napisał:

              > Nie wypowiadaj slowa "polo" bo zaraz sciagniesz niejakiego misiaczka :P


              Jest słowo, które ma większą moc niż polo. A tym słowem jest:
              S-K-O-D-A
              Gdy czujesz, że forum zaczyna wrzeć dodajesz:
              FABIA
              Gdy już całe forum drży w posadach możesz wzmocnić zaklęcie mówiąc:
              fabia, czarny sedan.
              :))
              • delepaul Re: Francuz 26.11.10, 08:09
                zapomniałeś jeszcze o "diesel, 1.9 TDI"
                • kinste Re: Francuz 26.11.10, 09:09
                  Meganką 1,6 benzyna od nowości zrobiłem 220 000 km bezwypadkowo i prawie bezawaryjnie. Do końca na syntetyku, olej od wymiany do wymiany (co 20 000 km) nie potrzebował dolewek. Wymieniane były: cewki zapłonowe (padły), amortyzatory (po 120 000 km w miarę jeszcze sprawne), końcówki drążków (po 120 000 km jeszcze do jeżdżenia). Spalanie 6,2 do 7,5 w mieście.
                  Kupiłem Lancera 1,8 benzyna. Po wyjeździe z salonu padł komputer. Przejechałem bezawaryjnie do dzisiaj 30 000 km. Spalanie 10 do 12 l. w mieście. Ogrzewanie beznadziejne. Jak zrobię jeszcze 200 000 km to coś więcej się dowiem o japończykach.
                  Pozdrawiam
                  • dr.buzz Re: Francuz 26.11.10, 10:08
                    Spalanie 6,2 do 7,5 w mieście

                    :D chyba ze twoje miasto jest na jakiejs pipidowie, gdzie nie ma skrzyzowan, a gestosc zaludnienia nie przekracza 2 os./km2 :D
                    • qqbek Re: Francuz 26.11.10, 15:32
                      dr.buzz napisał:

                      > Spalanie 6,2 do 7,5 w mieście
                      >
                      > :D chyba ze twoje miasto jest na jakiejs pipidowie, gdzie nie ma skrzyzowan, a
                      > gestosc zaludnienia nie przekracza 2 os./km2 :D


                      Też mnie to dziwi. 1,6 w mieście to 8-9l/100km, przy oszczędnej jeździe.
                      Wiem, bo sam mam dwa autka z silnikami takiej pojemności.
                      6,5 to moje dwa autka palą na długiej i luźnej trasie a nie w mieście.

                      Nawet poprzednie autko z niewysiloną zdychawicą o pojemności 1,4l paliło ponad 7 w mieście.

                      Już nie wspomnę Almery (zdaje się ten sam silnik co w Megance), którą ujeżdżałem parę lat temu (też 1,6)... ona potrafiła spalić ponad 10 w mieście.
                      • analny_wybawca Re: Francuz 26.11.10, 15:51
                        qqbek, a co miał napisać jak to była jedyna zaleta tego francuza? :D
                        • qqbek Re: Francuz 26.11.10, 18:31
                          analny_wybawca napisał:

                          > qqbek, a co miał napisać jak to była jedyna zaleta tego francuza? :D

                          Eee... Megane I generacji wcale takie złe nie były. Był jeden Classic u mnie w rodzinie (1,6 żeby było śmieszniej) i do skasowania go w wypadku wuj bardzo sobie to auto chwalił (kupił jako nówkę w salonie, przez niespełna 9 lat zrobił nim coś około 160.000km). Ale nigdy nie twierdził, że pali toto 6,2l/100km w mieście (wuj z Warszawy jest, żeby nie było, że z wiochy jakiejś straszniejszej... po prostu ze strasznej wiochy, a nie bardzo strasznej;).
                          Kiedyś razem jechaliśmy trasę (300km x 2). Ja tankować nie musiałem, miałem jeszcze ponad 1/3 baku po tej trasie (zatankowaliśmy "pod korek" przed wyjazdem). W Megance już świeciła się rezerwa. Oba auta z takimi samymi silnikami, w obydwu doświadczeni i w miarę spokojnie jadący kierowcy, trasa ta sama, warunki te same (z racji upału w obydwu autach klima, z racji spokoju jazdy i chęci utrzymania się w polu widzenia, bez przekraczania 110km/h).

                          Jak wspominam swojego Nissanika, to on nielicho chytry był na benzynę... podejrzewam, że w Megankach ten sam silnik inaczej zachowywać się nie może.

                          Inna sprawa, że Meganka wygodniejsza jest od Almery... i to dużo wygodniejsza.
                  • mykey Re: Francuz 28.11.10, 01:58
                    Nie wiem co ty chcesz od klimy w tym mitsu - odparowuje i nagrzewa dość szybko, podtrzymuje temperature prawie bezszelestnie...
      • dr.buzz Re: Francuz 26.11.10, 08:32
        > Jak się kupuje 15-latka, to raczej nie na autostrady


        a to niby dlaczego nie?
        • jasiek-23 Re: Francuz 26.11.10, 18:51
          sam smigam 15latkiem,nie narzekam za bardzo ,furka pali po miescie 9 opalu a to automat i wazy 1600kg ,noga ciezka jak olow tylko czasami odpuszczam.Na autostradzie pyrkoli sie spokojnie 160-180 tez pali 9 berbeluchy.Nie wiem jakie kolunio ma oczekiwania wzgledem wozu ale wczesniej mialem duzo nowszaa libre 1.6 i to dopiero byla kupa ,chlala 14 czystej benzynki po miescie i to z kijem w podlodze a na dodatek przyspieszenie bylo beznadziejne no i sie pieprzyla co chwila..
          • synestesia Re: Francuz 27.11.10, 05:46
            Podobne
            • kinste Re: Francuz 27.11.10, 12:11
              Mieszkam w Warszawie i tu jeżdżę i po Twoich pipidówkach także Panie qqbek. Zobacz silnik 1,6 meganki na dwóch wałkach rozrządu, bez turbinek i dopalaczy to się przekonasz ile palą. Jadąc na oszczędnie w trasie można wyjść na poniżej 6l/100 km i to z prędkością ok 95 km/godz. W mieście Warszawa - to stolica jak nie wiesz, z klimą lub zimą w korkach nigdy nie przekroczyłem 9l/100 km I japońce niech się uczą od francuzów, mam teraz Lancera i porównanie na bieżąco.
              Pozdrawiam
              • qqbek Re: Francuz 27.11.10, 15:21
                kinste napisała:

                > Mieszkam w Warszawie i tu jeżdżę i po Twoich pipidówkach także Panie qqbek. Zob
                > acz silnik 1,6 meganki na dwóch wałkach rozrządu, bez turbinek i dopalaczy to s
                > ię przekonasz ile palą. Jadąc na oszczędnie w trasie można wyjść na poniżej 6l
                > /100 km i to z prędkością ok 95 km/godz. W mieście Warszawa - to stolica jak n
                > ie wiesz, z klimą lub zimą w korkach nigdy nie przekroczyłem 9l/100 km I japońc
                > e niech się uczą od francuzów, mam teraz Lancera i porównanie na bieżąco.
                > Pozdrawiam

                No tak... ale nie 6,2 w mieście.
                A moja pipidówa to Lublin (rzeczywiście, jeżeli chodzi o kulturę jazdy, to pipidówa skończona... w Warszawie jeździ się dużo płynniej i fajniej)... założę się, że przy tej ilości ciot na jezdni, z jaką spotykam się na codzień u siebie, przy niesamowitych korkach w tym niedoinwestowanym mieście... średnie spalanie w Lublinie jest wyższe (dla tego samego samochodu i tego samego kierowcy) niż w Warszawie.

                W Warszawie jakoś nie widzę jadących 50km/h lewym pasem po Miedzeszynce czy Łazienkowskiej... przejedź się Unii Lubelskiej, Solidarności, czy Jana Pawła w Lublinie, to spotkasz takie ofiary o każdej porze dnia i nocy.
                Solidarności ma 3-4 pasy ruchu w każdym kierunku... ale i tak zawsze znajdziesz na niej dziadka w Skodzie, prującego z nadświetlną (50km/h) po lewym pasie.
                • paralityk_murzynski Re: Francuz 27.11.10, 15:54
                  Nareszcie cos o Skodzie.
              • dr.buzz Re: Francuz 30.11.10, 10:29
                tak? Laguna 1.8 mojego kumpla spala 14 Pb95 po miescie...
                wiec nie wiem kto ma sie tutaj od kogo czego uczyc :D
                • chris62 Re: Francuz 03.12.10, 11:53
                  dr.buzz napisał:

                  > tak? Laguna 1.8 mojego kumpla spala 14 Pb95 po miescie...
                  > wiec nie wiem kto ma sie tutaj od kogo czego uczyc :D
                  Ja wiem... Twój kumpel powinien się uczyć - zaoczna podstawówka to stanowczo za mało aby jeździć samochodem.
                  • dr.buzz Re: Francuz 03.12.10, 12:42
                    stanowisko adiunkta na PolSL zapewne rowniez...
    • synestesia Re: Francuz 29.11.10, 09:07
      Ja też uważam Clio za ...najmilsze autko jakim jeździłem, a były to: Trabant,stare Fiaty 126, Cienias, Fiesta, Punto.No chyba że ja się zmieniłem :)
    • kretyn_888 Re: Francuz - większy obciach niż SKODA. 30.11.10, 10:27
      Takimi autkami jeżdżą więksi kretyni niż skodami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja