kiedy ASR (TCS) przeszkadza...

03.01.11, 23:06
nie zauważyliście że czasem ASR/TCS (kontrola trakcji - nie mylić z ESP) przeszkadza?
ostatnio miałem sytuację - wyjeżdżam z podporządkowanej, pod kołami dość dużo (do połowy kół) błota pośniegowego, ruch duży więc trzeba się szybko wbić, patrzę luka, no to gaz...i zonk, auto stoi, tzn. porusza się w żółwim tempie próbując wyjechać, szybko wycisnąłem przycisk ASR, koła zabuksowały jak szalone, ale siłą rozpędu wyjechałem
no i ciekawe - paradoksalnie łatwiej poradziło sobie w takich warunkach bez ASR
trochę poczytałem i okazuje się, że przy głębokim śniegu rzeczywiście zaleca się wyłączanie tego systemu (podobnie na piasku) - ot ciekawe :)
    • jbl25 Re: kiedy ASR (TCS) przeszkadza... 03.01.11, 23:28
      Ja się właśnie cieszę, że tego nie mam w aucie teraz jak czasami muszę zaparkować na śniegu, już wystarczy, że lekko dodaje gaz, bujając auto do przodu (lub do tyłu, ale nie na przemian bo mi automat padnie od takich zabaw). Ale w trakcie normalnej jazdy na trasie, dobrze jest to mieć.
    • conveyor Re: kiedy ASR (TCS) przeszkadza... 04.01.11, 00:18
      Jak pod miekkim masz nadzieje dokopac sie do twardego i przyczepnego podloza to warto sprobowac bez ASR, w czasie jazdy lepiej miec wlaczone. Ja wylaczam ASR przy manewrowaniu na ciasnym zasniezonym parkingu, mozna sie wtedy praktycznie obrocic w miejscu zamiast mozolnie taczac do przodu i do tylu :)
    • tocqueville Re: kiedy ASR (TCS) przeszkadza... 04.01.11, 01:12
      właściwie odnosi się to także do aut z ESP (bowiem każde auto z ESP ma także system ASR)
    • grzek Re: kiedy ASR (TCS) przeszkadza... 04.01.11, 09:38
      tocqueville napisał:

      > nie zauważyliście że czasem ASR/TCS (kontrola trakcji - nie mylić z ESP) przesz
      > kadza?
      > ostatnio miałem sytuację - wyjeżdżam z podporządkowanej, pod kołami dość dużo (
      > do połowy kół) błota pośniegowego, ruch duży więc trzeba się szybko wbić, patrz
      > ę luka, no to gaz...i zonk, auto stoi, tzn. porusza się w żółwim tempie próbują
      > c wyjechać, szybko wycisnąłem przycisk ASR, koła zabuksowały jak szalone, ale s
      > iłą rozpędu wyjechałem

      Trudno zakładać z góry gdzie przeszkadza a gdzie nie, trzeba działać interaktywnie bo nigdy nie wiadomo jakie jest podłoże albo co jest pod śniegiem. Mam porównanie z podjazdu spod basenów termalnych w Bukowinie Tatrzańskiej. Większość miała problemy z podjazdem po śniegu pod górę i stawali w połowie, cofali się, brali rozpęd i znowu, szczególnie kłopot mieli ci z tylnym napędem. Jednak w moim przypadku ASR nie pozwolił na pełne buksowanie kół i udało się bez zatrzymywania wyjechać. Wydaje mi się, że skuteczność ASRu związana jest również z jakością opon. Są zimówki i "zimówki".
      Kłopoty z ASR miałem tylko raz wtedy, kiedy na parkingu były koleiny lodowe pokryte świeżym śniegiem. Ale dało się jakoś wyczołgać bez wyłączania.
    • fredoo Re: kiedy ASR (TCS) przeszkadza... 04.01.11, 09:56
      Słusznie prawicie. Mnie ono się podoba w czasie normalnej jazdy bo zawsze wiem jak jest ślisko, znaczy jak mruga to ślisko. Natomiast przy manewrowaniu jest denerwujące bo potrafi zgasić silnik i bez niego zawsze łatwiej się wjedzie w trudne miejsce.
    • tisi123 Re: kiedy ASR (TCS) przeszkadza... 04.01.11, 13:54
      Miałem identyczną sytuację wyjeżdżając z podporządkowanej w lukę pomiędzy osobówkę a TiR-a. Kierowca tego ostatniego za cholerę nie mógł zapewne zrozumieć dlaczego ten debil, który przed chwilą wyjechał mu przed maskę przez 3-4 sekundy praktycznie stał w miejscu. Nieźle się wtedy spociłem. Żeby było fajniej, to było na suchym asfalcie, w lecie. Tylko maszyna miała trochę momentu, który przez tą cholerną kontrolę trakcji został zabity. Jak dla mnie, TC powinien działać od 20 km/h w górę. Poniżej tej prędkości jest niepotrzebny a do tego niebezpieczny
Pełna wersja