kupno nowego samochodu w innym mieście

30.01.11, 06:38
Poradźcie jak najlepiej przeprowadzić taką operacje. Samochód jest u dilera na drugim końcu Polski. Jak wygląda sprawa rejestracji, ubezpieczenia? Najpierw muszę pojechać podpisać umowę, zrobić przelew, zabrać kwity, zarejestrować i drugi raz pojechać z blachami?
    • robert888 jest tak samo jak w twoim mieście 30.01.11, 08:21
      tyle że do sklepiku masz 300 a nie 3 km.
    • kp25036 Re: kupno nowego samochodu w innym mieście 30.01.11, 08:59
      ja kupowalem kiedys w Elblagu i wszystkie formalnosci udalo sie zalatwic kurierem,musialem jechac tam tylko raz - od razu po odbior samochodu.

      pzdr
      KP
      • polikarpia Re: kupno nowego samochodu w innym mieście 30.01.11, 09:18
        Kupowałam miesiąc temu: rzeczywiście wszystko załatwilismy drogą mailową i poprzez kuriera /nawet kredyt i ubezpieczenie/. Pojechałam tylko po odbiór samochodu. Nie miałam zadnych problemów, ale musze dodać, że sprzedawca był wyjątkowo miły i chętny do współpracy, a to wbrew pozorom nie zawsze jest takie oczywiste.
    • rraaddeekk Re: kupno nowego samochodu w innym mieście 30.01.11, 12:39
      Dawno temu przerabiałem taką operację.
      Wtedy przyjechałem na blachach próbnych, które później odesłałem do salonu.
      Na ubezpieczneniu wpisano tymczasowy nr rejestracyjny, a później zmieniono mi blankiet na właściwe numery.
      Nawet nie wiem czy teraz wystepuje coś takiego jak tablice rejestracyjne.
      Wtedy to były żółte litery.
      • polikarpia Re: kupno nowego samochodu w innym mieście 30.01.11, 19:27
        Rejestrujesz auto na podst. dokumentów, które przysle sprzedawca i jedziesz po odbiór z tablicami /ubezpieczenie zalatwiasz mailowo-telefonicznie po zarejestrowaniu auta/, wszystko już "na stałe", bez próbnych numerów. Być może występuje jakiś problem, jeśli nie korzystasz z ubezpieczenia od sprzedawcy, tzn.z jego pośrednika. Ja sprawdzałam stawki i akurat tak się złożyło, że mój dotychczasowy ubezpieczyciel nie był w stanie dać mi tak niskiej, jaką oferował sprzedawca. Ja też miałam wątpliwości przed zakupem na odległość, ale tu na forum pomogło mi kilka zyczliwych osób. U mnie operacja odbywała sie na trasie Warszawa - Wrocław. W tamta stronę samolot i wszystko załatwione bez "bólu" w jeden dzień. Powodzenia:)
    • do.ki Re: kupno nowego samochodu w innym mieście 30.01.11, 19:32
      Ale w czym problem? Ja kupiłem auto w Polsce nie ruszając się z Belgii. Pierwszy raz w życiu widziałem sprzedającego dealera przy odbiorze samochodu. Cała reszta komunikacji odbyła się przez email. Po dokonaniu przelewu dostałem kurierem dokumenty konieczne do rejestracji i cześć.
    • rickky Re: kupno nowego samochodu w innym mieście 30.01.11, 20:42
      jazss napisał:

      > Poradźcie jak najlepiej przeprowadzić taką operacje. Samochód jest u dilera na
      > drugim końcu Polski. Jak wygląda sprawa rejestracji, ubezpieczenia? Najpierw mu
      > szę pojechać podpisać umowę, zrobić przelew, zabrać kwity, zarejestrować i drug
      > i raz pojechać z blachami?

      Nie rozumiem o co chodzi?
      Ja kupiłem swojego czasu autko w Szczecinie.
      Przyjechałem 500 km do domu na szczecińskich tablicach, i po kilku dniach przerejestrowałem u siebie i zalatwiłem sprawę ubezpieczenia.
      Kupujesz konkretny samochód i ważne są dane fabryczne samochodu, a nie tablica rejestracyjna, o której w umowie się nie wspomina.
      Oczywiście samochód miał ważne ubezpieczenie poprzedniego wlaściciela.
      Zadnych maili ani telefonów nie było.
      Proste jak drut.
      • rraaddeekk Re: kupno nowego samochodu w innym mieście 30.01.11, 20:58
        rickky, wiem że to się nie mieści w Twojej głowie, ale są ludzie którzy kupują nowe samochody, które nie mają tablic rejestracyjnych wcale.
        • rickky Re: kupno nowego samochodu w innym mieście 30.01.11, 21:16
          rraaddeekk napisał:

          > rickky, wiem że to się nie mieści w Twojej głowie, ale są ludzie którzy kupują
          > nowe samochody, które nie mają tablic rejestracyjnych wcale.

          No to rzeczywiście, moja wyobraźnia okazała się za wąska.
          Przepraszam.
Pełna wersja