Dodaj do ulubionych

Jazda turbodieslem na niskich obrotach

08.02.11, 11:15
Czy długa jazda turbodieslem na niskich obrotach ma wpływ na trwałość turbosprężarki ? Słyszałem dwie przeciwstawne opinie.
Obserwuj wątek
      • ostlander Re: Jazda turbodieslem na niskich obrotach 08.02.11, 23:46
        Co to znaczy,że się nie uruchamia? Kolejne zasłyszane mity.
        Turbosprężarka pracuje cały czas jeśli silnik spala paliwo i gazy spalinowe o wysokiej energii kinetycznej wylatując z cylindrów obracają wirnik turbiny. Dzieje się tak zarówno na wolnych obrotach jaki i na obrotach max. silnika.
        Natomiast ciśnienie powietrza doładowującego zmienia się w zależności od obrotów wirnika turbiny, a tym samym od ilości spalin.Dla tego przy niższych obrotach silnika mamy mniejsze doładowanie i tzw. turbo dziurę. Producenci silników wpadli wiec na pomysł turbosprężarki o zmiennej geometrii kierownic sterujących strumieniem spalin na łopatkach wirnika. Przy mniejszych obrotach silnika, a tym samym mniejszej ilości gazów wydechowych łopatki kierownic ustawiają się tak, by zwiększyć szybkość przepływu spalin . Rośnie więc ich energia kinetyczna i sprężarka może tłoczyć powietrze o odpowiednim ciśnieniu już przy niskich obrotach silnika.
        Przy wysokich obrotach silnika łopatki kierownic ustawiają się tak, by zmniejszyć prędkość przepływu spalin i wydajność sprężarki spada. Niema wtedy przeładowania turbo.
        Aby układ kierownic w turbosprężarce działał w pełnym zakresie musi być spełniony jeden zasadniczy warunek - nie może się w niej odkładać sadza i nagar. Jazda w niskim zakresie obrotów powoduje, że obrośnięte sadza kierownice przestają się ruszać w pełnym swoim zakresie i przy dużej ilości spalin niema możliwości zmniejszenia obrotów wirnika. Tym samym turbina przeładowuje i mamy notlauf.
        Nie chodzi tu wcale o ciągła jazdę z butem w podłodze ale o wykorzystywanie całego zakresu obrotów silnika.
    • celicaman Re: Jazda turbodieslem na niskich obrotach 08.02.11, 12:04
      Jeśli masz sprężarke ze zmienną geometrią łopatek np:
      www.serwismotoryzacyjny.com.pl/index.php?k=strony_p&ns=117&PHPSESSID=7dbbd20c219
      to te łopatki przestawiają się w zależnosci od obrotów silnika. Jak nigdy nie dociagasz obrotów prawie do czerwonego pola, to te łopatki nie wykonują obrotu w pełnym zakresie. A że w spalinach diesla jest sporo sadzy, to po jakims czasie cały mechanizm zasyfi sie i juz nigdy łopatki sie nie rozchylą. Jest to efekt tzw PSJ .Dlatego warto co jakis czas przy rozgrzanym silniku wkręcić go na wyższe obroty i pozwolic mu troche popracować na nich. Uniknie sie zapieczenia łopatek. Z tym, ze przez długą jazde to ja rozumiem miesiące a nie godziny bez wkręcenia silnika na wyższe obroty
      • dewulot1 Re: Jazda turbodieslem na niskich obrotach 09.02.11, 00:33
        > to te łopatki przestawiają się w zależnosci od obrotów silnika.

        Az tak proste to nie jest. Raczej obroty silnika zmieniaja sie w zaleznosci od polozenia lopatek:)
        Owymi lopatkami najczesciej rusza silownik elektryczny do ktorego sygnal dochodzi z odpowiednio zaprogramowanego komputera. Niektore turbo sobie same od czasu do czasu ruszaja lopatkami zeby sprawdzic czy nic sie nie blokuje i czy jest pelen zakres ruchu. Ten mechanizm jest w miare czysty i tam sie nie zbiera sadza bo jeszcze temperatura spalin jest za wysoka (sadza sie spala). Od jazdy grozniejszy jest dlugi postoj bo wilgoc (rdza) w ciasno spasowanym mechanizmie potrafi doprowadzic do przywierania powierzchni, cos jak w zapieczonym hamulcu recznym.
        • v-6 Re: Jazda turbodieslem na niskich obrotach 09.02.11, 22:03
          jerzyk.eu napisał:

          > > Nie wiem jak turbo, ale dwumasowe koło zamachowe nie będzie zachwycone...
          >
          > Dlaczego ?

          No właśnie. Słyszałem opinie, że jazda na niskich obrotach niszczy dwumas, ale nie bardzo rozumiem dlaczego. Dwumasowe koło zamachowe niszczą, tak jak i sprzęgło, nadmierne obciążenia. Więc jeśli już, to jazda na ZBYT niskich obrotach w stosunku do przełożenia. Wysoki bieg, niskie obroty i przyspieszanie w takiej sytuacji - to mogę sobie wyobrazić. Wszelkie dławienie silnika, wszystko co powoduje, że tłumik drgań skrętnych będzie miał za dużo roboty.
          Poza tym i tak najczęstszą przyczyną awarii dwumasa jest przegrzanie. A więc "upalanie" opon, błyskawiczne zwiększanie momentu na kole zamachowym (szczególnie diesle), jazda na półsprzęgle itp. Ja bym powiedział tak: dbaj o sprzęgło, a zadbasz o dwumas.
          Pozdrawiam
          v-6
        • tisi123 Re: Jazda turbodieslem na niskich obrotach 10.02.11, 11:08
          Cytuję:

          "Możliwe przyczyny awarii dwumasowego koła zamachowego:
          - częste zdławianie silnika
          - jazda na bardzo niskich obrotach
          - nieregularna praca układu zapłonowego i wtryskowego lub różne ciśnienie sprężania
          - ekstremalne wibracje na skutek wybitych komponentów układu przeniesienia napędu
          - przegrzanie
          - silnik stale pracuje na biegu jałowym, aby napędzać klimatyzację"

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka