Sposób na ograniczenie korków w Warszawie

16.02.11, 23:50
Bardzo skuteczny sposób podpatrzony w Londynie. Opłata za wjazd.
Nie tylko do Centrum, ale w ogóle do Warszawy. Codziennie tysiące "słoików" przyjeżdża tu lanosami na gaz czy innym padłem na lubelskich czy białostockich rejestracjach.

Robią smród i korki. Zajmują miejsca parkingowe i jeszcze narzekają , że jazda na warszawskich "blachach" to dla nich wstyd. Sam jadąc kiedyś z takim słoikiem pochodzącym z Olsztyna służbowym samochodem na warszawskich numerach, który on prowadził na moją uwagę dlaczego skręca z lewego pasa w prawo odparł, że ma "warszawskie blachy" i i tak będzie na chamsko jeżdżących Warszawiaków!!!!!!!!!

"Słoiki" nagminnie jeżdżą lewym pasem 50 na godzinę (pozdrawiam panią w białym Lanosie w białej czapeczce z rejestracją LU jadącą dziś o 22.30 Trasą Łazienkowską w stronę Centrum na wysokości Pałacu Ujazdowskiego)

Powodują wypadki i przez to płaci się podwyższone składki, a oni płacą niższe składki na prowincji bo tam jest mniejsza ilość wypadków. Tworzą korki i jeżdżą jak potłuczeni.

To takie postępowanie jak z filmu Barei wytrzeć buty w wycieraczkę sąsiada i wejść do siebie.
Przyjechać do czyjegoś miasta, nasmrodzić , zająć miejsce i ponarzekać na tych Warszawiaków.

Jak cudownie jest jeździć po Warszawie kiedy "słoiki" wyjeżdżają na święta do domów!!!!!!!!!!!!!

Na szczury i na pasożyty jest deratyzacja na "słoiki" powinny być opłaty za wjazd do Warszawy.
    • racjonalne-oszczedzanie ten komentarz to chamska prowokacja 17.02.11, 00:26
      do skasowania
      ksenofobia i "rasizm" regionalny!
      • swan_ganz Re: ten komentarz to chamska prowokacja 17.02.11, 00:35
        > ksenofobia i "rasizm" regionalny!


        tia... i zapomniałeś jeszcze wspomnieć o antysemityźmie i homofobii...

        A ja popieram założyciela wątku; "słoiki" faktycznie sobie grabią u Warszawiaków i kiedyś się w końcu doigrają stosownych i koniecznych rozwiązań...:-)
        • approved Re: ten komentarz to chamska prowokacja 17.02.11, 08:52
          Zgadza się:) Dlaczego mam patrzeć przez palce jak słoiki nie licząc się z niczyim zdaniem swoim zachowaniem wyczerpują mocno nadwyrężone pokłady tolerancji.

          Można raz czy drugi takiego przepuścić tolerując jego braki w poruszaniu się po zatłoczonych ulicach, ale jeżeli nawet nie podziękuje, zajmuje miejsce na parkingu i jeszcze narzeka na lokalesów to kiedyś zaczyna brakować cierpliwości.

          Jako Warszawiak zawsze jestem otaczany niechęcią gdziekolwiek się pojawię. Bo generalnie ludzi z Warszawy się nie lubi i już. Nie będę pisał o przyczynach tych animozji po prostu zrzucam to na karb kompleksów maluczkich. Dla słoików jestem tolerancyjny, ale czy mam na siłę ich kochać? No powiedzcie sami ile razy można być wyrozumiałym? Jak długo można patrzeć na nadużywanie gościnności?

          Straż miejska zamiast ganiać staruszki handlujące czosnkiem i skarpetkami na rogatki marsz i pobierać myto od słoików rozjeżdżających nasze ulice. Poprawa będzie widoczna już pierwszego dnia.
          • glide22 Re: ten komentarz to chamska prowokacja 17.02.11, 15:05
            > Jako Warszawiak zawsze jestem otaczany niechęcią gdziekolwiek się pojawię.

            a dziwisz się? jeżeli w życiu codziennym wyrażasz takie opinie jak w pierwszym poście, to nic dziwnego - po prostu ludzi takiego pokroju mało kto traktuje inaczej. I nie ma to nic wspólnego z tym, że jesteś Warszawiakiem.

            > Bo generalnie ludzi z Warszawy się nie lubi i już.

            to całkowita bzdura

            > Nie będę pisał o przyczynach tych animozji po prostu zrzucam to na karb kompleksów maluczkich.

            właśnie dowiodłeś że kompleksów Tobie nie brakuje.

            Aż żal bierze czytając większość postów z tego wątku, szczególnie że niektóre osoby dotąd nawet szacunkiem darzyłem...
    • jestklawo Re: Sposób na ograniczenie korków w Warszawie 17.02.11, 09:11
      nie martw się, podobno są leki na to i można znowu mieć erekcję

      >Opłata za wjazd.

      ale wyjazd, żeby sprzedać "słoikom" jakieś goowno, oczywiście za darmo :)))

      > Nie tylko do Centrum, ale w ogóle do Warszawy

      Ursynów to jeszcze centrum, czy już wiocha? Naprawdę byłeś w Lądku? To "centrum" Wawy da się jakoś porównać z dowolną europejską stolicą?

      >na lubelskich czy białostockich rej
      > estracjach.
      > Robią smród i korki. Zajmują miejsca parkingowe i jeszcze narzekają

      i jeszcze kradna wszystkie długie klocki do tetrisa

      >służbowym samochodem na warszawskich numerach

      a na prywatnym pan sianowny warsiawiak jakie ma numery? Nie wstydź się, masz przecież niższe OC :))) W końcu Otwock to nie aż takie zadupie.

      > "Słoiki" nagminnie jeżdżą lewym pasem 50 na godzinę

      bo na zadupiu taka prędkość jest dozwolona w "mieście"?

      > Jak cudownie jest jeździć po Warszawie kiedy "słoiki" wyjeżdżają na święta do
      > domów!!!!!!!!!!!!!

      a ty czemu zostajesz? :)))
      Jest taka modelka, Rubik się nazywa, która prawie w ogóle nie umie mówić po polsku (w końcu 2 lata za granicą mieszka, a co?).
      Jest też taka piosenkarka Trzetrzelewska, która całe życie spędziła za granicą, a po polsku mówi perfekcyjnie




      • swan_ganz Re: Sposób na ograniczenie korków w Warszawie 17.02.11, 09:49
        > ale wyjazd, żeby sprzedać "słoikom" jakieś goowno, oczywiście za darmo :)))


        to jest zasadne pytanie... Jak zważymy, że to z Warszawy właśnie wychodzą w Polskę nowe technologie, nowa myśl techniczna, nowe inwestycje to faktycznie; czemu mielibyśmy nieść kaganek oświecenia pośród ciemnoty za friko? Powinniśmy dostawac jednak jakąś kasę za wyprawy poza cywilizację... W końcu czasy Judymów się skończyły, tak?

        > Ursynów to jeszcze centrum, czy już wiocha? Naprawdę byłeś w Lądku? To "centrum
        > " Wawy da się jakoś porównać z dowolną europejską stolicą?


        centrum może to nie jest ale jest to Wawka jak najbardziej; z obecnego podziału terytorialnego to wynika... Rozumiem, że jesteś urzędnikiem bo stawiając takie pytanie wyraźnie widać twoje prawdziwe intencje; czyli chcesz skomplikować rzeczy dziś proste jak drut po to by w przyszłości móc zatrudnić swoją teściową na urzędzie prostującym rzeczy przez ciebie dziś zamotane... To wasza standardowa technika wzajmenego klonowania...:-)

        > a na prywatnym pan sianowny warsiawiak jakie ma numery?

        jakbym płacił mniejsze podatki na rzecz utrzymania aparatu pasozytów na urzędach to bym miał pewnie "WE" (ewent. WI) ale ponieważ mnie nei stać na prywatne auto to mam "WD"
        Czyli w sumie to bez większego znaczenia bo i tak widać, że jestem z miasta...

        > bo na zadupiu taka prędkość jest dozwolona w "mieście"?




        jest jeszcze coś takiego praktyka dnia codziennego i słoiki powinny wziąść poprawkę na tą praktykę; ja wiem, ze im się zwoje prostują gdy widzą, że na ograniczeniu do 50 Warszawiacy jadą 80 ale mimo tego drobnego feleru powinni się jednak dopasować do lokalnego tempa... Po prostu mieszkamy w dużym mieście i w związku z tym musimy się nieco szybciej poruszać.. Jak się słoikom nie podoba to mogą skorzystać z komunikacji miejskiej dotowanej przez Warszawiaków....

        > Jest taka modelka, Rubik się nazywa, która prawie w ogóle nie umie mówić po pol
        > sku (w końcu 2 lata za granicą mieszka, a co?).


        nie jestem na bieżąco z tewałenowskim gwiazdami więc nie bardzo wiem o kim mówisz ale mechanizm o którym piszesz znam bo sam kiedyś, po dwóch latach mieszkania za granicą i dość szczelnym izolowaniu się od nielicznych tam wtedy rodaków, złapałem obcy akcent...
        Co innego gdy w ogóle zapomni rodzimego języka bo to by oznaczało problemy z czachą ale jakieś drobne zniekształcenia są moim zdaniem całkowicie zrozumiałe..
        • jestklawo Re: Sposób na ograniczenie korków w Warszawie 17.02.11, 13:38
          swan_ganz napisał:

          >z Warszawy właśnie wychodzą w Pol
          > skę nowe technologie, nowa myśl techniczna, nowe inwestycje

          :))) to pewnie dlatego gospodarka Polski jest w stanie imponującym (cytat za JVR)

          >Rozumiem, że jesteś urzędnikiem bo stawiając takie
          > pytanie wyraźnie widać twoje prawdziwe intencje

          stawiając pytanie czy ursynów to już wiocha, luźno cytowałem dialog z filmu Barei. Założyciel wątku też powoływał się na tego klasyka, więc chciałem być, że tak powiem, w temacie

          >mam "WD"Czyli w sumie to bez większego znaczenia bo i tak widać, że jestem z miasta...

          no widzisz, nie za bardzo. Widać za to, że firma lizingowa ma siedzibę w Wawie ;)

          >Po prostu mieszkamy w dużym mieście

          znajomi z Berlina pękają z zazdrości :))) Daj spokój, zaraz w dużym. Trochę większym od maleńkiej Pragi (licząc z ursynowem, ursusem, wilanowem i bóg wie czym jeszcze:)

          > nie jestem na bieżąco z tewałenowskim gwiazdami

          nie bądź taki skromny, idzie ci znakomicie :)))


          • swan_ganz Re: Sposób na ograniczenie korków w Warszawie 17.02.11, 15:49
            > :))) to pewnie dlatego gospodarka Polski jest w stanie imponującym (cytat za JVR)


            no cóż; i herkules doopa kiedy ludzi kupa, tak? Ty wiesz jaka jest ineracja wśród dzikich?
            Naeet tych na pozór nieźle wykształconych; kiedyś walnąłem po kiepskiej drodze (Wawka-legnica-Wawka) ponad 1000 km w kiepskich bardzo warunkach (zima) dodatego w wweekend a wiesz po? Tylko po to, zeby człowiekowi po wyższych studiach powiedzieć, że aparat który widzi lepiej działa dopiero jak się go do prądu włączy....
            A ty oczekujesz szybkiego rozwoju..? Spokojnie; małymi kroczkami tez dojdziemy do celu a przynajmniej dzikich nie wystraszymy i na drzewa nam nie pouciekają...

            > znajomi z Berlina pękają z zazdrości :))) Daj spokój, zaraz w dużym

            zależy jak na to patrzeć; jeśli tylko na samo miasto to jest to w Polsce największe miasto ale jeśli "miasto" rozumieć jako aglomerację to chyba jsteśmy na trzecim miejscu; po katowickiej i gdańskiej aglomeracji...
            Co do porównań z Berlinem... Strasznie chcęsz pędzić z tym postępem.. spokojnie do nas też kiedyś przyjadą turcy w dużej ilości i wtedy będziesz miał ten postęp i rozwój cywilizacyjny którego tak wypatrujesz...:-)
            • jestklawo Re: Sposób na ograniczenie korków w Warszawie 18.02.11, 09:44
              swan_ganz napisał:

              > Co do porównań z Berlinem... Strasznie chcęsz pędzić z tym postępem

              nie chce mi się wyrzucić śmieci, o pędzie nie wspominając. Chodziło o to, żebyś nie napinał się z wielką stołecznością, bo nie każda "stolica" jest stolicą. Siedziba (tfu!) rządu i (tfu!) parlamentu czasami nie wystarczy, żeby zadzierać nosa

              >to jest to w Polsce najwię
              > ksze miasto ale jeśli "miasto" rozumieć jako aglomerację

              ty znowu swoje. Jaka to aglomeracja? Ta biedna marszałkowska z interkontinentalem i namiotem przed pekinem?

              • swan_ganz Re: Sposób na ograniczenie korków w Warszawie 18.02.11, 17:11
                Siedziba (tfu!) rządu i (tfu!) parlamentu czasami nie wystarczy, żeby zadzierać nosa


                i jedno i drugie najchętniej oddałbym Krakusom bo nie z bliskości do Donka wynika moja duma z bycia Warszawiakiem; obecność tych pajacy z rządu jest raczej obciążeniem dla miasta i przykrą koniecznością i w ten sposób większość Warszawiaków ją traktuje... Pana Komorowskiego natomiast to nawet Krakusom nie jest w stanie wcisnąć bo nawet oni sobie na coś takiego nie zasłużyli ...:-) Niech lepiej schowa się do końca kadencji w tej swojej Ruskiej Budzie i nosa zstamtąd nie wychyla; kasę "za pełnienie urzędu" co miesiąc doniesie mu listonosz

                Duma prostego Warszwiaka wynika wprost z przedsiębiorczości mieszkających tu ludzi i polityczne uwarunkowania nie mająć nic do tej przedsiębiorczości bo powszechnie wiadomo, że one tylko szkodzą jej swoimi działaniami a nie stymulują jej rozwój... (vide; działalność pana Bieleckiego jako premiera rządu i pana Balcerowicza jako ministra finansów w '92 roku i ich ówczesne decyzje za które rachunki płacimy do dziś i jeszcze długo płącić za to będziemy...

                A tak na powąznie; niektórym nie chce się już płącić tych rachunków i emigrują z kraju nad Wisłą..... A najgorsze jest to, że ta najnowasza emigracja dot; dotyczy warstwy średniej społeczeństwa; czyli wyjeżdżają dziś ludzie, którzy nie aspirują do pracy w garkuchni u Turka tylko tacy co tworzyli tu miejsca pracy a teraz będą je tworzyć gdzie indziej tak jak jeden z moich dawnych sąsiadów, który stwierdził, że "pieprzy donia" i zbudował sobie hotel ma Mauritiusie gdzie się przeniósł wraz z rodziną... (mogę załatwić duża zniżkę w tym hotelu..:-))
    • fredoo Re: Sposób na ograniczenie korków w Warszawie 17.02.11, 09:34
      No i powiedzcie jak mogą lubić warszawiaków choćby po takim wpisie???
      Jak mnie pytają skąd jestem to mówię z Pruszkowa i jest dobrze postrzegane
      • swan_ganz Re: Sposób na ograniczenie korków w Warszawie 17.02.11, 09:51
        to mówię z Pruszkowa i jest dobrze postrzegane



        a widzisz u nich ten gest sprawdzający czy jeszcze mają zegarki lub portfele na swoich miejscach zanim "dobrze cię zaczną postrzegać"? :-)
        • fredoo Re: Sposób na ograniczenie korków w Warszawie 17.02.11, 15:12
          Chyba cos pomyliłeś. Pruszków nigdy nie zajmował sie zegarkami i portfelami
    • qqbek Spowiedź "słoika" z rejestracją LU. 17.02.11, 15:15
      Mi w Warszawie jeździ się fajnie (bywam regularnie, głównie w weekendy, kiedy regularni "Warszawiacy" udają się na wieś po wałówę do domu - bo nie ma co ukrywać, poza Pragą "autochtonów" w Warszawie mało, a z tych praskich za bardzo Warsiafka nie chce być dumna).
      Lubię płynność ruszania ze świateł, lubię to śpieszenie się bez przeginania. Jeździ mi się bardzo miło (o ile nie trafi się jakiś: a. "słoik" albo b. burak warszawski, który uważa, że na Miedzeszyńskim [lub innej szerokiej arterii] odpowiednia prędkość to: a:50km/h; b:130km/h).

      Gdybym mógł mieć do złotej rybki jakieś życzenie związane z płynnością ruchu drogowego, to życzyłbym sobie więcej jeżdżących "dynamicznie i po warszawsku" kierowców u mnie w Lublinie a mniej dup wołowych.

      A co do opłat za wjazd do Warszawy... bez przegięć... powinny być opłaty za wjazd do historycznych centrów miast... ale zaraz... zdaje się, że warszawska starówka ma jakieś 60 lat, warszawski zamek jakieś niecałe 40.
      Porównywanie Warszawy z Londynem (oplecionym orbitalem M25 i innymi drogami szybkiego ruchu) świadczy jedynie o sporej dawce poczucia humoru autora wątku.

      Warszawa to wiocha, gorsza od mojego Lublina, jeżeli chodzi o pochodzenie społeczne jej mieszkańców. Wysoka kultura jazdy w Warszawie jest jedynie pochodną faktu, że wieś ta zmotoryzowała się daleko szybciej niż reszta kraju.
      • czujny_obywatel Re: Spowiedź "słoika" z rejestracją LU. 17.02.11, 15:56
        @qqbek, bardzo mądrze piszesz :)

        Jestem z Dolnego Śląska, konkretnie z Wrocławia. Kilka dobrych lat przepracowałem w Warszawie i w pełni podzielam Twoje obserwacje i wnioski. Prawdziwa Warszawa to jest jeszcze Praga, Grochów może część Woli, reszta to totalne kmioty z mazowieckich i podbiałostockich wsi.

        Nie uważam, że cała ściana wschodnia jest zła. Ludzie z LU są normalni, jak np. ludzie z Wielkopolski. Tragedią są ludzie z różnych mazowieckich dziur i ludzie z białostockiego - nie dość , że gadają z akcentem i gwarą to jeszcze zachowują się jak pospolite buractwo CHCĄCE NAUCZAĆ I POUCZAĆ INNYCH.

        Generalnie można to ująć tak - obecna Warszawa (niestety :( ) to taka mazowiecko-białostocka zapała wieś. Z wielką ulgą w końcu wyjechałem z Warszawy i nie chcę do niej wracać :)

        • jestklawo Re: Spowiedź "słoika" z rejestracją LU. 18.02.11, 09:47
          czujny_obywatel napisała:

          > Nie uważam, że cała ściana wschodnia jest zła

          dowcip polega na tym, że Wawa ma odrobinę tylko "lepszą" długość geograficzną niż Lublin. Ergo: Wawa to też ściana wschodnia :)))

      • swan_ganz Re: Spowiedź "słoika" z rejestracją LU. 17.02.11, 16:10
        do Lublina Wałem Miedzyeszyńskim jeździsz? To chyba polubiłes korki i jak kiedyś będziesz się śpieszył to spróbuj przez Konstancik-Gore Kalwarię (zwykle jest tam lekkie zatwardzenie przed rondkiem ale potem już leci na bieżąco) - Kozienice - tu jest jakaś większa wiocha ale nazwy nie pamiętam - Dęblin i wylatujesz na rondku na którym kręcisz w prawo i walisz prosto na Lublin... Z tym, ze po tym rondku to juz raczej nie pociśniesz bo tam zbyt dużo miejscowych jeździ na spacer... :-)
        • qqbek Re: Spowiedź "słoika" z rejestracją LU. 17.02.11, 16:34
          swan_ganz napisał:

          > do Lublina Wałem Miedzyeszyńskim jeździsz?

          Nie. Mam w Wawie rodzinkę na prawym brzegu (z resztą od wielu pokoleń tam rezydującą) i Miedzeszynką przez Świętokrzyski od nich do centrum najczęściej jadę.

          > To chyba polubiłes korki i jak kiedy
          > ś będziesz się śpieszył to spróbuj przez Konstancik-Gore Kalwarię (zwykle jest
          > tam lekkie zatwardzenie przed rondkiem ale potem już leci na bieżąco) - Kozieni
          > ce - tu jest jakaś większa wiocha ale nazwy nie pamiętam - Dęblin i wylatujesz
          > na rondku na którym kręcisz w prawo i walisz prosto na Lublin...

          Tzw. "trasa nadwiślańska" ... widokowo ładna, ale w weekendy nie ma znacznych różnic w czasie przejazdu, w porównaniu z "17". A najczęściej w weekendy właśnie do D.C. zaglądam.
          Na tygodniu rzeczywiście stanowi bardzo atrakcyjną alternatywę dla "17" i "2" (za Zakrętem).

          > Z tym, ze po t
          > ym rondku to juz raczej nie pociśniesz bo tam zbyt dużo miejscowych jeździ na
          > spacer... :-)

          W Moszczance nie ma ronda... no chyba, że mówimy o trzymaniu się trasy nadwiślańskiej aż do Puław i wyjeździe na "17" w Żyrzynie :)
          • swan_ganz Re: Spowiedź "słoika" z rejestracją LU. 17.02.11, 16:55
            > W Moszczance nie ma ronda...

            masz rację; tam rzeczywiście nie ma ronda - jest skrzyzowanie bez świateł... Pomyliłem z tym rondem wcześniej przy trasie na Lublin jak się włączamy na nią jadąc od strony G.Kalwarii..
            Dobrze kojarzę? Jak się skręci na tym skrzyzowaniu na Lublin to po prawej stronie 100 metrów dalej jest fotoradar a raczej wydmuszka bo nigdy nie widziałem by cos tam błysneło
            • qqbek Re: Spowiedź "słoika" z rejestracją LU. 17.02.11, 17:11
              swan_ganz napisał:

              > > W Moszczance nie ma ronda...
              >
              > masz rację; tam rzeczywiście nie ma ronda - jest skrzyzowanie bez świateł... Po
              > myliłem z tym rondem wcześniej przy trasie na Lublin jak się włączamy na nią ja
              > dąc od strony G.Kalwarii..
              > Dobrze kojarzę? Jak się skręci na tym skrzyzowaniu na Lublin to po prawej stron
              > ie 100 metrów dalej jest fotoradar a raczej wydmuszka bo nigdy nie widziałem by
              > cos tam błysneło

              Zgadza się.
              Zaraz po skręcie w prawo jest przystanek PKS (na którym często stoją "suszący") a potem wydmuszka (przed barierami energochłonnymi).
    • rysiekk111 czyż nie nauczałem o reglamentacji dobra deficyto- 17.02.11, 19:46
      -wego ?
      miejsce na ulicach niewątpliwie takim dobrem jest, więc wprowadzenie opłat jest koniecznością jezeli ma być sprawiedliwie i dobrze
      (pojęcia transportu zrównoważonego staram sie nie używać bo wiem że tu niezbyt zrozumiałe )
      oczywiscie oprócz tego potrzebny jest cały wachlarz posunięć wymuszajacych efektywność przestrzenną pojazdów, o których przecież nauczałem wielokroć
      • nostromo1 Ja ich traktuję jak elki. 18.02.11, 15:47
        Przecież gościu może czuć się niepewnie w dużym ruchu. Nie zna miasta, może szuka adresu?
        Nie wie, że np. na tym pasie zaraz będzie nakaz jazdy w lewo. Jak przypadkiem muszę dlużej jechać za elką to średnio mi się to podoba, ale zlościć się na takiego delikwenta to bez sensu.
        • strongwaz Eksploatacja 19.02.11, 13:12
          To o czym pisze autor wątku to nic innego jak eksploatacja miasta. Turyści zarobkowi przyjeżdżają, zostawiają syf i złe wrażenie (obniżanie pensji to jedno z wielu ich "dzieł"), zarobią kasę i wracają do swojego hamowa po wałówe na weekend i tak w kółko. Jeszcze to ch...owe państwo dotuje ich poprzez większy koszt uzyskania przychodu. A podatki to gdzie płacą??? !!! .. no pewnie że nie w mieście które ich żywi i na które plują.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja