bednar11b 09.03.11, 20:47 Jak jadę prosto i biorę zakręt w prawo słysze jakieś wycie i bardzo delikatne drżenie. Jak zakręt jest w lewo to przestaje wyć i jest ok. Myślicie że to łożysko w kole kończy swój żywot? Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bednar11b Re: Czy to wyje łożysko w kole ? 09.03.11, 22:13 Te wycie słychać z lewej strony. Muszę podnieść przód do góry i sprawdzić jaka jest różnica między lewym a prawym kołem. Tylko ciekawe czy bez obciążenia będzie cokolwiek slychać... Link Zgłoś
mixerski1 Re: Czy to wyje łożysko w kole ? 09.03.11, 22:36 W moim przypadku doslownie po 500 milach od wymiany z lewej strony "padlo" lozysko z prawej:))) Link Zgłoś
novationen Re: heh 10.03.11, 07:09 żeby było cokolwiek słychać to to łożysko musiałoby być rozpadające. Jedynym w miarę sensownym sposobem to auto na podnośnik - tak by koła nie miały styku z podłożem. Odpalasz, wkładasz 4 i rozpędzasz tak by na liczniku pokazało się ze 100 km/h. Potem wyrzucasz 'na luz', gasisz silnik, koła się kręcą siłą rozpędu, a ty masz okazję posłuchać w którym wyje. Metoda z reguły działa. osobiście od tygodnia jeżdżę z takim wyjącym łożyskiem. Niestety, u mnie do wymiany cała piasta - z jednej strony to plus, bo bez potrzeby używania prasy, można wymienić całą we własnym garażu. Czekam aż się trochę ociepli i znajdę wolną chwilę :) Link Zgłoś
novationen Re: heh 10.03.11, 07:10 tak jak napisałem wyżej - z reguły to działa, chyba że wczesne stadium to wówczas brak dociążenia w postaci auta stojącego na własnych kołach, może powodować brak gwizdu/buczenia/huczenia... Link Zgłoś
jestklawo Re: heh 10.03.11, 08:02 novationen napisał: >u mnie do wym > iany cała piasta - z jednej strony to plus, bo bez potrzeby używania prasy, moż > na wymienić całą we własnym garażu nie ciesz się z góry, bo jeszcze się zdziwisz. To że obudowa łożyska jest przykręcana do zwrotnicy (nie wciskana) nie znaczy, że bez prasy będziesz miał dostęp do śrub. W garażu to możesz odkręcić zwrotnicę, a potem zanieść ją do mechanika z prasą Link Zgłoś
novationen Re: heh 10.03.11, 08:47 no nie wiem jak u Ciebie kolego, ale u mnie (opel Astra) cała operacja opiera się o odkręcenie śrub, do których po zdjęciu koła, zacisku i odkręceniu tarczy dostęp jest dziecinnie prosty. Link Zgłoś
jackk3 Re: Czy to wyje łożysko w kole ? 09.03.11, 22:40 Lozyska to raczej ciagle wyja (jak sie jedzie prosto, szczegolnie pow. pewnej predkosci). Jak naped na przod to moze przegub? Chociaz to wycie nie za bardzo... Link Zgłoś
novationen Re: Czy to wyje łożysko w kole ? 10.03.11, 07:12 wiesz co? co samochód to inaczej reaguje :) u jednych gwiżdże, u innych huczy/buczy/wyje... ja bym stawiał na łożysko - w ciemno, natomiast to które to trzeba sprawdzić. Link Zgłoś
qqbek Po omacku to lepiej ślepemu dawać szukać;) 10.03.11, 09:17 novationen napisał: > wiesz co? co samochód to inaczej reaguje :) u jednych gwiżdże, u innych huczy/b > uczy/wyje... > > ja bym stawiał na łożysko - w ciemno, natomiast to które to trzeba sprawdzić. Wyć może układ napędowy (przegub, półoś), wyć może układ hamulcowy (pamiętam, że jak mi "skończyła się" tarcza z tyłu, to też z początku myślałem, że to łożysko wyje, a to po prostu tarcza była już taką "patelnią", że klocki zaczepiały o jej "rand" i wyło), kierowniczy - może wyć padająca maglownica (ale wtedy tylko przy skręcaniu), wyć też może łożysko. Jedno jest pewne... bez zdolności telepatycznych i parapsychicznych na odległość nie będziesz w stanie nic stwierdzić na 100%. Trzeba dać autko na podnośnik, zdjąć koło i zobaczyć "co tam piszczy/wyje/buczy". Link Zgłoś
novationen Re: Po omacku to lepiej ślepemu dawać szukać;) 10.03.11, 09:50 zgadzam się - napisałem o łożysku bo to chyba najbardziej prawdopodobne :) zresztą, gość pyta na forum - tu możemy wszystko napisać, zatem tak czy siak będzie musiał udać się do mechanika. My jedynie możemy coś sugerować. to tak jak dziś rano, laska z pracy się mnie pyta: co to może być? bo jak jadę to czuję że koło bije i kierownica tak drży jakbym młot pneumatyczny trzymała, od wczoraj (swoją drogą - ciekawe czy kiedyś takowy trzymała) pytam: zaliczyłaś jakąś poważną dziurę wczoraj?, odp: "no tak, wczoraj w taką dużą wpadłam" co byś Qbek odpowiedział? :) jak stawiam na podbitą felgę (w najlepszym wypadku), a równie dobrze może mieć rozj*bane zawieszenie :) ale tak czy siak (jw) tylko wizyta u mechanika/oponiarza, tak na dzień dobry. Link Zgłoś
qqbek Re: Po omacku to lepiej ślepemu dawać szukać;) 10.03.11, 10:40 novationen napisał: > co byś Qbek odpowiedział? :) jak stawiam na podbitą felgę (w najlepszym wypadku > ), a równie dobrze może mieć rozj*bane zawieszenie :) ale tak czy siak (jw) ty > lko wizyta u mechanika/oponiarza, tak na dzień dobry. Eee- jak felga była ostro niewyważona wcześniej, to takie objawy (jeszcze lepsza opcja niż twój "najlepszy wypadek") może dać też zgubiony ciężarek wyważający :) Zupełnie rozj_ne zawieszenie objawiałoby się daleko gorszymi konsekwencjami... nawet jak to "gorsza" opcja, to co najwyżej trzeba będzie wygięty wahacz lekko podgiąć. Link Zgłoś