zakup samochodu za pośrednictwem komisu

16.03.11, 13:41
jutro kupię pierwszy samochód. komis będzie pośrednikiem. samochód ma współwłaściciela.

moje pytanie: jak wyglądają formalności związane z zakupem? nie chcę niczego przeoczyć.

potrzebuję zgody współwłaściciela na sprzedaż auta, OC, przegląd techniczny dopuszczajacy do ruchu. kontrola numerów na policji-czy nie kradziony. w dowodzie rejestracyjnym nie ma banku ani komornika (choć w sądzie nie spradzany).
komis wystawia fakturę czy będzie umowa kupno-sprzedaż?

może są jakieś niebezpieczne dla mnie chwyty stosowane przez komisy?

dalej- zapasowe kluczyki, książka pojazdu, pilot do autoalarmu, panel do radia, instrukcja obsułgi, eee... i co jeszcze?

napiszcie, na co jeszcze zwrócić uwagę (oprócz stanu technicznego, bo to już sprawdzone)
    • swan_ganz Re: zakup samochodu za pośrednictwem komisu 16.03.11, 13:54
      wydaje mi się, ze "proceduralnie jestes obryty; pamiętasz o wszystkim... Tylko ten panel od radia... O tym akurat pamiętać nie musisz - i tak ci go ukradną..
      • xystos Re: zakup samochodu za pośrednictwem komisu 16.03.11, 13:55
        .. slyszalem,ze w komisie ludzie kupuja
        swe auta tylko raz
        • wielki_czarownik E bez przesady 16.03.11, 14:10
          Znam kilku zadowolonych kupców aut z komisów. Co prawda były to komisy przysalonowe a cena pojazdu daleka była od okazyjnej "igły, nówki od dziadka Niemca".
          Moje zdanie jest takie, że jeśli komis, to przy jakimś salonie samochodowym. Tam się zdarzają auta od pierwszego właściciela, zostawione w rozliczeniu za nowy pojazd. Nie każdy chce się szarpać ze sprzedawaniem pojazdu - zostawi w salonie i ma spokój. OK - zarobi mniej, ale dla niektórych to nie ma tak wielkiego znaczenia.
          • swan_ganz Re: E bez przesady 16.03.11, 14:21
            > Moje zdanie jest takie, że jeśli komis, to przy jakimś salonie samochodowym. Ta
            > m się zdarzają auta od pierwszego właściciela, zostawione w rozliczeniu za nowy
            > pojazd.


            dokłądnie taki jak piszesz samochód w takim komisie zostawiliśmy... A potem trafił do nas facet, który go z tego komisu kupił z dwa razy mniejszym przebiegiem oraz niebity mimo, że dokładnie w tym serwisie obok którego on kupił ten samochód po niezłym dzwonie składli...

            Nikomu panie już nie mozna ufać w tym kraju bo wprawdzie "kraj piękny ale ludzie ku..y"
            • xystos Re: E bez przesady 16.03.11, 14:23
              Nikomu panie już nie mozna ufać w tym kraju bo wprawdzie "kraj piękny ale ludzie ku..y"

              .. noo no,niewszyscy ku..y ,nie Occiec Dyrektor !!!
            • wielki_czarownik A to już inna bajka 16.03.11, 14:31
              Wiadomo, że najlepiej kupować "znajome" auto (jeżeli mówimy o używanych). Natomiast każdy inny zakup, to mniejsze lub większe ryzyko i nigdy nie masz pewności, że nie władujesz się na minę.
              Komis przysalonowy, to zawsze komis, ale jednak szansa na nieuczciwość jest trochę mniejsza no i ciekawsze oferty można znaleźć. Ciekawsze w sensie w lepszym stanie, a nie "igły" za pół ceny.
              Znam 10 letnie auto z takiego komisu, z niekręconym (udokumentowanym) przebiegiem 80 tysięcy kilometrów! Co prawda wóz kosztował chyba ze 150% średniej ceny giełdowej, ale nowy właściciel jeździ nim 3 czy 4 rok i auto sprawuje się bez zarzutu.
              Inna sprawa, że auto wystawiono w komisie w poniedziałek a we środę już miało nowego właściciela.
      • statystyczny.polak Re: zakup samochodu za pośrednictwem komisu 17.03.11, 07:57
        Radio sprawdzamy w prosty sposób. Odłączamy akumulator, a po załączeniu włączamy radio. Jeśli pojawi się komunikat o wbiciu kodu, to prosimy o kod. Jeśli nie ma kodu, nie ma kupna auta.
    • jestklawo Re: zakup samochodu za pośrednictwem komisu 16.03.11, 15:25
      ten_typ_tak_ma napisała:

      > komis wystawia fakturę czy będzie umowa kupno-sprzedaż?

      przecież kupujesz w komisie. Oczywiście że dostaniesz fakturę

      > może są jakieś niebezpieczne dla mnie chwyty stosowane przez komisy?

      mimo że kupujesz w komisie, nie dostaniesz faktury, tylko kupisz od nieznanego ci, poprzedniego właściciela. Nie możesz być pewnym nawet tego, że podpis na umowie będzie jego podpisem. O jakichkolwiek późniejszych roszczeniach od komisu możesz oczywiście zapomnieć :)

      • ten_typ_tak_ma Re: zakup samochodu za pośrednictwem komisu 16.03.11, 16:13
        > > komis wystawia fakturę czy będzie umowa kupno-sprzedaż?

        > przecież kupujesz w komisie. Oczywiście że dostaniesz fakturę

        w tym przypadku komis nie jest właścicielem pojazdu, tylko pośrednikiem, więc wcale nie wydawało mi się to takie oczywiste
        • jestklawo Re: zakup samochodu za pośrednictwem komisu 17.03.11, 07:50
          komis nigdy nie jest właścicielem pojazdu, nie tylko w tym przypadku. Jerżeli wiesz lepiej, to po co pytasz?
          • ten_typ_tak_ma Re: zakup samochodu za pośrednictwem komisu 17.03.11, 11:32
            czytuję czasem teksty typu- "komis kupił ode mnie samochód, przekręcił licznik o ileś tam, z bitego zrobił bezwypadkowy i sprzedał dalej". czyli z tego rozumiem, że komis był właścicielem auta. stąd pytanie.
    • shine7_1 Re: zakup samochodu za pośrednictwem komisu 30.03.11, 10:02
      Popieram opinie osób, które preferują zakup samochodu w komisach przy dealerach. Sam komis jako taki raczej mnie nie satysfakcjonuje. Tyle się teraz słyszy o przekręconych licznikach, pozornie zadbanych samochodach, które niby prawie jak nowe i bezwypadkowe a w praktyce totalne złomy, a sprzedawcy straszni oszusci. Mój znajomy chciał kupic auto w takim miejscu a gdy handlowiec dowiedział się że chce wczesniej sprawdzić auto w innym serwisie wycofał się z transakcji. Sam kupiłem auto w "komisie przysalonowym" przy dealerze. Piękne peugeot 407 u warszawskiego dealera signelli. do dziś zadnych problemów. znana historia auta. zanany poprzedni właściciel. polecam trafiać w pewnych i sprawdzonych sprzedawców. czasem nawet lepiej zapłacic troche wiecej.
    • precelos Re: zakup samochodu za pośrednictwem komisu 30.03.11, 12:18
      Jeśli podejrzewasz, że coś może się sypnąć lub przebieg jest kręcony to zadbaj o to, żeby na umowie kupna było wszystko zapisane - w razie jakby w przyszłości wyszło to co podejrzewałeś, będziesz miał podkładkę (np. w sądzie) że sprzedawca był nieuczciwy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja