Dodaj do ulubionych

Nowy Lexus twardy jak deska.....

23.03.11, 12:50
www.autocar.co.uk/CarReviews/RoadTestsOnTheRoad/Lexus-CT-200h-SE-L/256094/
....nawet na brytyjskich drogach, a co dopiero u nas.
To tak na marginesie dosc natretnej ostatnio reklamy telewizyjnej tego samochodu.....
Obserwuj wątek
    • v-6 I jechać nie bardzo chce ... 23.03.11, 14:55
      Ostatnie zdanie:
      "It's desperate to convince you that it's youthful and sporty, when actually all you're really looking for from it is peace and quiet."
      jest dobrym podsumowaniem zmagań szymiego z naturą jego lexusa :)
      Pozdrawiam
      v-6
      • szymizalogowany Jechać nie bardzo chce? 23.03.11, 15:23
        1. Mieszkasz w USA, a nie rozumiesz tak prostego zdania?:

        "It's desperate to convince you that it's youthful and sporty, when actually all you're really looking for from it is peace and quiet."

        Niech ci może szef na budowie przetłumaczy o ile to nie mudżyn i też nie rozumie.


        2. Lexus CT to brzydkie gó..., nie wiem co to za polityka żeby z marku luksusowej stać się plebejską najpierw IS220d teraz ten CT. Świat na psy schodzi.
          • simr1979 Re: Jechać nie bardzo chce? 24.03.11, 12:40
            mameja21 napisał:


            > Marka "luksusowa", ale dla "kelnera czy dupodajki" hehe.

            "Mylny błąd", wynikający z braku perspektywy.
            Lexus odniósł w Europie relatywny sukces dlatego, że uprzednio odniósł go na wyspach, gdzie 2 generacja GSa była kupowana zamiast Jaga - ta sama atmosfera za kółkiem, za to bez nieustannych wizyt w warsztacie. Brytyjczycy mają to do siebie, że w przeciwieństwie do Niemców są pozbawieni kompleksów i nie czują się zobowiązani do kupowania aut własnej produkcji, zresztą - patrz:
            forum.gazeta.pl/forum/w,20,123567493,123567493,Brytyjski_przemysl_samochodowy_nie_istnieje_.html

            • soner3 Jaki sukces ?- toz to kompletna porazka 24.03.11, 20:07
              simr1979 napisał:
              Lexus odniósł w Europie relatywny sukces dlatego

              Jaki sukces o czym ty piszesz ?
              Lexus w najlepszych dla siebie latach 2005(?- nier pamietam ale jakos tak) sprzedal w Europie 50tys samochodow z czego 75% to byl RX i IS
              W poprzednim roku sprzedaz Lexusa to ponizej 20tys .

              Dla porownania Audi Mercedes BMW sprzedaja w Europie corocznie po ok 600tys sztuk .
              I ty piszesz o sukcesie Lexusa ?
              A sprawdzmy rynek UK

              www.suite101.com/content/best-selling-car-manufacturers-in-britain-2009-a187481
              Tez mi sukces 15 razy mniej niz BMW czy Audi .
              Brednie

              • szymizalogowany Who cares about Europe? 24.03.11, 21:48
                Dane za 2010 rok:

                Sprzedaz samochdów:

                USA - 12 mln
                Chiny - 18 mln
                Japonia - 5 mln
                Indie - 2 mln
                Ruscy - 2 mln
                W calej EU - 13 mln

                Dodac do tego ze w Europie 90% sprzedazy to 10 konne dyzle bez automatu, w standardzie amerykanskiego wozka golfowego i...

                wniosek jest taki ze po co wogle taka prestizowa marka jak Lexus probuje cokolwiek sperzedawac biednym, opodatkowanym jewropejczykom dla ktorych 3 litrowy silnik to monstrum hehe.

                Modele z wyzej polki jakie robi Lexus sprzedaje sie w USA, Japonii, Rosji (glownie terenowe), na bliskim wschodzie nie ujetym w statystyce i zaczyna sie sprzedawac duze ilosci w Chinach.

                Nawet europejskie marki BMW, MB stawiaja fabryki w USA i przenosza tam produkcje swoich flagowych modeli, 90% siodeme, s-klas z V8 i V12 plynie sobie przez atlantyk do USA.

                Europa to motoryzacyjna padlina, niedlugo bruksela zrobi dyrektywe ze Segway to tez samochod i wtedy EU bedzie potega motoryzacyjna hehe.

                95% sprdazy modeli AMG tez plynie za ocean.

                Jak ty sie odzywasz jako europejczyk to przychodzi do glowy przyslowie : "konia kują a żaba nogę podstawia".

                POmórz lepiej forumowiczom z wątków typu "potrzebuję tani, ekonomiczny mały diesel, mam do dyspozycji 15tys PLN ma palić nie więcej jak 6 litrów ropy i mieć koła minimum 14 calowe" -to sa jewropejskie problemy a nie Lexus ktoryego 90% modeli jest poza zasiegiem jewropejczyka hehe.
                • soner3 Re: Who cares about Europe? 25.03.11, 07:57

                  Jedyne na czym ty szymi sie znasz to filmiki z youtube

                  Posiadasz jakiegos grata o wartosci przecietnej skody octavii i ubzdurales sobie ze nalezysz do elyty .
                  Przeciez ty mentalnie wciaz jestes pelny dzidzius


                  szymizalogowany napisał:
                  95% sprdazy modeli AMG tez plynie za ocean.

                  95% tego co ty piszesz to sa bzdury
                  tu masz dane z AMG za 2009 - jak widzisz masturbancie w Niemczech relatywnie sprzedaz AMG jest wyzsza niz w USA .Pomyliles sie prawie o 60% .

                  www.caradvice.com.au/21922/amg-record-2008-sales-stop-start-by-2012/
                  Samochodow klasy S a wiec tych ktore nie posiadaja 10 konnych dizlow w Europie sprzedaje sie ok 35-40 tys .
                  W tej grupie Lexus LS w 2009 stanowil 1100 sztuk . Wiec sam widzisz jaka jest pozycja Lexusa i nie wciskaj tu frazesow o biedocie europy .


                  • szymizalogowany Ale dzidziuś umie czytać ze zrozumieniem... 25.03.11, 09:30

                    > Jedyne na czym ty szymi sie znasz to filmiki z youtube

                    A na tym się akurat nie znam - umiem tylko wrzucić tam film, ale po łądnie zrobić to nie.

                    > Posiadasz jakiegos grata

                    Ty bys się zgodził spędzić nic z ś.p. Michaelem Jacksonem (w jego łożu z baldachimem) w zamian za takiego grata hehe.

                    > o wartosci przecietnej skody octavii i ubzdural
                    > es sobie ze nalezysz do elyty .

                    Do elyty jeszcze nie, jak miałem CL to tak - szkoda że był tak zjechany i ciągle pompa od miechów padała. Ale już prawie do elyty (oczywiśćie samochodowej - posiadaczy samochodów, nie tam żadnej innej "klasowej").

                    > Przeciez ty mentalnie wciaz jestes pelny dzidzius

                    Dzidziuś to jest ktoś kto podejmuje takie decyzje żeby kupić w salonie nową Octavię, z miejsca stracić 30%, piniądze trzymać na lokacie (o ile wogle ma coś więcej niż debet), i uwiązać sobie pętlę na szyi biorąc kredyt na 40m2 apartament blisko metra hehe) - jedym słowem iśc jak baran za tłumem i robić to co większość po czym zapie...ć na akcjonarujszy banku do 65 roku życia.

                    Kupić coś taniej (nawek dzięki pomocy wujeczka) to chyba zaleta. Przy ubezpieczeniu AC wycenili mi wózek na 135tys. Trochę więcej niż Octavia hehe, i znacznie więcej niż zapłaciłem, ale że był przez litwę ściągany to po drodze "wartość w papierach uległa zmianie a oryginalnego invoice już nie ma bo się zgubił".

                    Z twojego linka:

                    "Unlike other premium brands, the US continues to lead the world as the strongest market for AMG, accounting for 38 per cent of global sales followed by Germany with 13 per cent and Japan with 8 per cent."

                    Czyli US & Japan robią 46% przychodu AMG. Dalej masz Australię, nie wymienione kraje bliskiego wschodu te bogate gdzie jak syn szejka idzie po samochód do salonu to wraca z 10 różnymi wersjami AMG, Kanada.

                    Te kraje ciągną sprzedaż AMG (i innych luksusowych modeli) - bez tej sprzedaży w Affalterbach moga pakować walizki albo przestawić się na produkcję "sportowych" 2 litrowych dyzli.

                    A co do moich umiejętności chłopie hoho, żebyś ty wiedział na czym ja się znam - umiesz ty pole zaorać, kartofle posadzić, nawozić? Myślisz że to takie proste łatwejsze od zapewne twojej roboty czyli siedzenia za biurkiem i udawania że coś tam komuterujesz podczas gdy sobie pasjansa układasz?
                    • soner3 Re: Ale dzidziuś umie czytać ze zrozumieniem... 25.03.11, 10:01
                      szymizalogowany napisał:
                      Przy ubezpieczeniu AC wycenili mi wózek na 135tys. Trochę więcej niż Octavia hehe


                      Jak zobaczyli takiego przyglupa (he,he) to sie dziwie ze nie wycenili na 500tys
                      Zobaczymy jak przypier...isz w kure , zbijesz lampe porysujesz zderzak i polecisz zebrac po odszkodowanie. Wedy sie nagle okaze ze wart jest 40 tys a tak w ogole to przy takich uszkodzeniach to szkoda calkowita he,he

                      Ty sie lepiej ogranicz dzidziusiu do youtube - kto kogo kilym
                      • szymizalogowany Re: Ale dzidziuś umie czytać ze zrozumieniem... 25.03.11, 10:46
                        > Jak zobaczyli takiego przyglupa (he,he) to sie dziwie ze nie wycenili na
                        > 500tys
                        > Zobaczymy jak przypier...isz w kure , zbijesz lampe porysujesz zderzak
                        > i polecisz zebrac po odszkodowanie. Wedy sie nagle okaze ze wart jest 40
                        > tys a tak w ogole to przy takich uszkodzeniach to szkoda calkowita he,he


                        to wtedy samochod ukradna "wredni" zlodzieje a za dwa dni bedzie w czesciach i nikt go nie znajdzie a ja zglosze kradziez frajerze hehe
                        • mameja21 Re: Ale dzidziuś umie czytać ze zrozumieniem... 25.03.11, 11:19
                          szymizalogowany napisał:
                          to wtedy samochod ukradna

                          Nie było chłopaka stać na normalny zakup więc ubrał się w chiński dres owinął łańcuchami
                          i tak paraduje jak klaun i się jeszcze tym chwali. A inni mają z niego polewkę hehe.
                          Szymonie, z czym Ty do ludzi, przecież trochę lepiej wyposażona Skoda Superb jest droższa
                          jest droższa od Twojego Toitoia/Daihatsu hehe. A przynajmniej nie ma takiego obciachu hehe.
                          • szymizalogowany Mamejo... 25.03.11, 11:31
                            ...oto moja rada na twoja frustrację:

                            dziś jest piątek, umów się z jakś fajna dupą czy to koleżanką czy kurwą (byle ładna była i jakaś dobra w te klocki c by nie leżała tylko jak kłoda na plerach i czekała na rozwój wydarzeń)

                            napij się piwka wieczorem, potem niech ci francuza zrobi, przewalisz ją ze dwa razy jeszcze, wyliżesz patelnie - ciśnienie ci zejdzie - gwarantuje - zawsze tak robię jak jestem wku...ony

                            zapomnisz nawet o tym biednym swoim psie co go pracownicy Lexusa porwali i zjedli
                            • mameja21 Re: Mamejo... 25.03.11, 11:56
                              szymizalogowany napisał:
                              >zawsze tak robię jak jestem wku...ony

                              Ależ Szymonie, ja się doskonale bawię hehe.

                              > zapomnisz nawet o tym biednym swoim psie co go pracownicy Lexusa porwali i zjedli

                              Akurat tego nie da się zapomnieć, pożarli wszystko, nawet flaki i oczy, została tylko sierść.
                              • szymizalogowany No nie wiem... 25.03.11, 12:27
                                "Envy (also called invidiousness) is best defined as an emotion that "occurs when a person lacks another's (perceived) superior quality, achievement, or possession and either desires it or wishes that the other lacked it."[1]

                                Envy can also derive from a sense of low self-esteem that results from an upward social comparison threatening a person's self image: another person has something that the envier considers to be important to have. If the other person is perceived to be similar to the envier, the aroused envy will be particularly intense, because it signals to the envier that it just as well could have been he or she who had the desired object.

                                Bertrand Russell said envy was one of the most potent causes of unhappiness.
                                "

                                Rozpoznanie:

                                - wrogość
                                - wyśmiewanie
                                - brak akceptacji oczywistych faktów
                                - wypominanie innym ich cech negatywnych

                                itd.
                                Podobno nie leczone może prowadzić do poważnej depresji a nawet psychoz.

                                No i w ten sposób od tematu Lexusa CT doszliśmy do psychologii (jak to buwa na tym forum, co czyni je ciekawym) hehe.
                                • mameja21 Re: No nie wiem... 25.03.11, 14:20
                                  szymizalogowany napisał:
                                  > - brak akceptacji oczywistych faktów

                                  Szczególnie to jest dobre hehe: pół Polski jeździ autami droższymi (byle ciut lepiej wyposażony
                                  firmowy Passat) od Twojego Toitoia/Daihatsu, a Ty jak mantrę powtarzasz jakiej to Ty
                                  "lymuzyny" nie posiadasz hehe. Obudź się chłopaku hehe.
              • simr1979 Re: Jaki sukces ?- toz to kompletna porazka 25.03.11, 10:37
                soner3 napisał:



                > www.suite101.com/content/best-selling-car-manufacturers-in-britain-2009-a187481
                > Tez mi sukces 15 razy mniej niz BMW czy Audi .

                O cóz to za porównanie ? Jak już chcesz w ten sposob mierzyć lexusa z audi, to znajdz dane dla rynku japonskiego.
                Jesli w UK np w roku 2007 sprzedano 15 000 Lexusów i "az" 18 000 Jaguarów - to mowi to samo za siebie.

                • soner3 Re: Jaki sukces ?- toz to kompletna porazka 25.03.11, 14:48
                  simr1979 napisał:

                  > soner3 napisał:
                  >
                  >
                  >
                  > > www.suite101.com/content/best-selling-car-manufacturers-in-britain-2009-a187481
                  > > Tez mi sukces 15 razy mniej niz BMW czy Audi .
                  >
                  > O cóz to za porównanie ? Jak już chcesz w ten sposob mierzyć lexusa z audi, to
                  > znajdz dane dla rynku japonskiego.
                  > Jesli w UK np w roku 2007 sprzedano 15 000 Lexusów i "az" 18 000 Jaguarów - to
                  > mowi to samo za siebie.
                  >

                  Mowi jedynie ze Jaguar to taka sama porazka jak Lexus , tu nie ma mowy o ZADNYM sukcesie . 2 % udzialu w segmencie premium na rynku brytyjskim ty nazywasz sukcesem?
                  He,he dobre sobie . Ten tort jest zupelnie opanowany przez marki niemieckie i jedynie tu mozna mowic o sukcesie. Cala reszta (Volvo,Saab,Alfa,Jaguar) to porazka
                  I jeszcze piszesz cos o relatywnym sukcesie Lexusa w Europie.Na jakiej podstawie ?
                  Premium w Europie to ok 2.3 mln sztuk aut z czego ok 19tys wychapal sobie Lexus
                  Jakimi miarami by to nie mierzyc nie ma tu cienia sukcesu, mozna to tylko oceniac w kategoriach przegranych .I takim przegranym jest wlasnie Lexus.Nie jest wstanie chocby symbolicznie nawiazac rywalizacje z Niemcami
                  Tym bardziej gdy ten rynek sie rozwija a sprzedaz Lexusa spada o 60%
                  • szymizalogowany Co ty z tym .... 25.03.11, 16:06
                    ...regulowanym pseudo rynkiem z rzesza zindoktrynowanych i opodatkowanych frustratow w EU ciagle?

                    Spojrzmy na prawdziwy rynek gdzie benzyna jest w cenie benzyny a nie towaru luksusowego jak w pieprzonej UE rzadzonej przez byle dzieci kwiaty i hippisow:

                    "Lexus has once again topped its German competitors to become the best-selling premium brand in the United States market for 2010.

                    The Toyota Motor Corp. luxury marque sold 229,329 units in the U.S. in 2010. BMW came in second with 220,113 unit sales for the year. Mercedes-Benz was the third-place premium brand with 216,448 vehicles sold last year."


                    Lexus cos tam probuje z wejść do UE z trupami typu IS220d czy ostatnio CT200h, ale chyba nie zavrdzo mu zależy.

                    I dobrze. Nie chciał bym żeby Lexus zaczął produkować GS, SC, LS z dyzlami common rail, ręcznymi skrzyniami i welurową tapicerką, to jakość premium made in EU.

                    Lexus powinien pozostać tam gdzie jest czyli min. 6 cylindów, benzyna, skóra i super wyposażenie w standardzie. BMW i MB muszą sobie jakoś radzić w EU więc produkuja trupiszony typu 120d czy A-klase. Niech Lexus nie idzie w ich ślady bo tak jak one straci prestiż.

                    Kiedyś w dawnych czasach Mercedes to był synonim luksusu, teraz to może być zarówno S600 (znowu więkoszość sprzedaje się w USA) jako i A200CDI który oprócz gwiazdy na masce nie jest w niczym lepszy od Opla Astry.
                    • v-6 Re: Co ty z tym .... 25.03.11, 17:18
                      szymizalogowany napisał:

                      > Kiedyś w dawnych czasach Mercedes to był synonim luksusu, teraz to może być zar
                      > ówno S600 (znowu więkoszość sprzedaje się w USA) jako i A200CDI który oprócz gw
                      > iazdy na masce nie jest w niczym lepszy od Opla Astry.

                      Z Mercedesem to moim zdaniem jest inna historia: zdecydowanie za często się psują. W USA mają pod tym względem naprawdę złą opinię. W 2007 zastanawiałem się nad kupnem ml-a. Dziś patrzę na najnowszy ranking jakości TUV (AŚ nr 10), samochody 4-5 lat, czyli z tamtego okresu. ML na 110 miejscu, na 117 sklasyfikowanych. Między peugeotem 307 i renault kangoo. Coś tam nade mną czuwało, że nie wydałem na niego 300 kafli.
                      Dziś nie biorę pod uwagę zakupu Mercedesa, właśnie z tego powodu. BMW i Audi tak, ale nie merca. A kiedyś stawiałem tę markę wyżej niż BMW.
                      Pozdrawiam
                      v-6
                    • nostromo1 Re: Co ty z tym .... 27.03.11, 17:33
                      szymizalogowany napisał:

                      > I dobrze. Nie chciał bym żeby Lexus zaczął produkować GS, SC, LS z dyzlami comm
                      > on rail, ręcznymi skrzyniami i welurową tapicerką, to jakość premium made in EU

                      Widać od razu, że nie masz bladego pojęcia o jakości premium. W Europie jest ona wyższa niż w USA. Dlatego europejskie samochody premium w Ameryce są na topie cenowym. Za to amerykańskich premium nawet się w Europie nie sprzedaje, po prezentują przeciętną jakość. Co najwyżej mają odjechane zestawy grające i ekrany pod sufitem, jakby najważniejszą rzeczą w samochodzie były właśnie takie bajerki dla Afro-Americans.


                      • jackk3 Zgadzam sie 27.03.11, 18:43
                        Tez uwazam ze Ameryka nie wie co to klasa 'premium'. W ogole w Europie wszystko jast naj..
                        Przekonuje sie o tym kazdorazowo gdy laduje w Balicach. Jest 'super'.
        • v-6 Re: Jechać nie bardzo chce? 23.03.11, 21:21
          > "It's desperate to convince you that it's youthful and sporty, when actually all
          > you're really looking for from it is peace and quiet."

          Auto desperacko próbuje cię przekonać, że jest mlodzieżowe i sportowe, gdy w rzeczywistości wszystko co od niego oczekujesz to święty spokój.
          Masz świetny samochód, ale gs to nie jest impreza STI. Choćbyście się nie wiem jak bardzo obaj starali przekonać o tym forum (tzn. ty i lex). I dzięki Bogu, że to nie jakieś rajdowe subaru. Jeśli odczuwasz brak czegoś takiego, to kup to sobie za grosze dla frajdy, a lexa zostaw na normalne, poważne jazdy. On cię nie zawiedzie. Ja od tej marki oczekiwałem zawsze tylko świętego spokoju z naprawami, hałasem i wybojami. Super komfortu i dynamiki właściwej limuzynom z mocnymi silnikami. Nic mi więcej nie trzeba, ale rozumiem, że ty chciałbyś poszaleć. Ok, ale przekonywanie ludzi, że golden retriever to pit bull nie ma sensu. Można przecież mieć dwa psy.
          A co do tej kompaktowej hybrydy - chyba zupełna porażka.
          Pozdrawiam
          v-6




          • szymizalogowany Re: Jechać nie bardzo chce? 23.03.11, 21:44
            > Auto desperacko próbuje cię przekonać, że jest mlodzieżowe i sportowe, gdy w rz
            > eczywistości wszystko co od niego oczekujesz to święty spokój.
            > Masz świetny samochód, ale gs to nie jest impreza STI. Choćbyście się nie wiem
            > jak bardzo obaj starali przekonać o tym forum (tzn. ty i lex). I dzięki Bogu, ż
            > e to nie jakieś rajdowe subaru. Jeśli odczuwasz brak czegoś takiego, to kup to
            > sobie za grosze dla frajdy, a lexa zostaw na normalne, poważne jazdy. On cię ni
            > e zawiedzie. Ja od tej marki oczekiwałem zawsze tylko świętego spokoju z napraw
            > ami, hałasem i wybojami. Super komfortu i dynamiki właściwej limuzynom z mocnym
            > i silnikami. Nic mi więcej nie trzeba, ale rozumiem, że ty chciałbyś poszaleć.
            > Ok, ale przekonywanie ludzi, że golden retriever to pit bull nie ma sensu. Możn
            > a przecież mieć dwa psy.
            > A co do tej kompaktowej hybrydy - chyba zupełna porażka.
            > Pozdrawiam
            > v-6


            Niczego innego nie oczekuję. Jeśli już mówimy o GS bo zaczęliśmy od CT to jest to komfortowy sedan średniej wielkości, niesamowicie dobrze wykonany (zmontowany) wewnątrz i mechnicznie, zze śwtnym wyposażeniem, odznacza się dobrą dynamiką (nawet bardzo dobrą) aoraz od modelu Mark 3 (czyli mojego) całkiem niezłym prowadzeniem.

            Nie jest to samochó do sportowej jazdy z tysięcy powodów że wymienie tylko dwa - jest za drogi (rozstaw osi) oraz po prostu szkoda go.

            "Wyścigi" polegają na tym że podjeżdża z boku jakaś tandeta spod Marki Subaru ze znaczkami STI WRX, śmiesznymi ozdóbkami, żałośnie wyglądającymi złotymi felgami, jakimś zawstydzającym wlotem powietrza na masce jak od easyridera, i wydechem buczącym jak w 25 letnim tuningowanym golfie.

            Zielone, i ta impreza o ile nie jest tuningowana dostaje w dupe o długość wozu - z tym że ja siedzę sobie na podgrzewanym skórzanym perforowanym fotelu, słucham muzyki z 14 głośników Maraka Levinsona i operuje tylko prawą nogą, a kierownik zabaweczki do ścigania siedzi we wnętrzu jak z corolli rocznik 89 i morduje się z wajchą i nieznośnym buczeniem jego zarzynanego turbiną śmiesznego małego 2 litrowego silniczka.

            Takie samochody mnie nigdy nie interesowały - wstydziłbym się tym jeździć szczególnie z tym Imprezowskim dźwikięm z wydechu ala dyskoteka Manieczki.

            Było 330Ci, M3e46, było CL, było, 545i, jest GS430 a jak się uzbiera w skarpecie to na pewno nie będzie nic buczącego i pierdzącego - na dzień dzisiejszy brałbym CL65 albo DB9. Może nawet lepiej CL65 wersję debadget bo nie ma nic przyjemnijszego niż znikąc za horyzontem jakiemuś pseudo sportowcowi typu Impreza czy Lancer zostawiając w szoku drivera i jego ubzdryngoloną świnię wyjętą na złote felgi z jakiegoś klubu.
            • v-6 Re: Jechać nie bardzo chce? 23.03.11, 22:23
              No to może odniosłem złe wrażenie - szczególnie jak szukałeś obejścia VSC ponad to co daje przycisk TRAC OFF. Właśnie dlatego Lexus odłącza tylko do 30 mph, bo jest Lexusem i pełen drifting to nie ten adres ...
              Przyglądałem się np. tym dwóm dużym SUV-om nie sprzedawanym w Polsce - GX i LX. Są robione wg klasycznych zasad Lexusa, fałósemki bez doładowania, moc bez przesady, przyśpieszenia na poziomie "małego" RX-a. Po prostu klientom na te auta nie zależy na super osiągach. Widać wyraźny kontrast z bmw x5, gdzie twinturbo idzie w parze z przyśpieszeniem 0-60 mil nawet o 2,5 sek lepszym niż w tych lexach. To już trochę inny target ...
              Pozdrawiam
              v-6
              • szymizalogowany Re: Jechać nie bardzo chce? 24.03.11, 07:11
                > Są robione wg klasycznych zasad Lexusa, fałósemki bez doładowania, moc bez prz
                > esady, przyśpieszenia na poziomie "małego" RX-a. Po prostu klientom na te auta
                > nie zależy na super osiągach. Widać wyraźny kontrast z bmw x5, gdzie twinturbo
                > idzie w parze z przyśpieszeniem 0-60 mil nawet o 2,5 sek lepszym niż w tych lex
                > ach. To już trochę inny target ...

                To też nie jest tak do końca.

                1. Turbo w BMW to jest nowość - było podobno kiedyś 20/30 lat temu, natomiast dopiero od niedawna (dzięki UE i ogólnoświatowej paranoi CO2) zaczęli stosować turbo. Now M5 ma mieć silnik 4.4 V8 a stary ma 5.0 V10 bo nie było szans spełnic przyszych norma Euro z pojemnością powyżej 5 litrów i takimi parametrami.

                2. Te modele Lexusa o których piszesz to rzeczywiście mają inne cele niż osiągi, ale już GS, IS czy LS niczym nie ustępują BMW czy MB.

                LS600h - osiągi na poziomie 4.5s - spokojnie może konkurować zarówno z MB 600 jak i 750i
                GS460 - 5.5s - bez problemu może konkurować z 550i czy E500
                IS350 - 5.9s. - w czym osiągami ma być lepszy 335i czy C350?

                Żeby mieć pewność wygranej MB i BMW muszą już sięgnąć po modele AMG i M.

                Tylko że i już tutaj Lexus zaczyna im w kaszę dmuchać. IS-F spokojnie jest to samochdó na poziomie M3 e90, czy C63AMG.

                W listopadzie ma do sprzedaży trafić nowy GS, w tym model GS-F z silnikiem V10 4.8 ponad 500 konnym. Myślę że będzie to równorzędny konkurent dla M5 czy E63.


                No i jest LF-A któy może konkurować z Ferrari, Porsche, Lamborghimi - BMW takiego modelu wogle nie ma a MB ma SLS który na torze przegrywa bo jest bardziej samochodem Gran Tourismo.

                Także nie do końca ten Lexus to takie wolne samochody, dla klientów którzy oczekuja tylko i wyłącznie jeżdżącej kanapy bez osiągów.
                • mameja21 Szymi 24.03.11, 08:28
                  szymizalogowany napisał:
                  Te modele Lexusa o których piszesz to rzeczywiście mają inne cele niż osiągi, ale już GS, IS czy LS niczym nie ustępują BMW czy MB.

                  Ależ Szymonie, Ty już nie jesteś śmieszny, ale wręcz żałosny z tymi desperackimi próbami stawiania "toyota for arab" obok normalnych marek.
                  Napiszę inaczej - może w końcu zrozumiesz: nie pchaj się, ubrany w chiński dres, kupiony
                  o szemranego mongoidalnego na bazarze, obwieszony złotymi łańcuchami (to odpowiednik
                  tych obciachowych czerwonych wstawek w toitoiu) między ludzi hehe. Czy nie widzisz, że
                  oni patrzą na Ciebie z politowaniem zmieszanym z obrzydzeniem? Otwórz w końcu oczy hehe.


                  • szymizalogowany hehe 24.03.11, 09:24
                    Mimo że to nieudolne próby sprowokowania mnie do pseudo-dyskusji to odpowiem.

                    > nie pchaj się, ubrany w chiński dres
                    > , kupiony
                    > o szemranego mongoidalnego na bazarze, obwieszony złotymi łańcuchami (to odpowi
                    > ednik
                    > tych obciachowych czerwonych wstawek w toitoiu) między ludzi hehe

                    Jeszcze nie widziałem w Lexusie kogoś ubranego w chiński dres, obwieszonego złotem (a raczej tombakiem).

                    Za to idealnie pasuje twój opis do kierowników różnych E36, ostatnio nawet e46 (dorobili się na zmywakach hehe), e39, e38 czy starszych trochę mercedesów.

                    Na marginesie: jeszcze raz powtarzam jeżdżąc GS430 w full opcji po prostu nie jesteś w stanie mnie sprowokować. Ja WIEM co mam, widzę jak to wygląda i jeździ i WIEM że ty ngdy nie będziesz miał niczego choć w połowie tak dobrego. Dlatego nie marnuje nergii na nudne prowokacje Mamejo tylko np. weź wiadro gąbkę i umyj swojego Golfa, Fabie czy tam Octavie (ch... wie co...nie ważne i tak jedno gó... z pod znaku VW hehe)
                    • mameja21 Re: hehe 24.03.11, 10:17
                      szymizalogowany napisał:
                      > Na marginesie: jeszcze raz powtarzam jeżdżąc GS430 w full opcji po prostu nie j
                      > esteś w stanie mnie sprowokować. Ja WIEM co mam, widzę jak to wygląda i jeździ
                      > i WIEM że ty ngdy nie będziesz miał niczego choć w połowie tak dobrego.

                      Ależ Szymonie, nie dorabiaj ideologii do faktów: sam wiesz, że wcześniej jeździłeś starymi padłami (szczególnie dotyczy to ostatniego BMW) i w końcu postanowiłeś kupić coś świeższego. A ponieważ nie było Ciebie stać na normalne auto, w akcie desperacji, nabyłeś
                      coś czego nikt normalny by nie kupił hehe. I do tego doszedł stres spowodowany słabymi
                      osiągami ( 6,8 sek do setki z takiej pojemności to śmiech na sali hehe). Rozumiem, że
                      koniecznie chciałeś mieć coś świeższego, więc lepiej trzeba było kupić jakieś nowe Renault
                      czy Peugeota - osiągi byłyby niewiele gorsze, a nie robiłbyś za klauna hehe.
                      I oszczędziłbyś sobie stresu - przypomnij sobie jakim kiedyś byłeś luzakiem, a co się teraz
                      z Tobą porobiło hehe.
                      • szymizalogowany Re: hehe 24.03.11, 10:24
                        > Ależ Szymonie, nie dorabiaj ideologii do faktów: sam wiesz, że wcześniej jeździ
                        > łeś starymi padłami (szczególnie dotyczy to ostatniego BMW) i w końcu postanowi
                        > łeś kupić coś świeższego. A ponieważ nie było Ciebie stać na normalne auto, w a
                        > kcie desperacji, nabyłeś
                        > coś czego nikt normalny by nie kupił hehe. I do tego doszedł stres spowodowany
                        > słabymi
                        > osiągami ( 6,8 sek do setki z takiej pojemności to śmiech na sali hehe). Rozumi
                        > em, że
                        > koniecznie chciałeś mieć coś świeższego, więc lepiej trzeba było kupić jakieś n
                        > owe Renault
                        > czy Peugeota - osiągi byłyby niewiele gorsze, a nie robiłbyś za klauna hehe.
                        > I oszczędziłbyś sobie stresu - przypomnij sobie jakim kiedyś byłeś luzakiem, a
                        > co się teraz
                        > z Tobą porobiło hehe.

                        no mowie kurde przez tego chińskiego GS'a wyląduje na kozetce albo mi przepiszą jakieś grzyby-psychotropy

                        na marginesie - 545i i CL to nie były padła - trza było akurat gotówkę na powiększenie mojego pola kapusty, a GS wujeczek wynalazł z jakiejś tam hamerykańskiej ubezpieczalni tanio, i prawie nówkę.

                        ciekawi mnie jak maerkańcom się opłaca za taką kasę (a właściwie ubezpieczalniom) "oddawać" samochody które u nas są uważane za prawie nowe

                        jakby nie pole kapusty to bym pewnie 545 trochę się pogibał, ale żalu nie czuje bo GS to ta sama półka, tamten to miał lepsze ten ma co innego lepsze

                        Jak kiedyś kupisz coś w tej klasie to zrozumiesz hehe (byle nie jakiegoś Hujdaja Dżenesis).
                        • mameja21 Re: hehe 24.03.11, 11:30
                          szymizalogowany napisał:
                          Jak kiedyś kupisz coś w tej klasie to zrozumiesz hehe

                          Nie zrozumiem nigdy, bo też nigdy nic w "klasie" "toyota for arab" (fajnie pasuje tu słowo
                          "klasa" hehe. To tak samo jakby np. ubrać się w chińskie szmaty kupione u szemranego mongoidalnego na bazarze, na szyję założyć złote łańcuchy i twiedzić, że się jest ubranym z klasą hehe. Albo pożerać psy i starać się przekonywać innych, że to świetne jedzenie hehe.)
                          w życiu bym nie kupił.
                          To już wolałbym po mieście zapylać na hulajnodze, przynajmniej byłby mniejszy obciach hehe.
                • v-6 Re: Jechać nie bardzo chce? 24.03.11, 13:10
                  szymizalogowany napisał:

                  > Także nie do końca ten Lexus to takie wolne samochody, dla klientów którzy ocz
                  > ekuja tylko i wyłącznie jeżdżącej kanapy bez osiągów.

                  Masz zupełną rację, ale mnie chodziło o konkretny model - gs 300 (mój były) czy 430 (twój aktualny).
                  Kanapa bez osiągów? Żadna luksusowa limuzyna z dużym silnikiem nie jest powolna, przynajmniej dla mnie. Uważam, że wszystkim co ma mniej niż 10 sek. do setki można jeździć z przyjemnością. No ale fakt, im mniej, tym lepiej. Obecne 7,8 w rx-ie w zupełności mi wystarcza, ale nie pogardziłbym jedną czy dwiema sekundami lepiej ;)
                  Pozdrawiam
                  v-6
                  • szymizalogowany Re: Jechać nie bardzo chce? 24.03.11, 13:42
                    > Masz zupełną rację, ale mnie chodziło o konkretny model - gs 300 (mój były) czy
                    > 430 (twój aktualny).
                    > Kanapa bez osiągów? Żadna luksusowa limuzyna z dużym silnikiem nie jest powolna
                    > , przynajmniej dla mnie. Uważam, że wszystkim co ma mniej niż 10 sek. do setki
                    > można jeździć z przyjemnością. No ale fakt, im mniej, tym lepiej. Obecne 7,8 w
                    > rx-ie w zupełności mi wystarcza, ale nie pogardziłbym jedną czy dwiema sekundam
                    > i lepiej ;)
                    > Pozdrawiam
                    > v-6

                    Nie no są też wolne samochody tej klasy (na rynek jewropejski hehe) - jest np. E200 CDI, E220CDI, 520D, a nowa seria 3 (premium tylko o polke nizej ma dostac silniki 3 cylindrowe !!! masakra)

                    ja wiem ze w normalnym kraju gdzie mieszkasz tego badziewia nie ma, chyba BMW rozpoczyna cala game od 272KM w 3 litrach modeli x28i, a MB od x350.

                    Co do przyspieszen to jednak 10s to wolno. W miare szybko sie zaczyna od 7-8s, ponizej 7s szybko, ponizej 6, bardzo szybko, ponizej 5s super szybko a ponizej 4s to juz jest supercar.

                    7.8s w RX wystarczy bo nie sadze zeby jak ktos kupuje RX to wogle mu zalezalo na przyspieszeniach, byle byly na tyle dobre aby bezpiecznie jezdzic.

                    Natomiast ja jak moge to musze miec V8 - ten dzwiek silnika (nie wydechu) to jest to! V12 o dziwo powinno byc lepsze ale jak dla mnie nie jest pod wzgledem dzwieku bo tam nie slychac mocy, nie slychac wogle nic - pisze o silniku, bo wydech glosny to mozna zrobic i w Golfie2 Mameji.
                    • v-6 Re: Jechać nie bardzo chce? 24.03.11, 19:34
                      szymizalogowany napisał:

                      > Nie no są też wolne samochody tej klasy (na rynek jewropejski hehe) - jest np.
                      > E200 CDI, E220CDI, 520D, a nowa seria 3 (premium tylko o polke nizej ma dostac
                      > silniki 3 cylindrowe !!! masakra)

                      Ale ja pisałem o dużych silnikach do limuzyn, 200 czy 220 to nie to.

                      > ja wiem ze w normalnym kraju gdzie mieszkasz tego badziewia nie ma, chyba BMW
                      > rozpoczyna cala game od 272KM w 3 litrach modeli x28i, a MB od x350.

                      Gwoli ścisłości, aktualnie mieszkam w Polsce. Jeszcze ten rok i 3 kwartały następnego, potem wracam do USA.

                      > 7.8s w RX wystarczy bo nie sadze zeby jak ktos kupuje RX to wogle mu zalezalo
                      > na przyspieszeniach, byle byly na tyle dobre aby bezpiecznie jezdzic.

                      Racja. RX dawał mi: komfortowe, a jednocześnie mocne zawieszenie, stały napęd 4x4, duży (regulowany) prześwit, bezawaryjność. Uznałem, że to dobra kombinacja na Polskę i miałem rację. Luksusowe dodatki są miłym bonusem :)

                      > Natomiast ja jak moge to musze miec V8 - ten dzwiek silnika (nie wydechu) to jest
                      > to!

                      No i jest też różnica na autostradzie pomiędzy v6 i v8. Szeroki oddech fałósemki i swobodę odejścia z niskich obrotów czuje się od razu.
                      Tylko to cholerne zużycie paliwa ...
                      Pozdrawiam
                      v-6
      • szymizalogowany Przestańcie zazdrościć hehe 23.03.11, 17:05
        > Lexus ktory juz dogorywa w Europie...
        > Chyba czas zwijac biznes i pilnowac pozycji w USA bo Europa sie wypina n
        > a sztuczne premium

        hyhy jakby taki tekst wypowiedział ktoś kto idzie do salunu i zamawia za gotówkę nową S-klasę to by były coś warte

        Ale że te opinie to opinie użytkowników Matizów, Golfów, Focusów w dyzlach za 20tys PLN to mogę was zapewnić że nie jesteście "targetem" klientów dla menedźmentu Lexusa, mówiąc wprost wasze opinie to ci z Lexusa mają tam gdzie słońce nie dochodzi (podobnie jak ci z MB czy BMW - chociaż tym robicie przysługę kupując 15 letnie trupy z Reichu dzięki czemu MB i Beja mają większy obrót nowymi w salonach hehe.

        Jak czytam te teksty driverów Fabied o Lexusie to od razu mi się przypomina ta anegdota o bezdomnym co to opowiadał kolegom że w restauracji w Marriott zupę przesalają hehe.
        • ulubiony19 Re: Przestańcie zazdrościć hehe 23.03.11, 22:33
          No to ja dla odmiany powiem, że czuję jakąś sympatię do CT 200h:) i jest to wg. mnie porządny wóz. Nie jak na hybrydę, tylko w ogóle (ja tam nie jestem podatny na jakieś uprzedzenia; każde auto to dla mnie osobny temat na początku). Co prawda faktycznie nie ma większej pojary, ale w sumie jest kilka intrygujących rzeczy w nim.
          A wszystko się sprowadza do jednego faktu-to auto jest wręcz "pedantyczne". Tak po japońsku. Tak myślę...:)
          Np. bardzo podoba mi się to auto w jeździe. Ma super układ jezdny! Chyba naprawdę ktoś musiał mieć łeb i zapał, żeby tak dobrać wszystkie elementy, ustawienia. Auto jest sztywne, ale pięknie tłumi wszystko, niesamowicie sprawnie radzi sobie z różnymi sytuacjami. Of koz swoje robi też dobry rozkład mas (przy tym auto nie ma nadwagi) i sztywne nadwozie. I pewnie te słynne poprzeczne amortyzatory drgań i "zaprojektowany" przepływ powietrza pod podwoziem również mają wpływ na to, co się dzieje z autem. To po prostu czuć:)
          Co jeszcze dobre, to układ kierowniczy. Taki generalnie dobry po niemiecku, ze szlifem po japońsku.
          Kolejna niezła sprawa to wnętrze. Zwyczajnie miło się w nim siedzi. Ciężko się do czegoś przyczepić (poza tym sprzęt grający mniam jak pewnie wiecie i zapach wnętrza charakterystyczny:)).
          Co do wyglądu, to nie wiem, czy jest ładny, ale zaciekawiło mnie to auto. Coś innego generalnie. Najbardziej to mi odpowiada widok od frontu.
          No i wszystko pięknie, ładnie, ale chyba auto zbyt sterylne jak dla mnie. Tak fajnie jeżdżący samochód powinien mieć mocny, konkretnie brzmiący silnik na benzynę (albo niech chociaż będzie wybór). Wtedy byłoby grejt. A tak to po prostu kompetentne auto, którym można się nawet pozachwycać chwilę, ale żeby komuś szajba odwaliła, to chyba nie.
          Aha. To auto hybrydowe w końcu, więc spalanie jest ważne. Otóż tu też jest chyba bardzo dobrze. Przyciskając go do muru raczej nie spali więcej, niż 9 L:)
          Tak se myślę, że sporo osób zdecyduje się na zakup tego Lexusa w Europie, a Ci, co rozważali Priusa, to pewnie się zamotają teraz:)
          • v-6 Re: Przestańcie zazdrościć hehe 23.03.11, 22:51
            A, już jeździłeś. Ja napisałem "chyba porażka" wyłącznie na podstawie testu zalinkowanego przez simra.
            Ok, jak to ciekawe auto, to może będę miał okazję pojeździć. Czas na zmianę kół, oleju i mały przegląd, które robię u dilera. Jako auta zastępcze dają różne lexy, więc jak już go mają, to poproszę o niego.
            Z tym że hybrydą w ogóle to już jeździłem (teść ma rx-a 400h) i niespecjalnie mi się podobało.
            Pozdrawiam
            v-6
            • szymizalogowany Re: Przestańcie zazdrościć hehe 24.03.11, 09:31
              Nie ma sensu. Widziałem to łajno u dealera Lexus przy modlińskiej.

              Ot taki prius spasowany jak Lexus, z gó...anym wyglądem (nie wiem jak to się nazywa takie nadwozie jak ma prius, ostatnia impreza, i sporo jewropejskich pseudo-samochodów).

              Dla mnie to wygląda tak - ktoś w Lexusie zobaczył że Pruis się dobrze sprzedaje, więc wpadli na pomysł czemu nie zrobić Priusa pod marką Lexus, poprawić to i owo, dodać Lexusową jakość i sprzedawać drogo.

              Nawet nie chciało mi się podejśc do tego gówna bliżej bo oglądałem akurat stojące w salonie nówki GS450h i LS460.

              A i chcą za ten CT od 120tys PLN hehe - zapewne znajdą się popaprańcy co to kupią, choć nie wiadomo po co, ani osiągów, ani komfortu, ani wyglądu. Będą mogli tylko być dumnymi parkując obok jakiegoś Focusa czy Octavii że oni mają Lexusa hehe.
              • mameja21 Szymonie, martwię się o Ciebie. 24.03.11, 20:17
                Z tego wszystkiego Tobie się naprawdę porobiło z czerepem hehe: próbujesz porównywać
                Toitoia ze Skodą czy VW? Toitoia możesz sobie stawiać obok siostrzanego Daihatsu, Hądów, Kijów, Subarolanosów, Huachen Zhonghua i innych china automobile a nie normalnych
                europejskich marek hehe.
                • w_r_e_d_n_y ale z.j.e.b !!! 25.03.11, 06:13
                  mameja21 napisał:

                  > Z tego wszystkiego Tobie się naprawdę porobiło z czerepem hehe: próbujesz porównywać
                  > Toitoia ze Skodą czy VW?

                  łomatko !!!
                  wez qvra hamuj, bo posmarkalem monitor
            • ulubiony19 Re: Przestańcie zazdrościć hehe 24.03.11, 20:32
              > Ok, jak to ciekawe auto, to może będę miał okazję pojeździć.

              No dla mnie tak. Dla Ciebie będzie to pewnie auto "nie dla ciebie", bo Ty masz, jak podejrzewam (czytając Twoje posty) bardzo konkretne wymagania względem samochodów, a CT chyba nie spełnia tych najistotniejszych. Ale sposób, w jaki ten wóz się prowadzi, powinieneś docenić (of koz do pewnego momentu) :)

              Pozdr
                • v-6 Ekologia według Paris Hilton. 25.03.11, 15:04
                  ulubiony19 napisał:

                  > v6, zapytam z ciekawości, jak oceniasz tego RX 400h? Mówisz, że nie zamieniłbyś
                  > swojego na taki?:)

                  A w życiu!
                  Ten teścia to zdaje się 450h, bo kupił go pod koniec 2009, a wtedy już chyba tylko nowy model sprzedawali w Stanach. Ogólnie:
                  1. Auto jest praktycznie przednionapędowe. Mały silniczek dopędzający tylną oś jest za słaby, czego dowiodła wpadka podczas prezentacji w Grecji: hybryda zakopała się na plaży, bo tylne koła zwyczajnie nie miały siły wyciągnąć buksującego przodu.
                  2. Auto ma tryb EV (wyłącznie napęd elektryczny). Chciałem zobaczyć jak to jest, ale gdzie tam, komputer nie chciał przełączyć na EV. Okazuje się, że do tego musi być spełnione tyle warunków jednocześnie, że przełączenie udaje się raz na dziesięć. Teść już nawet przestał próbować.
                  3. Poza miastem praktycznie nie ma oszczędności paliwa. Ciągnie wówczas silnik benzynowy, a 450h jest ponad 300 kg cięższy od mojego. Można powiedzieć, że uwzględniając różnice warunków (dużo większa płynność na amerykańskich drogach) oraz temperamentu kierowców (teściu sumiennie przestrzega ograniczeń), oszczędność hybrydy jest pomijalna.
                  4. W mieście natomiast oszczędność jest duża: on potrafi zejść poniżej 11 l/100 km, ja nie mogę poniżej 16. ALE pod warunkiem, że jeździsz wolno, najlepiej do 30 mph i przyśpieszasz jak ślimak z ADHD. Wtedy pracuje układ elektryczny, jednak każde mocniejsze depnięcie gazu i włącza się benzyna, a oszczędność się zmniejsza. Chociaż i tak pozostaje znacząca w stosunku do zwykłego 350.
                  A jak się tym jeździ? Sztucznie.
                  Cała frajda z silnika elektrycznego dotyczy małych prędkości i minimalnych przyspieszeń. Ale jak na tym silniku skręcasz koła wchodząc w ciasny zakręt, na kierownicy pojawia się napęd. Nie zawsze i niezbyt mocno, ale kółko "ciągnie w swoją stronę". Nie wiem dlaczego tak się dzieje, jednak masz wrażenie, że w samochodzie zachodzą jakieś procesy poza twoją kontrolą. Jeszcze silniejsze jest to uczucie podczas hamowania z większych prędkości: samo wytracanie szybkości przebiega bez zarzutu, ale z pedałem dzieją się dziwne rzeczy. Czasem jest "zasysany" w kierunku podłogi, czasem (rzadziej) skraca się jego skok. Na dokładkę towarzyszy temu delikatne elektryczne wycie. To ewidentny wpływ układu odzyskiwania energii hamowania. Mam też wrażenie, że benzynowy v6, tu pracujący w obiegu Atkinsona, jest głośniejszy niż w zwykłym 350 (zasadniczo ten sam silnik). Może to skutek innej skrzyni (CVT), a może zaoszczędzili na izolacji wychodząc z założenia, że samochód jest pół-elektryczny.
                  Podoba mi się np. zawieszenie - zwykłe, pneumatycznego nie oferuje się w USA chyba nawet za dopłatą. Jest komfortowe, a jednocześnie dobrze trzyma w ryzach ciężkie i wysokie auto. Ale to zawieszenie można mieć w nowym rx350 bez "dobrodziejstw" napędu hybrydowego ...
                  Pamiętam, że kiedy Top Gear testował lexusa rx450h, prowadzący podsumował: "To jest samochód dla ludzi, którzy nie lubią samochodów". Ja bym dodał: a środowisko lubią na sposób Paris. Dziedziczka, wzorem innych hollywódzkich celebrytów, też przesiadła się na hybrydę. Jest to jakiś wielki SUV (nie pamiętam w tej chwili marki), który nawet w wersji hybrydowej pali pewnie więcej, niż przyzwoity sedan średniej klasy. Ale spece od wizerunku Hiltonówny mogą zacierać pulchne rączki ...
                  Pozdrawiam
                  v-6
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka