Dodaj do ulubionych

wyssało olej z silnika!

04.04.11, 07:20
cześć, pytanie o silnik 1.9 dci.

W trakcie jazdy wywaliło ikonkę na komputerze wyglądającą jak kardiogram, obroty w dieslowskim silniku sięgnęły prawie 7 tys obrótów (same z siebie), za samochodem czarna chmura jakby ktoś opony podpalił, silnika wogóle nie można było zgasić (przyciskiem start/stop), dopiero zduszenie bieg/hamulce pomogło no i w trakcie tych kilkunastu chwil gdzieś (prawdopodobnie do katalizatora) prawie cały olej z silnika wyssało - stąd taka czarna chmura za dupą...

auto pojedzie do diagnosty, ale pytanie może prozaiczne bo wyczytałem w necie, że taki efekt daje rozsypanie się turbo??? no i drugie pytanie czy tłoki mogły takiego zawału nie przeżyć?

z drugiej zaś strony jaki efekt daje zacięcie/uszkodzenie EGR?

z góry dzięki za rozsądne podpowiedzi, tych znających się w temacie działania i awarii silnika
Obserwuj wątek
      • novationen Re: wyssało olej z silnika! 04.04.11, 08:37
        dzięki... najlepsze jest w tym wszystkim to, że auto naprawdę zadbane, silnik nie zmęczony bo ledwie 140.000, turbina zadbana

        aż się boję pomyśleć w jakim stanie są tłoki, zawory. Pewnie silnik szlag trafił.
        • soner3 Re: wyssało olej z silnika! 04.04.11, 09:03
          To mogla byc wina zaworu EGR - typowy problem w tym silniku ktory prowadzi do uszkodzenia turbosprezarki i dalszych przygod
          Obawiam sie ze najlepszym wyjsciem bedzie wymiana silnika .Teraz jest tyle tych anglikow na czesci ze mozna kupic dobry silnik sprawdzajac go jeszcze na samochodzie . A nie powinno byc drogo poniewaz kilkuletnie renault maja w UK juz smieciowa watosc
          • novationen Re: wyssało olej z silnika! 04.04.11, 11:30
            silnik kręci, nawet na chwilę zapalił po czym zgasł, ale pracował równo. Jak to mówią - tłoki bokiem nie wyszły, wokół turbinki suchutko.

            Wymontowany zawór EGR, poszedł do czyszczenia. Się zobaczy po włożeniu i diagnostyce. Nawet jak silnik do wywalenia to już
            • soner3 Re: wyssało olej z silnika! 04.04.11, 12:00
              Nie ma innej mozliwosic skoro z silnika wyssalo olej to przez turbosprezarke wiec ta jest juz do wymiany . Teraz czyszczenie EGR jest juz spoznione i przynajmniej dodatkowo turbosprezarka nadaje sie do naprawy
              Bedziesz mial duzo szczescia jesli tylko na tym sie skonczy, ale tak czy owak w swoim czasie 1.9dci to byl niezly pasztet
              • novationen Re: wyssało olej z silnika! 04.04.11, 12:08
                to jest 2003 rocznik, po liftingowa. tak naprawdę nigdy nie było większych problemów tak z silnkiem jak i elektryką. jedyne na co można by narzekać to delikatne zawieszenie.

                istnieje możliwość uruchomienia silnika bez turbiny? w sensie wyjęcia jej całkiem? tylko po to by zakręcić i zobaczyć (jeśli odpali) jak pracuje? (aż tak się nie znam) - oczywiście pytanie mechanicznie, bo elektronicznie to się może okazać że komp nie pozwoli...
                • soner3 Re: wyssało olej z silnika! 04.04.11, 12:36

                  W starych silnikach bylo to mozliwe ale w nowoczesnych watpliwe
                  Ja bym chociaz zrzucil glowice i zobaczyl czy tloki sa cale i czy nie nastapilo skrzywienie korbowodow .
                  Trzeba wszystko dokladnie wyczyscic z oleju - kolektor ssacy , wszystkie przewody do turbosprezarki , intercooler itd
                  Wymiana/naprawa EGR, nowa lub regenerowana turbosprezarka , nowy rorzad to obowiazkowe inwestycje przy duzym ryzyku ze silnik i tak jest do wymiany .

    • fuiio niemozliwe 04.04.11, 10:11
      w renault takie rzeczy sie nie dzieja.A silnik 1.9 jest swietny,pan z tv tez tak uwaza.Posta nalezy potraktowac jako zwykla chamska prowokacje.
    • mariner4 Kiedyś widziałem coś takiego na ulicy 04.04.11, 13:07
      Facet odpalił Mercedesa i też podobne objawy. Dym, wysokie obroty i brak reakcji na próby wyłączenia silnika. Właściciel stracił głowę. Podbiegłem i doradziłem zdławienie silnika. Gość był przyjezdny. Zaoferowałem pomoc. Samochód odebrał dopiero z warsztatu. Około 10-12 letnie auto.
      M.
          • swan_ganz Re: Widzę w Innych Twoich postach, że szukasz sil 04.04.11, 13:54
            Naprawa Twojego silnika to sprawa kosztowna no i później dyskomfort jazdy bez zaufania do auta.

            fajne jest to co napisałeś; nie będziesz miał zaufania do własnego ale naprawionego silnika ale będziesz je za to miał do cudzego choć przeciez nie wiesz czy w swoim "zawodowym życiorysie" ten "nowy" silnik nie miał analogicznej do tej jak ten twój...
            Rozumiałbym takie podejście gdyby chodziło o wymianę żony (nowa nawet jak używana to zawsze nowa, nie?) ale w przypadku silnika kompletnie cię nie rozumiem...
            • novationen Re: Widzę w Innych Twoich postach, że szukasz sil 04.04.11, 13:59
              i tak i tak d*pa w tyle, a auta trochę szkoda. wizualnie świetnie się prezentuje, mechanicznie też byla bez zarzutu :P była :P

              może trzeba będzie tak jak napisaleś wyżej - opierdzielić jako uszkodzoną... nawet nie wiem jaki jest popyt na tego typu "atrakcje", znowu na sprzedawanie "na części" nie ma czasu, ani ochoty.
              • swan_ganz Re: Widzę w Innych Twoich postach, że szukasz sil 04.04.11, 14:03
                może trzeba będzie tak jak napisaleś wyżej - opierdzielić jako uszkodzoną

                jakie znowu "uszkodzone"? Przeciez pisałem żebyś odpicował jak się da... Poszukaj jakiegoś "specjalisty" co to będzie potrafił za niewielkie pieniądze postawić samochód na koła i puszczaj jako "nówkę po dziadku" a nie żadne tam uszkodzone.... Z postu mojego przedpiścy wynika, z eon chętnie takie auto kupi o ile nie bedzie świadomy stanu auta ... :-)
                • novationen Re: dodatkowe pytanie... 04.04.11, 14:13
                  no zobaczymy co i jak.

                  A od razu zapytam - jak się sprawują mazdy 6 od 2005 wzwyż (w dieslu, ewentualnie benz+ gaz) i jak jest z "zagazowaniem" np. Legacy, 2.0 tego 140 konnego? rocznik 2005/6/7?
                    • ulubiony19 Re: dodatkowe pytanie... 04.04.11, 21:32
                      Heh, gdybyś nie odpuścił i jechał dalej tym szalonym dieslem, to przez krótka chwilę byłbyś właścicielem najmocniejszego 1.9 dCi, mocniejszego nawet od Octavii TDI od mastersa.
                      Of koz silnik przekręciłeś z powodu awarii turbosprężarki, nie ma innej opcji, no chyba żeś w dowodzie hary poter.
                      Czy można odpalić taki silnik bez turbozespołu (w sensie demontujesz cały układ i zaślepiasz, co tam trzeba)? Tak, o ile silnik trzyma się kupy i jest jako tako zdolny do pracy sam w sobie. Powinno się nawet dać rade jechać z takim wyczynem pod maską (choć sposób jazdy czymś takim zakrawa w niektórych przypadkach na rzecz z obszarów czarnoksięstwa:)). Of koz zapewne zrobi się "choinka" na zegarach i inne cuda.
                      Sęk w tym, że to bez sensu...;)
                      Zakładając, że ten silnik dorobi się jeszcze sprawnego turbo i nie daje teraz oznak, że coś odlata, to dłuższa eksploatacja tak uzdatnionego silnika jest druciarstwem. Z czasem pewne zacznie się coś tłuc (panewki...:)), niedługo potem pompa oleju powie "pie..., nie robię", za jakiś czas sypnie Ci się uszczelka pod głowicą i w ogóle olej zacznie Ci rzigać ze wszystkich stron. Żeby zapewnić sobie spokój, to należałoby zrobić kompleksową inspekcję, z której wyniknie raczej, że masę pierdół należałoby wymienić.
                      Poza tym nie wiadomo jeszcze, jak mocno oberwał ten Twój silnik i w związku z tym nie wiadomo, czy dałoby się zrobić dobry remont tutaj.
                      Tańsza alternatywa i niekoniecznie krótkotrwała w swoim działaniu to zakup kompletnego silnika (np. z jakiegoś wraku) i gites;)
                      Się spytam z ciekawości...
                      A masz to auto od nowości?
                      A przebieg prawdziwy?
                      A było coś ostatnio robione?
                      A co ile i na jaki olej wymieniałeś?
                      A z dolotem było wsio w porządku?

                      Pozdr

                      • novationen Re: dodatkowe pytanie... 04.04.11, 22:10
                        ulubiony19 napisał:

                        >
                        > Poza tym nie wiadomo jeszcze, jak mocno oberwał ten Twój silnik i w związku z t
                        > ym nie wiadomo, czy dałoby się zrobić dobry remont tutaj.
                        > Tańsza alternatywa i niekoniecznie krótkotrwała w swoim działaniu to zakup komp
                        > letnego silnika (np. z jakiegoś wraku) i gites;)

                        poszło ogłoszenie o sprzedaży w takim stanie w jakim jest i o dziwo, dwóch ciekawskich się odezwało. Jeden to się nawet mocno nie pytał o silnik jak o to, czy ma alumfelgi :P

                        > Się spytam z ciekawości...
                        > A masz to auto od nowości?

                        auto ojca, kupiona przy 40.000 tysiączkach km, nie pamiętam jak dawno temu, ale miała coś koło 2 lat

                        > A przebieg prawdziwy?

                        jak najbardziej, co do tego ponad wszelką wątpliwość, jak też to że na pewno bezwypadkowa, żadnych stłuczek, przegrzań, nie wiadomo czego tam jeszcze.

                        > A było coś ostatnio robione?

                        ostatnio - wymieniona chłodnica, bo się stara rozszczelniła

                        > A co ile i na jaki olej wymieniałeś?

                        nie wiem na jakim dokładnie, ale na pewno syntetyk, zmieniany co 15.000

                        > A z dolotem było wsio w porządku?

                        Nigdy nie było z nią problemów. To 3 auto w rodzinie, używane było jedynie do jazd w trasy, z reguły na jakieś wczasy letnie, zimowe i wypady dalsze niż 100 km. Co za tym idzie mało po mieście, ale za to z wysokimi prędkościami 'przelotowymi', tego zawału dostała przy 160 km/h. Także jeżdżona szybko, ale z głową - bez jakiś ściganek spod świateł itp.

                        • ulubiony19 Re: dodatkowe pytanie... 05.04.11, 18:43
                          novationen napisał:

                          > poszło ogłoszenie o sprzedaży w takim stanie w jakim jest i o dziwo, dwóch ciek
                          > awskich się odezwało. Jeden to się nawet mocno nie pytał o silnik jak o to, czy
                          > ma alumfelgi :P

                          To zarzuć linka:)



                          > auto ojca, kupiona przy 40.000 tysiączkach km, nie pamiętam jak dawno temu, ale
                          > miała coś koło 2 lat
                          >
                          > > A przebieg prawdziwy?
                          >
                          > jak najbardziej, co do tego ponad wszelką wątpliwość, jak też to że na pewno be
                          > zwypadkowa, żadnych stłuczek, przegrzań, nie wiadomo czego tam jeszcze.
                          >
                          > > A było coś ostatnio robione?
                          >
                          > ostatnio - wymieniona chłodnica, bo się stara rozszczelniła
                          >
                          > > A co ile i na jaki olej wymieniałeś?
                          >
                          > nie wiem na jakim dokładnie, ale na pewno syntetyk, zmieniany co 15.000
                          >
                          > > A z dolotem było wsio w porządku?
                          >
                          > Nigdy nie było z nią problemów. To 3 auto w rodzinie, używane było jedynie do j
                          > azd w trasy, z reguły na jakieś wczasy letnie, zimowe i wypady dalsze niż 100 k
                          > m. Co za tym idzie mało po mieście, ale za to z wysokimi prędkościami 'przeloto
                          > wymi', tego zawału dostała przy 160 km/h. Także jeżdżona szybko, ale z głową -
                          > bez jakiś ściganek spod świateł itp.

                          No to w sumie dziwne, że się spsuła.
                              • novationen Re: dodatkowe pytanie... 07.04.11, 14:36
                                Auto poszło do mechanika, silnik do zbadania. Jak się okaże że z uwagi na niski poziom oleju, bebechy szlag trafił to będzie wstawiany drugi.

                                Swoją droga, da się zamiast 1.9 - 120 konnego wstawić ten 150? Czy elektronika zgłupieje?
                                • ulubiony19 Re: dodatkowe pytanie... 07.04.11, 16:53
                                  novationen napisał:

                                  da się zamiast 1.9 - 120 konnego wstawić ten 150? Czy elektronika
                                  > zgłupieje?

                                  Wszystko się da, kwestia samozaparcia:)

                                  Poza tym 150-konne dCi to silnik 2.0, a więc motor całkowicie różny i jeśli wrzuciłbyś go na żywca do Twojego auta, to nic nie zabangla. Pomijam już takie kwestie, że sprzęgło, skrzynia, półosie, zawieszenie deczko i masa innych pierdół inne.
                                  Najmocniejszy 1.9 dCi ma 130 KM (także do dzisiaj) i mimo pozornie niewielkich różnic względem wariantu 120 KM (a tym bardziej 107, 100, 115 KM...) wieli dzieli te dwa silniki. Ty i tak byś wkładał całość, więc głównie chodzi o wiązki, sterowniki i czujniki. W sumie dobry spec bez proglemu to ogarnie.
                                  A tak w ogóle to Twój trupek to wersja z turbosprężarką chłodzoną cieczą czy nie (swoją drogą to te bez w połączeniu w posranym interwałem wymiany oleju i olewaniem "zasad korzystania" z turbosilnika to szybciutko kaplica była; te z chłodzeniem dużo bardziej "idiotoodporne")?

                                  • novationen Re: dodatkowe pytanie... 07.04.11, 17:03
                                    ulubiony, Ty mnie nie pytaj czym ta turbina chłodzona bo za cholerę nie wiem :)

                                    wiem natomiast, że olej zmieniać częściej niż zaleca producent, dać turbinie deczko ostygnąć i cześć. O mocniejszy motor to z czystej ciekawości zapytałem ;)

                                    tak czy siak do dobrego mechanika poszła, takiego co to nie zdziera, w *uja nie wali i prawdę mówi, poza tym ojczulek na mechanice się zna, koło dupy sobie nie da robić :P

                                    • novationen Re: dodatkowe pytanie... 07.04.11, 17:12
                                      poza tym nie sądzę że awaria z winy usera, auto ma ledwo 150 tysięcy i tak jak wyżej pisałem, katowane nigdy nie było, szybkie przeloty i owszem ale z rozsądkiem.

                                      bardziej stawiał bym na to, że żabojady na materiale przyoszczędziły i się rozpierniczyła w pizdu :P

                                      u mnie w opelku w piątek się 2 stówy przekręciły i silniczek chodzi aż miło :P oby!!!

                                      jak będę wiedział co i jak to dam znać. Laweciarz mówił, że 3 dni temu wiózł bejcę 3-kę, której nie mogli zdusić. Cały olej wychlała, że nawet naleśnika nie było by na czym usmażyć. Silnik poszedł na złom :P
                                      • ulubiony19 Re: dodatkowe pytanie... 07.04.11, 18:03
                                        novationen napisał:

                                        > poza tym nie sądzę że awaria z winy usera, auto ma ledwo 150 tysięcy i tak jak
                                        > wyżej pisałem, katowane nigdy nie było, szybkie przeloty i owszem ale z rozsądk
                                        > iem.

                                        Też tak myślę. W końcu to Ty masz autem jeździć, a nie auto Tobą.
                                        No i chyba nikt Ci oleju z piachem nie wymieszał:)

                                        > bardziej stawiał bym na to, że żabojady na materiale przyoszczędziły i się rozp
                                        > ierniczyła w pizdu :P

                                        Eee raczej nie. Ale przyczyna do ustalenia.

                                        Laweciarz mówił, że 3 dni temu wiózł be
                                        > jcę 3-kę, której nie mogli zdusić. Cały olej wychlała, że nawet naleśnika nie b
                                        > yło by na czym usmażyć. Silnik poszedł na złom :P

                                        Pewnie miała tego 2.0 d, co ma wał cienki jak papier i lubi pożerać swój układ dolotowy hehe
                                        Nie powiem, dopracowana konstrukcja:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka