niknejm
04.05.04, 19:10
Zaobserwowałem nową kategorie kierowców - jest to 'czajnik zderzakowy'.
Cechy charakterystyczne - jeździ wyłącznie lewym (jeśli są dwa), lub co
najmniej środkowym pasem (jeśli są trzy). Nie wyprzedza. Utrzymuje tylko swój
przód na wysokości tylnego zderzaka samochodu jadącego pasem bardziej na
prawo. W ten sposób skutecznie:
1. Utrudnia kierowcy jadącemu prawidłowo, prawym pasem, bezproblemowe
wyprzedzenie auta jadącego również prawym pasem, tylko nieco wolniej. W razie
potrzeby (tj. przyspieszania lub zwalniania auta jadącego bardziej 'na prawo'
w celu wyprzedzania), dostosowuje swą prędkość tak, by uniemożliwić ten
manewr.
2. Blokuje skutecznie ruch na drogach dwujezdniowych. Na trzyjezdniowych
NIESTETY nie jest już w stanie blokować lewego pasa włącznie ze środkowym, co
wyraźnie 'czajnikowi' przeszkadza i jest powodem dużej frustracji
objawiającej się zajeżdżaniem innym drogi, blokowaniem i trąbieniem na
wszystko, co się rusza.
'Czajnik zderzakowy' to nieco inna wersja niedawno opisanego 'przylepca',
który powolutku Cię dochodzi, wyprzedza z przewagą prędkości 0.000001km/h, a
następnie zwalnia i utrzymuje swój tylny zderzak na wysokości Twojego
przedniego zderzaka. Obie kategorie są niebezpieczne, 'czajnik' bardziej,
ponieważ:
1. Ma lepszą widoczność na 'sąsiada' i dzięki temu może go skuteczniej
blokować.
2. Występuje częściej niz 'przylepiec' na drogach o większym natężeniu ruchu.
Do napisania tego postu skłoniły mnie dzisiejsze obserwacje na drodze, ze
szczególnym uwzględnieniem kretyna w srebrnym Focusie, blokującego co się da
na Wisłostradzie.
Ludzie, myślcie za kierownicą, co robicie! Po ch...ę utrudniacie życie innym?
Z czystej złośliwości, kompleksów, a może bezdennej głupoty? A może wchodzi w
grę kombinacja tych powodów?
Pzdr
Niknejm