3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem

05.05.11, 13:53
Tak sobie patrzę na te wątki i przestaję cokolwiek rozumieć. Szukasz auta w najniższej cenie, jaką można znaleźć (i to w komisach!!), dziwisz się, że to szroty i narzekasz.
Ale co jeszcze jest ciekawsze? Popatrzmy, gdzie szukałeś tego auta:
1. Zgierz
2. Świdnica
3. Ostrów Wielkopolski
No to żeś już przynajmniej 400 kilometrów nakręcił...
Człowieku nie prościej zamiast marnować setki złotych na paliwo i przeglądy szrotów, to znaleźć sobie auto w okolicy, za normalną cenę i je kupić? Przecież to Cię taniej wyjdzie niż takie zasuwanie po Polsce i oglądanie kolejnych sztrucli składających się w 90% z samochodu i 10% z przystanku. Na cud liczysz czy jak? Jak tak dalej pójdzie, to na te wszystkie wycieczki szrotoznawcze wydasz więcej kasy, niż masz na auto!
    • statystyczny.polak Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 05.05.11, 14:14
      Nie rozumiesz zasad tej zabawy:
      - ma być Scenic
      - ma być jak najtaniej.
      • novationen Re: nie do końca 05.05.11, 14:23
        statystyczny.polak napisał:

        > Nie rozumiesz zasad tej zabawy:
        > - ma być Scenic
        > - ma być jak najtaniej.

        - ma być jeszcze jak najmłodszy,
        - może "w dyzlu"
        - z jak najmniejszym przebiegiem

        - jakby był to jeszcze z fabryczną folią na siedzeniach :P

        ja po części gościa rozumiem, każdy by tak chciał: i tanio, i dobrze i jeszcze wygodnie, ale tak się nie da. Po prostu. Nie żebym to jakieś proroctwa ogłaszał, ale on i tak kupi trupa. Tak czy siak, bo gdzieś coś w końcu przeoczy, albo mu na przeglądzie nie powiedzą, bo się będą kuplowali z komisem.

        Takie są realia. Teraz kupić dobry samochód, tak by wszystko było rozsądnie to sztuka i trzeba się naszukać. Ja na jego miejscu poszukał bym w komisach przysalonowych, gdzie ludzie wstawiają auta w rozliczeniu.

        No i raczej nie powinien zapominać o tym, że używany to biorę taki jak jest, ale żeby był w dobrym stanie, a nie, że auto kijowe, ale kolor się podoba...to wezmę.

        Powiem jeszcze że ja na jego miejscu nie poszedł bym w Scenica.
        • qqbek Re: nie do końca 05.05.11, 19:41
          novationen napisał:

          > Powiem jeszcze że ja na jego miejscu nie poszedł bym w Scenica.

          A ja tak... za te pieniądze kupiłbym spokojnie Scenica... poliftową "jedynkę" w (bardzo) niezłym stanie i z pełną dokumentacją przebiegu... i jeszcze coś by pewnie zostało.
          • arka33.3 Re: nie do końca 05.05.11, 20:26

            > A ja tak... za te pieniądze kupiłbym spokojnie Scenica... poliftową "jedynkę" w
            > (bardzo) niezłym stanie i z pełną dokumentacją przebiegu... i jeszcze coś by p
            > ewnie zostało.
            W zeszłym roku bardzo długo szukałem takiej "jedynki". Po prostu bardzo mi się podobały.
            Obejrzałem z 30 egzemplarzy wyłącznie z górnego pułapu cenowego (17-20tys. zł) i kompletne NIC. Wszystko to zajeżdżone szroty, jak by nie były przedstawiane w ogłoszeniach to na miejscu okazywało się że to padło.... To są już stare samochody, a z racji swojego charakteru były dość intensywnie eksploatowane.
            • qqbek Re: nie do końca 05.05.11, 20:43
              arka33.3 napisał:

              > W zeszłym roku bardzo długo szukałem takiej "jedynki". Po prostu bardzo mi się
              > podobały.

              Ja też.
              W końcu, jak znalazłem, to już miałem drugi samochód :)

              > Obejrzałem z 30 egzemplarzy wyłącznie z górnego pułapu cenowego (17-20tys. zł)
              > i kompletne NIC.

              Ja widziałem 7 czy 8... to samo.

              > Wszystko to zajeżdżone szroty, jak by nie były przedstawiane w
              > ogłoszeniach to na miejscu okazywało się że to padło...

              Witamy w klubie.
              W ogłoszeniu perełka, 2,0, niezarżnięty itp/itd... po przyjeździe truchło z LPG, zimowymi oponami (szukałem w lipcu) i fotelem kierowcy a'la "wypierdziałem w to pół miliona kilometrów".

              > To są już stare samoc
              > hody, a z racji swojego charakteru były dość intensywnie eksploatowane.

              Tak, ale jak ktoś szuka "II" za cenę poliftowej "I", to nawet nie ma szansy kupić czegoś znośnego... i do tego pije autor wątku :)
              • arka33.3 Re: nie do końca 06.05.11, 15:16
                Ja szukałem w czerwcu i nie miałem ciśnienia bo Scenic miał służyć jako 2 samochód do wypadów na mazury. Na koniec czerwca trafiłem w Warszawie fajnego Scenica 1.6 w automacie, stan 4+ ale nie było się do czego przyczepić. Niestety kiedy wykładałem już kasę na stół okazało się że wisi na nim kredyt o czym miły Pan zapomniał wspomnieć. Odechciało mi się dalszych poszukiwań....
                • qqbek Re: nie do końca 06.05.11, 17:08
                  arka33.3 napisał:

                  > Ja szukałem w czerwcu i nie miałem ciśnienia bo Scenic miał służyć jako 2 samoc
                  > hód do wypadów na mazury.

                  U mnie miał być samochodem "do miasta" i dla narzeczonej do dojazdów do pracy.

                  > Na koniec czerwca trafiłem w Warszawie fajnego Scenic
                  > a 1.6 w automacie, stan 4+ ale nie było się do czego przyczepić. Niestety kiedy
                  > wykładałem już kasę na stół okazało się że wisi na nim kredyt o czym miły Pan
                  > zapomniał wspomnieć. Odechciało mi się dalszych poszukiwań....

                  Mi udało się znaleźć przez członka rodziny, na Śląsku... niestety, w chwili gdy znalazł się (akurat odwiedzaliśmy rodzinę, która wiedziała o moich poszukiwaniach)... od tygodnia byłem już szczęśliwym posiadaczem Astry II. Obejrzeliśmy, bo padł pomysł zastąpienia nim drugiego samochodu... ale nie miał nawet klimatyzacji... co jednak zdecydowanie go wykluczyło (ale pod względem mechanicznym i blacharskim był tip-top).
    • only_the_godfather Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 05.05.11, 14:20
      Nie rozumiesz to jest proste bo tak kupuje masa ludzi w Polsce...zjeździć pół polski za najtańszym, bo nie liczą kasy wydanej na paliwo. Jak by to co wydaja tacy kupcy na paliwo dołożyli do kwoty jaka przeznaczają na samochód to by stać ich było na droższy. Po dwa jak mam za mało kasy to nie kupie ciut starszego ale zadbanego tylko byle najtańszy ale jak najmłodszy bo przecież trzeba się pochwalić. I po trzy w Polsce wśród wielu ludzi panuje głupi mit że te z ogłoszenia prywatnego to pewnie jakieś szemrane a w komisie to zawsze pewniej no bo firma to pracuje na swoją renomę a prywatnemu to zwisa...
      • novationen Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 05.05.11, 14:30
        only_the_godfather napisał:

        > Nie rozumiesz to jest proste bo tak kupuje masa ludzi w Polsce...zjeździć pół p
        > olski za najtańszym, bo nie liczą kasy wydanej na paliwo. Jak by to co wydaja t
        > acy kupcy na paliwo dołożyli do kwoty jaka przeznaczają na samochód to by stać
        > ich było na droższy.

        może aż tak to nie, ale napewno zostala by kasa na wymianę oleju, filtrów, a może i rozrządu bo z tym się z reguł trzeba liczyć na dzień dobry. A jak jeszcze sprzedawca dobrze w *upe dymający to i opony będzie musiał kupić :P

        Po dwa jak mam za mało kasy to nie kupie ciut starszego al
        > e zadbanego tylko byle najtańszy ale jak najmłodszy bo przecież trzeba się poch
        > walić.

        no to fakt :)

        I po trzy w Polsce wśród wielu ludzi panuje głupi mit że te z ogłoszenia
        > prywatnego to pewnie jakieś szemrane a w komisie to zawsze pewniej no bo firma
        > to pracuje na swoją renomę a prywatnemu to zwisa...

        teoretycznie jest w tym trochę racji, ale tu wciąż przeważa cena. Zauważ, że jak auto idzie z prywatnych rąk to będzie droższe niż w komisie - przynajmniej ja się z tym spotykałem.

        także wszystko wciąż rozbija się o kasę, a wszystko powinno rozstrzaskać się o logikę i zdrowy rozsądek. Kupuję samochód na który mie stać, mając w głowie koszty jakie poniosę tuż po zakupie. Od rejestracji po wszystko to co będzie trzeba zrobić, bo to tylko pozory, że leję, wsiadam i odjeżdżam.
      • pan99 Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 06.05.11, 09:39
        "(...)panuje głupi mit że te z ogłoszenia prywatnego to pewnie jakieś szemrane a w komisie to zawsze pewniej no bo firma to pracuje na swoją renomę a prywatnemu to zwisa... "

        większej bzdury nie czytałem. chyba żyjemy w innych "Polskach".
        ja, wszyscy moim znajomi, ich znajomi z rodzinami jak i zdecydowana większość tutaj piszącą woli kupić od sprzedawcy prywatnego, który jeździ autem jakiś dłuższy czas, coś może o nim powiedzieć, przedstawić jakieś kwity itp.
        nie wiem skąd wytrzasnąłeś tą bzdurę, że ludzie wolą kupować w komisach. owszem, kupują tam, bo nie trafiło im się nic podobnego (w tej samej cenie) od sprzedawcy bezpośredniego.
        a że w komisach przeważnie stoją zarżnięte sztory, stąd są niższe ceny komisowych wózków od tych prywatnych.

        no i rozwaliło mnie to: "bo firma to pracuje na swoją renomę a prywatnemu to zwisa... " :-)
        w PL jest pewno z 1% komisów , które mają jako taką renomę, ale w nich nie ma co szukać 2-letniego scenica za 40-50% ceny nowego, bo takie auta są po prostu zwyczajnie droższe.
        • only_the_godfather Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 06.05.11, 10:03
          To że Ty, Twoja rodzina i Twoi znajomi a także większość piszących tutaj nie kupuje w komisie nie oznacza że ludzie nie kupują aut w komisach. Jak by tak było że każdy woli od prywatnego właściciela to już dawno komisy by poupadały a jednak jakoś jest ich cała masa i widać w nich klientów. Są ludzie i ludzi jedno wolą z prywatnego ogłoszenia a inni z komisu. W śród jednych panuje mit że z komisu szemrane a od prywatnego to porządne a w śród drugich na odwrót.
        • arka33.3 Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 06.05.11, 15:24
          Niestety właściciele prywatni nakupili parę lat temu złomów od handlarzy co to były piękne i się błyszczały. Po paru latach ich użytkowania lakier na szpachli popękał, wosk z blachy zszedł, a uszczelniacze w silniku puściły itp. Teraz na gwałt próbują dalej wciskać swoje cudeńka nie dopuszczając myśli że kiedyś dali się nabrać. W komisach to chyba tylko szaleńcy próbują znaleźć prawdziwą okazję. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji gdy pierwszy właściciel sprzedaje swój samochód (aczkolwiek nie zawsze :)
    • swan_ganz Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 05.05.11, 14:40
      Tak sobie patrzę na te wątki i przestaję cokolwiek rozumieć

      pozwól więc, ze cię oświecę; mam kumpla, który wykorzysta dosłownie każda okazję by się z domu móc wyrwać.... Żonę ma upierdliwie-gderliwą...
      Muszę jeszcze cokolwiek tłumaczyć dalej? :-)
      • nom73 Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 05.05.11, 18:52
        swan_ganz napisał:

        > Muszę jeszcze cokolwiek tłumaczyć dalej? :-)

        Znaczy się, że ma kochankę, i że jak wyjeżdża do niej to żonie mówi, że jedzie oglądnąć samochód, który upatrzył? ;-)
      • jestklawo Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 06.05.11, 11:35
        swan_ganz napisał:

        > Żonę ma upierdliwie-gderliwą...

        ona jest taka tylko dla tego kumpla. Dla mnie jest całkiem miła ;)


        • swan_ganz Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 06.05.11, 11:49
          Dla mnie jest całkiem miła ;)

          z nieba mu spadasz... On ci ją za darmo odda tylko wcześniej będziesz musiał mu podpisać kwit, że nie rościsz sobie żadnych praw do pretensji w przyszłości i że jesteś świadomy tego co robisz..
    • fuiio Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 05.05.11, 19:34
      w zlote ramki Twoje slowa.Najlepiej ulozyc sie z lokalnym PARTNEREM-DEALEREM Renault.A mozna zgodzic -uzgodnic nawet 30% upustu bonifikaty.Naprawde warto.Poza tym prestiz szacunek przy zakupie z salonu od partnera-dealera jest tak duzy wielki ,ze to sie po prostu cholernie ale to cholernie oplaca.A sasiadom przyjaciolom przeciez nie trzeba mowic ,ze sie wzielo z upustem bonifikata.
      • bartel69 Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 06.05.11, 09:52
        a moze kolezka poprostu lubi sie pokrecic po kraju ,
        a przy okazji kiełbaske podac;)( żart )
        znam takich co szukali auta po całej europie a kupili od sasiada.
        i jeszcze tak apropos polskich komisow , jako ze lubie sobie "pokopac" w ogłoszeniach automoto, i najczesciej jest to mobile.de albo otomoto.pl to widze ze ceny aut u naszych zachodnich sasiadow sa na tym samym poziomie a niekiedy nawet tansze u nas.
        wiec skad bieze sie taka cena - a gdzie koszty sprowadzenia , niekiedy juz po czesci opłat?
        juz nie opyla sie sprowadzac aut po dzwonach, uszkodzony silnik , skrzynia biegow tego teraz szukaja na zachodzie "laweciarze".
        pozniekj biega taki kowalski ze szwagrem i przykladaja miernik lakieru z allegro za 5zł i szukaja dziury w całym ;)
        zeby nie kulac sie za duzo jest opcja inspekcji samochodu , ale z tego co czytam na forach to nie działa to za bardzo , chyba ze sie myle i ktos juz kozystał i moze sie wypowiedziec w temacie.
        • bartel69 Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 06.05.11, 22:25
          tak jak pisalem wczesniej u nas auta dziwnie tanieja
          tnij.org/passat_variant_ceny
      • jestklawo Re: 3fiord i Grand Sceniki - nie rozumiem 06.05.11, 11:34
        fuiio napisał:

        >prestiz szacunek przy zakupie z salonu od partnera-dealera jest tak duzy
        > wielki ,ze to sie po prostu cholernie ale to cholernie oplaca

        ale skąd sąsiedzi będą wiedzieć, że ten dobrobyt to od dealera?

    • tomaszko33 Re: 3fiord i Grand Sceniki - a ja rozumiem 07.05.11, 10:04
      To znaczy , że w ogloszeniu można kłamać???
      Pewnie dlatego tak jest jezeli usprawiedliwiacie sprzedawców kłamczuchów a piętnujecie kupujących którzy nie chcą byc oszukiwani !!!!
      • wielki_czarownik Kolejny funkcjonalny analfabeta... 07.05.11, 13:42
        Miliard razy było na forum pisane, że nie wolno kłamać, że można nieuczciwego sprzedawcę oskarżyć nawet o próbę oszustwa itp. Miliard razy było też pisane, że nikt nie usprawiedliwia oszustów zwanych sprzedawcami.
        Miliard razy było pisane, że sytuacja jest, jaka jest i nie ma co wierzyć w cuda i superokazje na rynku.
        Powtórzę to, co napisałem w innym wątku. 3fiord przypomina panienkę, która po wiejskiej dyskotece poszła z 3 karkami nocą do lasu znaczki oglądać a teraz płacze, że ją wydymali a znaczków nie pokazali. Nikt karków nie usprawiedliwia, tylko wszyscy się pytają, gdzie dziewoja rozum miała.
        • tomaszko33 Re: Kolejny funkcjonalny analfabeta... 07.05.11, 20:14
          dziękuje, w twoich ustach to jest komplement
          rozumiem ze kutura wypowiedzi to jet coś obcego???? czy trudnego??/
          • tomaszko33 a wystarczy... 07.05.11, 21:21
            forum.gazeta.pl/forum/w,20,124828387,124869098,Alez_ja_Cie_popieram.html
      • robert888 ty tak rodzinnie ociężały czy po "szkołach"? 07.05.11, 14:31
        nikt tu nie uzasadnia dymania frajerów, ale jak frajer sam spuszcza portki, kuca i wypina zadek to po co potem macha z oburzenia łapami że ktoś się do niego od tyłu podłączył?

        Jak będziesz szukał przed ślubem okazyjnych obrączek na bazarze po 100 zyla to też będzie "wina złych ludzi" że kupiłeś tombak?
        Źli ludzie zawsze tam są, pytanie co TY tam robiłeś he he:)
        • adrian_ktostam Re: ty tak rodzinnie ociężały czy po "szkołach"? 07.05.11, 16:14
          > nikt tu nie uzasadnia dymania frajerów, ale jak frajer sam spuszcza portki, kuc
          > a i wypina zadek to po co potem macha z oburzenia łapami że ktoś się do niego o
          > d tyłu podłączył?
          >
          > Jak będziesz szukał przed ślubem okazyjnych obrączek na bazarze po 100 zyla to
          > też będzie "wina złych ludzi" że kupiłeś tombak?
          > Źli ludzie zawsze tam są, pytanie co TY tam robiłeś he he:)


          Jaki z tego wniosek? Omijaj szerokim łukiem autokomisy, bo w większości z nich spotkasz "złych ludzi", którzy tylko czekają na frajera by go wydymać bez skrupułów.

          Najzabawniejsze jest jednak to, że ci "źli ludzie" nieudolnie próbują ułożyć jakieś debilne ideologie usprawiedliwiające swoje oszustwa. Ci co sprzedają tombak przynajmniej pod tym względem są bardziej uczciwi, bo nie próbują dorabiać żadnych karkołomnych ideologii do swego procederu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja