Pieszy vs samochód - chore lewicowe artykuły

09.05.11, 10:25
Widzieliście to? To już naprawdę jest ciężka kpina z podstaw logicznego myślenia w wykonaniu zlewaczonego dziennikarstwa polskiego:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9560969,Krotki_film_o_potraceniu.html
I najważniejsze fragmenty:

"Pani Katarzyna, mieszkanka Krosna, 1 kwietnia późnym wieczorem spacerowała ulicami miasta. Gdy przechodziła ze znajomym przez przejście dla pieszych przy ul. Poznańskiej, wjechał w nich samochód."

+

"Sprawcą wypadku był członek ekipy filmowej. Nie stanie przed sądem ani nie straci prawa jazdy. Krośnieńska prokuratura badająca tę sprawę zdecydowała się umorzyć śledztwo. - Dlaczego? Biegli, a przede wszystkim świadek zdarzenia, który nie był związany z żadną ze stron, potwierdzili, że ci państwo wbiegli z ciemnego parku wprost pod nadjeżdżający samochód. Kierowca nie miał szansy na jakąkolwiek prawidłową reakcję. Obrażenia, których doznała ta pani, nie wymagały leczenia i zwolnienia lekarskiego dłuższego niż na siedem dni."

+ farmazony na temat "z jakiej racji kierowca nie został sprawcą i że będą się odwoływać"

I teraz wg. mojej staromodnej logiki jak widać już nieuznawanej - mogą się odwoływać jeśli uważają że świadek kłamie a biegli popełnili umyślny lub nie błąd (co jest możliwe w pomrocznej) ALE z artykułu to wynika bardziej że taki przekaz że kierowca samochodu to zawsze jest winny i a beztroscy idioci piesi (dobrze że nie na rowerach bo wtedy to kierowca powinien zostać rozstrzelany) są zwolnieni z jakiegkolwiek myślenia, a zebra na drodze dla pieszych oznacza że pieszy może sobie po pasach biegać, wskakiwać znienacka i nie patrzeć czy coś jedzie a całkowita i jedyna odpowiedzialność jest po stronie kierowcy.

Ja rozumiem że w socjalistycznym związku republik europejskich samochód to wróg kolektywu a jego właściciel to potencjalny kułak ale czy w szkołach uczą jeszcze logicznego myślenia?

Jeśli pieszy ma zawsze rację i może się po przejściu zninacka turlać nawet po ziemi wprost pod koła to logicznym byłoby wprowadzenie wogle zakazu jazdy samochodom - po co utrzymywać tą hipokryzję "że niby istnieją drogi" skoro to nie drogi.
    • conveyor Re: Pieszy vs samochód - chore lewicowe artykuły 09.05.11, 10:59
      Tobie szymek to i tak nie grozi, jak p.ierdolniesz pieszego na przejsciu to tylko buty zostana.
    • qqbek Poczytajmy ze zrozumieniem;) 09.05.11, 11:09
      "Nieubezpieczona"=niepracująca, nieucząca się, niezarejestrowana nawet, jako bezrobotna...
      "1 kwietnia późnym wieczorem"=margines świętował "piątek, tygodnia koniec i początek" gdzieś na ławce w parku...
      "Sprawcą wypadku był członek ekipy filmowej." - Bo łatwiej napisać "sprawca", niż pomyśleć, co to słowo oznacza.

      Jeżeli opinia biegłego utrzyma się w sądzie (bo pewnie tak się to skończy, gdy sępy z firm odszkodowawczych zobaczą "wała" ze strony ubezpieczyciela kierowcy), to należałoby Pani Katarzynie zasądzić koszty postępowania (w tym wynagrodzenia biegłych) i napraw samochodu.
      • szymizalogowany A gazeta bądź autor artykułu i jego przełożony... 09.05.11, 11:22
        powinni zostać pozwani o odszkodowanie i uznani winnymi za pomówienie gdyż jak zauważyłeś w artykule jakiś zwykły dziennikarz nazwya kierowcę uczestniczącego w zajściu sprawcą co suggeruje w sposób oczywisty jego winę.

        O ile czegoś nie przegapiłem to jeszcze ani gazeta wyborcza ani inne "media" nie uzyskały uprawnień władzy sądowniczej do wydawania wyroków i to zaocznie w takich sprawach.

        Człowiek nie jest sprawcą tylko uczestnikiem dopuki sąd nie uzna że jest sprawcą (a nie gazeta) - a tutaj to już na etapie postępowania w prokuraturze uznano że kierowca sprawcą nie jest.

        Nazywanie go sprawcą w ogólnopolskim dzienniku to jest pomówienie, na to jest też paragraf a dziennikarze w polsce powinni zacząć trochę uważać co piszą i zacząć brać za to odpowiedzialność - ostatnio jakoś się rozbestwili i myślą chyba że mogą sami ferować wyroki. Może pare odszkodowań od agory na rzecz pomówionych sprawiłoby że zaczęli by uważać co piszą.
        • qqbek Re: A gazeta bądź autor artykułu i jego przełożon 09.05.11, 11:30
          szymizalogowany napisał:

          > powinni zostać pozwani o odszkodowanie i uznani winnymi za pomówienie gdyż jak
          > zauważyłeś w artykule jakiś zwykły dziennikarz nazwya kierowcę uczestniczącego
          > w zajściu sprawcą co suggeruje w sposób oczywisty jego winę.

          Widzisz... pogoń za sensacją... przecież to kierowca "ekipy filmowej"... gwiazdy woził... no i miał czelność próbować w piątkowy wieczór jechać szybciej niż tempo pijanego piechura!
          • only_the_godfather Re: A gazeta bądź autor artykułu i jego przełożon 09.05.11, 12:03
            I po takich artykułach dziennikarzy nie mających pojęcia w temacie mamy stado pieszych łażące po przejściu jak po polu teściowej. Nie wiem co miał wnieść ten artykuł. Może to że pani musi pokryć koszty leczenia ze swojej kieszeni?Skoro biegli wydali opinię (fakt w tym kraju zdarza się że biegli się mylą), jest świadek nie powiązany z żadną ze stron to po co ten artykuł? Wleźli na przejście bo już wcześniej ktoś im wmówił że maja pierwszeństwo a potem płacz...
            • bimota Re: A gazeta bądź autor artykułu i jego przełożon 09.05.11, 23:33
              I ktos wybudowal przejscie zarosniete lasem...
    • bimota Re: Pieszy vs samochód - chore lewicowe artykuły 09.05.11, 23:35
      A tak przy okazji.. To konstytucja juz nie gwarantuje bezplatnego leczenia ?
      • qqbek Re: Pieszy vs samochód - chore lewicowe artykuły 10.05.11, 15:55
        bimota napisał:

        > A tak przy okazji.. To konstytucja juz nie gwarantuje bezplatnego leczenia ?

        Gwarantuje.
        Nawet bezrobotny bez prawa do zasiłku ma ubezpieczenie... tyle, że musi się w tym celu zarejestrować i co miesiąc podbić książeczkę zdrowia (tak jak podbijałby mu ją zakład pracy).
        • bimota Re: Pieszy vs samochód - chore lewicowe artykuły 10.05.11, 22:21
          Szczegolowa ta konstytucja...
    • jasiek-23 rozne standardy 09.05.11, 23:48
      sa zasadniczo 2 standardy zachowania kierowcow aut jesli chodzi o przejscia dla pieszych.rosyjski-tam jak szafior widzi pieszego dodaje energicznie gazu ewentualnie dla poprawy efektu wlacza sygnal dzwiekowy (naprawdee -widzialem na wlasne oczy i oczom nie wierzylem ale tak tam jest) oraz standard zachodnioeuropejski.W Hiszpanii piesi w mistach wchodzaa na pasy specjalnie siee nie rozglaadajaac,auta grzecznie hamujaa nikt nie traabi wchodzaa nawet nie zwalniajaac przed ulicaa.w Pl te zachowania saa wyposrodkowane ale blizej nam jednak do rosji niz europy..Moje zdanie jest takie,ze przegieecia w zadnaa stronee nie saa dobre ale jak mam byc jako pieszy (zmotoryzowany zresztaa tez) bezpieczniej czujee siee w Hiszpani niz w rosji czy Polsce.Tutaj jednak jest dzicz,swojaa drogaa po co saa przejscia dla pieszych skoro w razie wypadku i tak jest winny pieszy?
      • jasiek-23 Re: rozne standardy 09.05.11, 23:50
        przepraszam za skladnie ale czesto jak koncze zdanie nie pamietam co bylo na poczaatku...
        • hutchence Re: rozne standardy 10.05.11, 00:00
          A na wafla piszesz aa? Nie wolno wchodzić na przejście "prosto z marszu" i to k... w dodatku po zmierzchu. Niektórzy ludzie zachowują się jak samobójcy. Z całego PORD niektórzy przyswajają tylko "swoje" prawa nie doczytując obowiązków. I każdy sobie interpretuje PORD jak chce.
          • jasiek-23 Re: rozne standardy 10.05.11, 01:05
            rzeczywiscie,wejscie z marszu na przejscie w takich syfach jak rosja polska czy inny bangladesz to rzeczywiscie krok samobojczy.Bylo glosowac za przylaaczeniem kraju prywislanskiego do moskwy a nie do europy..
          • bimota Re: rozne standardy 10.05.11, 11:29
            Wlasnie powinno sie "z marszu", biorac poprawke na to, ze jestesmy w Polsce...

            Inna soprawa, ze tych przejsc jest jak nasrane i w dziwnych miejscach czesto.
      • only_the_godfather Re: rozne standardy 10.05.11, 12:28
        Jasiu widocznie byłeś tylko w Hiszpania albo na zachodzie widziałeś to co chciałeś widzieć. W takiej Wielkiej Brytanii owszem kierowca zatrzyma się przed przejściem dla pieszych zawsze jeśli jest ono oznaczone czarno- białym słupem z migającym żółtym światłem. Jeśli przejście jest oznaczone tak jak w PL to możesz scat do usranej śmierci i nikt Cie nie przepuści.
        • jasiek-23 Re: rozne standardy 10.05.11, 15:22
          dodaj jeszcze ,ze przez te przejscia samochody jadaa z preedkosciami 150-200km/h na 50tce i masz warszawke.Przykladem niech beedzie przejscie przez wislostrade na wysokosci ul Solec.Jak pieszy nie wie o co chodzi a akurat trwajaa "zawody"...zdarza sie tez ,ze jeden baran sie zatrzyma..ale na 2ch pozostalych pasach zostaje wciaaz 2ch albo wieecej czynnych rajdowcoow..Pisze o godzinach wieczornych bo za dnia jest oczywiscie korek..Do UK tak czy siak daleka droga..
          • only_the_godfather Re: rozne standardy 10.05.11, 16:14
            Nie nie jadą 150km/h na 50 ale tez mitem jest to że wszyscy tam jeżdżą zgodnie z przepisami. Jeśli jadę na autostradzie gdzie jest ograniczenie do 70 mil jakieś 68/69 i wyprzedza mnie sznur samochodów to chyba jednak nie wszyscy przestrzegają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja