50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja?

09.05.04, 13:42
    • mar_elx Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? 09.05.04, 13:45
      coś mi się wcisnęło za szybko...

      W piątek i sobotę postanwiłem jeździć po mieście ABSOLUTNIE ZGODNIE ZE
      WSYZTSKIMI PRZEPISAMI. Nie przekraczałem 50, a jak był ograniczenie do 40 - to
      zwalniałem. Oczywiście zielone strzałki itp. tez respektowałem. Dawno nikt nie
      rzucał pod moim adresem tak nienawistnych spojrzeń jak inni kierowcy.

      Proponuję zabawę - może na przyszłu weekend: urządźmy strajk wloski na ulicach -
      rygorystyczne przestreganie wszystkichprzepisów, a ograniczeń prędkośći w
      szczególności. W weekend nie trzeba się spieszyć, więc nikt się nie spóźni:-).
      To na prawdę niezła zabawa.
      • Gość: Michal Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? IP: *.fornfyndet.se 09.05.04, 15:25
        Ciekawe co piszesz,napewno za pol roku beda tak wszyscy jezdzic.Pzdr.Michal
        • Gość: XXL Niech będzie i 40 km/h, ale.... IP: *.au.poznan.pl / *.au.poznan.pl 09.05.04, 15:55
          ... na osiedlach, centrach miast.
          U nas te ulice spełniają taką rolę jak gdzie indziej
          autostrady i obwodnice.
          Rezultatem będzie więcej korków, więcej smrodu w miastach i miasteczkach.
      • Gość: Jarek Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? IP: 217.17.46.* 10.05.04, 10:56
        Najciekawsze w tym wszystkim staje się argument, jakiego TERAZ używa się do
        tłumaczenia tego ograniczenia. Swego czasu słyszało się o zmniejszeniu liczby
        wypadków... prawda? Aktualnie mówi się o większych szansach przeżycia pieszych
        przy wypadkach... prawda? (No cóż, statystyki policyjne ze zmianami
        mieszczącymi się w granicach tzw. błędu statystycznego obaliły mit mniejszej
        liczby wypadków).

        Takich "przypadków" jest kilka. Pozwolę sobie przypomnieć o dwóch:

        Jakiś czas temu na siłę usuwano "zielone strzałki" tłumacząc to przepisami
        unijnymi... prawda? Aktualnie Niemcy do nich wracają, więc wydaje się, że
        takie "przepisy" nie istnieją... prawda?

        Nie tak dawno wprowadzano "białe" tablice rejestracyjne, pod hasłem "wchodzimy
        do UE"... prawda? Dzisiaj okazuje się, że nie pasują do przepisów unijnych...
        prawda?

        Życie jest pełne zagadek i niespodzianek. Ciekawe, co jeszcze nas czeka?
        • grzek Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? 10.05.04, 11:14
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > Jakiś czas temu na siłę usuwano "zielone strzałki" tłumacząc to przepisami
          > unijnymi... prawda? Aktualnie Niemcy do nich wracają, więc wydaje się, że
          > takie "przepisy" nie istnieją... prawda?

          Nie wiem czy są jakieś przepisy unijne regulujące ruch drogowy w danych
          krajach, urzędnicy wszystko interpretują tak jak chcą. Na pewno nie ma nakazu
          unijnego żeby jeżdzić 50km/h na obrzarze zabudowanym. Brytyjczycy jakoś się nie
          podporządkowują i nie zmieniają u siebie ruchu lewostronnego na prawostronny. U
          nas jak zwykle są tacy, co chcą wyjść przed szereg, żeby zaistnieć.
          • Gość: promilek Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.04, 15:32
            a 0,5 prom. alkoholu nie dostosowują pijaki z Wiejskiej
            bo im wolno nawet 3,0 i więcej (Borewicz-Cieślak-07 itp.)
        • Gość: JanG Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.05.04, 15:03
          > Swego czasu słyszało się o zmniejszeniu liczby
          > wypadków... prawda? Aktualnie mówi się o większych szansach
          > przeżycia pieszych
          > przy wypadkach... prawda?

          Prawda, ale tu nie ma sprzeczności.


          > Takich "przypadków" jest kilka. Pozwolę sobie przypomnieć o dwóch:
          > Jakiś czas temu na siłę usuwano "zielone strzałki"
          > Nie tak dawno wprowadzano "białe" tablice rejestracyjne

          Ale to nie ma nic do rzeczy.

          • Gość: Jarek Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? IP: 217.17.46.* 11.05.04, 15:21
            Gość portalu: JanG napisał(a):

            > Ale to nie ma nic do rzeczy.

            Ale nie ma też - jak to ująłeś - "sprzeczności".

            Po co mydli się nam oczy argumentami, które okazują się być nieprawdziwe? To
            się nazywa krótko - kłamstwem, a mnie chodzi o ogólną zasadę, która coraz to
            daje o sobie znać.
    • Gość: Maciek Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? IP: *.arkonskie.v.pl 09.05.04, 16:14
      Tez tak jechalem...powoli 50km/h...na dwu pasmowce (gdzie jest 50tka) inni
      kierowcy wyprzedzali mnie i patrzyli jak na idiote---hmmm 2 dni wczesniej bylem
      w Monachium, tam nawet nowe BMW 6 Cabrio jechalo 50 km/h i nikt na nikogo
      dziwnie nie patrzyl!
      Pozdrawiam!
      • mar_elx tylko że to BZDURA! 09.05.04, 17:47
        Szerokie dwupaskowe ulice i ograniczenie do 50 - absurd. I dlaczegio - bo
        Chujnia tak kazała? Przed 1 maja bezpiecznie było 60, a po 1 maja już tylko 50?
        Idiotyzm. Ciekawe ile osób da się zwariować. Ja rozumiem, że nie uchodzi grzać
        stówą - ale 70-80 nie stanowi zagrożenia. 50 km/h to jazda praktycznie na 2 i 3
        biegu - a więc bardzo ekologiczna :-).

        A ty, farbowany szwedzie to tak nie podskakuj, bo dla swoich obecnych
        współziomków to i tak jesteś brudny polus - może ci tego w twarz nie powiedzą
        bo sa tak wychowani, a ponadto zastraszeniu chujnijnym zamordyzmem - ALE TAK
        MYŚLĄ.
        • Gość: Maciek Re: tylko że to BZDURA! IP: *.arkonskie.v.pl 09.05.04, 18:08
          hmmm do kogo tak ładnie sie odzywasz?
          Jesli do mnie to chcialem ci powiedziec ze mieszkam w Polsce!
          A twoje teksty...nawet nie chce mi sie ich komentowac!
          --------------------------------------
          A ja i tak jestem za Unią Europejską
          --------------------------------------
          • mar_elx Re: tylko że to BZDURA! 09.05.04, 18:19
            Gość portalu: Maciek napisał(a):

            > hmmm do kogo tak ładnie sie odzywasz?

            Nie - nie do ciebie. Farbowany Szwed to niejaki Michał, który ma w zwyczaju
            zaczynać każdą wypowiedź od: "A u nas w Chujni" albo "A u nas w Szwecji".
            Sformułowanie "zobeczycie, za pół roku wszyscy tak bedziecie jeździć" brzmi dla
            mnie zaczepnie.

            > Jesli do mnie to chcialem ci powiedziec ze mieszkam w Polsce!
            > A twoje teksty...nawet nie chce mi sie ich komentowac!

            Nie musisz komentować. Jeśli chcesz, możesz POLEMIZOWAĆ.

            > --------------------------------------
            > A ja i tak jestem za Unią Europejską
            > --------------------------------------

            No to rozumiem że jesteś też za 60 podatkiem na benzynę, za regulacją
            wszystkiego co się da, za zamykaniem supermakretów w niedziele, za milionami
            zezwoleń, kocesji i paragrafów na wzzystko, za małżeństwami homoseksualistów,
            za eutanazją... W Szwajcarii, Norwegii, na Islandii, W USA, w Singapurze -
            chujni nie ma i nie będzie - oni nie narzekają na brak Wielkiego Pedofila z
            Brukseli.
            • kristal Komuś cosik się po... 10.05.04, 11:00
              Ostatnio jagiellońską w kierunku modlińskiej żeby nie szaleć jechałem 80
              (ograniczenie do 50) i jakoś wszyscy, dosłownie wszyscy mnie wyprzedzali.
              Poza tym jakoś ta ulicea nie kwalifikuje mi sie na 50, jak ograniczenie do 50
              ma uchronić pieszego na jagiellońskiej , gdzie piesi jak na lekarstwo a
              przejścia są kładkami nad drogą ?
              • penelopa.pitstop Re: Komuś cosik się po... 10.05.04, 13:03
                Przejedz sie 50km/h Jagiellonska. CHwilami mozesz stwarzac zagrozenie na
                drodze, bo ludzie kombinuja na sile jakby tu Cie ominac ;) O spojrzeniach nie
                ma co wspominac.
                A policja sie cieszy pewnie, bo dalej bedzie sie chowala za kladka i wyzsze
                mandaciki bedzie mogla dorzucic.

                Penelopa.
    • Gość: Poll Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 11:06
      A może Policja powinna olać te absurdalne przepisy?
      • mar_elx Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? 10.05.04, 11:07
        Policja będzie teraz strzelać do każdego, kto przekroczy 50 km/h - bo
        on "zagraża życiu funkcjonariusza lub innych osób".
        • Gość: radek Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.04, 11:16
          To absurd!!!
          Samochody coraz bezpieczniejsze i z krótszą drogą chamowania, a przepisy
          nakazują jazdę wolniejszą niż za czasów gdy królaowały maluchy i zaporożce oraz
          żuki.

          Zresztą to koszmarna męka... tak piłować na trójce.
          Może przez wzgląd na ekologię pozwolą jeździć normalnie?

          Zamiast bawić się w noc/dzień proponuję dostosować prędkość do samochodu.
          Samochód z ABS i kontrolą trakcji 80 km/h inne 60 km/h - to chyba rozsądniejsze
          rozwiazanie?
          • Gość: radek Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.04, 11:17
            nie mogłem się pohamować z wściekłości i strzeliłem byka.... wiadomo hamowanie
            przez samo "h"
          • Gość: Doc Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? IP: 195.117.230.* 11.05.04, 09:49
            Dlaczego ciągle piszecie że jazda 50 na godzinę, to piłowanie na 3????
            Dzisiejsze silniki spokojnie sobie poradzą z taką prędkością na 4 a nawet i na
            5 biegu. Z tym że na 4 biegu obroty spadają poniżej 3 tysięcy, silnik pracuje
            cichutko i nie smrodzi za bardzo, jedyny minys to słabe przyspieszenia, ale to
            wkońcu miasto a nie autostrada. Nie rozumiem ludzi którzy z uporem maniaka
            zmieniają biegi dopiero jak obrotomież wskaże 3,5 - 4 tys.
            • Gość: Jarek Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? IP: 217.8.186.* 11.05.04, 10:44
              Gość portalu: Doc napisał(a):

              > Dzisiejsze silniki spokojnie sobie poradzą z taką prędkością na 4 a nawet i
              > na 5 biegu.

              Zapyziały, stary, wolnossący diesel o mocy 68 KM przy 1 300 obr. na V ma 50
              km/h i... jedzie.
              • undercover_brother Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? 11.05.04, 11:11
                Taka moc ma chyba diesel 200 (a moze 240 przed '78 rokiem - nie pamietam) z beczki... wiec teraz sprobuj beczka przyspieszyc na V biegu od 50 km/h...
                • Gość: Jarek Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? IP: 217.17.46.* 11.05.04, 11:43
                  undercover_brother napisał:

                  > Taka moc ma chyba diesel 200 (a moze 240 przed '78 rokiem - nie pamietam) z
                  > beczki... wiec teraz sprobuj beczka przyspieszyc na V biegu od 50 km/h...

                  Nauczony postami benzynowców, wiem, że można w przypadku wystąpienia
                  konieczności przyspieszenia zredukować bieg... nawet na "dwójkę", chociaż w
                  przypadku 1,9 D "bardziej optymalna" (jak to mawiają benzynowcy) przy tej
                  prędkości będzie "trójka".

                  A kto powiedział, że w dieslu nie można redukować biegów?


                  PS. A propos przyspieszeń - gdzie, jak co kilkaset metrów i tak człowiek staje
                  na czerwonym?
                  • undercover_brother Re: 50 km/h po mieście - wrażenia, a może akcja? 12.05.04, 00:44
                    Jasne, ze da sie redukowac. Ale czasem bywa tak, ze lepiej po prostu wdepnac gaz, bo na redukcje zostaje ulamek sekundy. Taka beczka na V bedzie przyspieszala strasznie mulowato. Tak samo jak moj 'dziadzio', ktory ma tylko 4 biegi. Glosne moje autko jest, wiec 50 km/h po miescie to juz sie na IV kwalifikuje, a na tym biegu przy tej predkosci to rakieta on nie jest (zreszta w ogole bym go tak nie nazwal :) ).

                    A jesli jest to taka czesc miasta, w ktorej swiatla sa co kilkaset metrow, to o ograniczeniach mozemy w ogole nie rozmawiac, bo nawet do 50 km/h czasem nie da sie rozpedzic ze wzgledu na duzy ruch.
      • mar_elx a co na to Dziewulski? 10.05.04, 11:11
        Ten farbowany komandos, a de facto ubek i partyjny aparatczyk, który sam się
        przechwala, że jeździł motorem 200 km/h w W-ie powie potem w TV, że "wszystko
        było zgodne z regulaminem".
        • greenblack Re: a co na to Dziewulski? 10.05.04, 13:14
          O Dziewulskim mozan powiedzieć wiele, ale nie to, ze był farbowanym komandosem.
          • mar_elx Re: a co na to Dziewulski? 10.05.04, 13:57
            greenblack napisał:

            > O Dziewulskim mozan powiedzieć wiele, ale nie to, ze był farbowanym
            komandosem.

            Farbowanym - nie, bo łysym. A poważnie - to jakież to akcje zntyterrorystyczne
            odbywały się na Okęciu za PRL-u? Kontrola wjazdu i wyjazdu była 100 razy
            ściślejsza niż obecne trzepanie POlaczków w USA przez tamtejsze włądze. Sam
            budynek portu lotniczego był wielkości osiedlowego sklepu...
            • golfiarz63 Re: propozycja 11.05.04, 08:41
              proponuje calkowite zniesienie ograniczenia szybkosci
              argument: kiedys, kiedy nasi pradziadowie jezdzili furmankami o wypadkach
              drogowych nikt nie mowil a szybkosc bylo niczym nie ograniczona
              co prawda w naszych karocach przybylo koni ale mentalnosc powozowego nic sie
              nie zmienila
Inne wątki na temat:
Pełna wersja