przywiezienie samochodu z Niemiec - kilka pytan

31.05.11, 10:45
Czeka mnie sprowadzenie samochodu z Niemiec, ktory otrzymalam w drodze spadku.
Wiem co jest potrzebne do zarejestrowania auta w Polsce. Ale jak jechac samochodem na kolach jesli w Niemczech zostal wyrejestrowany? Co z tablicami? Ubezpieczeniem? Wiecie jak to sie robi?
    • nazimno Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 11:09

      www.im-auto.de/autokennzeichen/ausfuhrkennzeichen.html
      • jureek Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 11:43
        nazimno napisał:

        >
        > www.im-auto.de/autokennzeichen/ausfuhrkennzeichen.html

        Akurat polecałbym żółte. Taniej i mniej skomplikowana procedura.
        Do numerów z żółtym paskiem nie potrzebuje TÜV i ASU, tylko ubezpieczenie OC na 5 dni i "brief" samochodu, który mógł być wcześniej nawet wyrejestrowany.
        Jedyny minus, że są ważne tylko na 5 dni, a czerwone na miesiąc. Ale 5 dni wystarczy, żeby dojechać do Polski.
        Z czerwonymi jest jeszcze jeden kłopot, że trzeba albo mieć konto bankowe w Niemczech, albo przed wydaniem tablic pofatygować się do niemieckiego Urzędu Skarbowego i zapłacić gotówką (a oni niechętnie gotówkę przyjmują) podatek drogowy. Czyli jeden urząd więcej do załatwienia. Natomiast żółte tablice załatwia się praktycznie od ręki (jak są kolejki to może trwać to 2-3 godziny).
        Radzę więc żółte.
        Jura
        • dr.buzz Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 13:53
          wszystko zalatwia sie w jednym miejscu, nie trzeba zadnego konta, mozna zaplacic gotowka lub karta kredytowa...nigdy nie mialem z tym problemu...

          btw.
          rozwazylbym lawete
          • jureek Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 14:04
            dr.buzz napisał:

            > wszystko zalatwia sie w jednym miejscu, nie trzeba zadnego konta, mozna zaplaci
            > c gotowka lub karta kredytowa...nigdy nie mialem z tym problemu...

            Załatwiałeś czerwone tablice? Czy żółte? Nie chodzi o opłatę za rejestrację i OC, bo to zapłacisz na miejscu, lecz o podatek drogowy (KFZ-Steuer), którego w przypadku żółtych tablic płacić nie trzeba, ale w przypadku czerwonych od kilku miesięcy jest obowiązkowy.
            Poza tym wszystko zależy od miasta. Może tam, gdzie Ty załatwiałeś, wydział komunikacji i urząd skarbowy znajdują się w jednym miejscu, ale nie wszędzie tak jest. W Wiesbaden np. musisz ganiać w inne miejsce zapłacić ten podatek, a później wracać po tablice.
            Jura

            P.S. Dlaczego uważasz, że warto rozważyć lawetę? Żeby dać zarobić laweciarzom?
            • nioma Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 14:12
              laweta jest bez sensu
              musze dojechac do Niemiec: samolot albo pociag, z powrotem musialabym placic za lawete i wlasny powrot.
              Dowiem sie wczesniej gdzie sa urzedy, na miejscu mieszka moja mama wiec z tym nie bedzie klopotu.
              • dr.buzz Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 14:19
                nioma napisała:

                > laweta jest bez sensu
                > musze dojechac do Niemiec: samolot albo pociag, z powrotem musialabym placic za
                > lawete i wlasny powrot.
                > Dowiem sie wczesniej gdzie sa urzedy, na miejscu mieszka moja mama wiec z tym n
                > ie bedzie klopotu.

                nie jest bez sensu...nie myslisz, albo myslisz po kobiecemu hehe

                lawete wypozyczasz w PL, jedziesz nia sama lub zabieraz kogos...koszt wynajecia to ok 300-400PLN za dobe + paliwo...

                ile cie wyjdzie samolot? ile cie wyjdzie paliwo? pomysl
                • jureek Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 14:45
                  dr.buzz napisał:

                  > nie jest bez sensu...nie myslisz, albo myslisz po kobiecemu hehe

                  A Ty myślisz po męskiemu, bo ...

                  > ile cie wyjdzie samolot? ile cie wyjdzie paliwo? pomysl

                  ... nie uwzględniasz, że laweta (a właściwie samochód tę lawetę ciągnący) też paliwo potrzebuje i na ogół więcej, niż sam samochód, który niczego nie ciągnie.
                  Nie uwzględniasz też, że w autobusie możesz spać, a gdy siedzisz za kierownicą, spać nie możesz. Bilet autobusowy też kosztuje mniej niż paliwo na przejazd tam.
                  Typowo męskie myślenie, bo mężczyzna nie wyobraża sobie życia bez auta, a są przecież i inne środki lokomocji :)
                  Jura
                  • dr.buzz Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 14:57
                    boshhh czy ja wszystko musze tlumaczyc...

                    nie uwzgledniam? sugerujesz ze nie mam w tym temacie doswiadczenia?

                    mam na mysli autolawete - np renault master czy inny sprinter przystosowany do przewozu aut (kat B)
                    autolaweta taka spala ok 11-12 litrow ON na 100, obojetnie pusta czy zaladowana...samochod osobowy w drodze powrotnej, zwlaszcza benzyna nie spali mniej...do autolatety zawsze mozesz kogos zabrac, bez wplywu na koszt przejazdu, we 2 czy tam 3 zawsze razniej, zwlaszcza dla kogos kto robi to poraz pierwszy...
                    a ci ci to "spanie" w autobusie daje procz zmeczenia? :D
                    do tego czas...i jak juz napisalem - trzeba pojechac w tygodniu jak sa urzedy czynne, no i byc odpowiednio wczesniej...

                    btw.
                    skoro kobiety wyobrazaja sobie zycie bez auta, to po co je kupuja?
                    • jureek Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 15:41
                      Samochód osobowy nie spali mniej niż 10-12 litrów w trasie? Może masz doświadczenie w jeździe lawetą, ale chyba nie osobówką. Mój Chrysler Voyager palił 8-9 litrów, a nie jest to raczej samochód małolitrażowy. Teraz mam auto, które pali 5-6 litrów, czyli połowę tego, co laweta. Po nocce w autobusie idę rano do pracy, po nocce za kierownicą, muszę parę godzin odespać. Nie zawsze i nie wszędzie auto jest najlepsze. Gdy jadę np. tylko na weekend do Polski, wolę pojechać autobusem. Mogę sobie poczytać, a za kierownicą muszę być cały czas skoncentrowany. Wkurzają mnie tylko puszczane w autobusach filmy, ale można się od tego odseparować słuchawkami na uszach i jest spokój.
                      Jura

                      • nioma Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 15:46
                        autobusami za to ja nie lubie jezdzi, jak wyjazd w ostatniej chwili a nie autem to wybieram pociag
                      • dr.buzz Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 01.06.11, 07:55
                        chyba ON przy Vmax ok 110 hehe
                        jezdzilem kiedys voyagerem 3.8 V6...chcesz wiedziec ile spalal?
                        normalne auto osobowe z benzyniowym silnikiem od poj ok 1.6 do ok 3.0 spala przy jezdzie autostradowej min 10/100...dyzel tylko niewiele mniej...roznica w stosunku do autolawety praktycznie zadna...
                        jak cie jazda samochodem tak meczy, to zabierz ze soba kogos, kogo to nie meczy...pisalem przeciez o tym...


                        • jureek Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 01.06.11, 10:06
                          dr.buzz napisał:

                          > chyba ON przy Vmax ok 110 hehe
                          > jezdzilem kiedys voyagerem 3.8 V6...chcesz wiedziec ile spalal?

                          Koło 15 litrów? Ja miałem 2,5 TD i tak jak pisałem, na trasie spalał 8-9 litrów, a teraz stare Volvo 1,8 diesel nie pali więcej niż 5-6 litrów. Na mnie na akcyzie dużo nie zarobią.
                          Nie rozumiem, co takiego śmiesznego jest w płynnej jeździe z prędkością 120-130 kmh, bo z taką właśnie prędkością jeżdżę po niemieckich autostradach. Mniej zdzieram klocki hamulcowe, mniej oddaję fiskusowi w podatku paliwowym, a rodzinka śpi i nie zawraca d..y. Same plusy.
                          Jura
                          • robert888 przy 120 na autostradzie u mnie też wszyscy śpiom 01.06.11, 10:16
                            nie wyłączając mnie za kierownicą he he:)
                            • jureek Re: przy 120 na autostradzie u mnie też wszyscy ś 01.06.11, 10:38
                              robert888 napisał:

                              > nie wyłączając mnie za kierownicą he he:)

                              Kolejny argument za tym, żeby co jakiś czas poddawać kierowców obowiązkowym badaniom lekarskim. Może masz cukrzycę i nawet o tym nie wiesz?
                              Jura
                              • robert888 akurat przypadkiem pochodzę z lekarskiej 01.06.11, 10:54
                                rodziny i jestem gruntownie badany circa 2 razy w roku he he:) Wiem co mam i czego nie mam. Cukrzycy akurat u mnie brak. Jest za to lekkie uszkodzenie nerek:)
                                • jureek Re: akurat przypadkiem pochodzę z lekarskiej 01.06.11, 11:22
                                  robert888 napisał:

                                  > rodziny i jestem gruntownie badany circa 2 razy w roku he he:) Wiem co mam i cz
                                  > ego nie mam. Cukrzycy akurat u mnie brak. Jest za to lekkie uszkodzenie nerek:)

                                  No ale sam pisałeś, że zasypiasz podczas prowadzenia samochodu. Czyli coś jest nie tak :)
                                  Jura
                                  • nioma Re: akurat przypadkiem pochodzę z lekarskiej 01.06.11, 11:28
                                    moze przesypia te nudne odcinki?
            • dr.buzz Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 14:16
              jureek napisał:

              > dr.buzz napisał:
              >
              > > wszystko zalatwia sie w jednym miejscu, nie trzeba zadnego konta, mozna z
              > aplaci
              > > c gotowka lub karta kredytowa...nigdy nie mialem z tym problemu...
              >
              > Załatwiałeś czerwone tablice? Czy żółte? Nie chodzi o opłatę za rejestrację i O
              > C, bo to zapłacisz na miejscu, lecz o podatek drogowy (KFZ-Steuer), którego w p
              > rzypadku żółtych tablic płacić nie trzeba, ale w przypadku czerwonych od kilku
              > miesięcy jest obowiązkowy.
              > Poza tym wszystko zależy od miasta. Może tam, gdzie Ty załatwiałeś, wydział kom
              > unikacji i urząd skarbowy znajdują się w jednym miejscu, ale nie wszędzie tak j
              > est. W Wiesbaden np. musisz ganiać w inne miejsce zapłacić ten podatek, a późni
              > ej wracać po tablice.
              > Jura
              >
              > P.S. Dlaczego uważasz, że warto rozważyć lawetę? Żeby dać zarobić laweciarzom?


              czerwone....jezeli chodzi o KFZ to faktycznie skarbowka byla w tym samym miejscu.

              nie dac zarobic, ale samemu pojechac...wtedy mozna nawet w niedziele...w innym przypadku trzeba byc albo dzien wczesniej, albo wczesnie rano (wszystko zalezy od odleglosci z PL) aby zalatwic wszelkie formalnosci...na lawecie jedziesz bez tablic...koszt transportu nie powinein byc wiekszy niz w przypadku sciagania na kolach, ale jak ju wczesniej zaznaczylem wszystko zalezy od dystansu...
              • jureek Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 14:37
                dr.buzz napisał:

                > czerwone....jezeli chodzi o KFZ to faktycznie skarbowka byla w tym samym miejsc
                > u.

                Zastanawiam się, w jakich sytuacjach opłaca się brać czerwone. Przecież one są w sumie droższe od żółtych, no i procedura bardziej skomplikowana (szczególnie, jeśli wcześniej auto było wymeldowane).

                > a kolach, ale jak ju wczesniej zaznaczylem wszystko zalezy od dystansu...

                To znaczy jak jest dalej, opłaca się laweta, czy odwrotnie?
                Jura
                • nioma Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 14:54
                  odpowiem po kobiecemu: samolot w jedna strone ponizej 100 euro, pociag w jedna strone ok 60 euro.
                  rozumiem, ze lawete moge prowadzic majac prawo jazdy kategorii B?
                  Nie potrzebuje tez zadnej pomocy przy zaladowaniu auta? Tzw bułka z maslem?
                  Jest jeszcze czas: z jaka predkoscia jedzie sie z laweta a z jaka bez?
                  • nioma Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 14:57
                    mam jeszcze pytanie: dyskutujecie nt tego ze jedne sa drozsze od rugich. O jakich kwotach mowimy? 100 euro, 500 euro? Wiecej?
                    W jedna strone mam 950km, wybieram sie na minimum 4-5 dni, jesli podlicze sobie lawete + benzyne to wyjdzie jakas kosmiczna kwota.
                    • dr.buzz Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 15:09
                      nioma napisała:

                      > mam jeszcze pytanie: dyskutujecie nt tego ze jedne sa drozsze od rugich. O jak
                      > ich kwotach mowimy? 100 euro, 500 euro? Wiecej?
                      > W jedna strone mam 950km, wybieram sie na minimum 4-5 dni, jesli podlicze sobie
                      > lawete + benzyne to wyjdzie jakas kosmiczna kwota.
                      >
                      no i od tego trzeba bylo zaczac hehe
                  • dr.buzz Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 15:08
                    nioma napisała:

                    > odpowiem po kobiecemu: samolot w jedna strone ponizej 100 euro, pociag w jedna
                    > strone ok 60 euro.
                    > rozumiem, ze lawete moge prowadzic majac prawo jazdy kategorii B?
                    > Nie potrzebuje tez zadnej pomocy przy zaladowaniu auta? Tzw bułka z maslem?
                    > Jest jeszcze czas: z jaka predkoscia jedzie sie z laweta a z jaka bez?
                    >

                    jak zalatwiany na ostatnia minute to nawet wiecej...czyli jakies 450-500 PLN + koszt dojazdu do lotniska i z lotniska + ew. parking - za tyle to mozesz dojechac autolaweta w jedna strone z uwzglednieniem kosztu wynajmu...
                    kat. B - masa łaczna autolawety + ladunku nie moze przekraczac.... no ile? wiesz? :D

                    zaladunek to bulka z maslem, ale powinny byc przynajmniej 2 osoby (zakladam ze z tym problemu nie bedzie)

                    predkosc autolawety bez wzgledu na zaladunek ok 140-150 bez problemu...ale wtady spala wiecej niz podalem...zalecam wiec nie przekraczas 110-120 (to i tak szybciej niz autobus)

                • dr.buzz Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 15:01
                  jureek napisał:

                  > dr.buzz napisał:
                  >
                  > > czerwone....jezeli chodzi o KFZ to faktycznie skarbowka byla w tym samym
                  > miejsc
                  > > u.
                  >
                  > Zastanawiam się, w jakich sytuacjach opłaca się brać czerwone. Przecież one są
                  > w sumie droższe od żółtych, no i procedura bardziej skomplikowana (szczególnie,
                  > jeśli wcześniej auto było wymeldowane).
                  >
                  > > a kolach, ale jak ju wczesniej zaznaczylem wszystko zalezy od dystansu...
                  >
                  > To znaczy jak jest dalej, opłaca się laweta, czy odwrotnie?
                  > Jura


                  nie potrafisz kalkulowac?

                  jak relatywnie blisko - autolaweta bedzie korzystniejszym rozwiazaniem...jak bardzo daleko, trzeba ten dystans zrobic w 2 dni, a to bez wzgledu na koszt noclegu 2x wieksza kasa za wynajem autolawety...

                  etc
                  • nioma Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 15:04
                    nocleg mnie nic nie kosztuje, zatrzymuje sie u wlasnej mamy.
                    jade na pewno na kilka dni, wiec musialabym za ta lawete dodatkowo placic. w jedna strone mam 950km.
                    i jeszcze jedno: wydaje mi sie, ze cos sie powinno wiedziec nt jazdy tego typu samochodem, zaladunku itp a nie wyrywac sie jak baba z konopi. Nie mam racji?
                    • dr.buzz Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 15:10
                      nioma napisała:

                      > nocleg mnie nic nie kosztuje, zatrzymuje sie u wlasnej mamy.
                      > jade na pewno na kilka dni, wiec musialabym za ta lawete dodatkowo placic. w je
                      > dna strone mam 950km.
                      > i jeszcze jedno: wydaje mi sie, ze cos sie powinno wiedziec nt jazdy tego typu
                      > samochodem, zaladunku itp a nie wyrywac sie jak baba z konopi. Nie mam racji?

                      nie...wszystkiego dowiesz sie na instruktarzu przed pobraniem autolawety...10 minut
                      • nioma Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 15:17
                        ok, to juz mi troche jasniej teraz.
                        moze osobistego narzeczonego namowie na wspolny lawetowy wyjazd. sama sie raczej nie odwaze
                        • nioma Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 15:18
                          a mozecie mi jeszcze napisac jaki jest koszt tych tablic?
                          bo tak sobie licze, ze 4 - 5 dni pomnozyc przez 400-500pln + benzyna to sporo wychodzi.
                          Pociag 60euro w jedna strone + benzyna na powrot ok. 400pln...
                          • jureek Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 15:23
                            Żółte tablice to koszt 70-80 euro razem z ubezpieczeniem OC na 5 dni. Żeby je dostać, nie musisz załatwiać TÜV, ani urzędu skarbowego. Do załatwienia od ręki praktycznie.
                            Jeżeli jedziesz w okolice Frankfurtu lub Wiesbaden, daj znać na priva, mogę wtedy pomóc.
                            Ja na Twoim miejscu na pewno nie brałbym lawety.
                            Jura
                            • nioma Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 31.05.11, 15:25
                              Jura> dzieki za informacje, to grosze są. Ja myslalam, ze to jakies kosmiczne pieniadze bedą. Na chwile obecna jezde zdecydowana na opcje bez lawety, przerazila mnie szczerze mowiac ta perspektywa.
                              Samochod odbieram z Hamburga.
                              Ale jesli bede miala jakies dodtakowe pytania to pozwole sobie napisac na priv.
                              Bardzo wszystkim dziekuje za wypowiedzi i porady.
                            • dr.buzz Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 01.06.11, 07:59
                              jureek napisał:

                              > Żółte tablice to koszt 70-80 euro razem z ubezpieczeniem OC na 5 dni. Żeby je d
                              > ostać, nie musisz załatwiać TÜV, ani urzędu skarbowego. Do załatwienia od ręki
                              > praktycznie.
                              > Jeżeli jedziesz w okolice Frankfurtu lub Wiesbaden, daj znać na priva, mogę wte
                              > dy pomóc.
                              > Ja na Twoim miejscu na pewno nie brałbym lawety.
                              > Jura

                              mozna zaplacic nawet do 100 euro w zaleznosci od landu...jak sie jedzie na 5 dni to autolaweta bez sensu, ale jak ktos chce w 1 dzien obrocic to tylko autolaweta...za 100 to masz praktycznie pelny bak ON hehe
                      • robert888 już widzę jak niewiasta przypina pasami 31.05.11, 16:50
                        auto do lawety hy hy hy. A wywidzicie?
                        A widzicie jak dyskutuje z niemieckim patrolem autostradowym hę?
                        Przestańcie jej zawracać głowę rozwiązaniami, którymi normalny człowiek się nie zajmuje.

                        Wsiada w sznelcuk, jedzie na miejsce, ze szfagrem idzie po tablice do urzed, opłaca, wsiada i pyrka do domu. Wszystko ją kosztuje ok 400 ojro i już. A wy jej jakieś lawety, kotlety, kurde co za fajansiarze. Chyba pujde kupe.
                        • nioma Re: już widzę jak niewiasta przypina pasami 31.05.11, 21:43
                          Jako, ze kobieta zmienna jest to chyba jednak laweta :)
                          wlasnie sie okazalo, ze znajomi jezdza do Niemiec po samochody i sciagaja po kilka na raz i przy okazji moga wziac moj. Laczny koszt 1500zl
                          • robert888 he he ne ma jak znajomi:) 31.05.11, 22:01
                            jak kiedyś kupiłem szrota w Belgii, to już miałem wracać i wysłać po niego lawetę, a tu przypadkiem napatoczył się jakiś gościu z lorą, zabierający stamtąd auta.
                            Człowiek, którego widziałem pierwszy raz na oczy. Od słowa do słowa i zgadało się, że ma wolną miejscówkę, jedzie do siebie, a to jest circa 70km ode mnie. No to zostawiłem mu adres, kluczyki i pojechałem do siebie. Następnego dnia miałem auto pod domem. Koszt: 700zł.
                            Ale to nie był znajomy he he:)
                          • dr.buzz Re: już widzę jak niewiasta przypina pasami 01.06.11, 08:03
                            nioma napisała:

                            > Jako, ze kobieta zmienna jest to chyba jednak laweta :)
                            > wlasnie sie okazalo, ze znajomi jezdza do Niemiec po samochody i sciagaja po ki
                            > lka na raz i przy okazji moga wziac moj. Laczny koszt 1500zl
                            >
                            >


                            hehehehe a jednak wyszlo na moje...

                            mozna wiedziec skad ten wyjazd? ile km w jedna strone?
                            • nioma Re: już widzę jak niewiasta przypina pasami 01.06.11, 08:38
                              dr.buzz> ode mnie w jedna strone jest 950km wiec dosc daleko, ale laweta (nie wiem czy fachowo nazywam, to duzy samochod zabierajacy kilka osobowek na raz) jezdzi m.in na trasie Hamburg-Berlin-Warszawa. Moje auto jest w Hamburgu wiec nie bedzie to wyjazd specjalny. Jedyny minus jest taki, ze to ja sie musze dostosowac do terminu.
                              Wyszlo na Twoje :)
                              Bardzo Wam wszystkim dziekuje
                              • dr.buzz Re: już widzę jak niewiasta przypina pasami 01.06.11, 10:27
                                nioma napisała:

                                > dr.buzz> ode mnie w jedna strone jest 950km wiec dosc daleko, ale laweta (n
                                > ie wiem czy fachowo nazywam, to duzy samochod zabierajacy kilka osobowek na raz
                                > ) jezdzi m.in na trasie Hamburg-Berlin-Warszawa. Moje auto jest w Hamburgu wiec
                                > nie bedzie to wyjazd specjalny. Jedyny minus jest taki, ze to ja sie musze dos
                                > tosowac do terminu.
                                > Wyszlo na Twoje :)
                                > Bardzo Wam wszystkim dziekuje
                                >

                                ok. gdybys jechala samodzielnie po jedno auto te 950x2 km wyszloby cie to ok 1700-1800 PLN....wiec te 1500 to dobra cena heh
                        • dr.buzz Re: już widzę jak niewiasta przypina pasami 01.06.11, 08:01
                          robert888 napisał:

                          > auto do lawety hy hy hy. A wywidzicie?
                          > A widzicie jak dyskutuje z niemieckim patrolem autostradowym hę?
                          > Przestańcie jej zawracać głowę rozwiązaniami, którymi normalny człowiek się nie
                          > zajmuje.
                          >
                          > Wsiada w sznelcuk, jedzie na miejsce, ze szfagrem idzie po tablice do urzed, op
                          > łaca, wsiada i pyrka do domu. Wszystko ją kosztuje ok 400 ojro i już. A wy jej
                          > jakieś lawety, kotlety, kurde co za fajansiarze. Chyba pujde kupe.

                          jak dyskutuje? opowiedz.
      • brader44 Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 23.06.14, 19:44
        mam już tablice z czerwonym paskiem przegląd techniczny do 9-015 papiery ok ale gdzieś zgubiłem T I V jak go zrobić albo wtórnik poradcie DZ
        • loyezoo Re: Numery wywozowe z czerwonym paskiem. 23.06.14, 20:00
          Po 1 wątek z przed 3 lat.
          Po 2 zastanów się,popatrz,poczytaj,a dopiero napisz co zgubiłeś
Inne wątki na temat:
Pełna wersja