krakus.mp
15.05.04, 20:55
Targi to wielkie słowo.
Podobnie jak tuningowe.
To raczej było (jest jeszcze jutro) coś w rodzaju spędu róznej maści
frajerstwa.Samochodów naprawdę ładnie stuningowanych to widziałem mozę 10.
A w hali stało nie więcej jak 50-60 aut. Reszta to przedstawiciele "wiochy i
tandety".
Nie wiem po co je tam wystawiano,bo jakością wykonania i kiczowatym wyglądem
raczej odstraszały niż przyciągały.
Mnie najbardziej spodobały się takie wózki jak;
Przepięknie pomalowany i wykończony Ford Scorpio ( wieloryb)przypominający
amerykańca z lat 70.
Dalej, Fabia ze zderzakiem przednim od miśka lancera EVO 5!
Patrzac na przód tej Skody, można było się zapomnieć i dopatrzeć prawdziwego
Lancera.Wloty na masce,zderzak, atrapa, całość wygladała na rajdówkę z trzema
diamentami.
Następnym furakiem który mi wpadł w oko był Sej w pomarańczowym kolorze ze
skórzanymi siedzeniami w środku.
Dodam jeszcze trzy Syreny.Jedna ala Porsche ( krakowskie,nie to opisywane w
GT), ala Citroen CX i Syrena z napędem 4x4 od Nissana Terrano.
Była jeszcze beemka w cytrynowym kolorze, której właściciel był obwieszony
złotymi łańcuchami i kajdanami jak ....a nie powiem.
Zrobiłem mnustwo fotek.Jak "obrobię" to zamieszczę.
Pzdr.
PS.
Były konkursy.
A prowadził je typ tak płytki jak kałuża na drodze.Miał wstawki na poziomie 5
latka.
Ciekawe,czy ktoś z "gości" dał mu po mordzie za to?