an.bu1
25.10.11, 22:07
Mam samochod 2 letni, jeszcze na gwarancji. Na firmowym parkingu uszkodzono mi je (podczas postoju) - zarysowanie i lekkie wgniecenie na drzwiach - dosc widoczne. "Sprawca" (choc zrobili to jego podwykonawcy) zgodzil się pokryc koszty naprawy. Znam juz orientacyjny koszt klepania i lakierowania prywatnie oraz przez ubezpieczeczalnie. Nie wiem jak to zalatwic najkorzystniej i najszybciej:
1. dogadac sie i kase do reki
2. prze ubezpieczalnie z jego polisy (on sobie to odbije w rozliczeniach z podwykonawca)
3. zgłosic do salonu i niech oni zalatwiaja formalnosci.
Nie mam pojecia jak to zrobic, bo to moje pierwsze uszkodzenie auta...
Prosze tylko o konkretne odp. Za polemike dziekuje...