misiaczek1281
28.10.11, 12:09
Niby z jednej strony nowe pachnące autko to marzenie każdego Polaka...
Mam pewność że przez pierwszy rok nic się nie zepsuje....ale z drugiej strony nowe auto kosztuje 50 tys.zł (nowe Polo albo Yaris), traci 40-50% wartości w 3-4 lata i części oraz serwisowanie w ASO są drogie np. przegląd to koszt aż 800-1000 zł (sprawdzenie stanu technicznego i wymiana oleju) a w używanym przegląd kosztuje 100 zł gdzie olej sobie sam wymienię za 150 zł a nie 1000 zł) ...
Przy rosnących cenach paliwa nowe auto to impreza bardzo deficytowa....sąsiad ma 10 letniego Golfa....pomimo wieku nie psuje mu się,nie rdzewieje, części są tanie....jest z niego zadowolony więc mówi mi:
" panie sąsiedzie jak pan zarabiasz te 1500 zł jak 80% Polaków to po co kupować nowe auto i utopić aż 50 tys.zł ? Szkoda przepłacać....lepiej kupić dobrej marki zadbanego 7-8 letniego Golfa czy Honde Civic a resztę pieniędzy przeznaczyć na wycieczkę do Egiptu, na Kubę z całą rodzinką, kupić laptopa albo zrobić remont domu ! Większy pożytek będzie".
Sam już nie wiem co zrobić...może doradzicie? Czy taki Golf albo Civic 7 letni jeszcze długo pojeździ? :)