ryszard.marceli
09.11.11, 11:13
W trakcie naprawy blacharsko-lakierniczej po uderzeniu w tylny zderzak warsztat wymontował zbiornik gazu. Ponowny jego montaż został wykonany wadliwie - po przełączeniu w trakcie jazdy silnik zgasł, nie było oczywiście wspomagania kierownicy ani hamulców. W specjalistycznym warsztacie auto-gaz stwierdzono: zamianę miejscami przewodów miedzianych (rurek) zasilania i tankowania, zgięty przewód zasilania.
Blacharz/lakiernik przyznał się, że nie skorzystał z pomocy uprawnionej osoby do montażu instalacji LPG po naprawie.
Jakich roszczeń w takiej sytuacji mogę dochodzić (poza oczywiście pokryciem kosztu naprawy instalacji)? W szczególności myślę o odpowiedzialności za narażenie zdrowia i życia w wyniku montażu LPG przez osoby nieuprawnione.
Warsztat jest jednym z większych w mieście, wykonuje naprawy bezgotówkowo.