Montaż instalacji gazowej bez uprawnień

09.11.11, 11:13
W trakcie naprawy blacharsko-lakierniczej po uderzeniu w tylny zderzak warsztat wymontował zbiornik gazu. Ponowny jego montaż został wykonany wadliwie - po przełączeniu w trakcie jazdy silnik zgasł, nie było oczywiście wspomagania kierownicy ani hamulców. W specjalistycznym warsztacie auto-gaz stwierdzono: zamianę miejscami przewodów miedzianych (rurek) zasilania i tankowania, zgięty przewód zasilania.
Blacharz/lakiernik przyznał się, że nie skorzystał z pomocy uprawnionej osoby do montażu instalacji LPG po naprawie.

Jakich roszczeń w takiej sytuacji mogę dochodzić (poza oczywiście pokryciem kosztu naprawy instalacji)? W szczególności myślę o odpowiedzialności za narażenie zdrowia i życia w wyniku montażu LPG przez osoby nieuprawnione.

Warsztat jest jednym z większych w mieście, wykonuje naprawy bezgotówkowo.
    • nazimno Jedyne rozsadne wyjscie: postepowanie ugodowe 09.11.11, 11:31
      Sprawa sadowa bedzie aktem porownywalnym z droga cierniowa.
      Oni tez beda zainteresowani w nienaglasnianiu sprawy, poniewaz straca klientow.
      To jeden z argumentow ewentualnej ugody.

      Nie licz na 500 tys. rekompensaty za szkody moralne, psychiczne, potencjalna utrate zdrowia,
      a nawet zycia. W USA byc moze bys wygral, ale nie w Polsce.
      Sady i kauzyperdzi doprowadza Cie do ruiny i nic nie wskorasz.

      • ryszard.marceli Re: Jedyne rozsadne wyjscie: postepowanie ugodowe 09.11.11, 13:54
        Tak właśnie planuję zrobić. Pytanie tylko, jakiej kwoty się domagać, żeby mieściła się w granicach rozsądku, a z drugiej strony nie była śmiesznie niska. Trudno jest oszacować stracony na diagnostyce i naprawach czas, niemożność korzystania z auta w długi weekend obejmujący 01.11.
        Za naprawę instalacji w uprawnionym serwisie lakiernik już zapłacił.
    • jestklawo Re: Montaż instalacji gazowej bez uprawnień 09.11.11, 11:55
      ryszard.marceli napisał:

      >w trakcie jazdy silnik zgasł, nie było oczywiście wspomagania kierow
      > nicy ani hamulców

      stanowisz duże zagrożenie dla innych użytkowników drogi. Dlaczego nie masz choć trochę benzyny w baku (i oleju w głowie)?

      > Jakich roszczeń w takiej sytuacji mogę dochodzić

      ja bym dochodził zestawu trzech patelni z Lidla jako odszkodowanie i słoika śledzi kaszubskich zadośćuczynienia

      >(poza oczywiście pokryciem kosztu naprawy instalacji)?

      takie przewody widziałem ostatnio po 5 zł za metr. Ten twój jest już nieodwracalnie zniszczony? Zresztą masz rację, 5 zł na ulicy nie leży

      >W szczególności myślę o odpowiedzialności za narażenie
      > zdrowia i życia w wyniku montażu LPG przez osoby nieuprawnione.

      a ja myślę że jazda na gazie bez benzyny (no chyba że masz dizla, to wtedy można bez benzyny) jest co najmniej próbą samobójczą, jeśli nie usiłowaniem zabójstwa bogu ducha winnych matek z dziećmi przechodzących przez jezdnię.

      A gdyby tam szła cała szkoła na film "Cud nad Wisłą"? A gdyby w tej szkole było jeszcze gimnazjum?. I liceum?
      • ryszard.marceli Re: Montaż instalacji gazowej bez uprawnień 09.11.11, 13:50
        Gdyby w zbiorniku nie było benzyny, nie ruszyłbym z miejsca. Problem w tym, że automat przełączył na gaz, a zasilanie instalacji LPG nie zadziałało.

        Resztę dziwacznych wywodów pominę milczeniem. Być może masz dzisiaj (?) zły dzień. W każdym razie zanim coś napiszesz, pomyśl.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja