Dodaj do ulubionych

Samochodem na Słowację

02.12.11, 13:19
Czy na Słowacji jest dużo stacji z gazem? czy trzeba do nich mieć przejściówkę? Czy muszę mieć w samochodzie jakieś kamizelki, gaśnice, apteczki itp.?
Z góry dziękuję za odpowiedzi bo pierwszy raz jadę na Słowację.
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Samochodem na Słowację 02.12.11, 13:35
      3aaa napisał:

      > Czy na Słowacji jest dużo stacji z gazem?

      Mniej niż w Polsce, ale na każdej większej stacji LPG jest.

      > czy trzeba do nich mieć przejściówkę?

      Nie. Przejściówkę trzeba mieć w Holandii i Wielkiej Brytanii.

      > Czy muszę mieć w samochodzie jakieś kamizelki, gaśnice, apteczki itp.?

      Żeby tylko... hehehe... jak masz małe autko, to ćwierć bagażnika rezerwuj, kup zawczasu:
      1. zapasowe bezpieczniki elektryczne, jeżeli są używane w instalacji elektrycznej danego samochodu; 2. zapasowe żarówki, po jednej sztuce z każdego rodzaju (nawet te do oświetlenia tablicy rejestracyjnej!); 3. podnośnik samochodowy (sprawny, potrafią sprawdzić); 4. klucz do kół; 5. koło zapasowe (zdaje się, że będzie zonk, skoro o LPG pytasz); 6. linka holownicza (z pasującymi uchwytami/oczkiem do holowania, jeżeli masz wkręcane); 7. kamizelka odblaskowa, koniecznie w kabinie pasażera, a nie w bagażniku; 9. apteczka samochodowa (wyposażenie apteczki wygoogluj sobie z łaski swojej, bo nie pamiętam).

      > Z góry dziękuję za odpowiedzi bo pierwszy raz jadę na Słowację.

      Musisz mieć też trójkąt (ale w Polsce też obowiązkowy, więc nie pisałem).
      Jak nie masz czasu kupić wszystkiego, to weź kilka razy po 10-20 Euro... będzie na wziątki dla (absolutnie nieskorumpowanej, gdzież bym ją do naszej porównywał) słowackiej drogówki.

      Jak się chcesz z koniem kopać, to zawsze się możesz też na Konwencję Wiedeńską powołać i olać słowackie wymysły (ale może się skończyć wyprawą na rozprawę).
        • 3aaa Re: Aaaa 02.12.11, 19:52
          dzięki za wyczerpującą odpowiedź :)
          będę jechał od żywca w okolice bańskiej bystrzycy więc winieta nie będzie mi chyba potrzebna (to są lokalne drogi), ale resztę muszę nabyć...
          • staruch5 Re: Aaaa 02.12.11, 19:58
            nie wiem, czy juz z tego sie wycofali, ale chyba 2 latatemu Slowacy wymyslili (moze i slusznie), ze GPS zamontowany na szybie zmniejsza widocznosc i walili po 60 €.

            S. bezpieczniki sa w KAZDYM samochodzie.
            • qqbek Re: Aaaa 02.12.11, 23:59
              staruch5 napisał:
              > S. bezpieczniki sa w KAZDYM samochodzie.

              Fakt- ale nie w każdym takie same (bardzo stare topikowe na ceramice/nowsze plastikowe/jeszcze nowsze "miniaturki" tych poprzednich)... trzeba mieć pasujące, a nie "bele-jakie".
              • staruch5 Re: Aaaa 03.12.11, 11:52
                napisales uprzednio:
                "zapasowe bezpieczniki elektryczne, jeżeli są używane w instalacji elektrycznej danego samochodu"

                i dlatego prostowalem.
    • miszasty Re: Samochodem na Słowację 04.12.11, 10:38
      To niestety prawda, co Kolega napisał o wyposażeniu niżej - z tym że zdaje się zimówki też mogą podpaść pod ten wymóg (jeśli już uściślamy).
      Generalnie z żarówkami i bezpiecznikami są jaja - bo: jak ktoś ma ksenony, to słowacka drogówka radzi wozić... halogenowe np. H4, bo "wymóg jest, ale nikt ksenona nie wymieni na drodze". Debilne.
      Debilne jest też wożenie bezpieczników, bo - z założenia, jak się spali, to spali się z jakiegoś powodu. I sama bezpiecznika nic nie da, spali się następny. Debilne, niestety. Chcą chyba nam, Polakom dorównać w infantylno-głupich pomysłach.
      Z praktyki - rzecz jasna wszystko się może zdarzyć. Ale jak płaciłem ostatnio kiedyś mandat za prędkość tamże (jeszcze chyba przed podwyżkami), to nikt nic nie sprawdzał. Oprócz tego czy mają wydać, oczywiście ;) Generalnie się dogadałem: dzieci w aucie to jednak jakiś argument łagodzący jest ;))
      Na pewno uważaj na prędkość, szczególnie w zabudowanym - i szerokiej drogi :)
      • rraaddeekk Re: Samochodem na Słowację 04.12.11, 12:44
        Co do kamizelki to uwaga:
        Ma być pomarańczowa (zielone odblaskowe kolory są zarezerwowane dla policji).

        Wymogów jest zała masa.
        Czytałem gdzieś, że mają być też zapasowe świeca.
        Dokładnie można to sprawdzić chyba na stronach PZMOT i Ambasady ichniejszej.
        Użyj gogle i znajdziesz.
        • archonix Re: Samochodem na Słowację 04.12.11, 13:58
          Ja slowacje olalem, na narty jade na kasprowy, a na europe przez czechy. Moze i kraj maja ladny ale w dupach im sie poprzewracalo, nie mam zamiaru sie tlumaczyc dlaczego nie woze ze soba linki holowniczej, nie mowiac o tym ze jedyne co mnie obowiazuje to gasnica. Lepiej pieniadze w polsce zostawiac a nie placic idiotom. Moze nikt nie pamieta ale slowacja byla 3-cim agresorem i zaatakowala polske razem z niemcami i rosja...........
          • des4 bez przesady z tym wyposażeniem obowiązkowym 05.12.11, 07:40
            wystarczy7 to co u nas - gaśnica, trójkąt, kamizelka, linka

            jeżdzę często na Słowację, kilka razy mnie zhaltowano, wszstkie przypadki za nieznaczne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym, ale nikt nigdy nie pytał o wyposażenie, dewa razy zapłaciłem "pokutę" 20 euro, a raz się wybroniłem w Koszycach

            czasy demonicznej słowackiej drogówki to już przeszłość, jeśli się jedzie w miarę zgodnie z przepisami to treba mieć wielkiego pecha aby dostać mandat, a jeszcz wiekszego aby sprawdzali drobiazgowo wyposażenie

            odkąd Słowacy przesiedli się ze starych skodzin w nowe modele i w lepsze auta innych producentów, sami też zaczeli wciskać pedal gazu, więc jeżdzą ostrzej, a i ichniejsza drogówka ma wystarczjąco duzo zajęcia z własnym klientami
            • miszasty Re: bez przesady z tym wyposażeniem obowiązkowym 06.12.11, 11:58
              Linki u nas nie trzeba wozić.
              Zresztą linka jak i bezpieczniki to poroniony słowacki pomysł: auta w automacie nikt przy zdrowych zmysłach (przynajmniej dużą część automatów) holował nie będzie. Bo wtedy dużo modeli skrzyń po takim zabiegu jest do wywalenia... Wszystko zależy jaki ten automat.
              Potwierdzam, że u mnie też po "zahaltowaniu" niczego nie szukali.
              Ale to nie znaczy, że nie jest lepiej mieć takowe sprzęty. Choć przyznam szczerze, że jak mam kupować czy to zapasowe ksenony czy drogie żarówki, to albo nie biorę albo... kupuję jakieś najtańsze np. H4 z marketu... Są? Są! I tyle.
              W razie czego to nie wiem co by zrobili jakby powiedzieć, że "miałem, ale 2 km temu się spaliła to wymieniłem i nie zdążyłem kupić"....;) ?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka