Pytanie o pierwszenstwo - rysunek.

11.12.11, 17:47
Witajcie.

Mam no, nazwijmy to zagwozdką.

Opisywana sytuacja rozrysowana jest tutaj:
imageshack.us/photo/my-images/43/swiatlao.jpg/

Auto numer 1 nie widzi kierunkowskazu auta nr 3 i na odwrót. Obydwa chcą wjechać na środkowy pas (legalnie).

W związku z tym, przyjmijmy, że kierunkowskazy obu aut został włączone dokładnie w tym samym momencie. W tym samym momencie również auta te "zaczęły się wzajemnie widzieć", bo jechały z tą samą prędkością.

Auto numer 2 jedzie z prędkością około 10km/h, auta 1 i 3 jadą z prędkością dajmy na to 50km/h.

Całość dzieje się w terenie zabudowanym.

Kto wg Was w takiej sytuacji ma pierwszeństwo?



Bo zaczynam powoli przestawać wierzyć w ludzi...

Pozdrawiam.

___________
pozdrawiam!
Bartek
    • do.ki Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 11.12.11, 18:54
      Nikt nie ma pierwszenstwa. Ale przeciez zanim pojazdy 1 i 3 zaczely wyprzedzac pojazd 2, ich kierowcy widzieli sie nawzajem, wiec nie mogli tak po prostu wjechac na srodkowy pas. Musieli brac pod uwage, ze w ruchu jest ktos jeszcze. Roznica predkosci jest znaczna, wiec wyprzedzanie nie trwalo dlugo.

      Za kierownica trzeba myslec. Takze za innych.
      • szymizalogowany Takie dajesz rady jak ksiondz nieuleczalnie.... 11.12.11, 19:12
        ...choremu: "nic sie nie martw, przecie jest zycie wieczne, trzeba tylko wierzyc" hehe

        ja takich sytuacji jak ta z rysunku to w pomrocznej sporo widze - jak jebaniec "numer 2" jezdzie tak jakis czas to za nim zazwyczaj jest tez juz sznurek wku...onych

        bardzo czesto "numer 1" i numer 3 sie nie zobacza do samego konca

        zanim inni zaczna myslec za wszystkich to niech ku...szon "numer 2" zacznie myslec za siebie - po to jest przepis o jezdzie jak najblizej prawej krawedzie jezdni

        jak juz zakldamy "slusznie" ze ku...szon numer 2 istnieje i ze tak jezdzie bo drogowka zamiast go sciagnac na bok za stwarzanie zagrozenia to woli w krzakach siedziec to pierwszenstwo ma numer "3"

        bo jak nie wiadomo kto pierwszy zaczal zmiane pasa to pierwszenstwo ma ten z prawej

        ale na szczescie w omrocznej sytuacja zadka bo numer "1" na pewno nie zamierza zjezdzac na srodkowy pas tylko bedzie sie telepal lewym dalej 50 na godzine chyba ze:

        1. za 50 metrow bedzie chcial skrecic w prawo
        2. na ogonie siedzi mu jakas bejca na ksenonach z kilkoma grubymi misiami w srodku i mu mryga dlugimi i lewym kierunkiem zeby spie...l
        • cool_piwo Re: Takie dajesz rady jak ksiondz nieuleczalnie.. 11.12.11, 19:19
          Szymi, czego by o Tobie nie pisać, to czasem potrafisz ująć kwintesencję polskich dróg w swoich postach ;-)
        • milos75 Re: Takie dajesz rady jak ksiondz nieuleczalnie.. 23.12.11, 11:26
          Szymi, rozwaliłeś mnie tym wpisem. 100% racji :-)

          Wesołych!
      • cool_piwo Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 11.12.11, 19:17
        Powtórzę pytanie:

        Który z pojazdów ma pierwszeństwo w takim przypadku?

        Nie interesuje mnie tu jazda z głową, albo bez niej itp.
        Interesuje mnie to, jak rozwiązałaby sprawę policja podczas ewentualnej stłuczki czyli powtórzę - kto miał w tym przypadku pierwszeństwo.

        Różnica prędkości jest znaczna i to jest jeden z powodów tego, że zarówno pojazd 1 jak i 2 chcieli wjechać na środkowy pas.

        Wydaje mi się, że w środkowym aucie jechał niedoświadczony kierowca lub miało jakąś awarię. Olejmy tutaj sprawę tego, że jechał wolno środkowym pasem - to temat na osobne dywagacje.

        Ps. Piszesz, że nikt nie ma pierwszeństwa. Jesteś pewny? Jeśli tak, podeprzyj to proszę jakimiś konkretnymi paragrafami.
    • drinexile Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 11.12.11, 19:18
      Art.22 p. 4. Kierujący pojazdem, zmieniając poza skrzyżowaniem zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.

      Ta sytuacja jest jasna i nie ma o czym dyskutowac
      • cool_piwo Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 11.12.11, 19:32
        No i właśnie - wszystko stało sie jasne. Dziekuję za odpowiedź.

        Mówiąc inaczej, pierwszeństwo w takiej sytuacji ma ten z prawej. Zarówno na takiej drodze w mieście jak i podczas identycznej sytuacji np. na autostradzie.

        Zaczynam się w takim razie zastanawiać skąd w polsce jest tylu cymbałów nie znających podstawowych zasad ruchu drogowego. Już któryś raz (nie wiem kurcze, czternasty?) zostaję solidnie obtrąbiony za to, że legalnie zmieniam pas z prawego na środkowy. Kulturalnie, z użyciem migacza, bez zajechania drogi. Również z zerknięciem, czy ktoś inny znajdujący się na lewym pasie nie ma włączonego prawego kierunkowskazu.

        Oczywiście nie jest nowością to, że taki "trąbiący" potrafi potem zrównać się ze mną i wyklnąć mnie (niemo rzecz jasna), pokazać różne dziwne rzeczy, a czasem nawet mam wrażenie, że spisać mój numer rejestracyjny...

        Sytuację podbija fakt, że trąbiący to nie jest jedna grupa wiekowa. Absolutnie cały przekrój wiekowy - od takich, którzy prawo jazdy zdali może kilka dni temu (czyli cholera, powinni chyba jeszcze coś pamiętać), aż po takich, którzy wyglądają na ledwo zipiących dziadków (z jednej strony pamięć może zawodzić, ale z drugiej jednak pewne wyuczone nawyki pozostają w głowie na lata).

        Dzisiaj miała miejsce dokładnie opisywana sytuacja. Byłem pojazdem numer 3. Całość działa się w centrum miasta, tj. w bardzo gęstej zabudowie. Kierowca auta numer 1 nie zdążył nawet zacząć wjeżdżać na mój pas mimo, że ja już na nim byłem prawie całym samochodem (stąd sytuacja jest jeszcze bardziej pewna), mimo to nie omieszkał obtrąbić mnie parenaście razy (zastanawiałem się czy to nie układa sie w jakąś melodię ;-) ) w centrum miasta.

        Stwierdziłem więc, że jednak Was dopytam. Bo skoro sytuacja dzieje się często, to może to ja jestem niedouczony...

        W tym kraju jest problem nawet z legalnym jeżdzeniem...

        Ps. Chwała Wam za to, że chociaż Wy znaliście poprawną odpowiedź. Wiara jeszcze nie całkiem utracona.
        • szymizalogowany Bo nie znasz waznej techniki drogowej... 11.12.11, 19:38
          ...w pomrocznej

          jak nie zlamales zadnego przepisu a na ciebie trabia to stosujesz technike ChCwDN i wystawiasz z pozdrowieniem mu przez okno reke z wyprostowanym palcem serdecznym
          • qqbek Re: Bo nie znasz waznej techniki drogowej... 11.12.11, 19:49
            szymizalogowany napisał:

            > ...w pomrocznej
            >
            > jak nie zlamales zadnego przepisu a na ciebie trabia to stosujesz technike ChCw
            > DN i wystawiasz z pozdrowieniem mu przez okno reke z wyprostowanym palcem serde
            > cznym

            Coś dodam:
            na totalne wku...enie pomaga spacer do bagażnika po klucz do opon na następnych światłach... jak trąbiący to skończona ciota, to wysiąść tylko wystarczy (raz chciałem debilowi, który wymusił na mnie [nie tak, jak 1 wymusza na 3 na rysunku, lecz z podporządkowanej wyjeżdżając] kluczyki zabrać i policję wezwać -> nie udało mi się... wysiadłem na światłach, zrobiłem może dwa kroki w jego stronę... pojechał "po zielonym i na czerwonym")
            • cool_piwo Re: Bo nie znasz waznej techniki drogowej... 11.12.11, 19:58
              Hehe, ciekawy sposób. Choć staram się nie szerzyć agresji na drogach, to czasem faktycznie niektórzy aż się proszą. W tym konkretnym przypadku na powaznie zastanawiałem się, czy nie zahamować ostro kiedy auto numer 1 już usiadło mi na ogonie. Wszak mógł mi wyskoczyć na drogę kot itp. Szybko jednak wróciłem na ziemię - szkoda auta i czasu.

              Inna sprawa, że jeżdżę zazwyczaj sam (dostawcze) i jestem raczej "nikczemnego" wzrostu. Coś czuję, że za którymś razem to ja byłbym tym spieprzającym ;-)

              Ps. Piszesz, że "pojechał po zielonym i na czerwonym". Ciekawe, czy gdzies tam się jeszcze żółte albo brązowe nie wplątało ;-)))
              • swan_ganz Re: Bo nie znasz waznej techniki drogowej... 12.12.11, 08:53
                Choć staram się nie szerzyć agresji na drogach

                jaka znowu agresja, co? Jak jakiś człowiek trabi na ulicy to może to oznaczać tylko jedno; wzywa w ten sposób pomocy bo ma jakies problemy i nieludzkim zachowaniem jest odmowa udzielenia takowej..
                Ja tam lubię ludziom pomagać... No chyba, ze siedzi ich tam kilku to wtedy wychodze z założenia, ze sami sobie jakoś poradzą :-)
              • swan_ganz Re: Bo nie znasz waznej techniki drogowej... 12.12.11, 09:03
                Coś czuję, że za którymś razem to ja byłbym tym spieprzającym ;-)

                jest ryzyko - jest zabawa... Też miałem kiedyś pełne gacie bo postanowiłem dwóm łysym pomóc .. Za kierownica wyglądali zupełnie przeciętnie ale chcyba mieli zarwane fotele bo jak wyszli z tego swojego rupiecia to się okazało, ze sa w ponad przeciętnych rozmiarach..
                Z tym, że nigdy nie spieprzaj; lepiej mieć złamany nos niz we własnym sumieniu zostać szmatą..:-)
            • szymizalogowany Tylko jak klucz do opon bedzie... 11.12.11, 20:58
              ...akurat lezal na samym dnie, pod kijami bejzbolowymi, kastetami, kalasznikowem, nozem taktycznym i palka teleskopowa ...

              to zanim sie do klucza dokopiesz to sie swiatlo zmieni i wszyscy pojada.
              • qqbek Re: Tylko jak klucz do opon bedzie... 11.12.11, 21:54
                szymizalogowany napisał:

                > ...akurat lezal na samym dnie, pod kijami bejzbolowymi, kastetami, kalasznikowe
                > m, nozem taktycznym i palka teleskopowa ...


                Ja nie rolnik szymi... ja z teczką na siedzeniu pasażera do pracy jeżdżę ;)
                • swan_ganz Re: Tylko jak klucz do opon bedzie... 12.12.11, 08:56
                  Ja nie rolnik szymi... ja z teczką na siedzeniu pasażera do pracy jeżdżę

                  i to jest błąd bo łatwo taką teczkę stracić... Zanim się z pasów wygrzebiesz i auto okrążysz to twoja teczka może być już bardzo daleko... W bagażniku ją trzymaj - obok klucza do kół.. Tylko się u klienta nie pomyl i z bagażnika wyjmi to co trzeba... :-)
                  • qqbek Re: Tylko jak klucz do opon bedzie... 12.12.11, 12:37
                    swan_ganz napisał:

                    > i to jest błąd bo łatwo taką teczkę stracić... Zanim się z pasów wygrzebiesz i
                    > auto okrążysz to twoja teczka może być już bardzo daleko... W bagażniku ją trzy
                    > maj - obok klucza do kół.. Tylko się u klienta nie pomyl i z bagażnika wyjmi t
                    > o co trzeba... :-)

                    Wiem, że to zły nawyk, ale:
                    1. teczka jeździ w miejscu na nogi, lub za siedzeniem pasażera najczęściej
                    2. złodziej to nie zawsze idiota - co innego zuchwała kradzież, co innego kradzież z włamaniem (czyli inna kwalifikacja prawna czynu) - wystarczy drzwi zamknąć :)
                    3. kokosów nie wożę - trochę papierów (bezwartościowych dla kogoś innego- a ja i tak zawsze mam kopię elektroniczną na google docs), pieczątka, ładowarka, drugie śniadanie (czasami) - chyba tylko pióro jest warte ponad 1000 zeta (ale częściej jedzie w kieszeni marynarki niż w teczce) - nawet gdyby ktoś to ukradł, to pewnie wystarczyłoby okoliczne śmietniki przeszukać - zaraz by się zawartość znalazła.
                    4. bagażnik też można na chama obrobić na światłach - bywają takie przypadki, nie zaprzeczysz - i to jeszcze łatwiej, niż w wypadku kradzieży przez drzwi pasażera.
                    • swan_ganz Re: Tylko jak klucz do opon bedzie... 12.12.11, 19:34
                      pewnie - bagażnik tez można obrobić ale skoro to najczęściej "okazja" czyni złodziejem to teczka w bagażniku raczej takiej okazji nie tworzy.. Tym bardziej, ze złodziej spodziewa się w twojej teczce raczej laptopa czy portfela niż kanapek z szynką... :-)
                      W każdym razie u mnie by się nie rozczarował więc wolę moją teczkę wozić tam gdzie jeździ klucz do kół i to niezależnie od tego, ze gdyby jakiś nieproszony gostek wsadził ryj do mojego wozu to już by go raczej bez mojej zgody nie wyjął..
        • oixio ustępowanie a pierwszeństwo 11.12.11, 20:15
          Wszystko zgodne - tylko jedna uwaga.

          To, że pojazd z lewego pasa ma ustąpić pierwszeństwa pojazdowi na środkowym pasie i wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony nie oznacza, że:
          - temu na środkowym pasie przysługuje nie wiadomo co;
          - temu z prawej strony przysługuje nie wiadomo co - nazywane potocznie "pierwszeństwem".

          "Pierwszeństwo" w polskim fałszywym rozumieniu oznacza niejednokrotnie, że:
          - nikt mu nie wjedzie przed maskę w jego polu widzenia,
          - ściągnięcie nogi z gazu (nieistotna zmiana prędkości) jest wymuszeniem - obrazą majestatu,
          - może straszyć sygnałem, światłami, najechaniem !
          - nie musi stosować art.3 o obowiązku podjęcia wszelkich działań dla bezpieczeństwa sytuacji, bo się wytłumaczy, że ON miał "pierwszeństwo" !

          Dla jasności takie "pierwszeństwo" nie przysługuje ani pojazdowi na pasie środkowym ani pojazdowi z prawej wchodzącemu na pas środkowy.
          Pozostaje: ustępowanie pierwszeństwa pojazdowi na środkowym pasie i wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony tzn taka jazda aby ich nie zmusić do istotnej zmiany prędkości, do zmiany pasa bądź kierunku ruchu. To wszystko.

        • bemeta ostroznie z tym uogolnieniem.... 11.12.11, 20:21
          "Mówiąc inaczej, pierwszeństwo w takiej sytuacji ma ten z prawej. Zarówno na takiej drodze w mieście jak i podczas identycznej sytuacji np. na autostradzie. "
          Ja w zadnym wypadku tak daleko bym nie szedl, wyprzedzanie prawym pasem na autstradzie jest zabronione (a przynajmniej bylo 20 lat temu jak robilem prawo jazdy w Dojczlandzie).
          Jedynym wyjatkiem od tego byla sytuacja w ktroej samochod na prawym (czy tez srodkowym) pasie jedzie z predkoscia nie wieksza niz 80 km/h a roznica predkosci miedzy pojazdem wyprzedzanym a wyprzedzajacym nie przekracza 20 km/h.
          Pamietam jak dzis to byl moj jedyny blad w tescie.......
          Czesto sie zastanawialem jak to jest w miescie przy ograniczeniach do np. 60 km/h i dwoch lub wiecje pasow ruchu.
          Pozdrawiam.
          bart.
          • bemeta errata 11.12.11, 20:23
            bemeta napisał:

            > "Mówiąc inaczej, pierwszeństwo w takiej sytuacji ma ten z prawej. Zarówno na ta
            > kiej drodze w mieście jak i podczas identycznej sytuacji np. na autostradzie > . "
            > Ja w zadnym wypadku tak daleko bym nie szedl, wyprzedzanie prawym pasem na auts
            > tradzie jest zabronione (a przynajmniej bylo 20 lat temu jak robilem prawo jazd
            > y w Dojczlandzie).
            > Jedynym wyjatkiem od tego byla sytuacja w ktroej samochod na prawym tu mialo byc lewym (czy tez sr
            > odkowym) pasie jedzie z predkoscia nie wieksza niz 80 km/h a roznica predkosci
            > miedzy pojazdem wyprzedzanym a wyprzedzajacym nie przekracza 20 km/h.
            > Pamietam jak dzis to byl moj jedyny blad w tescie.......
            > Czesto sie zastanawialem jak to jest w miescie przy ograniczeniach do np. 60 km
            > /h i dwoch lub wiecje pasow ruchu.
            > Pozdrawiam.
            > bart.
            Sorki za pomylke
          • cool_piwo Re: ostroznie z tym uogolnieniem.... 11.12.11, 20:32
            Widać więc, przepisy sie zmieniły ;-) :

            Przeczytaj proszę tutaj:
            www.kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/dzial2.html#rozdzial3oddzial6
            Cały "oddział" szósty - wyprzedzanie.
            • cool_piwo Re: ostroznie z tym uogolnieniem.... 11.12.11, 20:46
              W ogóle mam wrażenie, że Polacy średnio rozumieją ideę trzech pasów na autostradzie.

              Na odcinki Katowice-Gliwice (węzeł sośnica) na A4 nagminna jest jazda środkowym pasem podczas, gdy skrajny prawy jest wolny. I powiedzcie mi, jak tu takich nie wyprzedzić prawym pasem, skoro lewy jest zajęty przez innych wyprzedzających.

              Mały procent ludzi widząc "atak ze wszytkich stron" rozumie błąd i potem zjeżdżają na prawy pas. A reszta? Ech...
              • hrabia-monter-christo Re: ostroznie z tym uogolnieniem.... 11.12.11, 23:13
                cool_piwo napisał:

                > Na odcinki Katowice-Gliwice (węzeł sośnica) na A4 nagminna jest jazda środkowym
                > pasem podczas, gdy skrajny prawy jest wolny. I powiedzcie mi, jak tu takich ni
                > e wyprzedzić prawym pasem, skoro lewy jest zajęty przez innych wyprzedzających.

                to ze niepotrzebnie jada srodkowym pasem przy pustym prawym, to jedno
                a drugie - dlaczego niby masz problem z wyprzedzaniem z prawej?
                przeciez na autostradzie (i nie tylko) jak najbardziej mozna wyprzedzac z prawej i to nawet kiedy sa tylko dwa pasy
                • cool_piwo Re: ostroznie z tym uogolnieniem.... 12.12.11, 07:56
                  Przecież nigdzie nie napisałem, że mam z tym problem. Wręcz przeciwnie - co chwilę muszę tak robić, bo obrońców lewego (środkowego) pasa jest w polsce zadziwiająco dużo.

                  Problem mają ludzie jadący środkowym pasem, będąc "atakowani" z lewej i prawej strony. Mogą (co nie raz i nie dwa się zdarza) nagle zacząć zjeżdżać na prawy pas, będąc pewnymi, że nikt nie może ich wyprzedzić prawym pasem (co zresztą "potwierdził" jeden użytkownik forum).
                  • swan_ganz Re: ostroznie z tym uogolnieniem.... 12.12.11, 09:09
                    mam prośbę; jak kiedyś przerwiesz na chwilkę walkę z obrońcami lewgo pasa to rzuć okiem do jakiegoś słownika... Nazwy własne piszemy zawsze z dużej litery a więc napiszemy "w Polsce" a nie "w polsce", tak?
                    • cool_piwo Re: ostroznie z tym uogolnieniem.... 12.12.11, 09:42
                      Wierz mi Swan, że z językiem polskim (mimo wykształcenia technicznego) jestem za pan brat.

                      Aż postanowiłem odszukać w moich postach Twojego problemu i rzeczywiście - napisałem z małej. Ale czemu? Do teraz się zastanawiam - bo zasady pisowni takich słów znam.

                      No, ale cóż - dzięki za zwrócenie uwagi.
                      • swan_ganz Re: ostroznie z tym uogolnieniem.... 12.12.11, 09:47
                        nie gniewaj się za zwrócenie uwagi ale ostatnio jak patrzę na naszych rządzących i to co oni wyrabiają to jakoś dziwnie stałem się wrazliwy na tym punkcie...;-)
                        • cool_piwo Re: ostroznie z tym uogolnieniem.... 12.12.11, 09:56
                          Nie gniewam się - wręcz przeciwnie.

                          Masz rację - i tyle:)
                • bimota Re: ostroznie z tym uogolnieniem.... 12.12.11, 11:25
                  Jebneli sie w przepisach, wiec nie ma problemu. Co innego jak by bylo zakazane, wtedy by to bylo wielkie piracenie i "debilna" jazda...
    • czonk86 Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 11.12.11, 21:37
      To było proste. Mnie natomiast gnębi pytanie, kto ma pierwszeństwo na rondzie. Rondo z dwoma pasami na całej długości. Chcę zjechać z wewnętrznego, czy Ci na zewnętrznym muszą mi ustąpić i ja mam pierwszeństwo? No i odpowiedni paragraf, bo nie mogłem znaleźć.
      • hrabia-monter-christo Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 11.12.11, 23:15
        paragraf masz juz powyzej podany
        zmieniajac pas ustepujesz temu, ktory jedzie pasem na ktory chcesz wjechac - czyli ty ustepujesz temu na zewnetrznym pasie
        • czonk86 Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 11.12.11, 23:40
          Czyli ja się muszę zatrzymać na środku ronda, czekać aż się zrobi luka. To już wolę olać przepisy i mimo skrętu w lewo objechać całe rondo na zewnętrznym.
          • swan_ganz Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 12.12.11, 09:15
            Czyli ja się muszę zatrzymać na środku ronda, czekać aż się zrobi luka.

            nie.. Zgodnie z kodeksem i rozsądkiem nie wolno ci się zatrzymać na rondzie i czekać na lukę... Skoro przed wjechaniem na rondo byłeś na tyle nierozgarnięty by wybrać niedobry pas to masz zapierda..ć dookołą ronda az znajdziesz taką lukę a nie życie ludziom utrudniać...
            I zwróć uwagę, zę ja cię tu wcale o cwaniactwo nie podejrzewam bo ani mi przez mysl nie przejdzie, ze mógłbys uznać zatłoczony prawy pas za pas dla frajerów i postanowiłeś śmignąć wolnym lewym pasem bo jest szybszy a potem wymusić na innych kieorwcach to na co nie chciało ci się wcześniej czekać...
            • czonk86 Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 12.12.11, 09:33
              mapy.google.pl/maps?q=Katowice&hl=pl&ie=UTF8&ll=50.264345,19.023747&spn=0.001447,0.003484&sll=52.025459,19.204102&sspn=11.422789,28.54248&vpsrc=6&hnear=Katowice,+%C5%9Bl%C4%85skie&t=k&z=19
              rondo ma takie malowanie, jak chcę jechać w lewo muszę wziąć wewnętrzny pas, w końcu nadchodzi moment zjazdu, mam dwie opcje, albo na rondzie spróbować zmienić pas, albo zjechać, pytanie jak. Niby przy zjeździe przecinam pasy, ale są szerzej rozstawione linie, a Ci na zewnętrznym mają gęściej, czy to oznacza, że wewnętrzny ma pierwszeństwo?

              A to zarąbiste rondo turbinowe, z którym nie mam żadnego problemu mapy.google.pl/maps?q=Opole&hl=pl&ll=50.666032,17.70067&spn=0.00287,0.006968&sll=50.291862,18.83563&sspn=0.02314,0.055747&vpsrc=6&hnear=Opole,+Opolskie&t=k&z=18. Natomiast z tym w Katowicach nie wiem co robić, jak się zachować. Bo opcja, że mam jeździć wewnętrznym do okazji w godzinach szczytu może być męczące.
              • swan_ganz Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 12.12.11, 09:45
                przecież to pierwsze rondo jest "po byku" (w sensie, ze duże) więc nie widze tu problemu ze znalezieniem luki... Iwszem - może się zdarzyć, ze trafisz na kumulację idiotów, którzy celowo utrudnią ci zmianę pasa ale z reguly pewnie nie masz problemu z płynną zmianą pasa... Chyba, zę jeździsz na warszwskich blachach bo wtedy hanysy zrobią wszystko by ci zycie utrudnić.. :-)
                • czonk86 Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 12.12.11, 09:55
                  Normalnie nie, ale tam przechodzi linia tramwajowa, jak się zrobi czerwień na rondzie, auta się zatrzymują i po ruszeniu jest ciężko.
                  • swan_ganz Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 12.12.11, 19:36
                    ale tory tylko ułatwiają zadanie; dajesz mocno z buta i nie ma bata... :-)
              • bimota Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 12.12.11, 11:39
                To jest wlasnie przyklad radosnej tworczosci znakologow. Pasy sa tak rozmalowane, ze sugeruja, ze zarowno jazdac wokol ronda jak i zjezdzajac z niego nie zmieniamy pasa. Jeden sobie zinterpretuje tak, inny siak, a ty badz madry i pisz wiersze. Przed zjazdami powinny byc strzalki informujace, ze zewnetrzny sluzy tylko do zjazdu, a wewnetrzny do zjazdu i dalszej jazdy rondem. A jeszcze lepiej zredagowac przepisy..
        • oixio rondo 11.12.11, 23:56
          Opuszczanie ronda z pasa wewnętrznego będzie OK przy wyznaczonych pasach turbinowych = wyprowadzających na zewnątrz.
          Wtedy ten z prawej zmieniałby pas.

          Przy wyznaczonych pasach współśrodkowych nie ma jednolitej wykładni w Polsce.

          Przy braku wyznaczonych pasów ruchu - obowiązuje zakaz wyprzedzania z prawej i ustępowanie pierwszeństwa pojazdowi z prawej - daje to szansę na wjazd dwu pojazdów obok siebie i równoległe opuszczenie ronda.
          Przy dwu pasach wjazdowych do jazdy w lewo nie można się ustawiać na prawym pasie - do tego jest przeznaczony pas lewy.
          • czonk86 Re: rondo 12.12.11, 09:36
            Więc istnieje szansa, że ja jadąc wewnętrznym będę chciał zjechać na trzecim, a ktoś kto jedzie na zewnętrznym, wjechał na drugim, będzie chciał zjechać na 4, nasze drogi się przecinają i jest kolizja.
            • piotr33k2 Re: rondo 13.12.11, 13:19
              jest kolizja i ty bedziesz winny dla policji .
            • le-tiz Re: rondo 15.12.11, 21:39
              czonk86 napisał:

              > Więc istnieje szansa, że ja jadąc wewnętrznym będę chciał zjechać na trzecim, a
              > ktoś kto jedzie na zewnętrznym, wjechał na drugim, będzie chciał zjechać na 4,
              > nasze drogi się przecinają i jest kolizja.

              teoretycznie nie powinno byc takiej sytuacji
              jesli rondo ma 2 pasy ruchu, to ma tez po 2 pasy ruchu na zjazdach
              ten co wjechał na drugim i będzie chciał zjechac na czwartym przejezdza 3/4 ronda,
              dokładnie tak samo jak ty, wiec powinien ustawic sie na pasie wewnetrznym
              i teroretycznie na rondzie powinien wylądowac na tym samym pasie tuz za Tobą
              a jesli juz wjechał na rondo z pasa zewnetrznego to powinien z niego zjechac na pierwszym, lub maksymalnie drugim zjezdzie
      • bimota Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 12.12.11, 00:20
        No jak mozna tego nie wiedziec... Przeicz "rondo to zwykle skrzyzowanie, bo opisie znaku jest napis -skrzyzowanie-, wiec robi sie dokladnie to samo co na kazdym innym skrzyzowaniu"... Tak samo jak z kazdym alkoholem robisz to samo i z kazda kobieta... ;)
    • mariner4 Pierwszeństwo z prawej 17.12.11, 07:19
      i tyle.
      M.
      • swan_ganz na rondzie też pierszeństwo z prawej? 17.12.11, 18:12
        ile dałeś za prawko? Opędziłes koszt ćwiartką świniaka czy trzeba było dołożyć jeszcze z pół metra kartofli?
        • wicekpl Re: na rondzie też pierszeństwo z prawej? 18.12.11, 16:49
          Sytuacja prosta-2jka ma pierwszeństwo bo jedzie swoim pasem jeżeli 1 i 3 go wyprzedzą to 3 będzie miała pierwszeństwo ponieważ znajduje się po prawej stronie 1nki.
        • mariner4 Jesteś bydle schowane za anonimowość 23.12.11, 13:19
          Takich debili jest pełno na drogach.
          M.
    • milos75 Re: Pytanie o pierwszenstwo - rysunek. 23.12.11, 21:58
      Te, Dobre Grzejniki, a w terenie zabudowanym też? Rozumiem, że też pół prosiaka i skrzynka wódy za prawko poszła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja