cool_piwo
11.12.11, 17:47
Witajcie.
Mam no, nazwijmy to zagwozdką.
Opisywana sytuacja rozrysowana jest tutaj:
imageshack.us/photo/my-images/43/swiatlao.jpg/
Auto numer 1 nie widzi kierunkowskazu auta nr 3 i na odwrót. Obydwa chcą wjechać na środkowy pas (legalnie).
W związku z tym, przyjmijmy, że kierunkowskazy obu aut został włączone dokładnie w tym samym momencie. W tym samym momencie również auta te "zaczęły się wzajemnie widzieć", bo jechały z tą samą prędkością.
Auto numer 2 jedzie z prędkością około 10km/h, auta 1 i 3 jadą z prędkością dajmy na to 50km/h.
Całość dzieje się w terenie zabudowanym.
Kto wg Was w takiej sytuacji ma pierwszeństwo?
Bo zaczynam powoli przestawać wierzyć w ludzi...
Pozdrawiam.
___________
pozdrawiam!
Bartek