Ford Fusion (2002 - 2011)

    • dereks Ford Fusion (2002 - 2011) 19.12.11, 17:29
      do zuli
      nie wiesz skąd takie spalanie? bo nie jezdziłeś Fusion'em, dla twej wiadomości zanim cos naskrobałeś sprawdz najpierw Fusion nie ma montowanego silkika 1,2 tylko 1,4 jest kanciaty, wysoki i swoje żłopie jezdziłem 4 lata i niestety miasto to 10 litrów na 100 km a przy jezdzie na autostradzie 150 na godzinę zezarł prawie 15 litrów na 100, zgdzam się, ze przy bardzo bardzo oszczędnej jezdzie da się zjechać do 7 z kawałkiem
    • Gość: ASD Ford Fusion (2002 - 2011) IP: 195.33.27.* 19.12.11, 18:24
      Pali jak smok? Kiepskie plastiki? PRAWDA JEST TAKA ŻE PEWNYCH LUDZI NIE POWINNO SIE ODRYWAĆ OD PŁUGA A TYM BARDZIEJ DAWAĆ SAMOCHÓD.
    • Gość: lepie wiem Ford Fusion (2002 - 2011) IP: *.bialystok.vectranet.pl 19.12.11, 19:15
      Mam od nówki Fuziona, po powrocie ze stanów kupiłem w salonie, nie używkę żadną jak wiekszość tu zwas co się chwali, bo mi się podobał, pali 3,8 średnio a na trasie mniej tylko nie mam kiedy jeździć bo jestem z dużego miasta
    • Gość: znawca Ford Fusion (2002 - 2011) IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.11, 19:26
      @mmeydey
      "inna wada tych silnikow to spalanie"
      Co za dyletantyzm. Popatrz na to auto, jaki ma ksztalt wymiary. Cos ci sie nasuwa na mysl? a....aa....tak aerodynamika. Silnik przy predkosci 120km// bedzie mial wiecej roboty w pchaniu takiego klocka niz osobowki stad znaczace spalanie. Powyzej tej predkosci bedzie juz bardzo zle. I nie jest to wina silnika tylko sil oporow aeordynamicznych. Chociaz trzeba przynac ze nieco mocniejszy silnik moglby spalic ciutke mniej.
    • Gość: Kierownik Ford Fusion (2002 - 2011) IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.11, 19:39
      Z warszawy do Radomia jest 100km. Od roku jezdze regularnie 2x w miesiacu trasa S7 miedzy tymi dwoma Miastami a pozniej jeszcze 200km dalej. Ale niewazne. Zawsze jezdzilem trasa S7 sztywne 120km/h. Od kilku razy zredukowalem predkosc na 110km/h. Przez to zajezdzam do Radomia o cale 4min pozniej - to straszne. Ale zuzycie Paliwa spadlo z 5.3-5.4 do 4.8L. Po kazdej tak przejehcanej setce zostaje paliwa na kolejne 10km. Wydaje sie niewieel ale za cene 4 minut i kolejne setki km zaczyna miec duze znaczenie.
      W obliczu nieciekaweych prognoz cenowych na rynku paliwa zachecam do zmiany techniki jazdy. Spokojna jazda wcale nie meczy a moze przyniesc sporo pozytku.
      Aha samochod to Ford Focus TDDI.
      Zaloze sie ze w przypadku Fusiona obnizenie predkosci o te magiczne 10km/h przyniesie wyrazne korzysci.
    • pogromca_ciemnoty Ford Fusion (2002 - 2011) 19.12.11, 21:46
      Ford gó... word....
    • Gość: Mckey Ford Fusion (2002 - 2011) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.12.11, 22:10
      Nie każda morda pasuje do forda
    • Gość: Kolejny gość Ford Fusion (2002 - 2011) IP: 194.181.237.* 20.12.11, 07:40
      Skąd wy bierzecie te dane o spalaniu? Mam benzynę 1.4 z salonu z 2003 roku i przejechane 140tys. Raz w zimie łyknął 9,5 na 100, a nie jeżdżę wolno. Na trasie 6,5-7,2 i też jadę szybciej niż większość aut. Inna sprawa, że nigdy nie zszedł poniżej 5,5 :-) Na obroty wchodzi ładnie i regularnie zachecam go do wzlotów na 6tys obr/min, żeby się przedmuchał.
      Jedyne co wymieniałem to amory z tyłu dwa razy, klocki z przodu raz i jakiś plastik do prowadzenia drążka zmiany biegów.
    • Gość: gość Ford Fusion (2002 - 2011) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.11, 08:36
      Potwierdzam to co pisze kolejny gość.
      Lubię przedmuchać swojego Fusionka. Auto ma już 8lat i tylko raz w zimie spalił mi 7,8l/100km. Średnia prędkość z jaką jeżdżę to 100km/h i wystarcza. Na jednym baku (45l) robię średnio 670-700kmkm w zależności od trasy (dłuższa czy krótsza). Jestem zadowolony choć czasami nie ukrywam brakuje mi mocy do wyprzedzania i muszę go kręcić do 3500obr, to jednak nie przeszkadza mi to w codziennej eksploatacji. Autko zwinne i lekkie, a ze wspomaganiem śmiga po poznańskich uliczkach jak trzeba i wszędzie się wciśnie.
    • Gość: Gość Ford Fusion (2002 - 2011) IP: *.play-internet.pl 20.12.11, 11:08
      Jak to się mówi każda potwora znajdzie swego amatora. Mam Fusiona od 2004r. , rzeczywiście po mieście pali jak smok ( czy to z klimą czy bez - ok. 10l/100km) ale poza jest moim zdaniem ok. ( ok. 6l - z tym że jeżdżę "ostroznie " 120/130 km/godz) . Plastiki też kiepskie - skrzypią niemiłosiernie, smarowanie daje efekty krótkotrwałe. Awaryjność według mnie jest niska - w tym roku czyli po przeszło 7 latach jeżdżenia padł mi amortyzator z przodu - oczywiście trzeba było wymienić oba, czeka mnie jeszcze wymiana poduszki pod silnikiem bo na naszych drogach i przy twardym zawieszeniu nieźle obija a i chyba trochę rdzy przy okazji też jest nie bez znaczenia. Ogólnie jestem zadowolona, chociaż próbna jazda samochodem w salonie to jedna wielka ściema, wszystko podkręcone, nic nie piszczy, mało trzęsie , dlatego wybierając Fusiona kierowałam się opiniami z internetu, więc mniej wi,ęcej wiedziałam co to za model. Kształ może pudełkowaty aje jak ja to mówię MIKROJEEP. Mnie pasuje.
    • Gość: Gość Ford Fusion (2002 - 2011) IP: *.klient.torun.mega-net.com.pl 06.01.12, 16:12
      Mam Fusiona w chyba najbogatszej wersji; kupiłem do firmy (silnik 1.4 benzyna); zalety: obszerne wnętrzne, dobre trzymanie drogi (jak na tak wysokie autko), prezycyjne wspomaganie; dobry pomysł ze składanym fotelem pasażera; auto wykorzystuję również w domu (mam również volvo v50); autem przewoziłem wszystko: ziemię do ogrodu, duże sadzonki, choinkę, śmieci w workach etc. Idealny wół roboczy. Na minusy: fatalny silnik - mulasty, pali około 10l (ale mam ciężką nogę); gdybym miał wersję 1.6 pewnie bym nie narzekał i tej cenie (kupiłem od dealera z przebiegiem 20 tys. km w cenie 37 tys. zł brutto); niedługo zakładam do niego gaz, bo na benzynie jest bardzo nieekonomiczny; ogólnie - bardzo dobre autko z silnikiem tdci (miałem 3 lata temu 206sw z 1.4 hdi - to ten sam silnik) lub 1.6 benzyną. Wielką zaletą są możliwości aranżacji wnętrza i (dzięki pudełkowatemu kształtowi) możliwość zapakowania wszystkiego do wnętrza.
    • Gość: Gość Ford Fusion (2002 - 2011) IP: *.klient.torun.mega-net.com.pl 06.01.12, 16:16
      ...i jeszcze jedno. W trasie naprawdę pali 10l na 100. Bak ma coś koło 42 litrów i po ok 370-390 zapala się kontrolka. Do 420 się dojedzie pewnie. W trasie natomiast zejdzie do 7 litrów, ale pod warunkiem, że nie jedzie się szybciej niż 110km/h.
    • Gość: Gość Ford Fusion (2002 - 2011) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.01.12, 13:27
      Odnośnie spalania: moja fiesta 1,4 TDCi pali 6-7 litrów w mieście. Na trasie w kolicach 5, ale znacznie poniżej 5 trudno zejść.
    • theeagle Ford Fusion (2002 - 2011) 20.04.12, 12:44
      Bardzo fajny samochód ale nie dla znafffców VW czy BMW bo ktoś kto jeździ tym autem ma przeciętnie 2x wyższe IQ od w.w. To samochód dla młodych ludzi mieszkających w mieście lub pod nim i dojeżdżających do pracy. Pierdzielenie o 10l na 100km można włożyć między bajki. Trzeba nie umieć jeździć i być motoryzacyjnym idiotą aby silnik spalił 10l w tym samochodzie nawet w korkach. Chyba że ktos ma 2-4km do pracy to wtedy zamiast wyciągać samochodu niech kupi sobie rolki albo rower będzie taniej i nie będzie pisał bzdur. Samochód jest jak na swoją klasę bardzo dobry. Silnik 1.6 dla osób lubiących przycisnąć 10.5 s do 100km/h a dla spokojnych 1.4 80KM - 13.5s do 100km/h, diesel dla oszczędnych i spokojnych. Zawieszenie jest super - w zasadzie nic się nie psuje. Kiedy właścieiel passata 5 razy wymienia aluminiowe wahacze w zawieszeniu to w fusionie będziesz miał nadal oryginalne amory. Zreszta obecnie VW ma takie opinie że cała wieś i wchód Polski jeździ tymi autami - straszny obciach...
      • Gość: borsuk Re: Ford Fusion (2002 - 2011) IP: 217.153.144.* 09.11.13, 15:49
        Znalazł się mistrz kierownicy... Fusion pali jak smok i przestań opowiadać tu głodne kawałki o braku umiejetności ekonomicznej jazdy, bo w ostatnich 5 latach jeżdziłem jeszcze 5 innymi samochodami innej marki z tej samej półki cenowej tym samym stylem jazdy i zaden tyle nie żarł paliwa. Z tą bezawaryjnoscią to też bez przesady, ja mam 6 letniego FUSIONA od nowości, trzy razy padł mi w trasie, a to sprzęgło, a to jakiś dziurawy przewód paliwowy, a to przekładnia skrzyni biegów. Amortyzatory też padły szybciutko i jeszcze kilka drobnych napraw. W mojej corsie przez 12 lat było o połowę mniej awarii niż w 6 letnim fusionie. Silnik 1,4 jest za słaby do tego samochodu. Ale ten samochód ma tez swoje dobre strony, pakowny, wygodny, praktyczny, dogodny z dla rodziny z małym dzieckiem - składany przedni fotel pasażera (choc nie ma zaczepu na fotelik) Blachy póki co ok, podgrzewana przednia szyba bardzo praktyczna, klima ok. Na wyjazdy wakacyjne jak ulał. Na grzyby też.
    • Gość: Gość Ford Fusion (2002 - 2011) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.13, 11:14
      z tą bezawaryjnościa i tanimi częściami zwłaszcza do diesla 1.4TDCI to NIEPRAWDA, począwszy od samego filtra paliwa ok.200zł.
      Ale teraz mam spory problem bo wysiagły mi wtryski a koszt nowych to ok.1500 zł (Pani w jednym sjklepie powiedziała że może sie uda załatwić w super cenie 1000zł/sztza sztukę co dla mnie i przy 10letnim aucie wydatek na naprawe 4000 to zupełnie nieopłacalne), należy przy tym dodać że ford zamontował w tym aucie wtryski siemensa które są nieregenerowalne. A zatem albo nowe albo szukanie uzywanych ale tu tez to jest loteria
    • Gość: romher1 Ford Fusion (2002 - 2011) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.14, 18:50
      Pali jak smok? Kiepskie plastiki? PRAWDA JEST TAKA ŻE PEWNYCH LUDZI NIE POWINNO SIE ODRYWAĆ OD PŁUGA A TYM BARDZIEJ DAWAĆ SAMOCHÓD. dokładnie jak rodzice nie wychowali to co zrobić . 8 po mieście w trasie 6 10l to chyba na fęcznym jedziesz
Pełna wersja