Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń prędkości

08.01.12, 12:26
Czy dlatego, że wszystkie duże miasta są połączone autostradami i podróż jest płynna oraz przewidywalna, więc nie muszą się śpieszyć? Raczej nie.

Nie mówię o autostradach, bo tam w grę wchodzi też ekonomia samochodu, w Polsce też na autostradach i ekspresówkach większość nie szaleje i jedzie te 110-140, bo przy takiej prędkości samochód ma jeszcze w miarę niskie spalanie.

Ale jak wytłumaczyć fakt, że prawie wszystkie samochody w Niemczech, na zwykłych wiejskich dróżkach (BTW ich doskonały stan mnie powala) jeżdżą DOKŁADNIE tyle, ile na znaku, czyli poza miastem 100 a w mieście 50? Dlaczego prawie nikt nie jedzie np. 60-70 km/h. Taka prędkość jest dość bezpieczna a już nie ma wrażenia, że się tak wleczemy.

Aż mi się spodobała taka spokojna jazda i wpadłem w ten trans i również jechałem dokładnie wg ograniczenia. I zapamiętałem jedynie dwa samochody, które mnie wyprzedziły - oba na polskich blachach.

Czy tutaj może chodzi o ogromne mandaty? O kulturę?

Jeszcze jedno pytanie - czym i gdzie jeżdżą młodziaki w Niemczech? Nie mogę uwierzyć, że nawet młodzi tam nie lubią sobie przycisnąć. Poza tym nie widziałem żadnych złomów typu kopcący, "stuningowany" optycznie Golf z wieśniakiem w środku. Jak to możliwe? Czy tam wszyscy jeżdżą nowymi lub kilkuletnimi, zadbanymi, zawsze czystymi samochodami? Młody Niemiec, który odbiera prawko nie ma ochoty się "wyszaleć", tylko kupuje nowy/prawie nowy samochód i jeździ nim 50 po mieście? Oczywiście nie potępiam tego - wręcz przeciwnie: imponuje mi to, ale jakoś nie mogę tego pojąć!
    • mariusz-ef Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 13:08
      jako wieśniak mogę ci powiedzieć:
      - spier*alaj
      • schweppes1 Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 13:23
        To też ambitniejszej wypowiedzi po wieśniaku się nie spodziewałem.
      • zwn51 Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 13:44
        mariusz-ef napisał:

        > jako wieśniak mogę ci powiedzieć:
        > - spier*alaj

        To wyjasnia wszystko !!!
    • rzekiprzeplynelem ja słyszałem że w niemczech to ludzie 08.01.12, 13:32
      żarówki do domu w sklepach kupują chociaż mają w windach
    • jureek Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 14:18
      postomaniac napisał:

      > Dziwne ,że jak jeżdżą Niemcy w Polsce to nie przestrzegają prędkości ,bo u nas
      > mandaty są groszowe a u nich musieli by sporo wyciągnąć z kapsy.

      Wcale te mandaty w Niemczech nie są takie wysokie, jak się niektórym wydaje. One są bardziej zróżnicowane (czyli niewielkie mandaty za niewielkie przekroczenia i dużo wyższe za duże przekroczenia), ale najważniejszym straszakiem jest groźba utraty prawa jazdy za przekroczenie prędkości. Za jazdę osiemdziesiątką przez teren zabudowany tracisz obligatoryjnie prawko na miesiąc. I to najbardziej powstrzymuje przed szaleństwami.
      Jura

      • hutchence Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 14:51
        80 km/h w zabudowanym. Istne szaleństwo. No normalnie prędkość światła.
        A tutaj mała próbka przepisowej jazdy w Niemczech:
        www.youtube.com/watch?v=LKJHPPU0uFg
        A dlaczego większość Niemców jeździ zgodnie z przepisami. Bo u Niemców Ornung muss sein. Ze wszystkimi tego konsekwencjami i dobrymi i czasami fatalnymi. Jeżeli ktoś uważa, że Niemcy to dobrzy kierowcy to wywołuje to u mnie zalew śmiechu.
        • only_the_godfather Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 17:16
          hutchence napisał:

          > 80 km/h w zabudowanym. Istne szaleństwo. No normalnie prędkość światła.
          No tak przecież w Polsce każdy kierowca wie lepiej jaka prędkość jest bezpieczna. Tym się różnimy od innych że my zawsze wiemy lepiej. Przecież nie jadę za szybko przekraczam tylko o 20-30km/h to przecież w normie niewiele szybciej.
          • schweppes1 Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 17:32
            A nie zauważyłeś, cwaniaczku, że 50 km/h ograniczenia mamy już od ponad pół wieku? A samochody mają mniejszą drogę hamowania i są bezpieczniejsze zarówno dla kierowcy, pasażerów jak i pieszego.

            Poza tym, pomyśl - załóżmy, że przy 50 km/h nie wyhamujesz i uderzysz pieszego. Ale przy 100 km/h ten pieszy nawet nie zdąży Ci wskoczyć pod koła, bo zdążysz przejechać!

            Ponadto jadąc szybciej, dzięki adrenalinie, bardziej uważasz na drodze bojąc się o swoje życie. Masz mniejszą szansę, że zaśniesz na drodze i czas reakcji będzie szybszy.

            Dla mnie argumenty, że powolna jazda jest bezpieczniejsza są śmieszne!

            Wbrew euro-faszystom zawsze będę promował szybszą jazdę, dzięki której gospodarka szybciej będzie się rozwijać (krótsze czasy dostaw np.).

            A jak jakiś debil wyskoczy pod koła? A co za problem? Wg prawa Darwina po prostu zginie!

            Stawianie coraz to niższych ograniczeń prędkości jest sabotażem gospodarczym, za który powinny polecieć głowy.
            • kontik_71 Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 19:38
              Jestes idiota czy tylko tak udajesz na forum?
              • only_the_godfather Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 20:36
                On jest z tych co to nie jeżdżą bezpiecznie ale szybko.
            • only_the_godfather Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 20:36
              jeździj jak chcesz tylko jak kiedyś kogoś zabijesz to nie płacz że to się stało naprawdę. a i jak kiedyś taki mądrala za kierownicą (fakt powinny być przed uzyskaniem prawa jazdy badania psychologiczne wtedy tacy jak Ty potencjalni mordercy za kierownicą nie dostali by pj)zabije kogoś z Twojej rodziny to ciekawe czy też tak będziesz mówił?
              Przy 50km/h nawet jesli nie wyhamuje przed pieszym to ma on znacznie większe szanse na przeżycie niż przy 100km/h, po za tym nie pomyślałeś że przy 50km/h jesteś widoczny dla pieszego i jest on w stanie określić Twoją odległość a przy 100 km/h już nie jest?
              Skoro samochody są coraz bezpieczniejsze to czemu tyle ludzi ginie na drogach?
              • vag-auto Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 09.01.12, 00:54
                Czyli jak zabije kogoś przy 50 km/h to już może być spokojny? Puknij się w łeb.
                • only_the_godfather Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 09.01.12, 09:12
                  Sam się puknij w łeb. Manipulacja ma to do siebie że zawsze obrócisz wszystko tak aby Twoje było na wierzchu. Ty właśnie to stosujesz.
            • wielki_czarownik Pewnie cwaniaczku nie wiesz 09.01.12, 00:28
              Ale po wojnie w Niemczech zlikwidowano limity prędkości w miastach. Efekty były tak przerażające, że bardzo szybko je wprowadzono ponownie. Tyle twoich "mądrości".
          • hutchence Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 18:40
            A jak prędkość jest bezpieczna? Proszę o odpowiedź. Nie żebym popierał podniesienie limitu prędkości w mieście do 80. Ale demonizowanie prędkości i traktowanie jej jako głównego czynnika powodującego wypadki to mocne nadużycie. BTW prędkość jako przyczyna wypadku w mieście jest na szarym końcu. Daleko w tyle za wymuszeniem pierwszeństwa, wyprzedzaniem na przejściach czy też zwykłym gapiostwem.
            • only_the_godfather Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 20:39
              Bezpieczna prędkość? nikt Ci nie powie czy to 50km/h czy 100. Ma być taka byś miał czas na reakcję i panował nad autem.
              Co do miasta trudno żeby w mieście prędkość była przyczyna wypadków skoro w mieście w godzinach największego ruchu trudni jest rozwinąć więcej jak 50km/h nawet na trzy pasmowych arteriach.
              • hutchence Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 21:58
                To było pytanie retoryczne, a Ty traktujesz mnie jakbym wczoraj prawo jazdy zrobił.
            • wielki_czarownik Błąd logiczny :) 09.01.12, 00:30
              Prędkość w mieście jest rzadko przyczyną wypadków, bo w mieście rzadko się tą prędkość drastycznie przekracza. Z reguły wszyscy się wleką na drugim biegu w korku a przyciskają (70-80) na dwupasmówkach w stylu Legnickiej czy Żmigrodzkiej we Wrocławiu.
              • only_the_godfather Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 09:15
                Pisałem o tym niżej w mieście trudno jest rozpędzić się do 50 km/h bo albo korek albo co chwila światła, na mniej uczęszczanych ulicach zdarzają się nawet progi zwalniające. jak już są arterie na których można przycisnąć to zazwyczaj jest na nich podniesiony limit prędkości.
              • hutchence Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 12:02
                Nie to nie jest błąd logiczny. Wystarczy pojechać do Warszawki po za godzinami szczytu. Albo i do radomkowa gdzie korków praktycznie nie ma i ludzie jadą prawie wszędzie po 70 km/h. Tu chodzi o co innego. Są światła, skrzyżowania itp. Co z tego, że rozpędzasz auto pow. dopuszczalnej prędkości jak się musisz zatrzymać na światłach. Te przyśpieszenia są chwilowe. Piszę o tym w odpowiedzi na to, że przekroczenie 50tki w mieście powoduje nagły wzrost zagrożenia dla kierowcy i postronnych. A to jest bzdura. Tak samo jest po za miastem. To nie przekroczenie prędkości dozwolonej jest przyczyną wypadku jak się powszechnie uważa. Jeżeli przyczyną wypadku jest wysoka prędkość to mamy do czynienia ze zbyt wys. prędkością. Czyli tzw. niedostosowaniem prędkości do warunków itd. Jadąc prostą drogą po za miastem 130 km/h nie spowoduję wypadku jeżeli nie zjadę na przeciwny pas na czołówkę albo komuś w kuper. Nie wiem jaką trzeba być pierdołą aby nie móc utrzymać prostej jazdy przy takiej prędkości w przeciętnym aucie.
                • kontik_71 Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 12:26
                  To wyjasnij nam co sie stalo szymiemu? Nie dostosowal predkosci do warunkow? A moze jest pie...? A moze stalo sie wlasnie to co nieprzewidywalne i co powoduje, ze gdyby jechal szybciej to moze nie bylo co wyciagac z rowu?
                  Ruch drogowy to nie tylko jazda po prostej...
                  • hutchence Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 13:40
                    A gdyby jechał szybciej to by tego Lanosa nawet nie spotkał. Na pewne sprawy nie mamy wpływu. Nie będę się srulał 90 bo może jakiś dziadek mi wyjedzie. Z takim myśleniem w ogóle lepiej z domu nie wychodzić. A co gdybyś jeszcze wolniej jechał i jeszcze wolniej i jeszcze. Gdybyś w ogóle nie wyjechał to nic by się nie stało. Nie skupiasz się na przyczynie tylko skutku. Zawsze może zaistnieć sytuacja, w której Twoja prędkość będzie zbyt duża. To może być i 20 km/h. Prawdopodobieństwo, że coś komuś z nas się zdarzy na drodze jest mimo wszystko małe. A prędkość dozwolona wcale nie jest prędkością gwarantującą bezpieczeństwo.
                    • kontik_71 Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 13:42
                      A prędkość dozwolona wcale nie jest prędkością gwarantującą bezpieczeństwo.

                      Nie gwarantuje, ale gdy wszyscy sie jej trzymaja to ruch staje sie bardziej przewidywalny wiec bezpieczniejszy.
                      • hutchence Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 13:51
                        Ale przecież przygoda szymka całkowicie rujnuje twoją tezę. To nie prędkość była tutaj czynnikiem nieprzewidywalnym tylko zachowanie się kierowcy Lanosa. Co jest bardziej nieprzewidywalne: auto jadące szybciej niż można czy kierowca taki jak ten z lanosa?
                        • kontik_71 Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 13:56
                          Mala predkosc UMOZLIWILA szymkowi reakcje i skutki tejze byly tez minimalne.
                          • hutchence Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 13:59
                            Nie odpowiedziałeś na pytanie. Mnie zarzucasz małą "merytoryczność" a sam kluczysz wokół jednego. Nie dogadamy się.
                            • kontik_71 Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 14:07
                              Obaj sa dokladnie tak samo nieprzewidywalni... Nie ma roznicy. I wlasnie po to sa normy prawne i przepisy, ich glownym zadaniem jest eliminacja obu podanych przypadkow. Droga to nie pole walki, to nie dzungla. To tez nie jest plac zabaw.
                              • hutchence Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 14:20
                                No teraz to pojechałeś. Możesz mi powiedzieć w jaki sposób wyeliminować takiego delikwenta z Lanosa? A szymi w jaki sposób był nieprzewidywalny? Jechał stałą i to dość niską prędkością. Nie, nie da się wyeliminować takich zachowań. I to jest właśnie główna przyczyna wypadków. Ty uważasz, że wszystko można regulacjami załatwić. Ja twierdzę, że nie. Bo to nie ruch drogowy jest nieprzewidywalny tylko życie. Jadąc z dopuszczalną prędkością może ty czujesz się bezpieczny ale nie gwarantuje Ci ona bezpieczeństwa w spotkaniu z kierującym takim jak z tego nieszczęsnego lanosa. W takim przypadku trzeba kierować się doświadczeniem i starać się przewidywać pewne zachowania innych (zasada ograniczonego zaufania - to żadna regulacja, to zdrowy rozsądek).
                                • kontik_71 Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 14:58
                                  A nie widzisz, ze ten ktory Szymkowi wyjechal mial tak samo w dupie przepisy jak ten, ktory hna 150 km/h przez miasto? Totalne olewanie wszelkich norm, uznanie, ze sie jest najwazniejszym na drodze i inni maja sie dostosowac. Tu nie ma absolutnie roznicy.
                                  • hutchence Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 15:07
                                    Nie, on nie olał przepisów (w jego oczywiście mniemaniu). On nie zwrócił w ogóle uwagi na otaczające go życie. Po prostu wjechał. To jest gapiostwo, brak wyobraźni i takie tam. To są dość częste przypadki. Oczywiście zgodnie z przepisami on je złamał ale on o tym nie myślał włączając się do ruchu. I pewnie był mocno zdziwiony tym co się stało. A gdyby został zatrzymany przez policję to nawet nie wiedziałby za co? "Panie nic nie jechało, nic nie widziałem, przecież ja tak wolno jechałem". Rozumiesz? Dlatego nie można takich zachowań wyrugować. Żadne przepisy tego nie rozwiążą.
                                    Oczywiście, że jazda 150km/h przez miasto to barbarzyństwo ale czy po za też? Bo o tym akurat dyskutujemy?
                                    • kontik_71 Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 15:11
                                      Toz wlasie o tym mowie. W sumie powinno sie mowic o olaniu zasad. Bo to zrobil i to ewidentnie.
                                      W Polskich warunkach (i nie tylko) gdzie nadal duza czesc ruchu prowadzi przez tereny zaludnione, gdzie drogi nie byly planowane i budowane dla obecnego ruchu, jazda 150km/h jest moim zdaniem barbarzynstwem.
                                      • hutchence Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 15:15
                                        Przecież nie mówię o trzymaniu non-stop takiej prędkości. Ale są odcinki i zdarza się również na tyle mały ruch gdzie można tyle jechać bez stwarzania zagrożenia. No chyba nie sądzisz, że należę do tych co na złamanie karku jadą?
                                        • kontik_71 Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 15:22
                                          Nie wiem jak jezdzisz wiec nie oceniam.

                                          Dam Ci przyklad. Mieszkam sobie na spokojnej wsi, na drodze do mnie auta pojawiaja sie 3-4 na godzine, piesi to juz w ogole rarytas i wiekszosc ruchu pieszych robie ja z Polowica i psami.
                                          Mogloby sie wydawac, ze nic sie nie moze stac, ze prawdopodobienstwo jakiegos wypadku jest minimalne... No i dwa dni temu przebiegly mi dziki przed maska...
                                          • hutchence Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 15:24
                                            No i co z tego? Mój ojciec jadąc ze mną przypier... w sarnę albo raczej ona w nas. Zabawne bo jak zobaczył pierwszą to zwolnił i przyp... druga. Gdyby nie zwolnił nic by się nie stało. Na to nie masz wpływu.
                                      • hutchence Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 15:22
                                        Powinno się mówić ale to nie jest olanie zasad. On nie wie, że je olewa. Tak jak zmieniający pas na autostradzie nie patrzący w lusterko, jak wyjeżdżający z podporządkowanej nie z premedytacją tylko z powodu gapiostwa. Olbrzymia część wypadków jest właśnie z takich powodów. Oficjalnie przyczyną jest wymuszenie pierwszeństwa itp. Ale faktycznym powodem jest gapiostwo. A tego przepisami nie zmienisz choćbyś się zesr....
                                        • kontik_71 Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 15:28
                                          Nie zgodze sie z Toba.. dla mnie takie "gapiostwo" i np ustawianie auta na dwoch miejscach parkingowych to jest ta sama zasada.. olewanie, uznanie, ze "mnie wolno"... To jest niestety kwestia mentalnosci a jej zmiana niestety potrzebuje czasu.
                                          • hutchence Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 15:45
                                            Nie, nie, nie. Zastawianie miejsca parkingowego to działanie z premedytacją. Gapiostwo to gapiostwo. Jeżeli ktoś się nie upewnia, że może bezpiecznie włączyć się do ruchu nie robi tego z premedytacją bo chyba nie jest samobójcą? On nie zdaje sobie sprawy z nie tyle co popełniania wykroczenia ale nawet ze stwarzania zagrożenia. To nie jest mentalność to nie umiejętność przewidywania i konsekwencji swoich zachowań. Takie zdarzenia mają miejsce nie tylko w Polsce ale na całym świecie. I nigdzie ich nie można wyrugować przepisami. Po prostu niektórzy nie nadają się na kierowców, a i czasami wychodzi ludzka słabość (niedoskonałość). Zastawianie, parkowanie jak się chce to mentalność, zachowanie takie jak kierowca lanosa to gapiostwo i brak wyobraźni.
                      • vag-auto Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 14:53
                        Ruch będzie przewidywalny zarówno, gdy wszyscy będą jechać 20 km/h, 50 km/h jak i 100 km/h
                        • kontik_71 Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 14:59
                          Pod warunkiem, ze uczestnicy trzymaja sie tych zasad.
                          • hutchence Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 15:09
                            Jakich zasad? Każdy musiałby jechać z taką samą prędkością. Należałoby zakazać wyprzedzania i zwalniania. Zaraz, zaraz... to chyba się nazywa pociąg.
                            • kontik_71 Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 15:12
                              Nie, to sie nazywa spokojna jazda. Wystarczajaco dlugo mieszkalem poza Polska by widziec jak to jest gdy znakomita wiekszosc jezdzi wg zasad. Gdy wyprzedzanie na drogach innych niz autostrady jest wyjatkowo rzadkie i to tez w rejonach gdzie nie ma autostrady.
                              • hutchence Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 15:16
                                Taka jazda mnie usypia. Powoduje spadek koncentracji. Z resztą nie tylko u mnie z tego co widzę na drodze.
                                • kontik_71 Re: Błąd logiczny :) 09.01.12, 15:25
                                  A moze zle planujesz jazde? Moze by tak co godzine 5 minut przerwy? Dziala cuda jesli chodzi o koncentracje.
        • jureek Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 17:39
          hutchence napisał:

          > 80 km/h w zabudowanym. Istne szaleństwo. No normalnie prędkość światła.

          Nie jest to prędkość światła, ale za takie przekroczenie (dokładnie od 81 km/h) traci się prawko na miesiąc. I to powstrzymuje od takiej jazdy.
          Sam musiałem oddać na miesiąc prawo jazdy, gdy kiedyś zostałem sfotografowany na autostradzie przy 150/100. Lekcja była skuteczna. W ramach wykonywanej pracy musiałem dojeżdżać do klientów, dobrze, że sąd poszedł mi na rękę i mogłem wybrać sobie sam ten miesiąc w okresie urlopowym. Dzięki temu przynajmniej nie miałem problemów w pracy.

          > A dlaczego większość Niemców jeździ zgodnie z przepisami. Bo u Niemców Ornung m
          > uss sein.

          To jest stereotyp, który nie odpowiada rzeczywistości. Przedstawiałem już na tym forum filmiki, jak niemieccy piesi traktują czerwone światło. Na pewno w Polsce pod tym względem jest dużo większy "ordnung". Tym bardziej, że w Polsce można zarobić mandat za przechodzenie na czerwonym, a w Niemczech jest to teoretycznie najwyżej 5-10 euro, a praktycznie policjanci patrzą na to przez palce.

          > Ze wszystkimi tego konsekwencjami i dobrymi i czasami fatalnymi. Jeże
          > li ktoś uważa, że Niemcy to dobrzy kierowcy to wywołuje to u mnie zalew śmiechu

          Według jakich kryteriów chcesz oceniać, czy jakiś naród to dobrzy kierowcy, czy źli? Jeżeli tak samo stereotypowo przestrzeganie przepisów, to taka klasyfikacja będzie niewiele warta. CO najwyżej można na jej podstawie dowiedzieć się czegoś o klasyfikującym.
          Jura
          • hutchence Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 18:36

            > Nie jest to prędkość światła, ale za takie przekroczenie (dokładnie od 81 km/h)
            > traci się prawko na miesiąc. I to powstrzymuje od takiej jazdy.
            > Sam musiałem oddać na miesiąc prawo jazdy, gdy kiedyś zostałem sfotografowany n
            > a autostradzie przy 150/100. Lekcja była skuteczna. W ramach wykonywanej pracy
            > musiałem dojeżdżać do klientów, dobrze, że sąd poszedł mi na rękę i mogłem wybr
            > ać sobie sam ten miesiąc w okresie urlopowym. Dzięki temu przynajmniej nie miał
            > em problemów w pracy.

            Ty piszesz o prawie i sposobach jego egzekwowania. Ja o prędkości. Teren zabudowany nie jest wszędzie taki sam. Co innego jechać 80 przez ścisłe centrum a co innego dwupasmową oddzieloną pasem trawy z przejściami na światłach.


            > To jest stereotyp, który nie odpowiada rzeczywistości. Przedstawiałem już na ty
            > m forum filmiki, jak niemieccy piesi traktują czerwone światło. Na pewno w Pols
            > ce pod tym względem jest dużo większy "ordnung". Tym bardziej, że w Polsce możn
            > a zarobić mandat za przechodzenie na czerwonym, a w Niemczech jest to teoretycz
            > nie najwyżej 5-10 euro, a praktycznie policjanci patrzą na to przez palce.

            No cóż po prawdziwych Niemcach to tylko wspomnienie zostało. Ale prawda, że niemcy to czasami większe olewacze i bałaganiaże niż nacje, którym się to przypisuje z góry.

            A wg jakich kryteriów? Ano takich, że zdarza mi się po Niemczech jeździć i widzę na własne oczy. Z resztą jest stara opinia (wśród Niemców)o tym, że to są super kierowcy ale... jak jest sucho i nie pada. To właśnie w Niemczech mało co bym życia nie stracił na autostradzie.


            • only_the_godfather Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 20:41
              hutchence napisał:

              >
              > > Nie jest to prędkość światła, ale za takie przekroczenie (dokładnie od 81
              > km/h)
              > > traci się prawko na miesiąc. I to powstrzymuje od takiej jazdy.
              > > Sam musiałem oddać na miesiąc prawo jazdy, gdy kiedyś zostałem sfotografo
              > wany n
              > > a autostradzie przy 150/100. Lekcja była skuteczna. W ramach wykonywanej
              > pracy
              > > musiałem dojeżdżać do klientów, dobrze, że sąd poszedł mi na rękę i mogłe
              > m wybr
              > > ać sobie sam ten miesiąc w okresie urlopowym. Dzięki temu przynajmniej ni
              > e miał
              > > em problemów w pracy.
              >
              > Ty piszesz o prawie i sposobach jego egzekwowania. Ja o prędkości. Teren zabudo
              > wany nie jest wszędzie taki sam. Co innego jechać 80 przez ścisłe centrum a co
              > innego dwupasmową oddzieloną pasem trawy z przejściami na światłach.
              Nie wiem jak Ty ale ja zauważyłem że najczęściej na takich arteriach prędkość jest podniesiona z 50km/h do np 70 km/h w mieście.



              • hutchence Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 22:02
                Ale u nas nie. Właśnie w moim "pięknym" Radomiu dyskutuje się czy z wielkiej dobroci do kierowców łaskawie im na takowych drogach podnieść do 70. A to, że od dawna nikt tam nie jeździ 50 i jest bezpiecznie to chyba pisać nie muszę. I właśnie tym się różnimy od Niemców, że musimy olewać prawo bo jest ono nielogiczne. Niemiec najczęściej nie ma takich dylematów.
                • only_the_godfather Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 22:18
                  Widocznie u Ciebie w Radomiu tak jest ale np w Łodzi czy Częstochowie na wielu takich arteriach (po za tymi w ścisłym centrum miasta) prędkości są podniesione.
        • maciekqbn Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 19:02
          hutchence napisał:

          > A dlaczego większość Niemców jeździ zgodnie z przepisami. Bo u Niemców Ornung m
          > uss sein. Ze wszystkimi tego konsekwencjami i dobrymi i czasami fatalnymi. Jeże
          > li ktoś uważa, że Niemcy to dobrzy kierowcy to wywołuje to u mnie zalew śmiechu
          > .

          Dokładnie. Aby się o tym przekonać wystarczy pojechać do Świnoujścia i zobaczyć jak Niemcy jeżdżą po stronie niemieckiej a jak po polskiej. Albo jak parkują - np. centralnie na trawniku. U siebie by tego nie zrobił bo Polizei i współobywatele by mu żyć nie dali.
          • babaqba Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 19:14
            > Dokładnie. Aby się o tym przekonać wystarczy pojechać do Świnoujścia i zobaczyć
            > jak Niemcy jeżdżą po stronie niemieckiej a jak po polskiej. Albo jak parkują -
            > np. centralnie na trawniku. U siebie by tego nie zrobił bo Polizei i współobyw
            > atele by mu żyć nie dali.

            Jako osoba przebywająca w Świnoujściu muszę stwierdzić, że to nieprawda. Po Świnoujściu pokutują rózne mity, jak to Niemcy przyjeżdżają ze śmieciami do naszych lasów, jak to panoszą się, rozbijają swoimi samochodami. Ot, taka obrona własnego samopoczucia przez wypieranie. Pamiętać należy, że Świnoujście zaludnili nasi rodacy z głębokiego wschodu. Kamienice, prąd i kanalizacja były dla nich szokiem (do dzisiaj są), podobnym szokiem okazało się otwarcie granicy i możliwość ujrzenia jak wygląda niedalekie Ahlbeck - nikt nie sika po bramach, brak stad pijanej młodzieży, nikt nie łamie drzew w parkach i znaków drogowych, brak psich kup na każdym kroku. Szok, który jakoś trzeba było zracjonalizować.
            • adrian_ktostam Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 10.01.12, 00:00
              Kolejny przykład gdy posługiwanie się subiektywnymi stereotypami zaprowadziło na manowce:

              - budowę kanalizacji zakończono w Świnoujściu w 1910 roku, a np we Lwowie w 1904, a w Wilnie w 1899.

              - mieszkańcy tych miast, gdzie istniały słynne na całą Europę uniwersytety przeżyli szok? Przedwojenna słynna uniwersytecka matematyczna szkoła lwowska była uznawana za najlepszą na całym świecie. Większość repatriantów to była polska szlachta, która przez stulecia pielęgnowała polskość i kulturę i często wiedziała więcej o Goethem czy Beethovenie niż miejscowe buraczane bauery.

              - połamane drzewa w parku, sikanie w bramach to kwestia prawa, kar i jego skutecznego egzekwowania na co dzień. Tym zajmowała się policja w DDR podczas gdy polska milicja była zajęta ściganiem robotników walczących o godne życie i wolną Polskę i nie miała czasu na takie "drobnostki" jak połamane drzewo czy zdemolowana budka telefoniczna.

              - owszem, w niektórych dziedzinach dzieli nas pewien dystans od Niemiec, który jednak w miarę szybko się zmniejsza. Niemcy chociaż mniej zniszczone przez wojnę niż Polska dostały olbrzymią kasę na odbudowę w ramach Planu Marshalla. Nam ruscy nie pozwolili przystąpić do planu, co więcej kazali zrezygnować z reperacji wojennych na korzyść DDR, chociaż przedtem sami wywozili stamtąd całe fabryki i fachowców. Najbardziej jednak rozłożyła nas gospodarka komunistyczna oraz kolonialny wyzysk przez CCCP. Jeszcze na początku lat 50' byliśmy trochę bogatsi od Hiszpanów. Dziś, mimo kryzysu przeciętny Hiszpan jest około 2 razy bogatszy od Polaka...
    • hutchence Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 14:56
      Chłopie pier... niczysz jak poparzony. A już o tym dlaczego tam nie ma starych aut to chyba jakaś prowokacja z twojej strony. Jeżeli sam nie wiesz dlaczego mają nowszą flotę na drogach to jesteś albo debil albo początkujący troll.
      • schweppes1 Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 15:30
        No nie rozumiem. Bo nawet, jeżeli zarabiają 3x więcej, to zamiast gratem za 500 euro powinni jeździć gratem za 1500 euro, a jednak tam są praktycznie same kilkuletnie samochody.
        • wujaszek_joe Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 15:59
          pomyśl trochę.
          Przeciez gdyby Niemcy zajeżdżali swoje samochody do końca, to czym jeździliby Polacy?
          :)
          • schweppes1 Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 16:08
            Kretyńska odpowiedź, która nie wyjaśnia faktu, dlaczego w Niemczech nie jeżdżą padliny. Przecież tam, jak i na całym świecie też są chyba ludzie, którzy mają w nosie samochód i nie mają ochoty wydać na niego więcej niż 1 pensję?
            • newconnect5050 Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 16:37
              podejrzewam, że fakt ten można wyjaśnić szczegółowymi kontrolami stanu technicznego na stacjach diagnostycznym, obejmującymi więcej elementów niż obowiązują polskich kierowców.
        • hutchence Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 16:46
          Zarobki 3x większe nie powodują, że kupujesz coś 3x droższe tylko, że więcej zostaje ci w portfelu ew. na kredyt samochodowy. Jeżeli przeciętny polak przynosi do domu ok. 1500 i jego żona drugie tyle to mają razem 3000 z czego po opłatach (rachunki, żarcie, dzieci, ew. kredyt na mieszkanie) zostaje jeden wielki hooy to z czego mają jeszcze mieć na auto. A niemiec przeciętnie ma ok. 8000, żona drugie tyle. Dalej nie rozumiesz? Nie rób z siebie debila.
          • schweppes1 Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 17:12
            To ty robisz z siebie debila myśląc, że w Niemczech wydatki na życie są takie same jak w Polsce. Są większe, gdyż koszt robocizny jest wyższy, ponieważ robotnik, inżynier i sprzedawca musi zarobić 3x więcej. Jeżeli niemiecki hydraulik zarabia 3x więcej niż polski, to ty musisz mu zapłacić 3x więcej za naprawę kranu. Pomyśl trochę, głupcze.

            Ponadto w Polsce aktualna średnia krajowa to ok. 2600 zł netto a nie 1500 (www.stat.gov.pl/gus/5840_1786_PLK_HTML.htm). No chyba, że piszesz o medianie, ale ona wynosi ok. 2000 zł netto i ok 6000 zł netto w Niemczech (średnia ok. 8000 zł).
            • only_the_godfather Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 20:47
              Pokaż mi tych statystycznych polaków z 2600 na rękę. Wiesz jak liczą średnią?wrzucają wszystkich tych co zarabiają 1500 i tych co zarabiają 300 000 na miesiąc i wychodzi średnia.
              Byłeś kiedyś zagranica? bo jak tak więc nie pitol mi głupot, ma rodzinę za granicą nie w Niemczech ale w Wielkiej Brytanii. Owszem za granica wydatki na życie nie są takie same ale nie przelicza się tego na złotówki bo zawsze wyjdą głupoty tylko patrzy się jak te wydatki mają się do ich zarobków.
              • kontik_71 Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 21:14
                Przeliczac to mozna gdy sie jedzie na wakacji i tylko wtedy.

                Swego czasu mialem przyjemnosc uratowac goscia, ktory mial podjac prace w Szwajcarii. Zarabiac mial 3500 CHF co wtedy w Polsce bylo duzo kwata... Niestety okazalo, ze majac zone i dwojke dzieci, ktore tez mialy wyjechac z Polski, facet musialby doplacic do interesu bo nijak nie mialby szansy na przezycie za taka pensje.
                Zostal w kraju i dostal prace za 5000 PLN co zapewnili mu i jego rodzinie w miare dobre zycie.
              • schweppes1 Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 09.01.12, 12:32
                Jak ktoś się obraca w gronie pracowników Biedronki i KFC, to można faktycznie odnieść wrażenie, że większość zarabia 1500. Ale w Niemczech za tą pracę jest jakieś 1200 Euro i średnia krajowa jest liczona tak samo. Poza tym pragnąłbym zauważyć, że większość jest głupia. Wybiera PO, pracuje na kasie w Biedrze czy magazynie, to nie dziwota że zarabiają po 1500.

                Ja pracuję w średniej fabryce, gdzie zarządzam działem utrzymania ruchu. Negocjuję pensje z pracownikami i wygląda to mniej więcej tak:
                - mechanicy i elektrycy: 2300-3000 netto, brygadzista 3200 netto
                - automatycy (fizole po technikum!): jeden ma 3500 netto, drugi 4200 netto. Ten pierwszy niedługo będzie musiał dostać podwyżkę, bo mi ucieknie do konkurencji
                - mistrz utrzymania ruchu i specjalista inżynier - 3900 netto

                Ale nasz dział to nędza, bo w dziale sprzedaży zarabiają o połowę więcej - zwykły handlowiec co jeździ po województwie zarabia 5000-7000 netto. Gość, co przygotowuje oferty - 4000 netto.

                Tak więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                • only_the_godfather Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 09.01.12, 15:28
                  Stary nie wiem co palisz ale zmień dilera bo ten sprzedaje Ci jakieś gó....
                  Skoro jest tak dobrze w kraju i ludzie zarabiają tak dobrze jak u Ciebie to powiedz mi czemu wyjeżdżają za granice?
                  Nie Twój interes w jakim środowisku się obracam i gdzie pracuje ale zaręczam Ci że nie jest to biedronka ani KFC. Na zarobki nie narzekam.
                  Powiedz u Ciebie to tyle zarabiają za przepracowanie etatu czy jak jakieś nadgodziny czy coś? i powiedz ile w umowie maja zapisane. Znam kilka firm gdzie ludzie też mówili że zarabiają podobnie tylko potem się okazywało że trzepią nadgodziny jak się da a tak w ogóle to w umowie maja minimalną zapisana a reszta to jakieś dodatki premie, delegacje itp.
                  • schweppes1 Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 09.01.12, 16:34
                    Wszystko na papierze. Umowa o pracę na czas określony w okresie próbnym i na czas nieokreślony po okresie próbnym. Nie dziadujemy. Pensje są podane bez nadgodzin. A dziadowskie firmy, które mało płacą są w każdym kraju.
          • only_the_godfather Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 17:14
            I po co to przeliczanie na złotówki? Podaj ile zarabiają w Euro. co fakt ich zarobki są przystosowane do życia tam więc tak czy siak zostaje im więcej niż nam. Co do samochodów. Więcej zarabiasz to stać cie na więcej. nawet jak Niemca nie stać na nówkę to kupi kilku letnie 4-5 a nie jak polak 10 letnie bo na inne go nie stać.
            • hutchence Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 18:28
              Jezus Maria. Przecież wiadomo o co chodzi. Koszty życia są i może większe ale w czym? Opłaty za chałupę i energię. Żarcie można znaleźć nawet taniej niż u nas. I nie wysysam tego z palca, mam w Niemczech rodzinę. Babcię odwiedzam raz w roku. A i gości z Niemiec też mam. I wiem ile zarabiają, jakie mają koszty życia itd. Liczy się siła nabywcza.
              • babaqba Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 19:27
                Jeżdżę regularnie do Ahlbeck po jedzenie. Ceny są bardzo podobne a jakość wyższa. Dla przykładu masło jest znacząco tańsze i ...zrobione z masła, o co trudno w Polsce. Chleb nieco droższy, ale prawdziwy. Nawet zawartość puszek Bonduelle jest sporo wyższej jakości, niż tych samych w naszym kraju. Nie wspomnę już nic o mięsie, bo kupić coś wysokiej jakości w Polsce ostatnio jest praktycznie niemożliwością. Nasi wytwórcy zakochali się w preparatach podwyższających wagę i szprycują nimi na potęgę.
    • cloclo80 Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 17:49
      Kiedyś krążył dowcip:

      -Hans, wjechałeś na trawnik. Już zadzwoniłem po policję.
      -Wporzo, dzięki Fritz.

      niemcy po prostu nie znają powiedzenia: Pan na zagrodzie, równy wojewodzie.
    • vag-auto Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 18:04
      Odpowiedź jest banalna - Niemcy podchodzą rzetelnie do wykonywania swoich obowiązków jak i do przestrzegania prawa. Ale też te przepisy są ustalane rozsądnie, przez tych właśnie rzetelnie wypełniających swoje obowiązki ludzi. Generalnie dobrze na tym wychodzą, choć w ostatnich latach, pod okupacją socjalistyczno-faszystowskiej Unii Europejskiej, przestrzegając rzetelnie jej przepisów, zaleceń i dyrektyw mają średnio niższy wzrost gospodarczy niż Polska, której to obywatele starają się bardziej te przepisy omijać.
    • dyktator_bolandy Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 18:17
      bo generalnie Niemcy przestrzegaja prawa i dobrych obyczajów. Dlatego nie ma tam (wsród rodowitych Niemców) albo jest mniej, brudasów, złodziei, oszustów,leni,cwaniaków itd.
      • caesar_pl Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 08.01.12, 18:46
        jest mnosto uszustow w Niemczech.20 mln mieszkancow to Aussländry,Aussiedlery i ich potomstwo.Kto mieszka w Niemczech wie,jak czesto wielu z nich oszukuje.Strach cos u Turka drozszego kupic,strach kupic uzywany samochod ktory nalezal do Polaka czy Jugola albo Turka.No nie ma czlowiek zaufania.
    • tiges_wiz wydaje ci sie 08.01.12, 19:53
      Ogolnie nie szaleja, ale jak tam na drodze nr 7 zrobili 5, bo remont, to w niedziele jedyna osoba ktora jechala w okolicach 50 bylem ja.
      reszta mnie wyprzedzala
    • needmoney Tam po prostu policja pracuje 09.01.12, 12:21
      Tam po prostu policja pracuje a u nas to jest "służba" za którą należy się emerytura po 15 latach ...
      Można przejechać pół Polski złamać mnóstwo przepisów i żaden patrol cię nie zatrzyma a spróbuj zrobić to samo w Niemczech a zauważysz "subtelną" różnicę ...
      • simr1979 Re: Tam po prostu policja pracuje 09.01.12, 15:09
        needmoney napisał:

        > Tam po prostu policja pracuje ....

        Otóż to - stuprocentowa racja !!!
        Tylko trzeba jeszcze dodać, że - tak jak w przypadku przysłowiowego angielskiego trawnika - praca policji musi odbywać się nieprzerwanie od co najmniej klikuset lat (co w przypadku Niemców własnie ma miejsce). Prosit! :-)
        • nazimno "Kilkuset"? No wlasnie od kiedy??? 09.01.12, 15:16
        • nazimno Tylko Francja ma dluga historie policji 09.01.12, 15:26

          www.larousse.fr/encyclopedie/article/Laroussefr_-_Article/11005570
          Niemcy to "pikus", gdy chodzi o funkcjonowanie policji.

          W zasadzie dopiero od czasow Bismarcka zaczyna sie ta "tradycja" - cholera, ze tez trzeba to tak nazwac.

          Bo tradycja ma jednak znacznie szerszy kontekst.

          • simr1979 Re: Tylko Francja ma dluga historie policji 09.01.12, 15:36
            nazimno napisał:

            > W zasadzie dopiero od czasow Bismarcka zaczyna sie ta "tradycja"

            Nonsens - Bismarck to tylko ujął w ramy prawne (trzeba by nawet rzec - ucywilizował). Duch ten trwa w istocie co najmniej od czasów krzyżackich....
            • nazimno Krzyzacy to pikus jest. 09.01.12, 15:52
              Krzyzacy to bylo takie "zomo" tamtych czasow.
              Po prostu siepacze.

              Prawdziwym "organem-protoplasta" policji jest swieta inkwizycja.
              Nic nie moze jej dorownac.
              Do dzisiaj sie w "tym temacie" niewiele zmienilo.
              Przybyly tylko nowe srodki komunikacji.
              To wszystko.



    • adrian_ktostam Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 10.01.12, 01:41
      Poprawna odpowiedź już padła, więc ją powtórzę - Tam po prostu policja pracuje, ot i cała tajemnica.

      Nieźle bawiłem się czytając wasze posty o rodowitych niemieckich ubermenschen. Wszystkim zakompleksionym z racji swej polskości przede wszystkim "gratuluję" rodziców, że was tak wychowali, he he he. Ja takich problemów na szczęście nie mam.

      Polecam wycieczkę na Litwę. Samochody tam jadą grzecznie, kierowcy przestrzegają przepisów. Czy i oni są ubermenschen? Chyba nie, bo w Polsce gdy widzę samochód czy TIR z rejestracją litewską, wzmagam uwagę. Czyżby Litwini tak jak Niemcy dostawali w Polsce małpiego rozumu, ponieważ skład powietrza w naszym kraju jest inny niż u sąsiadów?

      Wytłumaczenie oczywiście jest prostsze - wysokie mandaty i ich nieuchronność. Do tego dochodzi inny czynnik. W Polsce mamy zbyt duże zagęszczenie bezsensownych znaków, ograniczeń. Wynika to częściowo z tragicznego stanu naszych dróg. W pewnym momencie kierowca jest już tak tymi nakazami i zakazami nasycony, że zaczyna czuć się jak na polu minowym i zaczyna wątpić, że da się je wszystkie przestrzegać...
    • bimota Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 11.01.12, 12:16
      "A nie zauważyłeś, cwaniaczku, że 50 km/h ograniczenia mamy już od ponad pół wieku?"

      A nie zauwazylem... moze nie jestem cwaniakiem...

      "Poza tym, pomyśl - załóżmy, że przy 50 km/h nie wyhamujesz i uderzysz pieszego. Ale przy 100 km/h ten pieszy nawet nie zdąży Ci wskoczyć pod koła, bo zdążysz przejechać!"

      A jak jedziesz 50 to nie zdazysz do niego dojechac. Ryzyko trafienie przy 50 jest mniejsze...

      "Ponadto jadąc szybciej, dzięki adrenalinie, bardziej uważasz na drodze bojąc się o swoje życie. Masz mniejszą szansę, że zaśniesz na drodze i czas reakcji będzie szybszy."

      Tu sie zgadza...

      Procz tego co zostalo powiedziane, w takim Berlinie nie zauwazylem, by wszyscy mieli nowe auta i grzcznie jezdzili 50. A na wioskach... Te 100 km/h to predkosc w sam raz, jesli jedzie sie rowno, a tak wlasnie jest, nie ma tam co chwile przeszkod, przy ktorych trzeba zwalniac. Wszyscy leca 100, nikt sie nie snuje... 50 na wiosce to troche przesada, ale wioski nie sa duze, da sie to przepekac...
      • bimota Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 22.01.12, 18:47
        > A jak jedziesz 50 to nie zdazysz do niego dojechac. Ryzyko trafienie przy 50 je
        > st mniejsze...

        SORRY, chyba jednak wychodzi na to samo...
    • pusz3k Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 18.01.12, 20:39
      Stan dróg w Niemczech powala, ale pamiętaj, że tam są dość wysokie tzw. podatki drogowe - każdy jeden kierowca słono płaci za utrzymanie tych dróg. Poza tym... to jest kilkadziesiąt lat pracy u podstaw. U nas też może tak będzie... w 2050 :D

      A dlaczego jeżdżą przepisowo? Bo mają potwornie drogie mandaty i po prostu nie opłaca im się szybsza jazda. Tam za bardzo duże przekroczenie prędkości okresowo traci się lejce... Z kolei u nas taryfikator mandatów nawet po zmianach wygląda po prostu żałośnie - regiomoto.pl/portal/bezpieczenstwo/punkty-karne-czyli-jak-nie-stracic-prawa-jazdy
      • nazimno To jest prpoaganda. 19.01.12, 10:02
        Cytuje:
        -------------
        "Bo mają potwornie drogie mandaty i po prostu nie opłaca im się szybsza jazda. "

        Dowod:
        ----------
        www.bussgeldkataloge.de/
        PS
        Ten katalog jest zupelnie znosny i pozytywnie motywuje populacje kierowcow.
        • jureek Re: To jest prpoaganda. 19.01.12, 17:09
          nazimno napisał:

          > Cytuje:
          > -------------
          > "Bo mają potwornie drogie mandaty i po prostu nie opłaca im się szybsza jazda.
          > "
          >
          > Dowod:
          > ----------
          > www.bussgeldkataloge.de/
          > PS
          > Ten katalog jest zupelnie znosny i pozytywnie motywuje populacje kierowcow.
          >

          Racja. Mandaty są umiarkowane. Bardziej odstrasza groźba utraty prawa jazdy. Za jazdę 81 kmh w zabudowanym traci się się obowiązkowo prawko na miesiąc.
          Jura
          • nazimno Tak wlasnie jest. 19.01.12, 17:24
            Ludzie sie pilnuja, poniewaz utrata PJ na dluzszy czas to dla wielu utrata PRACY.
    • jusytka Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 20.01.12, 08:32
      W przeciwieństwie do nas oni akurat mogą sobie "pocisnąć" na autostradach bez ograniczeń prędkości. Oczywiście z tego korzystają i co ciekawe nie widać tam wypadków (jeżdżę dość często niemieckimi autostradami). Jednak są one do tego przygotowane, w Polsce takich dróg nie ma, więc zdecydowanie rozsądniej stosować się do ograniczeń. U Niemców jeździ się bezpieczniej i bezstresowo, bo są bardziej przewidywalni.
      • nazimno Poza tym inne jest szkolenie i mentalnosc. 20.01.12, 09:16
        Nie nalezy nie doceniac innego podejscia do procedur, regulacji, przepisow, zalecen.

        Bo nie wstystko zalezy od dlugosci i grubosci bata, ktorym spoleczenstwo jest smagane przez wladze.

      • hutchence Re: Dlaczego niemcy przestrzegają ograniczeń pręd 20.01.12, 19:00
        jusytka napisała:
        Oczywiście z tego korzystają i co ciekawe nie widać tam wy
        > padków
        Polemizowałbym. Wypadków w Niemczech i w zach. europie jest więcej niż w Polsce. Mniej jest trupów (co ewidentnie pokazuje zależność infrastruktura - bezpieczeństwo)
        U Niemców jeździ się bezpieczniej i bezstresowo, bo są bardzi
        > ej przewidywalni.
        Również polemizowałbym. Niemcy jak i większość krajów zach europy to społeczeństwa starzejące się. A dziadki za kierownicą są tak samo przewidywalni jak i ból zęba. Występuje rzadko ale nie wiadomo kiedy najdzie, a jak zacznie napier... to się zes... można.
        • nazimno Cos na poparcie tej "tezy"? 23.01.12, 09:49
          Jakies dane statystycznee?
          • hutchence Re: Cos na poparcie tej "tezy"? 23.01.12, 10:02
            Dane statystyczne podał mój "zaprzyjaźniony" rowerzysta, z którym często dyskutuję na forum radomskim. To były dane policyjne nt. wyp. w Polsce i porównania do zach. europy. Wątek był chyba z pół roku temu więc musiałbym mocno kopać i szczerze mi się nie chce. W każdym razie nie wziąłem tego z czapy. Z danych wynikało, że suma wypadków jest na zach. europy większa niż w Polsce natomiast u nas jest drastycznie większa ilość zgonów. I to z mniejszej ilości wypadków a nie procentowo. Przysięgam, nie wyssałem tego z palca. Z resztą to jest nawet logiczne skoro u nas większość ruchu autostradowego leci jednopasmowymi krajówkami. Z drugiej strony mimo wszystko natężenie ruchu np. w Niemczech jest dużo większe bo ichnie społeczeństwo jest mimo wszystko bardziej mobilne.
            • nazimno Niemcy, lipiec, Bawaria, strona -18- w pdf 23.01.12, 10:12

              www.statistik.bayern.de/veroeffentlichungen/download/H1101C%20201107/H1101C%20201107.pdf
              Tam podane sa grupy wiekowe dla kobiet i mezczyzn porownanie dla 2010/2011.

              Mozesz to sobie sam zanalizowac.
            • nazimno Urzad Statystyczny BR. 23.01.12, 10:18
              www.gbe-bund.de/oowa921-install/servlet/oowa/aw92/dboowasys921.xwdevkit/xwd_init?gbe.isgbetol/xs_start_neu/&p_aid=i&p_aid=2421927&nummer=200&p_sprache=D&p_indsp=-&p_aid=97527340
              PS
              Najliczniejsza grupa wypadkowiczow: 25-30, 30-35
              • nazimno no i jeszcze 20-25 23.01.12, 10:22
              • hutchence Re: Urzad Statystyczny BR. 23.01.12, 10:24
                Wow, ale jak myślałem, że chodzi o wypadki nie o grupy wiekowe. Przecież wiadomo, że najwięcej wyp. powodują te grupy wiekowe bo najwięcej w tym wieku jest aktywnych kierowców. Najwięcej również pokonują kilometrów. Żeby były te statystyki obiektywne trzeba by było zliczyć każdą grupę z osobna i z każdej wyciągnąć procent uwzględniając również średnią ilość przejechanych rocznie kilometrów. A tak to sobie nimi można...
                • nazimno Niezaleznie od "procentow" 23.01.12, 10:49
                  Tzw. "dziadki" nie stanowia powazniejszego problemu.
                  Natomiast ci "dojrzali mezczyzni i kobiety" tak.
                  I to oni psuja jazde.
                  • hutchence Re: Niezaleznie od "procentow" 23.01.12, 10:52
                    Bo jest ich dużo. Ale jaki % z tych "dojrzałych" psuje jazdę? Bo np. z dziadków może to być 50%, a z ww 10%. I co w takim wypadku proponujesz?
                    • nazimno A Ty co, eutanazje, albo "cos innego"? 23.01.12, 11:13
                      Przeszkadzaja Ci "dziadki"?
                      Sam nim bedziesz juz niedlugo.

                      PS
                      Powinny byc kontrole sprawnosci psychomotorycznej co 5 lat od 55 roku zycia.
                      A reszte zalatwia ubezpieczenia swoimi stawkami.
                      Sprawdz sobie jak jest w innych krajach.


                      • boomslang99 Re: A Ty co, eutanazje, albo "cos innego"? 23.01.12, 11:31
                        Najwięcej chaosu na drodze sieją kobiety w każdym wieku i seniorzy obojga płci. Kto jeździ, ten wie. Wszelkie statystyki czy dalsze pitolenie zbędne.
                        • nazimno I jeszcze tacy: 23.01.12, 11:37
                          -wiek 18-30
                          -golf 20 letni
                          -lyso ostrzyzona pala z grubym karkiem
                          -we krwi kilka piw
                          -rura wydechowa o srednicy 130 mm
                          -tlumik z "akustycznym" efektem
                          -kilka niebieskich diod w roznych punktach
                          -lyse opony
                          -trasa z dyskoteki do chalupy lub z chalupy do dyskoteki

                          Amen.
                      • hutchence Re: A Ty co, eutanazje, albo "cos innego"? 23.01.12, 12:15
                        A czy ja coś takiego gdzieś napisałem? O co Ci chodzi? Nic nie proponuję. Polemizuję z tym co napisała autorka postu wyżej. I tyle. Resztę sobie dorobiłeś sam. Pozdro.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja