magdalena-20 08.01.12, 21:28 Witam znawców motoryzacji :-) Moje pytanie brzmi na czym polega docieranie nowego samochodu? Jak należy nim jeździć, żeby go nie zepsuć ? ( silnika lub innych części). Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam. Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
qqbek Re: Na czym polega tzw. docieranie nowego auta? 08.01.12, 21:39 magdalena-20 napisała: > Witam znawców motoryzacji :-) > Moje pytanie brzmi na czym polega docieranie nowego samochodu? Jak należy nim j > eździć, żeby go nie zepsuć ? ( silnika lub innych części). Z góry dziękuję za o > dpowiedź. Pozdrawiam. Docieranie to zalecane niegdyś postępowanie, polegające na łagodnym traktowaniu jednostki napędowej przez kilka pierwszych tysięcy kilometrów. Dziś chyba tylko w tanich autach jednostki napędowe nadal wymagają dotarcia. Polega głównie na unikaniu zbytniego obciążania silnika przez umożliwianie mu pracy w optymalnych warunkach. Tak więc jazda na średnich obrotach i unikanie jazdy na niskich i bardzo wysokich obrotach. Powstrzymywanie się od ciśnięcia gazu w podłogę i łagodne przyśpieszanie. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Na czym polega tzw. docieranie nowego auta? 08.01.12, 21:40 Czyli normalna, plynna jazda.. Warto robic tez gdy auto juz ma swoje lata :) Link Zgłoś
derff Re: Na czym polega tzw. docieranie nowego auta? 09.01.12, 07:46 Wszystkie mechaniczne podzespoły w nowym samochodzie mają większe opory własne. Opory te maleją stopniowo z czsem a raczej przebiegiem samochodu. Docieranie nastepuje czy z tego sobie zdajemy sprawę czy nie przez jakieś 100 tys km. Po takim przebiegu zwykle samochód najmniej pali bo najmniej zuzywa energii na pokonanie oporów własnych. Z tego też powodu kiedyś zalecano spokojną jazdę nowym samochodem przez jakieś 2-3 tys km aby sie nie przegrzał. Link Zgłoś
qqbek Odpowiedź pokroju... 09.01.12, 19:58 ...takiej: Dotarcie auta to: "pokojowe rozładowanie energii jądrowej właściciela z pomocą dziewczyny/żony właściciela [ewentualnie chłopaka/męża właścicielki do spółki z właścicielką] na tylnej kanapie auta, powodujące jego >dotarcie<". Tyle samo mówi bowiem odpowiedź taka na temat "docierania" ile Twoja wypowiedź. Link Zgłoś
simr1979 Re: Na czym polega tzw. docieranie nowego auta? 09.01.12, 15:14 Docieranie nowego auta polega na tym, aby po jego uruchomieniu przejechać co najmniej 30 km ( z czego co najmniej połowa poza ścisłym centrum miasta), zanim się go "zgasi" - i tak przez (co najmniej, again) pierwsze 1000 km. Link Zgłoś
dyktator_bolandy Re: Na czym polega tzw. docieranie nowego auta? 09.01.12, 16:23 czyli każdy nowy samochód jest źle dotarty, bo ma na liczniku 1-10km. Link Zgłoś
bmwracer Re: Na czym polega tzw. docieranie nowego auta? 09.01.12, 18:23 Pomimo iz slyszy sie ze nowe samochody sa dotarte fabrycznie i nie wymagaja nic specjalnego na poczatku jednak calosc potrzebuje okresu aby wszytkie elemanty sie "dopasowaly", - tak jak nowe buty - "ustawily i dopasowaly we wlasciwych miejscach do reszty elementow" Najwazniejsze to pierscienie i cylindry. Wbrew temu co niektrxzy mysla, pierscienie w cylindrach nie napieraja na scianki cylidrow sila sprezystaci ale gazy w cylindrach powoduja ze wciskajac sie pomiedzy tlok i pierscien powoduje to ze pierscienie sie rozprezaja - wazne wiec jest na samym poczatku aby wlasnie otworzyc wlot powietrza jak najbardziej przy niskich obrotach aby umozliwic jak najwiecej kontaktu pierscieni z cylindrem. Mieszkam blisko fabryki samochodowo i widzialem ze kiedy auta zjezdzaja z tasmy albo na plac albo na ciezarowki to kierowcy jezdza dosc ostro i zdrowo im gazuja... myslem ze si popisuaj i to nie jest wlasciwe ale w rozmowie z inzynierami okazal sioe ze to jest wazny krok aby wlasnie spowodowac solidny kontakt perscieni z cylindrami... podobnie zreszta sie robi przy wymianie czy po remoncie silnika. Jesli potraktujemy ten okres powaznie to mamy szanse ze auto bedzie sie sprawowac dobrze przez dlugi czas i ten wlasnie okres ma duzy wplyw ile auto bedzi "brac" oleju pozniej. Kazdy ma troche inne tabele ale generalnie wiekszosc zgadza sie iz powinno sie: # 1 Nie przekraczac 120 km/godz przez pierwsze 1000km # 2 Zaczynac od jazdy "delikanej". Nie przekraczac 3000 -3500 obrotow/min przez pierwsze ~ 800-1000km a potem "starc sie" nie przekraczac tych obrotow do jakichs 3.5- 4 tys km Pierscienie w cylindrach potrzebuja nawet do 8 tys aby sie wlasciwie "dotrzec" . # 3 Starac sie nie jechac z ta sam predkoscia (i na tych samych obrotach) przez dluzszy czas - zwykle typowa jazda miejska jest najlepsza metoda na "docieranie" a dlugie wycieczki autostrada nie. #4 wymienic olej pierwszy raz nie pozniej niz po 2 tys km. (niektorzy wymieniaja po 50 i potem po 1000 -2000 ale to juz zalezy od wlasciciela. Widzialem olej po ok 300 km i wygladal czysty ale z duza iloscia platkow metalu plywajcym w nim.... jak chcemy je miec w silniku przez nastepne 10 czy 15 tys km to nasza sprawa -(no i zwykle nastepnego wlasciciela problem) Link Zgłoś
dyktator_bolandy Re: Na czym polega tzw. docieranie nowego auta? 09.01.12, 20:30 zatrzymałes się w rozwoju na latach 80. :) Dziś juz wystarczy przez pierwszy tysiąc nie katowac samochodu. 1.wymiana oleju po 15 tys. To wszystko. Link Zgłoś
bmwracer Re: Na czym polega tzw. docieranie nowego auta? 09.01.12, 21:05 Problem w tym ze "nie katowac" jest bardzo nieprecyzyjnym zaleceniem... Zreszta mozna tez to podsumowac inna teoria - ze "docieranie" skonstruowano tak aby "dotrzec" kierowce a nie auto - tzn aby kierowca powoli przyzwyczail sie do nowego auta zanim zacznie szarzowac. A kazdy postepuje wg wlasnej madrosci - dlatego ja kupujac uzywane auto kupuje tylko te ktore byly uzywane i serwisowane wg mojego "widzimisie" i jak na razie ta teoria sie sprawdza. A w sumie to silniki sie nie zmienily od lat 80-tych az tak bardzo? Zmienily sie oleje (ale z nich brud ciagle nie wyprawuje). Zmeinilo sie podejscie ze samochod ma wytrzymac 20 lat i kupowal sie auto po to aby go uzytkowac od poczatku do konca... poluznily sie wiec kryteria "co jest wazne dla mnie" i najczesciej kupujacy nowe auto jezdzi nim do wygasniecia gwarancji i sprzedaje a nastpeny wie ze kupil auto "uzywane" wiec oczekiwania sa inne.... i tak sie kreci.. Uwazam ze to bardzo tanie ubezpieczenie na trwalosc auta..i prawda jest ze to co robimy odbija sie w jedna czy druga strone na niekonieczny pierwszym wlascicielu... Zreszta tak robi znajomy kierownik (GM) oficjanego serwisu BMW.... no to prawda ze to czlowiek juz nie mlody i pewnie wg ciebie starej daty .... A ja ciagle zmieniam syntetyczny olej co 10tys km wbrew temu co instrukcja sugeruje co 20 tys km A ze robie to sam to widze jak ten olej po 10tys km wyglada i co widac jak sie go rozmaze na palcach - i na pewnie nie przyszloby mi do glowy wlac go z powrotem na nastepne 10 tys...a wg producenta powinienem.. Uwazam ze to bardzo tanie ubezpieczenie na trwalosc auta..i prawda jest ze to co robimy odbija sie w jedna czy druga strone na niekonieczny pierwszym wlascicielu... Jedni ucza sie na cudzych bledach - inni na swoich.. Link Zgłoś
crannmer Urban legends 09.01.12, 20:55 bmwracer napisał: > Najwazniejsze to pierscienie i cylindry. Wbrew temu co niektrxzy mysla, piersc > ienie w cylindrach nie napieraja na scianki cylidrow sila sprezystaci ale gazy > w cylindrach powoduja ze wciskajac sie pomiedzy tlok i pierscien powoduje to ze > pierscienie sie rozprezaja To jest techniczna bzdura. Pierscien dociskany jest do gladzi cylindra sila wlasnej sprezystosci. Rzekomy docisk pierscienia do gladzi poprzez gazy miedzy tlokiem, a pierscieniem to legenda. > Pierscienie w cylindrach potrzebuja nawet do 8 tys aby sie wlasciwie "dotrzec" . Potrzebowaly jakies pol wieku temu. Reszta rad z podobnej ery. Link Zgłoś
bmwracer Re: Urban legends 09.01.12, 22:00 Troche teorii na ten temat dspace.mit.edu/bitstream/handle/1721.1/27129/56844809.pdf Link Zgłoś
qqbek Re: Urban legends 09.01.12, 22:13 bmwracer napisał: > Troche teorii na ten temat > dspace.mit.edu/bitstream/handle/1721.1/27129/56844809.pdf Ta teoria jest na temat nowego rodzaju pierścieni (ukośnych) i ich wpływu na zmniejszenie tarcia mechanicznego. Nie znalazłem (fakt- dość pobieżnie przejrzałem) nic na temat docierania silnika nowoczesnego samochodu (nie mówiąc już o dacie publikacji tych wynurzeń - sprzed niemalże 8 lat... co w dziedzinie konstrukcji silników samochodowych odpowiada jednej epoce przynajmniej). Ja przynajmniej, w swojej pierwotnej odpowiedzi dodałem "kiedyś zalecane". Podkreślając jednocześnie, że miało to miejsce kiedyś. (Druga odpowiedź jest na temat odpowiedzi "na temat" autorstwa innego użytkownika i powinna zostać potraktowana z przymrużeniem oka:) Link Zgłoś
crannmer Re: Urban legends 09.01.12, 22:21 Metoda nazimno: walnac stokikadziesiat stron przypadkowo wybranego opracowania i miec nadzieje, ze rozmowca nie bedzie mial ochoty sprawdzic. Prawda jest jednak, ze podany dokument ani nie uzasadnia wczesniej opisanych metod docierania, ani, co najwazniejsze, nie popiera dziwacznej teorii, jakoby pierscienie tlokowe dociskane byly cisnieniem gazow, a nie wlasna sprezystoscia. Natomiast ta pozycja, piora czlowieka, ktory przez cale zycie pracowal najpierw u Maybacha, a pozniej w MTU i konstruowal silniki, a cwierc zycia byl wykladowca budowy silnikow na politechnice, twierdzi cos w stosunku do Twojej tezy zupelnie przeciwpoloznego: www.amazon.de/Kurbeltriebe-Stefan-Zima/dp/3528131152/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1326143957&sr=8-1 Link Zgłoś
rraaddeekk Re: Na czym polega tzw. docieranie nowego auta? 09.01.12, 23:03 Ostatnim moim samochodem, który wymagał docierania był fiat 126p 650E, ale to było pod koniec lat '80. Przez pierwsze kilkaset km od wyjazdu z Polmozbytu (taki dawny synonim salonu :-) ) śmierdziało przypalaną farbą i dymiło z wszelkich otworów i to niby było to docieranie. Wymiana oleju miała nastąpić po 1000 km. Później było kilkanaście samochodów fabrycznie nowych i żadnego już nie docierałem oraz nie było konieczności wymiany oleju wcześniejszej. Link Zgłoś
magdalena-20 Re: Na czym polega tzw. docieranie nowego auta? 10.01.12, 14:31 Dziękuję za odzew :-) W sumie zdania na temat 'docierania' silnika są podzielone, więc chyba należałoby zastosować złoty środek, co zamierzam zrobić i trochę się jednak z tym autkiem wzajemnie 'podocierać' ;-) Pozdrawiam. Link Zgłoś
rraaddeekk Re: Na czym polega tzw. docieranie nowego auta? 10.01.12, 14:35 Też sobie zawsze wmawiam, że po odbiorze z salonu będę o nowego szczególnie dbał. Jednak zaraz w pierwszym tygodniu nie wytrzymuję i muszę wypróbować maksymalną prędkość oraz przyspieszenie ;-) Link Zgłoś
pan99 Re: Na czym polega tzw. docieranie nowego auta? 10.01.12, 14:42 docieranie nowego auta to mniej więcej to samo co formowanie (albo jak kto woli formatowanie) baterii w nowej komórce - nie trzeba, ale i tak sporo ludzi to robi, bo im ponoć potem lepiej "trzyma". Link Zgłoś