Seicento.

10.03.02, 12:46
Mam zamiar kupić Seicento (raczej 1100). Będę wdzięczny za opinie, sugestie
użytkowników byłych i obecnych. Pozdrawiam. I dzięki.
    • joasia1 Re: Seicento. 10.03.02, 12:51
      www.centomania.pl
      autokacik.pl/postlist.php?Cat=&Board=seicento
    • Gość: martynka Re: Seicento. IP: 192.168.1.* 10.03.02, 13:13
      Okazyjnie jeżdżę Seicento 1100. Szczerze mówiąc nie lubię tego auta za
      bardzo.Jest strasznie mały, przyspieszenie jakieś jest , ale jest dziwne tzn.
      nie przyspesza gładko i nie ma kopa tylko sprawia wrażenie katowanego malucha.
      Skrzynia biegów też pozostawia wiele do życzenia ( słychać każde
      przełożenie ..chociaż u mojej znajomej w P206 tez słychać)- cześto zmiast 3
      wskakuje 1. Jeeli nie jesteś wyskoi ( tak do 176 cm) - to sam w seicento
      będziesz czuł się komfortowo. Ogólnie samochód może być - ale sama bym go nie
      chciała miec.
      • Gość: ketom Re: Seicento. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.02, 13:28
        Gość portalu: martynka napisał(a):

        > Okazyjnie jeżdżę Seicento 1100. Szczerze mówiąc nie lubię tego auta za
        > bardzo.Jest strasznie mały, przyspieszenie jakieś jest , ale jest dziwne tzn.
        > nie przyspesza gładko i nie ma kopa tylko sprawia wrażenie katowanego malucha.
        > Skrzynia biegów też pozostawia wiele do życzenia ( słychać każde
        > przełożenie ..chociaż u mojej znajomej w P206 tez słychać)- cześto zmiast 3
        > wskakuje 1. Jeeli nie jesteś wyskoi ( tak do 176 cm) - to sam w seicento
        > będziesz czuł się komfortowo. Ogólnie samochód może być - ale sama bym go nie
        > chciała miec.

        he he dobre. Radzę pocwiczyć zmianę biegów, to autko ma taką skrzynię że trzeba
        popracować trochę rączką psze Pani. redukcja biegów to podstawa, a jeżeli wbijasz
        4 bieg przy prędkości 50 km to nie dziw się że autko jest mułowate i ma jakieś
        tam przyspieszenie i sprawia wrażenie katowanego malucha.
        Wytłumacz mi jeszcze jak zamiast 3 wchodzi Ci 1, mnie to się nigdy nie udało,
        trzeba naprawdę włożyć WIELE siły by wrzucić jedynkę już przy prędkości 20 km/h.
        Pozdrawiam
        Tomek
        • Gość: martynka Re: Seicento. IP: 192.168.1.* 14.03.02, 23:12
          Widocznie źle wczytałeś się w mojego posta - nie powiedziałam, że to mi wchodzi
          ta jedynka - słyszałam to z ust jego właściciela - rosłego faceta o zapałach
          rajdowych Jeżeli myślisz , że trafiłeś na głupiutką dziewzynkę , to grubo się
          mylisz. Co do przyspieszenia - nie zanegowałam jego właściwości, jak się lubi
          ślizgać się po jezdni, prosze bardzo...Mi po prostu ten samochód nie odpowiada
    • Gość: ketom Re: Seicento. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.02, 13:36
      voltolyk napisał(a):

      > Mam zamiar kupić Seicento (raczej 1100). Będę wdzięczny za opinie, sugestie
      > użytkowników byłych i obecnych. Pozdrawiam. I dzięki.

      Tak jak napisała joasia polecam centomanię.
      A co do auta, w mieście idealny mały, szybki, miałem SC z silnikiem 1100, na moje
      potrzeby wystarczający. do 25000 km jedna usterka łożysko alternatora musiało
      zostać wymienione, koszt ok. 80 zł (to bardzo częsta usterka w SC).
      Zużycie paliwa w mieście ok 7-8l, w trasie nawet do 4,1 l (autostrada W-W w kier.
      Katowic) Na dłuższe wyjazdy za miasto trochę za mały, chociaż byłem tym autkiem i
      nad morzem.

      Pozdrawiam
      Tomek

      • quak Re: Seicento. 11.03.02, 10:04
        zgadzam się, że do miasta trudno o lepszy samochód. Ale jeśli masz powyżej 180cm i lubisz luz to lepiej się
        przymierz do jakiegoś egzemlarza bo możesz się zdziwić! Przy złożonym tylnym siedzeniu na pewno nie
        zmieścisz się do samochodu (przedni fotel nie odsuwa się wtedy do końca). Moj SC pali 6 litrów po mieście i 5 za
        miastem (chociaż nie nadaje się do dłuższych jazd, bo powyżej 110 km/h to już strach), zimą do 7 l/100km w
        mieście. Do tej pory (60000 km) dwa razy zmieniałem sprzęgło, raz zaciął się wałek na którym zaczepiena jest
        linka sprzęgła - podróż na lawecie do serwisu, kilka razy nie cofały się zaciski z przodu i koła się gotowały, raz
        wymieniona linka hamulca ręcznego, klocki hamulcowe mimo braku zużycia do wymiany co 30000, bo robi się na
        nich dziwna gładź i nie hamują, słabo działają zwijacze pasów bezpieczeństwa, jak zimno to nie działają. Inne
        sensacje których doświadczyłem mogły być spowodowane przez czynniki zewnętrzne, więc nie piszę. Aha
        wymieniałem też termostat i silnik elektrowentylatora chłodnicy.
      • Gość: ketom Re: Seicento. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.02, 12:35
        Gość portalu: ketom napisał(a):

        > voltolyk napisał(a):
        >
        > > Mam zamiar kupić Seicento (raczej 1100). Będę wdzięczny za opinie, sugesti
        > e
        > > użytkowników byłych i obecnych. Pozdrawiam. I dzięki.
        >
        > Tak jak napisała joasia polecam centomanię.
        > A co do auta, w mieście idealny mały, szybki, miałem SC z silnikiem 1100, na mo
        > je
        > potrzeby wystarczający. do 25000 km jedna usterka łożysko alternatora musiało
        >
        > zostać wymienione, koszt ok. 80 zł (to bardzo częsta usterka w SC).
        > Zużycie paliwa w mieście ok 7-8l, w trasie nawet do 4,1 l (autostrada W-W w kie
        > r.
        > Katowic) Na dłuższe wyjazdy za miasto trochę za mały, chociaż byłem tym autkiem
        > i
        > nad morzem.
        >
        > Pozdrawiam
        > Tomek
        >

        Jeszcze jedna sprawa, seicento jest pod względem bezpieczeństwa jednym z
        najgorszych samochodów.
        Pozdrawiam
        Tomek
    • Gość: malko Re: Seicento. IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 10:29
      Jeździłęm SC 1100 przez trzy lata. Zakładając że jest to samochód miejski to
      naprawdę do niewielu rzeczy można się przyczepić. Jedyna awaria to łożysko
      alternatora po 30 tys. km. Takie co się zepsuło kosztuje 8 pln, lepsze 12 pln,
      robocizna 40PLN :-(
      Poszukaj starych wątków, pisałem o tym samochodzie.
      W skrócie:
      - zużycie paliwa miasto 7,2 (nie załowałem pedału gazu), trasa 5,2 (dużo
      wyprzedzania, predkości 100-120km/h, 2 osoby, dziecko, pełny bagażnik i sporo
      bagażu w kabinie). W czasie nocnej jazdy nad morze przy małym ruchu spalił 4,7
      (prawie nie schodziłem poniżej 110km/h w niezabudowanym).
      - powyżej 2000rpm już się zbiera, a przy 3200-4000 rpm naprawdę ładnie ciągnie
      (pamiętając oczywiście, że to tylko 1.1, bo zaraz się odezwie posiadacz
      conajmniej 1,6)
      - trochę przykrótka jedynka (żeby sprawnie zebrać się z podporzędkowanej trzeba
      trochę wprawy), poza tym zero skarg na skrzynię
      - siedzenia bez trzymania bocznego i niezbyt wygodne przy dłuższych jazdach
      - bagaznik mieści większe zakupy i tyle
      - w przypadku wysokiego kierowcy samochodzik jest 3 miejscowy :-(
      - fajne twarde zawieszenie
      - festyniarska tapicerka
      - szyby uchylne z tyłu to naprawdę fajny wynalazek (zwłaszcza przy dzieciach)
      - warto założyć obrotomierz (można kupić w sklepach z częściami do fiata za 90 -
      100PLN, instrukcja montażu na www.seicento.supermedia.pl - 15 minut pracy,
      musiałem założyć obrtomietrz bo za mało go kręciłem i wydawał mi się mułowaty,
      kręcenie obrotów nie specjalnie wpłynęło na zużycie paliwa, a dynamika o niebo
      lepsza)
      - niezawodny
      - nic się nie tłucze i nie skrzypi
      - guziki do szyb elektrycznych w kretyńskim miejscu
      - zwrotny, zero problemów z parkowaniem
      - niestety fotel bez pamięci (jak odsuniesz do przodu żeby wpuścić na kanapę z
      tyłu to potem musisz regulować)
      - prędkość podróżna to 120 km/h (granica ekonomiki i komfortu)
      - powyżej 130km/h raczej nie polecam (za lekki i za wąski)
      - po złożeniu oparcia kanapy robi się niezła przestrzeń ładunkowa z dużym
      otworem bagażnika (czasem się przydaje)
      - oczywiście nie jest to auto rodzinne, ale z jednym dzieckiem jest jako tako
      (dlatego sprzedałem)
      - w mieście nie chciałbym innego samochodu
      - 13" koła trochę są małe na nasze dziury
      - plastiki nie są zbyt piękne, ale jakość montażu bez zastrzeżeń
      - fabryczne wycieraczki są do bani (szybko się zużywają i nie lubią niskich
      temperatur), polecam Valeo Sillencio
      - silnik nie brał oleju

      Jeżeli ma to być samochód do miasta i na trasy do 100 150km to polecam, byłem
      naprawdę zadowolony i żałuję że nie mogłem go zostawić dla żony :-(

      O wersji 900 zapomnij - słabiutki, nie chce jeździć, silnik lubi pociągnąć
      olej. Tylko 1100!!! Polecam, następny też będzie fiat.

    • Gość: malko Re: Seicento. IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 10:45
      Jeździłęm SC 1100 przez trzy lata. Zakładając że jest to samochód miejski to
      naprawdę do niewielu rzeczy można się przyczepić. Jedyna awaria to łożysko
      alternatora po 30 tys. km. Takie co się zepsuło kosztuje 8 pln, lepsze 12 pln,
      robocizna 40PLN :-(
      Poszukaj starych wątków, pisałem o tym samochodzie.
      W skrócie:
      - zużycie paliwa miasto 7,2 (nie załowałem pedału gazu), trasa 5,2 (dużo
      wyprzedzania, predkości 100-120km/h, 2 osoby, dziecko, pełny bagażnik i sporo
      bagażu w kabinie). W czasie nocnej jazdy nad morze przy małym ruchu spalił 4,7
      (prawie nie schodziłem poniżej 110km/h w niezabudowanym).
      - powyżej 2000rpm już się zbiera, a przy 3200-4000 rpm naprawdę ładnie ciągnie
      (pamiętając oczywiście, że to tylko 1.1, bo zaraz się odezwie posiadacz
      conajmniej 1,6)
      - trochę przykrótka jedynka (żeby sprawnie zebrać się z podporzędkowanej trzeba
      trochę wprawy), poza tym zero skarg na skrzynię
      - siedzenia bez trzymania bocznego i niezbyt wygodne przy dłuższych jazdach
      - bagaznik mieści większe zakupy i tyle
      - w przypadku wysokiego kierowcy samochodzik jest 3 miejscowy :-(
      - fajne twarde zawieszenie
      - festyniarska tapicerka
      - szyby uchylne z tyłu to naprawdę fajny wynalazek (zwłaszcza przy dzieciach)
      - warto założyć obrotomierz (można kupić w sklepach z częściami do fiata za 90 -
      100PLN, instrukcja montażu na www.seicento.supermedia.pl - 15 minut pracy,
      musiałem założyć obrtomietrz bo za mało go kręciłem i wydawał mi się mułowaty,
      kręcenie obrotów nie specjalnie wpłynęło na zużycie paliwa, a dynamika o niebo
      lepsza)
      - niezawodny
      - nic się nie tłucze i nie skrzypi
      - guziki do szyb elektrycznych w kretyńskim miejscu
      - zwrotny, zero problemów z parkowaniem
      - niestety fotel bez pamięci (jak odsuniesz do przodu żeby wpuścić na kanapę z
      tyłu to potem musisz regulować)
      - prędkość podróżna to 120 km/h (granica ekonomiki i komfortu)
      - powyżej 130km/h raczej nie polecam (za lekki i za wąski)
      - po złożeniu oparcia kanapy robi się niezła przestrzeń ładunkowa z dużym
      otworem bagażnika (czasem się przydaje)
      - oczywiście nie jest to auto rodzinne, ale z jednym dzieckiem jest jako tako
      (dlatego sprzedałem)
      - w mieście nie chciałbym innego samochodu
      - 13" koła trochę są małe na nasze dziury
      - plastiki nie są zbyt piękne, ale jakość montażu bez zastrzeżeń
      - fabryczne wycieraczki są do bani (szybko się zużywają i nie lubią niskich
      temperatur), polecam Valeo Sillencio
      - silnik nie brał oleju

      Jeżeli ma to być samochód do miasta i na trasy do 100 150km to polecam, byłem
      naprawdę zadowolony i żałuję że nie mogłem go zostawić dla żony :-(

      O wersji 900 zapomnij - słabiutki, nie chce jeździć, silnik lubi pociągnąć
      olej. Tylko 1100!!!


    • Gość: malko Re: Seicento. IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 10:45
      Jeździłęm SC 1100 przez trzy lata. Zakładając że jest to samochód miejski to
      naprawdę do niewielu rzeczy można się przyczepić. Jedyna awaria to łożysko
      alternatora po 30 tys. km. Takie co się zepsuło kosztuje 8 pln, lepsze 12 pln,
      robocizna 40PLN :-(
      Poszukaj starych wątków, pisałem o tym samochodzie.
      W skrócie:
      - zużycie paliwa miasto 7,2 (nie załowałem pedału gazu), trasa 5,2 (dużo
      wyprzedzania, predkości 100-120km/h, 2 osoby, dziecko, pełny bagażnik i sporo
      bagażu w kabinie). W czasie nocnej jazdy nad morze przy małym ruchu spalił 4,7
      (prawie nie schodziłem poniżej 110km/h w niezabudowanym).
      - powyżej 2000rpm już się zbiera, a przy 3200-4000 rpm naprawdę ładnie ciągnie
      (pamiętając oczywiście, że to tylko 1.1, bo zaraz się odezwie posiadacz
      conajmniej 1,6)
      - trochę przykrótka jedynka (żeby sprawnie zebrać się z podporzędkowanej trzeba
      trochę wprawy), poza tym zero skarg na skrzynię
      - siedzenia bez trzymania bocznego i niezbyt wygodne przy dłuższych jazdach
      - bagaznik mieści większe zakupy i tyle
      - w przypadku wysokiego kierowcy samochodzik jest 3 miejscowy :-(
      - fajne twarde zawieszenie
      - festyniarska tapicerka
      - szyby uchylne z tyłu to naprawdę fajny wynalazek (zwłaszcza przy dzieciach)
      - warto założyć obrotomierz (można kupić w sklepach z częściami do fiata za 90 -
      100PLN, instrukcja montażu na www.seicento.supermedia.pl - 15 minut pracy,
      musiałem założyć obrtomietrz bo za mało go kręciłem i wydawał mi się mułowaty,
      kręcenie obrotów nie specjalnie wpłynęło na zużycie paliwa, a dynamika o niebo
      lepsza)
      - niezawodny
      - nic się nie tłucze i nie skrzypi
      - guziki do szyb elektrycznych w kretyńskim miejscu
      - zwrotny, zero problemów z parkowaniem
      - niestety fotel bez pamięci (jak odsuniesz do przodu żeby wpuścić na kanapę z
      tyłu to potem musisz regulować)
      - prędkość podróżna to 120 km/h (granica ekonomiki i komfortu)
      - powyżej 130km/h raczej nie polecam (za lekki i za wąski)
      - po złożeniu oparcia kanapy robi się niezła przestrzeń ładunkowa z dużym
      otworem bagażnika (czasem się przydaje)
      - oczywiście nie jest to auto rodzinne, ale z jednym dzieckiem jest jako tako
      (dlatego sprzedałem)
      - w mieście nie chciałbym innego samochodu
      - 13" koła trochę są małe na nasze dziury
      - plastiki nie są zbyt piękne, ale jakość montażu bez zastrzeżeń
      - fabryczne wycieraczki są do bani (szybko się zużywają i nie lubią niskich
      temperatur), polecam Valeo Sillencio
      - silnik nie brał oleju

      Jeżeli ma to być samochód do miasta i na trasy do 100 150km to polecam, byłem
      naprawdę zadowolony i żałuję że nie mogłem go zostawić dla żony :-(

      O wersji 900 zapomnij - słabiutki, nie chce jeździć, silnik lubi pociągnąć
      olej. Tylko 1100!!! Polecam fajne miejskie autko. Następny też będzie fiat.

    • Gość: malko Re: Seicento. IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 10:45
      Jeździłęm SC 1100 przez trzy lata. Zakładając że jest to samochód miejski to
      naprawdę do niewielu rzeczy można się przyczepić. Jedyna awaria to łożysko
      alternatora po 30 tys. km. Takie co się zepsuło kosztuje 8 pln, lepsze 12 pln,
      robocizna 40PLN :-(
      Poszukaj starych wątków, pisałem o tym samochodzie.
      W skrócie:
      - zużycie paliwa miasto 7,2 (nie załowałem pedału gazu), trasa 5,2 (dużo
      wyprzedzania, predkości 100-120km/h, 2 osoby, dziecko, pełny bagażnik i sporo
      bagażu w kabinie). W czasie nocnej jazdy nad morze przy małym ruchu spalił 4,7
      (prawie nie schodziłem poniżej 110km/h w niezabudowanym).
      - powyżej 2000rpm już się zbiera, a przy 3200-4000 rpm naprawdę ładnie ciągnie
      (pamiętając oczywiście, że to tylko 1.1, bo zaraz się odezwie posiadacz
      conajmniej 1,6)
      - trochę przykrótka jedynka (żeby sprawnie zebrać się z podporzędkowanej trzeba
      trochę wprawy), poza tym zero skarg na skrzynię
      - siedzenia bez trzymania bocznego i niezbyt wygodne przy dłuższych jazdach
      - bagaznik mieści większe zakupy i tyle
      - w przypadku wysokiego kierowcy samochodzik jest 3 miejscowy :-(
      - fajne twarde zawieszenie
      - festyniarska tapicerka
      - szyby uchylne z tyłu to naprawdę fajny wynalazek (zwłaszcza przy dzieciach)
      - warto założyć obrotomierz (można kupić w sklepach z częściami do fiata za 90 -
      100PLN, instrukcja montażu na www.seicento.supermedia.pl - 15 minut pracy,
      musiałem założyć obrtomietrz bo za mało go kręciłem i wydawał mi się mułowaty,
      kręcenie obrotów nie specjalnie wpłynęło na zużycie paliwa, a dynamika o niebo
      lepsza)
      - niezawodny
      - nic się nie tłucze i nie skrzypi
      - guziki do szyb elektrycznych w kretyńskim miejscu
      - zwrotny, zero problemów z parkowaniem
      - niestety fotel bez pamięci (jak odsuniesz do przodu żeby wpuścić na kanapę z
      tyłu to potem musisz regulować)
      - prędkość podróżna to 120 km/h (granica ekonomiki i komfortu)
      - powyżej 130km/h raczej nie polecam (za lekki i za wąski)
      - po złożeniu oparcia kanapy robi się niezła przestrzeń ładunkowa z dużym
      otworem bagażnika (czasem się przydaje)
      - oczywiście nie jest to auto rodzinne, ale z jednym dzieckiem jest jako tako
      (dlatego sprzedałem)
      - w mieście nie chciałbym innego samochodu
      - 13" koła trochę są małe na nasze dziury
      - plastiki nie są zbyt piękne, ale jakość montażu bez zastrzeżeń
      - fabryczne wycieraczki są do bani (szybko się zużywają i nie lubią niskich
      temperatur), polecam Valeo Sillencio
      - silnik nie brał oleju

      Jeżeli ma to być samochód do miasta i na trasy do 100 150km to polecam, byłem
      naprawdę zadowolony i żałuję że nie mogłem go zostawić dla żony :-(

      O wersji 900 zapomnij - słabiutki, nie chce jeździć, silnik lubi pociągnąć
      olej. Tylko 1100!!! Polecam, następny tez będzie fiat.

    • Gość: malko Re: Seicento. IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 10:55
      Sorry, ale coś mi windows szwankuje :-(
      nie wysyła postów, a potem....
    • Gość: jajko Re: Seicento. IP: *.pl 14.03.02, 20:03
      ja kupilem roczne seicento fun, jeszcze na gwarancji za 16 tysiakow. ma sredni
      silnik 900 i maly przebieg. w zyciu bym nie kupil nowego 25 tys???!!! za takie
      malenstwo!!!!! pzdr
    • Gość: zx Re: Seicento. IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 14.03.02, 23:15
      Jeżdżę 2 lata SC 900 przejechałem 40 tys. i nic się nie działo.
    • Gość: KajTan Male autka IP: 192.168.170.* 16.03.02, 22:37
      Moj Ojciec za dawnych czasow, ze swoim kuzynem i kolega pojechal Syrenka 105 do
      Wloszech. Wczesniej byli nia w Turcji, Rumini, Jugoslawi i kto wie gdzie
      jeszcze. Oczywiscie cel turystyczny byl na drugim miejscu - raczej chodzilo o
      handelek ;)

      We Francji urwala sie w Syrence lapa sprzegla. Na autostradzie. Wymontowali ja
      i Ojciec poszedl szukac warsztatu. Kiedy znalazl warsztat, zaczal "rozmowe" z
      szefem stacji. Bardziej na migi wytlumaczyl, ze potrzeba ta czesc zespawac...

      Szef stacji, uczciwy francuz na to, nie nie, on sprzeda nowa - jaki to woz? Po
      dlugich targach Ojciec dal za wygrana, jak chce szukac, prosze bardzo - Syrena.

      Syrenąą, syrenąą... dlugo szukal, poddal sie. Ojciec mu pokazal, gdzie zrobic
      bzyyk, bzyyk. Kierownik stacji, zaciekawiony, co to za auto, ktorego nie ma w
      katalogach (pewnie z jakiejs drogiej stajni, co to recznie robia), podwioz
      mojego Ojca na autostrade. Zdziwil sie, ze 3 facetoow podrozuje prototypem
      Prosche. Nic nie wzial za spawanie. Pomogl popchnac, bo akumulator szwankowal i
      pomachal na dowidzenia.

      Syrenka w Alpach zagotowala im wode w chlodnicy, bo kolega zylowal ja na 3
      biegu. 3 kilometorwy spacer po wode z czajnikiem wykonal sam.

      Do czego daze? Male auta przeznaczone do miasta. Nie nalezy miec za duzych
      wymagan, nie nalezy porownywac ich do wiekszych aut. Male silniczki, male
      bagazniki, male spalanie. Ot co... Liczy sie przygoda. Czy ktos kiedys narzekal
      na Syrenki? Moze tylko Ci, co nimi usilowali jezdzic ;)

      Seicento polecam w wersji sporting - projektant krotszej skrzyni biegoow zadbal
      o prawidlowe dzialanie lewarka (takie ciche klik, klik przy zmianie biegu),
      precyzjne (jak w japonczykach). W wersji 1100 "cywilnej" jakos te biegi ciezko
      chodza i malo prezyzyjnie. Jezdzilem tylko nowymi seicento obu rodzaji, wiec to
      moze choroba wieku ?

      Proponuje pomyslec nad wersja Schumacher - niby drogo, ale jesli doliczyc
      wszelkie bajery, ktore trzebaby dodac do wersji 1100 w najubozszej wersji, to
      wychodz o 2/3 ceny taniej. Fiat tez slono liczy sobie za dodatki ;(

      Auto mile, sympatyczne. Co wiecej mozna powiedziec? Proponuje odwiedzic
      najblizszego dealera fiata i samemu zobaczyc, o czym jest mowa. jesli to gdzie
      nad morzem, to najlepszy dealer - uprzejmy, mily, pelen zrozumienia i pomocny -
      to salon Fiata w Wejherowie ;)

      pozdroowka
      • Gość: fiacik Re: Male autka IP: *.pl 24.03.02, 01:56
        Mam pytanko do uzytkownikow seicento o najwieksze przebiegi jakie osiagneli
        swiomi brykami. Ile tym wogle mozna maksymalnie przejechac? pzdr.
        • Gość: HauHau Re: Male autka IP: 213.17.161.* 25.03.02, 11:16
          Trochę obok tematu - jezdze CC900, 160 tys. na
          liczniku. To już koniec możliwości tego auta - cały
          czas coś trzba robic w nim.
          • Gość: fiacik Re: Male autka IP: *.pl 26.03.02, 15:18
            Gość portalu: HauHau napisał(a):

            > Trochę obok tematu - jezdze CC900, 160 tys. na
            > liczniku. To już koniec możliwości tego auta - cały
            > czas coś trzba robic w nim.

            a co konkretnie sie psuje, i czy sa to klopotliwe naprawy? czy masz ten samochod
            od poczatku i jestes pewien jego rzeczywistego przebiegu? pzdr
        • Gość: Greslaw Re: Male autka IP: 217.153.88.* 25.03.02, 11:54
          Gość portalu: fiacik napisał(a):

          > Mam pytanko do uzytkownikow seicento o najwieksze przebiegi jakie osiagneli
          > swiomi brykami. Ile tym wogle mozna maksymalnie przejechac? pzdr.
          Małych samochodów nie lubię bo są małe (coś jak tanie wino jest dobre bo jest
          dobre i tanie), ale co do osiągów Seicento to chyba nie jest tak źle. Podam
          przykład.
          Droga pomiędzy Nidzicą i Działdowem (dla niewtajemniczonych pogranicze Mazowsza i
          Warmi)jade sobie tak koło 120 a tu mnie wyprzedza Seicento. Patrzę że mam
          sponsora no to za niem, ale jak doszedł do 160 i dalej przyspieszał to
          zrezygnowałem ba na tak wąskiej drodze to dla mnie trochę za szybko.
          Tak sobie myślę że wbrew obiegowej opinii małe autka nie mają złych osiągów.
          Pozdrawiam

      • Gość: malko Re: Male autka IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 08:34
        > Seicento polecam w wersji sporting - projektant krotszej skrzyni biegoow zadbal
        >
        > o prawidlowe dzialanie lewarka (takie ciche klik, klik przy zmianie biegu),
        > precyzjne (jak w japonczykach). W wersji 1100 "cywilnej" jakos te biegi ciezko
        > chodza i malo prezyzyjnie. Jezdzilem tylko nowymi seicento obu rodzaji, wiec to
        >
        > moze choroba wieku ?
        >
        > Proponuje pomyslec nad wersja Schumacher - niby drogo, ale jesli doliczyc
        > wszelkie bajery, ktore trzebaby dodac do wersji 1100 w najubozszej wersji, to
        > wychodz o 2/3 ceny taniej. Fiat tez slono liczy sobie za dodatki ;(
        >
        > Auto mile, sympatyczne. Co wiecej mozna powiedziec? Proponuje odwiedzic
        > najblizszego dealera fiata i samemu zobaczyc, o czym jest mowa.

        Skrzynia w cywilnym 1100 jest taka jak w 900, jest to jedna z dwu rzeczy które
        są lepsze w "sportingach". Druga to fotele z bocznym trzymaniem. Reszta to
        blichtr (moim skrommnym zdaniem). Różnica w wypasie praktycznie żadna.

        Ja na skrzynię się nie skarżę. Czasem trzeba było puścić sprzęgło i spróbować raz
        jeszcze ze wstecznym - to jedyny minus.
Pełna wersja