Lewy gwint - uwaga dla holujących

11.02.12, 12:09
Kilka dni temu poproszono mnie o pomoc - holowanie.
Długo kombinowałem jak wkręcić zaczep z tyłu mojego samochodu.
Okazało się, że VW stosuje w tym elemencie lewy gwint.
Może komuś się przydać taka informacja, a może to tak oczywiste, że tyko ja tego nie wiedziałem :-)
Swoją drogą po jaką cholerę ten lewy gwint?
    • conveyor Re: Lewy gwint - uwaga dla holujących 11.02.12, 13:27
      Z folkswagonem jest jeszcze ten problem, ze zaczep od jednego folkswagena nie pasuje do innego.
      • duze_a_male_d_duze_m Re: Lewy gwint - uwaga dla holujących 11.02.12, 13:55
        chodzi o to żeby wkręcać tylko dobrze przeliczone elementy
        • conveyor Re: Lewy gwint - uwaga dla holujących 11.02.12, 14:20
          Przyznam ze nie rozumiem.
          • wsk175 Re: Lewy gwint - uwaga dla holujących 11.02.12, 16:06
            conveyor napisał:

            > Przyznam ze nie rozumiem.

            ale ja się nie dziwię, że ty nie rozumiesz.

            Chodzi o to by wkręcać tylko ODPOWIEDNIE rzeczy, a nie wymyślone, stworzone przez złote rączki. Stąd CELOWE utrudnienie dla tych złotych rączek - lewy gwint.
            • conveyor Re: Lewy gwint - uwaga dla holujących 11.02.12, 17:22
              Oryginalny folkswagenowski, zamowiony w ASO hak holowniczy z golfa VI nie pasuje do golfa IV, gdzie sens, gdzie logika?
    • tomek854 Re: Lewy gwint - uwaga dla holujących 11.02.12, 16:44
      Ja to się w ogóle zastanawiam: co komu przeszkadzały zamontowane na stałe uszka holownicze?

      Nie dość, że trzeba się bawić we wkręcanie, to jeszcze dochodzi do tego takie zagadnienie:

      Sytuacja wygląda tak:
      img521.imageshack.us/img521/8440/img20101228061.jpg
      Przyjeżdża pomoc drogowa:
      "Haki holownicze pan ma?"
      "Mam"
      "Gdzie?"
      "W standardowym miejscu, w schowku w nogach pasażera" (w przypadku tego auta - po lewej stronie)

      Ktoś by się podjął ich wyjęcia? Ani ja, ani pan pomocnik drogowy się nie podjęliśmy.

      Wyciągaliśmy za koła.
      • rraaddeekk Re: Lewy gwint - uwaga dla holujących 11.02.12, 16:52
        20 lat poruszam się samochodami i jka to nazwałeś "uszka holownicze" były mi potrzebna 3 razy.
        Za każdym razem, gdy ktoś poprosił mnie o pomoc.
        Wystające na stałe tekie coś ze zderzaka, to oni ładne ani bezpieczne.
        Fakt, że wkręcanie jest upierdliwe.
        Dodatkowo miałem zapakowany bagaznik i aby dostać się pod matę bagaznika (tam jest koło zapasowe i uchwyt holowniczy) musiałem wypakować zakupy - to bardzo upierdliwe.
        • tomek854 Re: Lewy gwint - uwaga dla holujących 12.02.12, 16:11
          Ja jeżdżę 15 lat i też to zwykle ja holowałem. Jednak wypadki się zdarzają.

          Uszka holownicze mogą być schowane pod klapką w zderzaku tak samo, jak schowane są oczka do wkręcania haków. Komu to przeszkadzało?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja