aniusiek7777
07.03.12, 09:01
witam,
w zeszłym tygodniu kupiłam w komisie auto Citroen C3 2009 rok, auto miało być sprowadzone z Włoch, bezwypadkowe - jak zapewniał mnie własciciel komisu. Miał przed sobą blondynkę - to tak dokąłdnie mnie chyba potraktował- bo zachwalał auto, biegałna około niego z jakimś klikaczem żeby udowodnić mi bezkolizyjność tego samochodu. kupiłam auto - jako dowód zakupu otrzymałam jedynie fakturę zakupu.
Wczoraj zarejestrowałam auto i pojechałam nim do zaprzyjaźnionego warsztatu gdzie mina mi zrzedła... Mechanik powiedział że auto jest w fatalnym stanie i nie chciał uwierzyćile za nie dałam. Samochod był uderzony czołowo tak że silnik przesunął się i został uszkodzony nawet uklad wydechowy, kable w tragicznym stanie, klimatyzacja nie nabita od wieków i nie wiadomo czy wogóle ruszy, poza tym tylne lewe drzwy też chyba były uderzone i wymienione bo niesą dobrze wpasowane, próg również był robiony. Masakra. Jestem załamana. Tak to jest jak naiwna samotna kobieta kupuje auto, a taka hiena nie ma sumienia wyciągnąć od niej oszczędności życia :(
Prosże Was bardzo drodzy forumowicze o radę... Co ja mogę w tej sytuacji zrobić. Nadmieniam że nie mam umowy kupna sprzedaży, jedynie fakturę.