tak nudno piszecie ,to troszke na wesolo

IP: *.fornfyndet.se 14.06.04, 18:33
------------------------------------------------------------------------------
--
Dziadek parkuje starego rzęchowatego maluszka pod sejmem.
Wyskakuje ochroniarz:
-Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą
posłowie i senatorowie!
Dziadek na to: -Ja się nie boję, mam alarm.

    • Gość: Michal Re: tak nudno piszecie ,to troszke na wesolo IP: *.fornfyndet.se 14.06.04, 18:33


      12-letni synek, pyta sie ojca (w miescie otwarto wlasnie agencje towarzyska):
      - Tato, a co wlasciwie robi sie w takiej agencji?
      Ojciec mocno zaklopotany odpowiada:
      - Synku, ogólnie rzecz biorac mozna powiedziec, ze robi sie tam czlowiekowi
      dobrze.
      Synek jest ciekawy.
      Raz dostaje od ojca pieniadze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej
      agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
      - A co ty chlopczyku chciales?
      - No, chciałem, zeby mi zrobic dobrze, mam nawet pieniadze! Pani zaprosila
      chlopca do srodka, nastepnie zaprowadzila go do kuchni, ukroila trzy duze pajdy
      swiezego chleba, posmarowala maslem i miodem i podala chlopcu.
      Chlopiec wpada do domu i krzyczy:
      - Mamo, tato, bylem w agencji towarzyskiej
      Ojciec malo nie spadl z krzesla, mamie oczy nas wierzch wyszly.
      - I co?! - pytaja niesmialo rodzice
      - Dwie zmoglem, ale trzecia juz tylko wylizalem...

    • Gość: Michal Re: tak nudno piszecie ,to troszke na wesolo IP: *.fornfyndet.se 14.06.04, 18:35
      --------------------Z życia wzięte--------------------

      Pewnemu profesorowi matematyki zepsuł się kaloryfer. Nie wiedział jak to
      naprawić, więc wezwał hydraulika. Ten chwilę postukał i naprawił. Profesor jak
      się dowiedział ile ma zapłacić, mina mu zrzedła.
      - Panie majster. Dlaczego to tyle kosztuje?
      - To jest dużo?
      - To pół mojej pensji.
      - Gdzie pan pracuje?
      - Jestem pracownikiem naukowym na wydziale matematyki.
      - Panie, przyjdź pan do nas. Tygodniowy kurs i naprawia pan kaloryfery. Tylko
      nie przyznawaj się pan do wykształcenia. Skończył pan 7 klasę i nic więcej. U
      nas tylko takich przyjmują.
      Profesor poszedł na kurs i zaczął pracować. Po roku szefostwo zarządziło
      podnoszenie kwalifikacji i wszyscy musieli skończyć podstawówkę. Na pierwszej
      lekcji matematyki profesor został przywołany do tablicy. Kazano mu napisać wzór
      na pole koła.
      Niestety jak na złość zapomniał go. Wyprowadza więc go. Pisze, pisze i ma
      wynik: P= pi*r2. Błąd, pole nie może być ujemne.
      Sprawdza obliczenia, wszystko dobrze. Odsuwa się od tablicy a z sali słychać
      szepty kolegów:
      - Zmień granice całkowania
    • Gość: Michal Re: tak nudno piszecie ,to troszke na wesolo IP: *.fornfyndet.se 14.06.04, 18:37
      Przechadza sie goral po hali i nagle slyszy kobiete wzywajaca pomocy.
      Biegnie w kierunku glosu i za krzakami widzi mloda kobiete lezaca na trawie.
      Kobieta widzac nadchodzacego gorala mowi: ratunku baco, zostalam zgwalcona.
      Goral sie drapie po glowie i pyta: panicko a wolalascie ku polnocy?
      Babka odpowiada: wolalam
      Goral: I nikt nie przyszedl?
      Babka: nikt
      Goral: a ku poludniu
      Babka: tez wolalam i nikt nie przyszedl
      Goral: a na wschod i zachod tyz?
      Babka: tez wolalam juz dosc dlugo i nikt nie przychodzi, dopiero wy baco sie
      zjawiliscie
      Goral na to odpowiada rozpinajac rozporek: e to jak nikt nie przyszedl to jo se
      tyz pozwole

      ____________________
      Tez o goralach
      Przyjechal mlody mezczyzna z miasta, zeby poznac zycie gorali wpasajacych owce
      na halach. Po pewnym czasie zauwazyl, ze gorale "posuwaja" (ze tak brzydko
      powiem) owieczki. Bardzo byl tym faktem oburzony, ale po dluzszym pobycie na
      hali odezwaly sie pewne zachcianki i stwierdzil, ze jak gorale moga to on tez
      sprobuje. Nic nikomu nie mowiac zaciagnal pierwsza lepsza z brzegu owce za
      stodole i wzial sie do dziela myslac, ze nikt go nie widzi. Nagle zobaczyl, ze
      stoi obok niego kilku gorali i pokladaja sie ze smiechu. Facet sie zmieszal i
      mowi do gorali, z czego sie tak smiejecie, przeciez widzialem, pieprzycie swoje
      owce. Na to gorale odpowiadaja: panocku, my nie z tego, tylko zescie sobie
      najbrzydsza wybrali.
      Storcy no dzis.
    • Gość: Mietek Re: tak nudno piszecie ,to troszke na wesolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 18:52
      Miałem podobny przypadek tylko że mi się popsuł samochód spod maski dymiło a ja
      stałem na chodniku !!! przed samym sejmem !!!! parę kroków dalej trzy radiowozy
      o żaden się nie pofatygował sprawdzić co się dzieje ani czy w czymś pomóc .
      Stałem w niedozwolonym miejscu z dymiącym samochodem a to było zaraz po atakach
      terrorystycznych i w telewizji posłowie hucznie mówili jakie to nasze państwo
      jest bezpieczne . To wtedy mogłem się przekonać na własnej skórze . ZERO
      REAKCJI PEŁNA TOLERANCJA .
      • Gość: Michal Re: tak nudno piszecie ,to troszke na wesolo IP: *.fornfyndet.se 14.06.04, 18:57


        Na tylnym siedzeniu w taksówce jedzie zadumany pasażer. Nagle pochyla się
        lekko,
        klepie w ramię kierowcę, chcąc o coś zapytać. Taksówkarz podskakuje
        przestraszony,
        traci panowanie nad kierownicą i samochód uderza w latarnię. Wściekły
        kierowca mówi
        do pasażera:
        - Niech pan więcej tego nie robi! Proszę mnie nie klepać po ramieniu!
        Po chwili dodaje łagodniej:
        To mój pierwszy dzień na taksówce. Przez ostanie 25 lat byłem kierowcą
        karawanu.
Pełna wersja