Gość: Abodroc IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.06.04, 12:36 Włączeć kierunkowskaz? Denerwuje mnie wzrok starszych panów w tico i matizach, a z tego ,co wiem przepisy (przynajmniej dawniej) zwalniały kierowcę z takiego obowiązku. Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ersatz Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 12:54 Cóś bredzisz. Może jakiś przykład, coby było jaśniej Link Zgłoś
eres4 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 13:52 Gość portalu: ersatz napisał(a): > Cóś bredzisz. Może jakiś przykład, coby było jaśniej Autorowi chodzilo chyba o taką sytuację: wjeżdżasz na skrzyżowanie, na którym możesz jechać tylko i wyłącznie w prawo. Czy jesteś zobowiązany do włączenia kierunkowskazu? Link Zgłoś
Gość: ersatz Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 15:40 Pas do jazdy na wprost też może być tym pasem. Czy to też budzi twoje wątpliwości, frajerze. Naucz się formułować pytania, a potem wróć na forum, owocu reform oświatowych w tym biednym kraju. Link Zgłoś
proceaupe Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 22:14 Gość portalu: ersatz napisał(a): > Pas do jazdy na wprost też może być tym pasem. Szczerze mowiac, to ciebie duzo trudniej zrozumiec, glabie jeden Czy to też budzi twoje > wątpliwości, frajerze. Naucz się formułować pytania, a potem wróć na forum, > owocu reform oświatowych w tym biednym kraju. Link Zgłoś
Gość: abodroc Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 17.06.04, 14:14 Ersatz to typowy przykład kolesia, który czyta tekst bez zrozumienia. Specjalnie dla ciebie przykład: Mamy jezdnię z czterema pasami ruchu- 2 wprost i dwa skrajne w lewo i w prawo po jednym. Jadąc tym skrajnympo prawej oczywiste jest,że zaraz będę skręcał w prawo i moje pytanie czy w tym przypadku jest konieczny kierunkowskaz jeżeli jadę tym pasem, który oznakowany jest strzałami i znakami nakazującymi w prawo. Pozdro. Ps częściej korzystaj z tych 2 szarych komórek Link Zgłoś
Gość: Gośka Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu IP: *.kijowska.waw.pl / *.kijowska.waw.pl 17.06.04, 17:12 sam chyba bredzisz, doskonale rozumiem o co chodziło autorowi wątku i muszę powedzieć tez mam czesto ten dylemat, stojąc na przykład na pasie z którego można tylko skręcić w lewo, czy muszę wrzucić migacz. Link Zgłoś
Gość: hrabia Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 23:29 Zastawia mnie jak taki kretyn potrafi obsługiwać kompa. Tutaj po prostu nie ma co tłumaczyć. Link Zgłoś
staruch5 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 13:08 przepisy mowia (i nic sie tu raczej nie zmienilo),ze wlaczasz kierunek przy zmianie pasa lub zmianie kierunku ruchu (na skrzyzowaniu). Byla pewna dyskusja, co to jest zmiana kierunku ruchu. Nie jest do koncajasne, czy chodzi o azymut. Zatem, jezeli skrecasz na skrzyzowaniu, jadac pasem do skretu w jedynym mozliwym kierunku - powinienes wlaczac kierunek. Wyglada to nieco nonsenownie. czasem sa 2 rownolegle pasy do skretu w lewo i wtedy mruganie lewym,gdy sie jest na zewnetrznym pasie powoduje pewna konsternacje, bo wydaje sie, ze moze chcsez zminic pas... Link Zgłoś
zubr_zalogowany Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 14:06 > czasem sa 2 rownolegle pasy do skretu w lewo i wtedy mruganie lewym,gdy sie > jest na zewnetrznym pasie powoduje pewna konsternacje, bo wydaje sie, ze moze > chcsez zminic pas... wtedy wlaczasz kierunek jak jestes na odcinku pasa oddzielonym linia ciagla lub wtedy gdy na lewym stoja juz samochody kierunek to nie jest azymut na luku drogi nie wlaczasz kierunkowskazu co to jest zmiana pasa nie trzeba tlumaczyc, ale nalezy odroznic to od zajmowania pasa, co nie wymaga sygnalizacji (droga z jednym pasem rozdziela sie na 2, pod warunkiem ze ten drugi nie jest od poczatku oddzielony linia przerywana) zmiana kierunku jest zawsze tam gdzie jest mozliwosc wyboru kierunku dlatego przed rondem nie uzywa sie kierunkowskazow tylko przy zjezdzie wyjatek to ostrzalkowane pasy, gdzie teoretycznie nie ma mozliwosci jazdy inaczej niz strzalki - tam sie jednak sygnalizuje Link Zgłoś
staruch5 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 14:31 zubr_zalogowany napisał: > wtedy wlaczasz kierunek jak jestes na odcinku pasa oddzielonym linia ciagla > lub wtedy gdy na lewym stoja juz samochody > sorry, nie zrozumialem... > kierunek to nie jest azymut co do tego dlugosmy sie tutaj sprzeczali, wiec nie badz taki kategoryczny. > na luku drogi nie wlaczasz kierunkowskazu > ale luk drogi to nie to samo, co skrzyzowanie. mowimy o skrzyzowaniu. Link Zgłoś
Gość: abodroc Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 17.06.04, 14:38 Niekoniecznie skrzyżowanie, łuk też wchodzi w grę, zresztą nie każde skrzyżowanie ma skręty pod kątem 90 stopni. U mnie w dość dużym mieście są dość duże skrzyżowania i bezsensowne wydaje mi się włączanie kierunku gdy od 500 set metrów wiadome jest,że znajduje się na pasie, który skręca w prawo, a nie sygnalizuję chęci zmiany pasa ruchu. Pozdro Link Zgłoś
zubr_zalogowany Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 14:43 a jak znaki na pasie do skretu sa zasloniete przez samochody? jak ma ktos kto za toba jedzie wiedziec ze pas jest do skretu? Link Zgłoś
Gość: gringo Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu IP: *.antoniuk.sdi.tpnet.pl 18.06.04, 14:08 Niech używają znaków pionowych Link Zgłoś
Gość: zgryzliwy Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 02:46 Gość portalu: abodroc napisał(a): >...U mnie w dość dużym mieście są dość > duże skrzyżowania i bezsensowne wydaje mi się włączanie kierunku gdy od 500 > set > metrów wiadome jest,że znajduje się na pasie, który skręca w prawo... Komu wiadomo ? Nie pomyslales ,ze Ci co jada z innych kierunkow na tym skrzyzowaniu tez chca wiedziec gdzie skrecasz? Maja patrzec na strzalki na Twoim pasie ,albo "przeswietlic" znaki od tylu postawione z drugiej strony skrzyzowania ? Moze maja przewidziec gdzie chcesz pojechac? Link Zgłoś
zubr_zalogowany Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 14:39 tzn na skrzyzowaniach - tak - azymut oznacza jeden kierunek tzn prosto nie zawsze jest po glownej ale gdy ulica skreca, nawet pod katem prostym a nie ma tam skrzyzowania (tzn moda tam byc np dojazdy do posesji) to nie trzeba sygnalizowac (w tym sensie nie azymut) myslalem ze o to chodzi Link Zgłoś
staruch5 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 15:30 zubr_zalogowany napisał: > > ale gdy ulica skreca, nawet pod katem prostym a nie ma tam skrzyzowania (tzn > moda tam byc np dojazdy do posesji) to nie trzeba sygnalizowac (w tym sensie > nie azymut) > zubrze, to, ze w tym przypadku sie nie sygnalizuje nie oznacza, ze kierunek to nie azymut. oznacza to, ze to luk drogi a nie skrzyzowanie. Ustawodawca nie kaze sygnalizowac przy zmianie kierunku(azymutu) zawsze, ale tylko na skrzyzowaniu. > myslalem ze o to chodzi > Link Zgłoś
zubr_zalogowany Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 15:57 ojej a gdzie mozna zmienic kierunek ruchu jak nie na skrzyzowaniu? chyba tylko zawracajac zawracania poza skrzyzowaniem nie sygnalizujesz? > Ustawodawca nie kaze sygnalizowac przy zmianie kierunku(azymutu) zawsze, ale > tylko na skrzyzowaniu. to jest niestety bzdura a jesli masz inne zdanie to zacytuj przepis Link Zgłoś
staruch5 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 16:17 nie znalazlem. Rzeczywiscie. jest pojecie "zmiana kierunku jazdy" i nie jest to wyjasnione. trzeba sie domyslac. rozsadnie jest uznac, ze dotyczy to sytuacji, gdy kierujacy ma mozliwosc wyboru drogi-kierunku. I nie ma to nic wspolnego z azymutem. Jak ktos slusznie zauwazyl wjezdzajac na rondo nie sygnalizujemy, bo nie mamy wyboru (nie mowimy o wjezdaniu na konkretne pasy przed rondem; tam wybor jest i nalezy sygnalizowac). jadac po nim nie "mrugamy", choc zmieniamy azymut. Zjezdzajac sygnalizujemy, bo jest wybor. Klopoty zaczynaja sie, gdy sa nietypowe skrzyzowania (nie 90stopni) i np. 2 mozliwe drogi w lewo. jest klopot z nasza sygnalizacja - jest niejednoznaczna. Trzymajac sie tego, co powyzej musze zmienic swoja poprzednia wypowiedz i przyznac, ze jadac skrzyzowaniem po pasie w jedynym mozliwym kierunku (nie ma wyboru) nie trzeba juz sygnalizowac.Pzdr. Link Zgłoś
zubr_zalogowany Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 16:40 zgadzam sie z wiekszoscia tego co napisales ale: zwyczajowo miga sie na pasach do skretu mimo ze mozna jechac stamtad tylko w jednym kierunku - ktos kto jedzie za toba moze nie widziec strzalek bo mu je zaslaniasz co do azymutu: od poczatku chodzilo mi o to ze jak droga zmienia azymut poza skrzyzowaniem to nie sygnalizujemy - to dosc oczywiste ale zmiana azymutu na skrzyzowaniu musi byc sygnalizowana niezaleznie od pierwszenstwa przejazdu i hierarchii drog za ewentualne nieporozumienia spowodowane nieprecyzyjnym wyrazaniem przepraszam wg mnie kazde nietypowe skrzyzowanie mozna sobie w wyobrazni "wyprostowac" do schematu T lub + i wtedy nie ma watpliwosci rondo to osobna historia napisze wiec jak na nim jezdze i wydaje mi sie ze postepuje prawidlowo, zreszta robie jak wiekszosc a najlepszym poligonem do cwiczen jest w krakowie rondo mogilskie - tam wiekszosc jezdzi tak jak to opisze: sprawa dotyczy ronda bez sygnalizacji oznaczonego odpowiednimi znakami i z wytrojkatowanymi wjazdami (pierwszenstwo ruchu okreznego) - takich rond bez sygnalizacji jest najwiecej jesli jest jeden pas wokol wyspy i jeden przy dojezdzie to sprawa jest prosta - sygnalizuje tylko zjazd prawym kierunkowskazem po minieciu zjazdu poprzedzajacego bezposrednio moj jesli sa 2 pasy na wjazdach i 2 wokol wyspy to zawsze z prawego wjezdzam na prawy, a z lewego na lewy, tez bez migania (bo to jest zajecie, a nie zmiana pasa czy kierunku) zjezdzam z takiego ronda tylko z prawego pasa, czyli bedac na lewym musze odpowiednio wczesnie zmienic przed zjazdem pas jesli jest jedna jezdnia dojazdowa i 2 pasy wokol wyspy to bez kierunkowskazu zajmuje dowolny pas (w zaleznosci od tego gdzie chce zjechac z ronda) nie musze tego sygnalizowac bo nie zmieniam kierunku (na rondzie jest 1), ani pasa - ja zajmuje pas ruchu a nie zmieniam go nie musze tego sygnalizowac jeszcze z jednej przyczyny - samochod stojacy za mna nie moze nic zrobic dopoki ja nie opuszcze wjazdu, wiec informacja o zajmowanym przeze mnie pasie nie jest potrzebna, a kierowca bedacy na rondzie, skoro ma pierwszenstwo, nie potrzebuje tez takiej informacji lewy pas zalmuje gdy i prawy i lewy na rondzie sa wolne i musze na to zaczekac po prostu sygnalizuje tylko zmiane pasa na rondzie i zjazd z ronda - przy prawidlowej jezdzie uzywam tylko prawego kierunkowskazu Link Zgłoś
staruch5 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 16:53 zubr_zalogowany napisał: > wg mnie kazde nietypowe skrzyzowanie mozna sobie w wyobrazni "wyprostowac" do > schematu T lub + i wtedy nie ma watpliwosci > > chodzilo mi o skrzyzowanie np. 5-odnogowe. tam jest klopot z "wyprostowaniem". Link Zgłoś
zubr_zalogowany Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 17:21 tu fakt! mysle ze przyzwoicie zrobione takie skrzyzowanie powinno miec znaki poziome odpowiednio pomagajace w jezdzie no i warto wtedy przesunac jedno ramie tak zeby zrobily sie z tego 2 skrzyzowania niestety nawet najlepsze stosowanie przepisow nie uchroni przed watpliwosciami przy durnowatych rozwiazaniach drogowych Link Zgłoś
klemens1 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 22:01 > ale zmiana azymutu na skrzyzowaniu musi byc sygnalizowana niezaleznie od > pierwszenstwa przejazdu i hierarchii drog Nawet gdy jedziesz 3-pasmówką która delikatnie skręca w lewo, a na wprost jest niepozorny zjazd (oznaczony - jak na ironię - strzałkami do skrętu w prawo)? Czy należy wtedy włączać lewy kierunkowskaz bez względu na zajmowany pas? Link Zgłoś
zubr_zalogowany Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 23:37 przyklad skrajny skoro oznaczony w prawo to ja jade prosto bo tak ustalil zarzadca drogi jakby nie byl oznaczony to bylby lepszy przyklad nie chodzilo mi tu o skrajne sytuacje ale sa sytuacje gdy bedac na prawym pasie powinno sie mignac, na przyklad jak z przodu ktos probuje wlaczac sie do ruchu Link Zgłoś
zubr_zalogowany Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 18.06.04, 00:11 zeby rozwiac watpliwosci: w takiej sytuacji rzeczywiscie uznaje sie ze glowna idzie prosto a na zjezdzie z zasady daje sie prawy mignac lewym w takiej sytuacji warto, gdy kawalek dalej jest wjazd bez rozbiegowki - oznacza to ze bede jechal dalej trzypasmowka i ktos wjezdzajacy musi jeszcze poczekac oczywiscie powinno sie tylko mignac, zeby nie sugerowac zmiany pasa generalnie jest to wyjatek od azymutu mi chodzilo o to ,ze niedopuszczalne jest nie miganie, gdy jedzie sie po glownej na skrzyzowaniu typu +, a ta glowna skreca i kolejny wyjatek skrzyzowanie T, jedziemy glowna po poprzecce, glowna skreca, my jedziemy prosto w podporzadkowana migniecie w takiej sytuacji prawym jest niekodeksowe, ale umozliwia uprzedzenie kierowcow jadacych z podporzadkowanej, z naprzeciwka prosto, ze powstanie luka i moga z niej skorzystac Link Zgłoś
klemens1 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 18.06.04, 15:01 > mignac lewym w takiej sytuacji warto, gdy kawalek dalej jest wjazd bez > rozbiegowki - oznacza to ze bede jechal dalej trzypasmowka i ktos wjezdzajacy > musi jeszcze poczekac Chodzi mi o sytuacje gdzie jest tylko jednokierunkowy zjazd, np. na autostradzie. Autostrada lekko skręca, a zjazd jest na wprost. Czy jadący np. środkowym pasem też ma mrygnąć w lewo, żeby nikt nie pomyślał że chce zjechać? > mi chodzilo o to ,ze niedopuszczalne jest nie miganie, gdy jedzie sie po > glownej na skrzyzowaniu typu +, a ta glowna skreca Tu zdania są podzielone, ale przychylam się do mrygania podczas jazdy główną drogą, gdy jest pierwszeństwo wynika ze znaków, a nie z jednoznacznie widocznej infrastruktury. Wg mnie ogólna zasada używania kierunkowskazu jest taka, że sygnalizujemy zmianę pasa ruchu (czasami jest to konsekwencja zmiany jezdni czy też drogi). Jeżeli nie mrygam, to znaczy że będę nadal jechał swoim pasem, cokolwiek by to oznaczało. Link Zgłoś
Gość: wredny Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 18.06.04, 02:54 staruch5 napisał: > Trzymajac sie tego, co powyzej musze zmienic swoja poprzednia wypowiedz i > przyznac, ze jadac skrzyzowaniem po pasie w jedynym mozliwym kierunku (nie ma > wyboru) nie trzeba juz sygnalizowac Ja bym nie zmienial A co z tymi co jada z innych kierunkow - maja sie domyslac gdzie skrecasz ? Link Zgłoś
fikol2 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 16:11 zubr_zalogowany napisał: >> > zmiana kierunku jest zawsze tam gdzie jest mozliwosc wyboru kierunku > dlatego przed rondem nie uzywa sie kierunkowskazow tylko przy zjezdzie > No tu to żeś chłopie przesadził. Właśnie dlatego, że się nie używa to jeździmy w tym kraju po, jak to nazywasz, rondach jak powaleni. Kierunkowskaz włączony przez Ciebie przed wjazdem na skrzyżowanie o ruchu okrężnym ułatwia innym podjęcie decyzji o wjeździe na to skrzyżowanie. Pojedź sobie na swoje rondo i popatrz. PZDR Link Zgłoś
zubr_zalogowany Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 16:18 nie rozumiem to jak ty jezdzisz na rondzie? i co ma kierunkowskaz skoro wokol wyspy mozna pojechac tylko w jednym kierunku? Link Zgłoś
fikol2 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 16:32 No na Boga !!! Dojeżdżasz i możesz jechać albo w prawo albo prosto albo w lewo. Ja stoję natomiast naprzeciwko Ciebie i też bym chciał sobie pojechać. I to chyba proste - pokazujesz prawy lub żaden (bo jedziesz prosto) ja jadę. Pokazujesz lewy ja czekam. Takich sytuacji możnaby pokazać setki. Dodaj do tego, że są też skrzyżowania o ruchu okrężnym z większą ilością pasów niż jeden oraz, że nie zawsze jeździsz Subaru Imprezą WRX i możesz zdążyć przed innym samochodem. Zdarza się jeździć także długim Ikarusem i ciągnikiem siodłowym z 40-to stopowym kontenerem na naczepie. PZDR Link Zgłoś
zubr_zalogowany Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 16:46 jak ja dojezdzam to ty nie stoisz tylko jedziesz bo masz wolna droge (na tak malych rondach zebys mnie widzial z naprzeciwka ja nie jestem w stanie pojechac wiecej niz 30/h nawet WRX STI jak ja jestem na rondzie a ty czekasz to jedziesz jak ja migam prawym (znaczy ze zjade przed toba), a stoisz jak nie migam - proste? Link Zgłoś
fikol2 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 18.06.04, 10:06 zubr_zalogowany napisał: > jak ja dojezdzam to ty nie stoisz tylko jedziesz bo masz wolna droge (na tak > malych rondach zebys mnie widzial z naprzeciwka ja nie jestem w stanie pojechac > > wiecej niz 30/h nawet WRX STI To nie chodzi o to ile można pojechać, ale jak szybko można włączyć się do ruchu. Kolega, bez urazy, to chyba niczym większym i cięższym jeszcze nie jeździł ... ??? > > jak ja jestem na rondzie a ty czekasz to jedziesz jak ja migam prawym (znaczy > ze zjade przed toba), a stoisz jak nie migam - proste? > No i masz rację, tylko taką samą reakcję można spowodować parę sekund wcześniej - migając przed wjazdem na "rondo". Dodatkowo sytuacja się mocno komplikuje kiedy mamy "rondo" np. dupasmowe i niemigający przed wjazdem koleś wali z prawego pasa w lewo objeżdżając 3/4 "ronda" bez żadnego sygnału gdzie jedzie. Podkreślę jescze raz - miganie przed "rondem" nie jest może wymagane przepisami a i przez niektórych kierowców uważane za zbyteczne, ale moim zdaniem jest bardzo pomocne dla innych użytkowników takiego "ronda". Dla tych co nie wierzą mogę zorganizować wycieczkę poglądową po ursynowskich "rondach" w Warszawie. PZDR Link Zgłoś
staruch5 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 17.06.04, 16:42 nie przesadzil!Ty przesadziles, fikolu. jezeli przed wjazdem na skryz,zruch.okr. jest tylko jeden pas, to niczego sie nie sygnalizuje - wjezdzajac na rodno nie uzywamy kierunkowskazow. jezeli przy dojezdzie jest kilka pasow, to zajmujac odpowiedni sygnalizujemy to, bo to jest zmiana pasa. sygnalizacja wynika ze zmiany pasa rauchu a nie zmainy kierunku jazdy! Link Zgłoś
staruch5 Re: do zubra 17.06.04, 16:51 bardzo mi pasuje, to co napisales. w listopadzie zeszlego roku na podobny temat napisalem tak 9i to chyba sie zgadza z twoim przepisem). Sa na swiecie skrzyzowania z ruchem okreznym. W Polsce sa ich 2 rodzaje. O takim skrzyzowaniu informuje znak nakazu. Reguluje on sposob poruszania sie na takim skrzyzowaniu (zgodnie z ruchem wskazowek zegara (patrzac z gory)-nie dotyczy GB) i reguluje zasade pierwszenstwa. Wjezdzajacy ma pierwszenstwo. Jest to rzadko wystepujace "rondo". Gdy oprocz tego znaku nakazu jest znak "ustap pierwszenstwa przejazdu", to jest to to typowe skrz.zruch.okr., gdzie zjezdzajacy ma pierwszenstwo. Za granica o ile pamietam zawsze jest ten drugi rodzaj skrzyzowania. Zasadniczo nie ma problemu na "rondach" jednopasmowych. Rzeczywiscie klopoty zaczynaja sie przy wielopasmowych. Skrz.zruch.okrez. jest skrzyzowaniem, a na skrzyzowaniu skret w lewo nalezy wykonywac z lewego pasa, a w prawo z prawego (jest to w kodeksie)(o ile znaki poziome nie mowia inaczej - moga byc np. 2 lewe pasy). Na normalnym skrzyzowaniu jest ewidentnie idiotyczne i karygodne skrecanie w lewo z prawego pasa i odwrotnie. poza tym zabrania tego oznakowanie poziome. Na rondach jest tak, ze trudno pokazac wyrazna granice miedzy zmiana pasa z wewnetrznego na zewnetrzny a zjazdem w prawo z wewnetrznego pasa. Na niektorych wiekszych rondach jest odpowiednie oznakowanie poziome regulujace ten problem. wreszcie jezeli jest policjant lub dzialajaca sygnalizacja, to wylaczone zostaja znaki pionowe i poziome w czesci regulujacej zasady pierwszentwa i w tym sensie nasze rondo staje sie zwyklym skrzyzowaniem. Nie do konca, bo nie jest skasowany znak nakazu i kierunek poruszania sie na rondzie jest nadal aktualny. Wolno na "rondzie" wielopasmowym zmienic pas a jednoczesnie nie wolno zjechac z ronda z wewnetrznego pasa. Sami sobie musimy odpowiedziec na pytanie, jak to zrobic :-) co do kierunkowskazow: na skrz.zruch.okrez. wjezdamy bez kierunkowskazu (PRZED skrzyzowaniem byc moze go uzywamy, aby zajac zalecany pas ruchu). W czasie jazdy po "rondzie" nie uzywamy kierunkowskazu, chyba ze zmieniamy pas ruchu. Zjezdzajac uzywamy prawego kierunkowskazu. Przy policjancie lub wlaczonej sygnalizacji uzywamy kierunkowskazu jak na zwyklym skrzyzowaniu. Czyli jadac na wprost NIE uzywamy go (o ile nie zmieniamy pasow), natomiast gdy nie ma wlaczonych swiatel, to jadac na wprost uzywamy prawego przy zjezdzie. Link Zgłoś
Gość: Rocco wracajac do watku autora,powinno sie sygnalizowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 17:27 czyli powinno sie wlaczac kierunek , nawet jak wiadomo ze mozna pojechac tylko w 1 mozliwy sposob. Link Zgłoś
zubr_zalogowany Re: wracajac do watku autora,powinno sie sygnaliz 17.06.04, 17:34 odpowiem tak mniejszym bledem jest niepotrzebnie sygnalizowac niz nie sygnalizowac wcale na pasach ze strzalkami do skretow z zasady sygnalizuje bo ktos kto stoi w innej odnodze skrzyzowania wcale nie musi wiedziec ze ten pas jest tylko do skretu Link Zgłoś
oka5 Re: wracajac do watku autora,powinno sie sygnaliz 17.06.04, 17:47 Gość portalu: Rocco napisał(a): > czyli powinno sie wlaczac kierunek , nawet jak wiadomo ze mozna pojechac > tylko w 1 mozliwy sposob. Tak. Kierunkowskazów używamy do sygnalizowania naszych zamiarów WSZYSTKIM użytkownikom drogi: pieszym, tramwajom, samochodom - również tym, których kierowcy nie mogą zobaczyć, co masz namalowane na swoim pasie. Wielu kierowców uważa, że kierunkowskazy są tylko dla tych, którzy są za nimi i programowo ich nie używa, gdy znajdą się na pasie z nakazem ruchu w określonym kierunku. To błąd. Kierunkowskazy mają informować wszystkich potencjalnie zainteresowanych. Link Zgłoś
Gość: bemol Re: wracajac do watku autora,powinno sie sygnaliz IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 17.06.04, 22:07 Moim zdaniem Zubr zalogowany i oka5 bardzo klarownie objasnili problem na tym cala dyskusje mozna zakonczyc dziekjac autorom za wypowiedzi jasne i na temat Link Zgłoś
Gość: TO JA Re: do Starucha IP: *.honeywell.com 17.06.04, 18:10 Ty chyba masz angielski zegar, albo nosisz go do gory nogami... Link Zgłoś
staruch5 Re: do TO JA 18.06.04, 08:09 tak. sorry, czeski blad, nie sprawdzony przy kopiowaniu. Oczywiscie ma byc na odwrot.Pzdr. :-)) Link Zgłoś
klemens1 Re: do zubra 17.06.04, 22:06 > Przy policjancie lub wlaczonej > sygnalizacji uzywamy kierunkowskazu jak na zwyklym skrzyzowaniu. To chyba nie wynika z obecności policjanta czy sygnalizacji świetlnej, tylko ze sposobu przeprowadzenia pasów ruchu. Na tradycyjnym rondzie żeby jeździć dookoła nie trzeba zmieniać pasów ruchu, na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym z sygnalizacją zazwyczaj należy zmienić pas żeby skręcić w lewo. Link Zgłoś
Gość: zgryzliwy Re: do zubra IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 18.06.04, 03:06 staruch5 napisał: > Sa na swiecie skrzyzowania z ruchem okreznym. W Polsce sa ich 2 rodzaje. O > takim skrzyzowaniu informuje znak nakazu. Reguluje on sposob poruszania sie na > takim skrzyzowaniu (zgodnie z ruchem wskazowek zegara (patrzac z gory)-nie > dotyczy GB) Albo zegarek chodzi Ci do tylu , albo jednak piszesz o GB :-)) Link Zgłoś
staruch5 Re: do zgryzliwego 18.06.04, 08:11 to byla moja pomylka (nie zubra). I juz sie tlumaczylem TO JA. Czeski blad.sorki Link Zgłoś
mavio1 Re: Czy jadąc pasem w jednym możliwym kierunku mu 18.06.04, 00:28 Nie denerwuj się tak szybko. Gdyby mnie miał denerwować widok każdego starszego pana w daewoo, to bym się chyba zastrzelił. Co do migacza - ja zawsze włączam, gdy skręcam na skrzyżowaniu. Link Zgłoś