Gość: Tommi
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
18.06.04, 15:54
Witam !
W ten dość nietypowy sposób chciałem serdecznie pozdrowić sympatycznego
kierowcę i równie sympatyczną pasażerkę samochodu BMW.
Otóż sytuacja miała miejsce dziś 18.06.04 r. na drodze E67 czyli popularnej
ósemce, w stronę Katowic.
Kilkanaście kilometrów przed Rawą Mazowiecką zobaczyłem we wstecznym lusterku
zbliżające się BMW E-30.
Sam posiadam takie auto, więc zwróciłem na nie uwagę, szczególnie, że później
okazało się, że to bardzo ładny, zadbany egzemplarz, który wcale nie tak
łatwo spotkać dziś na drogach.
Jechałem prawym pasem, więc wóz ten mnie wyprzedził, a że miałem trochę
miejsca to też zmieniłem pas i jechałem za nim. Była godzina... chyba trochę
po 12:30.
Przez jakieś 15-20 minut miałem okazję przejechać się z tym młodym chłopakiem
(może jakieś 25 lat), który prowadził to auto. Przez większość czasu to on
był przede mną i muszę przyznać, że jechał momentami bardzo konkretnie : 150-
160 km/h czasem nawet odrobinkę szybciej. Ruch był niewielki i widoczność na
dużą odległość, tylko wiatr momentami dość silnie wiał.
W tym miejscu muszę powiedzieć, że jego auto naprawdę zrobiło na mnie
wrażenie, piękne BMW E-30 w kolorze zielony metallic, na ładnych
klasycznych, „szprychowych” felgach BMW, bez żadnych niepotrzebnych ozdób.
I przy takich bądź co bądź sporych prędkościach zielona E-30 jechała bardzo
ładnie, równo, nie dymiła z rury wydechowej, mimo znacznych prędkości nie
przechylała się w łukach, ani nie podskakiwała nadmiernie na nierównościach
drogi.
Trzymała się drogi i przyspieszała jak należy. Naprawdę konkretne auto, w
konkretnym stanie.
W końcu jednak zjechała na prawy pas i zrobiła mi miejsce, abym mógł ją
wyprzedzić. Przejeżdżając obok tego pięknego wozu uśmiechnąłem się do
kierowcy i pokazałem mu „kciuk do góry” w geście gratulacji z tytułu
posiadania tak ładnego auta i podziękowania za sympatyczną jazdę.
W trakcie dalszej jazdy obejrzeliśmy swoje auta ze wszystkich stron, bo
jechaliśmy już znacznie wolniej. Tym razem ja byłem przez chwilę z przodu,
potem kolega z zielonego E-30 i tak na zmianę.
Kilka uprzejmych gestów, uśmiechów i pożegnaliśmy się mrugnięciem światłami
awaryjnymi.
Było to bardzo sympatyczne i fajne zdarzenie, dlatego chciałem o tym napisać
i w ten sposób pozdrowić tego nieznajomego i oczywiście jego miłą pasażerkę
oraz podziękować za wspólną jazdę.
Wszystkiego najlepszego dla załogi zielonego BMW E-30 Coupe z rejestracją
zaczynającą się od liter... chyba SCZ... chyba tak, dokładnie nie pamiętam.
Pozdrawiam i szacuneczek !
Pozdrowienia także dla wszystkich sympatycznych i kulturalnych właścicieli
BMW !