Znam pracownika dilerni auto,ktory sie zali ze ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 16:21
nie moze jezdzic innym samochodem , tylko tej marki jakie sprzedaja , ich
szef gnebi tych co kupia sobie prywatnie cos innego , jego zdaniem wszyscy
pracownicy jak juz maja samochod to tylko firmy ktora sprzedaja. Jak dla mnie
to jest chore :))
    • cracovian Obok mnie jest ladna siedziba Suzuki... 19.06.04, 16:27
      Polowa samochodow to rzeczywiscie Suzuki, najczesciej XL-7 widac na parkingu,
      ale reszta to pikapy Forda i inne duze, typowo amerykanskie samochody - troche
      glupio to wyglada...
      • Gość: Michal Re: Obok mnie jest ladna siedziba Suzuki... IP: *.fornfyndet.se 19.06.04, 16:32
        To brak wolnosci.U nas pod Volvem wieksza ilosc japonczykow,taksamo pod
        mercedesem ,volskwagenem,saabem.To jest ingerencja w zycie osobiste.
        Swoja droga to dobry pojeb z tego szefa, przynajmniej wie ze sprzedaje szajs.
        Pzdr.Michal
    • Gość: Josia Re: Znam IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.04, 20:37
      W Niemczech maja na to prosty sposob
      Pracownicy konzernow moga raz na rok kupic nowe auto z duzym rabatem, sprzedac
      wolno po 1/2 albo 1 roku
      mozna sobie u pracownika konzernu zamowic auto - roczne samochody lepiej sie
      sprzedawaja niz nowe (dla osob prywatnych) bo sa ok. 20 % tansze od nowych.
      A pracownicy dostaja prawieze 20% rabatu a wiec praktycznie jezdzenie nowym
      autem ich nic nie kosztuje - po za oczywiscie kosztami eksploatacji.

      Pracownicy salonow jezdza autami sluzbowymi
    • Gość: Mar a ja uważam, że to normalne IP: *.skorosze.2a.pl 19.06.04, 22:11
      Jeżeli pracownikowi zapewni się rabat zachęcający do zakupu - na prawdę
      korzystny, a nie promocję polegającą na mydleniu oczu - to powinien jeździć
      autem danej marki. Alternatywą jest zostawianie swojego auta 2 ulice dalej.
      CHodzi o to, żeby LUDZIE WIDZIELI, że pracownicy firmy chwalą sobie tę markę.
      Na pewno temu dealerowi nie chodzi oto, żeby tym ludziom wepchnąć auta danej
      marki tykożeby pod salonem nie parkowały auta innych marek.
Pełna wersja