Dodaj do ulubionych

audi q7 3.6 fsi 2007r pasek rozrządu czy łańcuch?

16.05.12, 02:39
witam
może ktoś wie czy w audi q7 3.6 fsi 2007r jest pasek rozrządu czy łańcuch?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
        • qqbek Re: Wujek Google wiedział... 18.05.12, 10:54
          wicehrabia.julian napisał:

          > wszystkie TSI mają łańcuchy, inną sprawą są problemy z nimi

          Nie wiem, taki ze mnie specjalista od silników VW, jak ze świni fizyk kwantowy :)
          Po prostu udowodniłem, że nie ma sensu zadawać oczywistych pytań na forach, skoro wujek Google zna większość odpowiedzi na pytania oczywiste i proste.

          A co do problemów z silnikami, to w grupie VW to chyba od kilku lat "obowiązujący trend", który zdaje się zapoczątkował "wyjątkowo udany i bezawaryjny" 2.0TDI
          • wicehrabia.julian Re: Wujek Google wiedział... 18.05.12, 15:06
            qqbek napisał:

            > Po prostu udowodniłem, że nie ma sensu zadawać oczywistych pytań na forach, sko
            > ro wujek Google zna większość odpowiedzi na pytania oczywiste i proste.

            niestety autor wątku nie zna wujka google

            > A co do problemów z silnikami, to w grupie VW to chyba od kilku lat "obowiązują
            > cy trend", który zdaje się zapoczątkował "wyjątkowo udany i bezawaryjny" 2.0TDI

            problemy TSI

            1.2 - zapiekający się EGR (akcja serwisowa), grzechoczący rozrząd (też pewnie akcja będzie), falowanie obrotów
            1.4 - rozrząd, turbina
            1.8 - pożeranie sporych ilości oleju
            2.0 i 3.0 - nie wiem

            mimo powyższego to doskonałe silniki, a problemy to cena za postęp
            • ok_vip Re: Wujek Google wiedział... 18.05.12, 21:51
              Podczepię się, skoro już o TSI mowa.

              W moim 1.2 (105KM, vw caddy) regularnie (tj. koło 10 razy....) miałem problem nagłego zaniku mocy podczas normalnej jazdy. Trzeba było zjechać na pobocze/parking, zgasić silnik, odczekać 10 minut, zapalić go ponownie i można było jechać dalej. Ze względu na idiotyczne warunki przyznawania auta zastępczego przez VW (żeby dostać zastępcze, auto musi przyjechać do nich na lawecie. Jeśli przyjechało o własnych siłach - zastępczego bez negocjacji nie będzie), stwierdziłem, że wolę poczekać 10 minut niż męczyć się z serwisem w celu dostania autka zastępczego.

              No, ale niedawno "nagłego braku mocy" doznałem podczas wyprzedzania. Stwierdziłem, że wzywam lawetę, bo życia ryzykować nie zamierzam, a, że auto jest dostawcze - raczej rzadko jeżdżę 40km/h prawym pasem.

              W każdym bądź razie okazało się, że podobno jest jakaś akcja serwisowa dla tych silników - tym razem dotycząca podkładki związanej z turbiną (więcej nie wiem). Zamówili, zamontowali i auto jeździ elegancko.

              W kwestii głośnego rozrządu - coś jest na rzeczy. Serwisant podczas w/w naprawy stwierdził, że mój rozrząd napieprza jak mało który ;-) I faktycznie tak jest - choć do tej pory ile razy byłem przejazdem przy ASO - auto odpalało idealnie, bez nieprzyjemnych dźwięków. Także jestem umówiony na sprawdzenie co i jak. Nie przejmuje się specjalnie sytuacją, bo mam przedłużoną gwarancję - coby się nie działo, w tej konkretnej kwestii jestem zabezpieczony.

              Ale... W zeszłym tygodniu stałem przed wyborem nowego minivana/vana z automatem. I niestety, przez w/w "jaja" z VW - zamiast tourana, którego ze względu na konstrukcję bliską caddy'emu bardzo lubię - wybrałem nową zafirę tourer.

              No, nie zmienia to jednak nic w kwestii tego, że caddy to ciągle najlepszy wybór jeśli o auto tego typu chodzi. Wbrew pozorom mimo w/w problemów (z silnikiem tylko i wyłącznie) z auta jestem zadowolony. Przy naprawdę dynamicznej jeździe, bez oszczędzania silnika - w mieście auto spala maksymalnie 8,2 l/100km. Co biorąc pod uwagę częste wożenie ładunku >650 kg jest wartością cholernie przyzwoitą. Ciągle mając do wyboru minivany pokroju scenica 1.9 DCI (z już fizycznie wymienianym, do jasnej cholery silnikiem), czy np. w/w zafirą tourer 2.0 (automat, 165KM) - z przyjemnością wsiadam do caddyego i rozwożę towar. Pewnie w przypadku posiadania osobowego caddyego i w/w aut - chętniej wsiadałbym jednak do zafiry, to jednak dostawczy charakter mojego "nader osobowego caddy'ego" - wygrywa z oczywistych względów.

              GWARantowane świeże wiadomości.
              • wicehrabia.julian Re: Wujek Google wiedział... 18.05.12, 22:29
                ok_vip napisał:

                > No, ale niedawno "nagłego braku mocy" doznałem podczas wyprzedzania. Stwierdził
                > em, że wzywam lawetę, bo życia ryzykować nie zamierzam, a, że auto jest dostawc
                > ze - raczej rzadko jeżdżę 40km/h prawym pasem.

                o tym właśnie wspominałem, akcja serwisowa polega na założeniu podkłądki pod turbo i fleszowaniu softu

                > W kwestii głośnego rozrządu - coś jest na rzeczy. Serwisant podczas w/w naprawy
                > stwierdził, że mój rozrząd napieprza jak mało który ;-) I faktycznie tak jest
                > - choć do tej pory ile razy byłem przejazdem przy ASO - auto odpalało idealnie,
                > bez nieprzyjemnych dźwięków. Także jestem umówiony na sprawdzenie co i jak. Ni
                > e przejmuje się specjalnie sytuacją, bo mam przedłużoną gwarancję - coby się ni
                > e działo, w tej konkretnej kwestii jestem zabezpieczony.

                na forach można poczytać, że winą jest wadliwa konstrukcja łańcucha, w nowych montują już zmodyfikowany plus napinacz, a jak ktoś przyjedzie do ASO i nudzi, to też założą - mnie to jeszcze nie dopadło, ale przed skończeniem gwarancji to zrobię żeby się później z tym nie bujać

                > No, nie zmienia to jednak nic w kwestii tego, że caddy to ciągle najlepszy wybó
                > r jeśli o auto tego typu chodzi. Wbrew pozorom mimo w/w problemów (z silnikiem
                > tylko i wyłącznie) z auta jestem zadowolony. Przy naprawdę dynamicznej jeździe,
                > bez oszczędzania silnika - w mieście auto spala maksymalnie 8,2 l/100km.

                to są usterki wieku dziecięcego i testujemy je na sobie, mimo wszystko gra jest warta świeczki, bo nie miałem wcześniej samochodu, który z włączoną klimą po mieście paliłby mniej niż 7 litrów i był dynamiczny jak ten (a to tylko 85KM)
                • ok_vip Re: Wujek Google wiedział... 19.05.12, 16:01
                  Zastanawiam się, czy serwisanci mojego VW czytają to forum:) - dzisiaj dzwonili do mnie z ASO z pytaniem czy będę mógł zostawić im auto na co najmniej 2 dni w serwisie (zamiast kilku godzin jak się umawialiśmy) - będą wymieniać właśnie łańcuch rozrządu + ewentualny osprzęt.

                  Wg słów serwisanta, mój model nie jest z wadliwej partii (tj. nie obejmuje go akcja serwisowa), ale stwierdzili, że tak jak w przypadku wadliwej serii - głośne dźwięki przy odpalaniu powoduje wydłużający się łańcuch rozrządu, walący w obudowę rozrządu.

                  Przyznać muszę, że podoba mi się takie podejście VW do klienta. Rzadko można spotkać się z tym, że ASO samo wyłapuje usterki i bez "przymusu" z góry chcą je naprawić (bo w końcu łatwiej byłoby zostawić sprawę - po kilku latach łańcuch w końcu by trzasnął. I to raczej po gwarancji).

                  No, zobaczymy tylko czy faktycznie będzie tak pięknie. Póki co jedyne problemy to ten z zanikiem mocy (rozwiązany) i właśnie metaliczne dźwięki przy odpalaniu. Niby nic, ale auto ma dopiero 35kkm...

                  Co do chorób wieku dziecięcego - masz rację. Ale ja mam autko z zeszłego roku - i o ile się nie mylę, silnik 1.2 TSI 105KM był już w sprzedaży od jakiegoś czasu - stąd liczyłem na to, że te "choroby" już wyleczyli.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka