Karambol

IP: 172.18.118.* 15.03.02, 12:47
Taka zabawa sie u nas wczoraj stala:

www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/images/pic1d.jpg
www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/pic1a.jpg
www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/pic1b.jpg
www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/pic2.jpg
www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/pic2a.jpg
www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/pic3a.jpg
www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/pic4a.jpg
www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/pic4b.jpg
www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/pic6.jpg
www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/images/pic7d.jpg
www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/pic7.jpg
www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/pic11.jpg

Ponad 120 samochodow sie zderzylo, 4 trupy, 37 osob rannych (kilka powaznie),
autostrada byla caly dzien zamknieta.
    • aram Re: Karambol 15.03.02, 13:26
      Rany! Najbliżej nas tak to możliwe chyba tylko w Niemczech, choć pamiętam, parę
      lat wstecz na naszej nibyautostradzie A4 wydarzyło się podobnie. We mgle udział
      wzięło ponad 130 aut.
      A na marginesie, dzięki - Marku - za obrazki z globalwioski. Masz zadatki na
      Maxa Kolonko ! Pozdrawiam. Aram
    • Gość: Pitz Re: Karambol IP: 157.25.125.* 15.03.02, 14:09
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      > Taka zabawa sie u nas wczoraj stala:
      >

      www.accessatlanta.com/ajc/metro/I75wreck/images/pic1d.jpg

      > Ponad 120 samochodow sie zderzylo, 4 trupy, 37 osob rannych (kilka powaznie),
      > autostrada byla caly dzien zamknieta.
      Przeciez pan Kazio to w 5 minutek wyklepuje i jazda na gielde!
      • Gość: Marek Re: Karambol IP: 172.18.118.* 15.03.02, 14:13
        O ile pamietam to w TV mowili ze dziewczyna wyszla z tego samochodu bez
        zadrapania - jakos nie chce mi sie wierzyc...
    • Gość: szatan Re: Karambol IP: *.pl 15.03.02, 15:56
      czy Bush nie planował jakiegoś kontrataku na jedno z państw "osi zła" w związku
      z tą tragedią?(zawsze parę ton broni mniej w magazynie, i trzeba wyprodukować
      nową...co za tym idzie praca dla ludzi i kasa, kasa, kasa)
      ...miało być śmieszne ale jak się słucha wypowiedzi Busha to można się czegoś
      takiego spodziewać...(ignorant[szczególnie polityczny] pełną gębą)


      nie wiem czy u was często takie historie się zdarzają ale jeśli tak to nie
      dziwię się że macie aż tak surowe ograniczenia prędkości....
      ...bo nie świadczy to dobrze o kierowcach(ich umiejętnościach)
      ...albo wcale nie podporządkowują się ograniczeniom
      ...albo są nieświadomi niebezpieczeństw

      albo o czym nie wspomniałeś była tragiczna pogoda(choć po zdjęciach wygląda że
      było pięknie i słonecznie)

      pozdrawiam

      P.S. napisz proszę coś o kulturze jazdy w Stanach bo z tego co słyszałem panuje
      zasada...chcesz zmienić pas> włączasz kierunkowskaz i zjeżdżasz...a czy komuś
      zajedziesz drogę, zmusisz do hamowania, ucieczki na inny pas to już pikuś...
      ...poza tym te liczne bezkolizyjne szkrzyżowania które rozleniwiają


      • Gość: Marek Re: Karambol IP: 172.18.118.* 15.03.02, 16:14
        Pogoda byla tragiczna - swit i gesta mgla (widocznosc do konca maski). Do pracy
        jechalem na dotyk. Oczywiscie wszyscy w taka pogode zapieprzaja jak glupi (70-
        80 MPH), szczegolnie ciezarowki. Ciekawostka jest to ze caly ten wypadek to tak
        naprawde 4 rozne wyadki. Zaczelo sie od tego ze podobno ciezarowa nie zauwazyla
        jakiegos samocodu i mu w dupe przywalila. Samochod poszybowal na druga strone
        autostrady i zderzyl sie czolowo z kims innym. W tym czasie ciezarowa stanela
        bokiem blokujac cala autostrade. Dalej juz mozna sobie wyobrazic...

        Zachowanie amerykanow na jezdni jest rozne. Tak jak w Polsce - zdarzaja sie
        szalency zapieprzajacy ile fabryka koni dala (a zwykle dala duzo), sa tez 100
        letnie dziadki sunace dostojnie lewym pasem ponizej limitu predkosci. Z tym
        zajezdzaniem nie jest tak zle, choc sie zdarza. Najbardziej nieuprzejmi i
        beznadziejni kierowcy to chinczycy, najmilsi sa goscie w drogich samocodach
        (podobnie jak w PL). Im wieksza ciezarowa tym bezczelniej sie ludzie pchaja.
        Przykladem moze byc wypadek mojej zony - jechala sobie Mitsubishi Eclipse a
        gosc Fordem Bronco wyjezdzal z domu. Popatrzyl w prawo i nic nie zobaczyl
        (patrzyl czy nie jedzie cos jego rozmiaru a nie jakies gowno rozplaszczone na
        jezdni) a nastepnie wyjechal prosto w drzwi Eclipse (wjechal prawie do polowy
        fotela pasazera - na szczescie pustego). Strasznie sie zdziwil ze cos bylo na
        jezdni. Potem policjantowi tlumaczyl ze on stal, a to moja malzonka jechala
        sobie bokiem i go walnela.
        • Gość: Michal Re: Karambol IP: *.telia.com 15.03.02, 20:11
          Marku fajne sa te Twoje posty.Swietnie sie oglada, szybko sprawnie.Te karambole
          sa przerazajace.Pzdr.Michal
          • Gość: Marek Re: Karambol IP: 172.18.118.* 15.03.02, 20:13
            > Marku fajne sa te Twoje posty.Swietnie sie oglada, szybko sprawnie.Te karambole
            > sa przerazajace.Pzdr.Michal
            Dziekuje Michale :)
            • Gość: ARAFAT Re: Karambol IP: *.vx.pl 15.03.02, 20:35
              Ostro ostro kiedy następne ciekawe newsy? Może jakiś etacik ci sprawimy? Ja tez
              jak wyjade globalwioski to postaram się wspomagac ciebie marku
              pozdrawiam
        • Gość: szatan Re: Karambol IP: *.pl 15.03.02, 22:01
          to średnio ciekawie było z tego co opowiadasz...
          powiedz mi Marku jeszcze jak jest z przestrzeganiem wyprzedzania z prawej(jak
          jest więcej pasów niż 2 za miastem to można na autostradzie?)
          - czy ludzie trzymają się zasady najwolniejszy na skrajnie prawy pas a potem
          według hierarchii?
          -ile "pod miastem" autostrada zyskuje pasów a ile zazwyczaj pasów posiada już
          dalej od miasta?

          czy na drogach tzw. wiejskich(czyli takich jak większość u nas) pas w jedną,
          pas w drugą mają zwyczaj się wyprzedzać...? ...bo jak rozmawiałem z Amerykanami
          którzy przyjechali nas tutaj "odwiedzić" to byli raczej przerażeni naszymi
          zwyczajami na drodze(szczególnie wyprzedzanie, także na trzeciego)...zapewniam
          że troszkę się napatrzyli bo byli w Warszawie, na Mazurach, w Wielkopolsce,
          w Krakowie, Oświęcimiu i parę innych ciekawych miejscowości,
          regionów....wszędzie samochodzikami.....(przekrój wieku od 10-60 lat i wszyscy
          byli zaniepokojeni przed każdą wyprawą w trasę)..

          pozdrawiam
          • Gość: Marek Re: Karambol IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 15.03.02, 22:20
            Gość portalu: szatan napisał(a):
            > to średnio ciekawie było z tego co opowiadasz...
            > powiedz mi Marku jeszcze jak jest z przestrzeganiem wyprzedzania z prawej(jak
            > jest więcej pasów niż 2 za miastem to można na autostradzie?)

            To na 2 pasach nie wolno z prawej wyprzedzac? Powaznie nie wiedzialem :) Zawsze
            to robie.

            > - czy ludzie trzymają się zasady najwolniejszy na skrajnie prawy pas a potem
            > według hierarchii?

            Absolutnie nie. Jak chcesz jechac szybciej to trzeba slalomem. A za slalom sa
            mandaty. Czasem na autostradzie tworza sie tzw. blokady - 3 samochody jadace
            rownolegle obok siebie na 3 pasach. Nikt nie doda gazu, trzeba czekac na gorke.

            > -ile "pod miastem" autostrada zyskuje pasów a ile zazwyczaj pasów posiada już
            > dalej od miasta?

            To zalezy od autostrady. Np. I75 w Atlancie ma do 12 pasow w jedna strone, poza
            miastem sie powoli zweza do 2 pasow (ale wlasnie ten kawalek do 3 powiekszaja),
            na Florydzie ma wszedzie 3 pasy conajmniej. 12 pasow robi wrazenie. Szczegolnie
            jak sie wlaczasz do ruchu a chcesz jak najpredzej dostac sie na lewy (tam jest
            taki specjalny pas dla samochodow z conajmniej 2 osobami w srodku - kompletnie
            pusty bo 99% samochodow ma 1 osobe w srodku)


            > czy na drogach tzw. wiejskich(czyli takich jak większość u nas) pas w jedną,
            > pas w drugą mają zwyczaj się wyprzedzać...? ...bo jak rozmawiałem z Amerykanami
            > którzy przyjechali nas tutaj "odwiedzić" to byli raczej przerażeni naszymi
            > zwyczajami na drodze(szczególnie wyprzedzanie, także na trzeciego)...zapewniam
            > że troszkę się napatrzyli bo byli w Warszawie, na Mazurach, w Wielkopolsce,
            > w Krakowie, Oświęcimiu i parę innych ciekawych miejscowości,
            > regionów....wszędzie samochodzikami.....(przekrój wieku od 10-60 lat i wszyscy
            > byli zaniepokojeni przed każdą wyprawą w trasę)..

            W ciagu 3 lat mojego pobytu tu manewr wyprzedzania wykonalem raz. Zwykle nie ma
            jak, bo linia podwojnie ciagla jest wszedzie. A swoja droga oznacza ona cos
            zupelnie innego niz w PL - np. mozna skrecic w lewo na linii podwojnie ciaglej.
            Ale wyprzedzac nie wolno. A poza tym wyprzedzanie z automatem do przyjemnosci
            nie nalezy.

            • Gość: szatan Re: Karambol IP: *.pl 15.03.02, 22:46
              Gość portalu: Marek napisał(a):


              > > to średnio ciekawie było z tego co opowiadasz...
              > > powiedz mi Marku jeszcze jak jest z przestrzeganiem wyprzedzania z prawej(
              > jak
              > > jest więcej pasów niż 2 za miastem to można na autostradzie?)
              >
              > To na 2 pasach nie wolno z prawej wyprzedzac? Powaznie nie wiedzialem :)

              mea culpa...chyba jestem zmęczony...ale na szczęście w kontekście kolejnego
              pytania zrozumiałeś o co mi biega... :)

              pzdr
              • Gość: Marek Re: Karambol IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 16.03.02, 04:24
                To w koncu wolno wyprzedzac prawym pasem czy nie? W Polsce o ile pamietam jest
                jakos tak ze na terenie zabudowanym chyba nie wolno jak droga ma tylko 2 pasy
                albo jakos tak. W USA tak nie ma (chyba). A sam egzamin na prawo jazdy to
                farsa. Pytania smiesznie proste, egzamin z jazdy tez. Moja zona zlikwidowala
                kilkanascie slupkow na placu manewrowym, a gdyby jej parkowanie tylem odbywalo
                sie w rzeczywistosci, to ucierpialyby samochody kilka przecznic dalej. I
                zdala. A potem sie dziwic ze ludzie zdumiewajace rzeczy na drodze wyprawiaja.
                Do najciekawszych pomyslow nalezy zawracanie na autostradzie - jedzie sie
                wolno lewym pasem i patrzy czy nie ma policji. Jak nie ma to robi sie skret w
                lewo, ostro po trawie i juz mozna jechac w druga strone. Innym genialnym
                pomyslem jest cofanie na autostradzie jak sie przejedzie zjazd. Bardzo czesto
                to widuje. Ale najlepszym pomyslunkiem wykazala sie kiedys pewna murzynicha
                ktora odkryla ze jest na wysokosci zjazdu a ma 5 pasow do zmiany. Po prostu
                sie zatrzymala na autostradzie, dala kierunkowskaz i przez te 5 pasow w
                poprzek pojechala (robiac niesamowity korek i zamieszanie).

                Na autostradzie mozna spotkac tez tzw. niespodzianki:
                - bieznik z kola ciezarowki ( spotkanie konczy sie zwykle oberwanym tlumikiem,
                podrapanym lakierem, lub kilkoma przebitymi kolami)
                - cala gore niewiekich, lsniacych i bardzo ostrych przedmiotow metalowych - 4
                gumy gwarantowane
                - kanapa skorzana na srodku pasa
                - materac do wielkiego lozka
                - choinka (przed swietami)
                - rower gorski
                - plonacy samochod (zdumiewajaco czesto sie je widzi - w ciagu trzech lat
                widzialem ich kilkanascie, ostatni kilka dni temu - wybuchl z wielka kula
                ognia)

                Wszystkie te rzeczy widzialem osobiscie, wiec nie sa to wyczytane historie.
                • Gość: AM Re: Karambol IP: *.dialsprint.net 17.03.02, 06:58
                  Te wszystkie karambole biora sie z tego, ze wy tam na poludniu nie potraficie
                  jezdzic w ciezkich warunkach :-))) . Zapraszam do dzungli NJ/NYC/Phili -
                  tydzien treningu w maksymalnym stresie i zero karamboli :-)) . Tu generalnie
                  jak jest mgla lub ciezki deszcz to wszyscy odskakuja od siebie na maksa i
                  predkosci spada ostro wdol. Ostatni powazny karambol zdarzyl sie w zimie 2000
                  w ciezkim sztormie sniegowym (90 samochodow 1 osoba zabita 10 rannych) przez
                  wyjatkowego dupka - gosc w 18-kolowcu gwaltownie zjechal z prawego paza na
                  mediane - powodujac gwaltowne hamowanie wszystkich na czterech pasach przy
                  niezwykle oblodzonej drodze. Bylem pare razy na Florydzie (okolice Orlando i
                  Tampy) i stwierdzam ze ludzie tam jezdza calkowicie bez pojecia - gdyby
                  przyszlo im jezdzic w NJ/NYC rozbili by sie po pierwszym dniu jazdy. Co do
                  dziwnych przedmiotow na drodze to osobiscie spotkalem:
                  - latajace drabiny na lewym pasie przy 75 milach
                  - postepujacy striptease - jechalem za samochodem z ktorego przez okno najpierw
                  wyleciala damska bluzka, pozniej para jeansow, nastepnie biustonosz i figi na
                  nastepnie po jakiej mili samochod skrecil na mediane i sie zatrzymal :-)))
                  - stado zywych kur okupujacych wszystkie pasy miedzystanowej I287 - obok
                  wywalonego trucka.
                  - stada grasujacych jeleni - w NJ to norma - sa wszedzie - chyba jest ich
                  wiecej jak ludzi :-))
                  - 4 szalonych rowerzystow jadacych pod prad na I78 (pozniej czytalem w gazecie,
                  ze to jacych nabuzowani prochami gowniarze zrobili zaklad jak daleko im sie uda
                  zajechac autostrada)
                  - dwoch czarnych biegaczy w srodku nocy biegnacych sobie skrajem mediany
                  zgodnie z kierunkiem jazdy na stanowej 202 - ktorych o maly wlos nie zabilem -
                  zobaczylem w ostatniej chwili odblaski na butach - ktorzy dodatkowo po
                  zatrobieniu na nich radosnie odmachali mi rekami
                  - kierowce 18-kolowca golego jak swiety turecki stojacego na stopniu swojej
                  maszyny i sikajacego na droge ( 2 w nocy na I287)
    • Gość: VAN Re: Karambol IP: *.vancouver35.dialup.canada.psi.net 17.03.02, 07:19
      Le
Pełna wersja